08 września 1877 r. 139 lat temu! To był ostatni dzień, kiedy polskim dziewczynkom: Barbarze Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej ukazała się na klonie, naprzeciwko gietrzwałdzkiego kościoła, Matka Boska. Każdego roku, w pierwszą niedzielę po ósmym, odbywa się duży odpust. W 2016 r. było 11 września.

A wtedy Pani jaśniejąca na drzewie przychodziła bardzo długo, bo od 27 czerwca. Niemalże 2 i pół miesiąca. I dziewczynki na pytania dorosłych, co mówi, najpierw odpowiadały: przemawia do nas po polsku! Gietrzwałd na Warmii był od 1772 r., od pierwszego rozbioru pod zaborem pruskim. Wtedy też Warmia przestała być częścią Korony Polskiej. Jedynym językiem urzędowym był niemieckim. Polskim dzieciakom, które w domu mówiły po polsku zakazywano tego w szkole! A tu taki Cud! Matka Boska-Jam Jest Niepokalane Poczęcie- prosiła o jedno: módlcie się codziennie na różańcu. Nie zapominajcie o tej modlitwie!

W dziejach Warmia i Olsztyn najdłużej należały do Polski. Gdyż: okres między 1466, a 1772 (I rozbiorem Polski), czyli 306 lat plus 71 (1945-2016) w sumie 377 lat (do państwa krzyżackiego Olsztyn należał od 1243 do 1466, czyli 223 lata, a do Prus i Niemiec: od 1772 do 1945, czyli 173 lata).

Ówczesny proboszcz Augustyn Weichsel, Niemiec sprzyjał Warmiakom-Polakom i ich modlitwie do Najświętszej Panny. Taka wieść o tym niesłychanym cudzie szybko dotarła do Polaków rozsianych we wszystkich zaborach! Przecież im tak był potrzebny ten jeden wspólny język, którego zaborcy starali się ich na różne sposoby pozbyć. A tu jeszcze zalecenie od Matki Boskiej: garnijcie się do mnie, ja chcę Was  okryć  swoim płaszczem, nie opuszczę Was. Z roku na rok przybywało pielgrzymów ze wszystkich stron, skąd mogli przybyć Polacy.

Objawieniom gietrzwałdzkim nadał szczególne znaczenie i związał je z sytuacją narodu polskiego błogosławiony kapucyn o. Honorat Koźmiński z Zakroczymia (1829-1916). W swoich wystąpieniach podkreślał, że wydarzenia z 1877 roku są dowodem błogosławieństwa i łaski, nadanych Polakom. "Nigdy nie słyszano jeszcze, aby tak długo i tak przystępnie i do tego w sposób tak uroczysty ukazała się Matka Boża".

Za sprawą poety Andrzeja Samulowskiego 6 kwietnia 1878 roku otwarta została w Gietrzwałdzie księgarnia polska. Prowadził ją na początku wraz ze Stanisławem Romanem. To on w korespondencjach do gazet Pomorza i Wielkopolski zachęcał rodaków do pomocy w pracy narodowej na Warmii. Wraz z Janem Liszewskim i Franciszkiem Szczepańskim doprowadził Samulowski do założenia "Gazety Olsztyńskiej", której numer okazowy z datą 25 marca 1886 roku został wydrukowany właśnie w Gietrzwałdzie. Założył tu również w 1892 roku Towarzystwo Ludowe pod wezwaniem św. Wojciecha, angażował się w walce o głosy dla polskiego kandydata w wyborach do parlamentu pruskiego Za sprawą poety Andrzeja Samulowskiego 6 kwietnia 1878 roku otwarta została w Gietrzwałdzie księgarnia polska. Prowadził ją na początku wraz ze Stanisławem Romanem. To on w korespondencjach do gazet Pomorza i Wielkopolski zachęcał rodaków do pomocy w pracy narodowej na Warmii. Wraz z Janem Liszewskim i Franciszkiem Szczepańskim Samulowski doprowadził do założenia "Gazety Olsztyńskiej", której numer okazowy z datą 25 marca 1886 roku został wydrukowany właśnie w Gietrzwałdzie. Założył tu również w 1892 roku Towarzystwo Ludowe pod wezwaniem św. Wojciecha, angażował się w walce o głosy dla polskiego kandydata w wyborach do parlamentu pruskiego.

Zawsze uroczyście obchodzone były okrągłe rocznice objawień gietrzwałdzkich. W 1927 roku na pięćdziesięciolecie 8 września, przybyło wielu pielgrzymów. W warszawskim Archiwum Akt Nowych zachowało się doniesienie konsula olsztyńskiego Filipa Zawady z 18 września 1927 roku. Zawiera ono informacje, że z Polski przyjechało wówczas ponad 1500 osób. Pomorskiej pielgrzymce towarzyszył, wywodzący się z Sząbruka ks. Franciszek Rydziewski, wtedy prefekt w gimnazjum męskim w Tczewie.

Pielgrzymów przyjmował tuż za granicą w Iławie pracownik konsulatu Władysław Pieniężny i kierował wprost do Gietrzwałdu. Kazanie w języku polskim na cmentarzu przykościelnym wygłosił ks. Walenty Barczewski. Następnego dnia ks. Jan Hanowski, wówczas dziekan olsztyński, zaprosił wszystkich duchownych do Olsztyna. Na tym spotkaniu ks. Antoni Baranowski z Sząbruka zaapelował o uwzględnienie w większym zakresie języka polskiego w pracy duszpasterskiej na południowej Warmii. Konsul uznał spotkanie kapłanów z kraju z duchownymi warmińskimi za nadzwyczaj pożyteczne. Także po 1945 roku tłumnie gietrzwałdzkie sanktuarium odwiedzał miejscowy lud.

Zawsze, niezmiennie liczyło się tu w Gietrzwałdzie, w czasie odpustu, polskie słowo podawane w kazaniach. To po nie też przyjeżdżali tu tłumnie Polacy, ono ich mocno krzepiło.

To ta mowa za pośrednictwem Matki Boskiej była najsilniejszym spoiwem. Jak pisał wielki poeta warmiński Andrzej Samulowski:

Ta wiadomość prawie cudem

Rozeszła się między ludem,

Wszędzie słychać taką mowę;

Na Warmiji cuda nowe.

Melchior Wańkowicz też włączył gietrzwałdzkie dzieje w reporterskim „Na tropach Smętka”:

„Gdzież, jak nie tam, znajdziemy Legendę, która się staje Prawdą, i Prawdę, która jest Legendą.

I gdy już podchodzimy blisko-na szyldzie-jak umowny znak, jak ryba starochrześcijańska, wita nas polski napis: „Księgarnia”.

Tedy bez żadnych ogródek wchodzimy z „pochwalonką”.

Odpowiada nam siwa, rześka staruszka.

Pani Samulowska.

To słowo-to cały dźwięk półwiecza.

Jak kiedy z odłupanej bryły widzisz warstwy, które ją w historii tworzyły, tak i z jej życia widać dzieje polskiej Warmii...

Oznaczonego dnia, ósmego września spłynęło do Gietrzwałdu pięćdziesiąt tysięcy pielgrzymów ze wszystkich stron dawnej Rzeczypospolitej. Osobliwie dużo było wilnian. Ludzie przybywali z Królestwa, spod Przasnysza i Myszyńca...

Z  listu z Olsztyna, który otrzymałem w Warszawie w 1935 r.:

Tegoroczny odpust 8 września był wielkim świętem polskości. Spłynęło 60.000 ludzi i rozległ się śpiew polski-po raz pierwszy od 30 lat. Ludzie śpiewali całą duszą, aż drżały ściany kościoła”.

11 września 1977 odbyły się, poprzedzone IV Ogólnopolskim Kongresem Mariologicznym, uroczystości 100-lecia objawień Matki Bożej, którym przewodniczył Ks. Karol Kardynał Wojtyła, metropolita krakowski. W tym dniu Ks. Biskup Józef Drzazga, biskup warmiński, uroczyście zatwierdził kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.

2 lutego 1970 roku Papież Paweł VI nadał kościołowi w Gietrzwałdzie tytuł i godność Bazyliki Mniejszej.

W tym roku kazanie głosił Abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita ryski. Jego słowa niosły się po gietrzwałdzkich wzgórzach i dolinach. Piękną polszczyzną wskazywał jak na Łotwie następuje powrót do Wiary, po wielu latach ateizmu. Jego  wystąpienie przypomniało, iż od 1566 Ryga, z powodu sekularyzacji, przestała być stolicą  archidiecezji, do której należało też biskupstwo warmińskie od 1243 r. Było to 450 lat temu. Wtedy Warmia uzyskała prawo egzempcji-podlegała bezpośrednio Rzymowi. Papież Jan Paweł II, gdy był w Olsztynie odwoływał się do Świętej Warmii, która nie poddała się Reformacji.

W tym roku „gorąca” jesień na Warmii! Mija 500 lat od przyjazdu Kopernika na stałe w roli administratora dóbr kapitulnych do Olsztyna (w 1516 r.) oraz 550  rocznica II  pokoju toruńskiego, od kiedy  Warmię złączono z Polską. Urząd Miasta zapowiada ciekawe sesje popularnonaukowe. Zapraszamy do Olsztyna, nad Łynę.

 

                        Andrzej Dramiński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl