Parlament Europejski odrzucił projekt dyrektywy w sprawie praw autorskich w Internecie. Przeciwko zmianom protestowały podmioty działające w branży cyfrowej. Popierali je wydawcy prasy.

Projekt dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przygotowany przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego miał na celu dostosowanie przepisów prawa autorskiego do postępującej szybko rewolucji technologicznej mediów, szczególnie rozwoju Internetu. Najbardziej kontrowersyjne były artykuły 11 i 13 projektu. Pierwszy z nich przyznawał wydawcom prawa pokrewne, takie jak np. producentom muzyki i filmów. W myśl tych przepisów firmy, które wykorzystują treści w sposób komercyjny musiałby dzielić się zyskiem z ich twórcami. Art. 13 natomiast nakładał na serwisy internetowe obowiązek filtrowania treści pod kątem naruszania praw autorskich.

Zmiany te krytykowały podmioty działające w branży internetowej, np. stowarzyszenie Wikimedia, które zarządza internetową encyklopedią Wikipedia. Polska Wikipedia, podobnie jak kilka innych wersji językowych, była na kilka godzin wyłączona w ramach protestu przeciwko przepisom, „które zagrażają otwartości Internetu i swobodzie dzielenia się wiedzą” – jak uzasadniali na Facebooku członkowie społeczność polskiej wolnej encyklopedii.

Za dyrektywą stanowczo opowiedziała się Izba Wydawców Prasy.  Jej członkowie w specjalnym komunikacie napisali:  „Obecnie treści prasowe są bezprawnie kopiowane i udostępniane na stronach internetowych wielu podmiotów. Wydawcy i dziennikarze nie otrzymują należnych rekompensat, a większość wpływów z reklamy w sieci wędruje do światowych gigantów technologicznych, zwiększających swą atrakcyjność dzięki wykorzystaniu cudzych treści.” Zdaniem IWP rozwiązania proponowane przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego opierają się na sprawiedliwej zasadzie: „jeśli zarabiasz na cudzej twórczości, to podziel się zyskiem”. Bogusław Chrabota. prezes IWP i redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” pisał, że „dla wydawców i dziennikarzy ta dyrektywa to być, albo nie być”

W czwartek za przyjęciem projektu komisji prawnej głosowało 278 posłów PE, 318 opowiedziało się za jego odrzuceniem, 31 osób wstrzymało się od głosu.

- ­Żałuję, że większość posłów do PE nie poparła stanowiska, które ja i komisja prawna popieramy. Jest to jednak część procesu demokratycznego. We wrześniu wrócimy do tej kwestii, aby dokładniej się zastanowić i spróbować rozwiać obawy ludzi, a jednocześnie zaktualizować zasady dotyczące praw autorskich we współczesnym środowisku cyfrowym – powiedział po głosowaniu sprawozdawca projektu, niemiecki europoseł Axel Voss.

jka

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl