Związek zawodowy Wizja twierdzi, że ZUS podczas kontroli w telewizji publicznej wykrył, iż TVP przez cały czas płaci składki zusowskie za outsourcingowanych rok temu pracowników. Jeśli wiadomość się potwierdzi (tv zaprzecza, a ZUS nabrał wody w usta) to mamy następującą sytuację: TVP płaci składki za ludzi, którzy już nie są jej pracownikami, chociaż dla niej i w niej pracują.     

            Właściwie to właśnie reformowane przez nowego prezesa „Wiadomości” powinny polecić zbadanie tej sprawy jakiemuś swojemu reporterowi śledczemu jeżeli takowy jeszcze przetrwał na etacie. Pewnie nie, więc niech zlecenie weźmie jakiś reporter TVP zatrudniony teraz w Leasing Team, za którego składki być może płaci TVP. To byłoby ciekawe, bo ocierałoby się o szpiegostwo gospodarcze i to w wykonaniu podwójnego agenta. Reporter jako pracownik Leasing Team, na zlecenie TVP śledziłby finanse TVP i Leasing Team, co być może doprowadziłoby do wykrycia tajnego i może nielegalnego porozumienia zawartego przez jego pracodawcę z jego zleceniodawcą.

Wszystko to ów podwójny reporter robiłby oczywiście pod przykrywką jako uczestnik reality show „Reporter szuka żony” ukazując przy okazji kulisy produkcji programu, co jak wiadomo widzowie bardzo lubią, a co telewizji publicznej służy, bo pomiędzy sam show, a jego kulisy można upchnąć reklamy. A propos upychania. Oczywiście ukryta kamera i mikrofon to byłyby lokowane produkty, więc cała akcja opłacałaby się podwójnie. Może nawet potrójnie, bo taka ukryta kamera mogłaby na korytarzach na Woro ustrzelić celebrytów, a jak wiadomo nie ma nić fajniejszego jak pokazać znanych w sytuacji, co do której znani chcieliby by pozostała nieznana. No, ale może aż do tego by nie doszło, bo nowy prezes zapowiedział, że chce odtabloidyzować „Wiadomości”.

            Na razie się to udaje. Tabloidowych materiałów podobno mniej, a co za tym idzie widownia w zeszłym miesiącu spadła o 500 tys. Prezes zapowiedział, żeby się tym nie przejmować, bo bierze to na siebie, więc się nie przejmuję. Dziennikarze TVP też pewnie się tym nie przejmują, bo przecież nie pracują dla TVP tylko dla Leasing Team lub jeszcze dla kogoś innego. Niestety przejąć się może rada nadzorcza, albo programowa.

            Na przykład przewodniczący rady nadzorczej publicznego RDC Wojciech Borowik do tego stopnia przejął się wpisem na Facebooku red. naczelnej RDC Ewy Wanat na temat państwa Elbanowskich, że użył groźby niekaralnej czyli zapowiedział, że prywatnym wpisem zajmie się rada nadzorcza publicznego radia. Można domniemywać, że chodzi o ukaranie, ale nie autora groźby tylko wpisu. Do groźby niekaralnej, też grożącej ukaraniem, czyli wezwania zarządu do „podjęcia odpowiednich kroków” chciała się także posunąć część rady programowej RDC, ale była to część za mała i uchwała nie została przyjęta.

            Groźby niekaralne i karalne pod adresem dziennikarzy stały się ostatnio bardzo modne. Do prokuratury trafiło zgłoszenie o pogróżkach pod adresem reportera „Faktów” Jakuba Sobieniowskiego. Zarząd TVP grozi dziennikarzom odsunięciem od pracy lub zawieszeniem audycji jeśli nie wykażą się dostatecznym dystansem i obiektywizmem relacjonując kampanię wyborczą, a posłanka Krystyna Pawłowicz grozi szczególnie nielubianym przez nią dziennikarzom TVN i TVP odesłaniem na studia u o. Rydzyka.

            Do tego grona grożących dołączyła też Joanna Lichocka, tydzień temu jeszcze dziennikarka i członek zarządu warszawskiego oddziału SDP, a obecnie kandydatka na posłankę z listy PiS. Rozdrażniona serią antenowych wpadek Hanny Lis nasza koleżanka stwierdziła: „Kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie ta „gwiazda” intelektualna kosztuje TVP. Mam nadzieję, że przyszłe władze TVP rozliczą władze PO-PSL-SLD za zawieranie kontraktów z panią Lis”.

Hmmm, a ja miałem nadzieję, że gdy już jakiś członek władz SDP pójdzie w politykę to zajmie się przede wszystkim finansowaniem mediów publicznych i odpartyjnieniem ich władz. Miałem nadzieję, ale tym razem nadzieja umarła pierwsza i to jeszcze przed wyborami.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl