Zgooglowałem hasło: „wychodzi ze studia” i wyszło tak: „Mastalerek wychodzi ze…”, „Cymański wychodzi…”, „Kukiz wkurzony wychodzi...”, „Kora wychodzi…”, „Staniszkis wyszła…”, „Łukasz Warzecha wychodzi…” i wreszcie „Piotr Skwieciński wyszedł z Loży Prasowej”.

            To ostatnie wydarzenie jest jeszcze ciepłe. Skwieciński (wSieci) wyszedł po tym jak Paweł Wroński (Gazeta Wyborcza) postanowił sprowadzić argumenty tego pierwszego do absurdu (co jest dopuszczalne) i wcisnąć mu „dziecko w brzuch” czyli przypisać mu poglądy, których nie głosi (co jest niedopuszczalne). Niedopuszczalne zwłaszcza dlatego, że wśród tych „wciśniętych” poglądów znalazł się zarzut obojętności na fakt, że część nielegalnych migrantów w drodze do Europy tonie w Morzu Śródziemnym.

            No więc spostponowany Skwieciński wyszedł, a Wroński słowami „proszę bardzo” nawet go do tego zachęcał przejmując na chwilę role prowadzącego audycję. Tymczasem prowadząca, ale nie panująca nad sytuacją Małgorzata Łaszcz poprowadziła rozmowę dalej. Jak to w telewizji, bo to tylko show, a wiadomo, że the show must go on. Potem można będzie podliczyć na ile skandal przełoży się na ilość kliknięć, cytowań, wzmiankowań, komentarzy, omówień… jednym słowem jaki jest „ekwiwalent reklamowy” tej zadymy.

            Swoistą promocję zorganizowało sobie też „Radio dla Ciebie” zwalniając dyscyplinarnie redaktor naczelną Ewę Wanat, za jej facebookowy wpis na temat „stopnia rozgarnięcia” dzieci państwa Elbanowskich. Sarkastyczny wpis rzeczywiście był mało finezyjny, ale jak na polskie standardy nader łagodny. Gdyby można było zwalniać dyscyplinarnie za wygłaszanie obraźliwych opinii naszych parlamentarzystów to Sejm już w trzy miesiące po wyborach liczyłby jedynie połowę składu, a i to tylko dlatego, że ta pozostała połowa nie ma po prostu nic do powiedzenia. No ale Wanat nie jest posłanką tylko byłą już red. nacz. RDC. Teraz o tym na ile prywatne są facebookowe wpisy osób publicznych i czy mogą być podstawą do dyscyplinarnego zwolnienia zadecyduje sąd pracy.

            Co ciekawe naczelna, która podwoiła słuchalność RDC od dawna leżała radzie nadzorczej i programowej na wątrobie. Najpierw próbowano ją utemperować za brak kolęd w okresie Świąt, a wreszcie dostało jej się za elbanowski wpis. Dostało się, bo sprawę nagłośnił Wojciech Borowik szef rady nadzorczej, a jednocześnie prezes… Stowarzyszenia Wolności Słowa. Zobaczymy czy lepszą promocję RDC zorganizowała była już naczelna, czy trwające władze spółki.

            No dość już o sprawach poważnych. Na koniec czas na jeszcze poważniejsze.

            We wtorek „Gazeta Wyborcza” doniosła, że czeska policja imigracyjna zatrzymała w nocy „47 uchodźców. Zatrzymani to 42 Syryjczyków, 23 Afgańczyków, 13 Irakijczyków i trzech obywateli Bangladeszu”. Niby to tylko pomyłka, ale doskonale obrazuje stan medialnej i tej całkiem oficjalnej dezinformacji oraz niewiedzy na temat sytuacji na granicach Starego Kontynentu.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl