Władza może zrobić wszystko. Może sobie przywłaszczyć dom. Może na pięknym zabytku królewskiego szlaku stawiać blaszane kurniki (na przykład na hotelach Bristol i Europejskim). Może w mediach opowiadać głupoty od śniadania do ziewania- mówić, że daje gdy odbiera, obiecywać gruszki na wierzbie.

Władza jest od wyborów do wyborów. Tuż po elekcji nie martwi się co będzie potem. Potem jest daleko- trzy, cztery a nawet pięć lat. Można się w tym czasie nagadać, najeździć oraz utyć cieleśnie i finansowo. „Na władzę nie poradzę”- mówi złodziejaszek nawiedzony przez inspektora policji w „Vabank” Machulskiego.

Dobrzy tekściarze trafiają w sedno jednym ciosem. ZAIKS broni interesów artystów, więc władza mu dowala. Dziennikarz, pisarz, który się sprzedaje za awans i pieniądze to szmata, którą nie należy nawet butów czyścić. Ale niestety jak świat światem, tak było i będzie. Wprawdzie lizusy nie dominują, ale i tak często występują. To samorodki, wylęgają się bez proszenia. Często powodem jest zwykła nędza, ale też i wrodzone draństwo.

Władza używa klakierów instrumentalnie. Popiera dopóki liczą się w odbiorze. Ale kołdra krótka, kasa wysycha więc z rozdawnictwem synekur nie może władza działać pochopnie. Jeśli chce dać, musi komuś zabrać. I tak trwa karuzela- temu rąsia, a tamtemu kopa. Wyrzuceni pozostają z otwartymi ze zdziwienia gębami: za co to? Przecież tak wiernie służyłem! Przypominam więc o czym wiadomo: to już Pan Bóg powiedział Styce- „Ty nie maluj mnie na kolanach, ty mnie maluj dobrze”.

U nas do władzy dostać się- jak to wszędzie- również jest trudno. Ale trudniej ma władza, szczególnie już społeczeństwo, by się od „wybrańca” odczepić. Nie wraca on z reguły do poprzednio uprawianego zawodu bo albo go w ogóle nie ma, albo zupełnie zapomniał co mu nauczyciele w głowę wbijali. Zresztą do czego tu wracać? Do tych nędznych pieniędzy wyrobnika?

Administracyjne tłumy, kilka niepotrzebnych ministerstw, parlamentarzyści z partyjnych list, którzy ze swoim terytorialnym elektoratem mają tyle wspólnego ile ich diety pobierane ustawowo z zasadą „jaka praca taka płaca”. Oni zresztą zazdrośnie łypią na eurodeputowanych. Tam dopiero są pieniądze. Przy okazji pojeździ się- tam i z powrotem i poziewa na wielkiej sali bo gadulstwo dominuje.

Ciekawe, czy gdyby zabrać te ogromne apanaże, kochaliby nadal swoją ojczyznę jako wolontariusze. O warcholstwie naszych dziadów napisano stery książek. Teraz zresztą nikt tego nie czyta. Za to możemy sobie wyobrazić jak historia w przyszłości obejdzie się z dzisiejszymi marnotrawcami naszej gospodarki, „patriotami” wykorzystującymi podatkowe raje i zwykłymi bezczelnymi złodziejami, którzy rozkradli i roztrwonili dobro z trudem zbudowane przez społeczeństwo. Przychodzą po nich teraz chłopcy w kominiarkach.

Reporter telewizyjny grzecznie pyta starszego pana z gwiaździstą chorągiewką, który dzielnie idzie Marszałkowską, by posłuchać zdartej schetynowej płyty. Reporter pyta bardzo uprzejmie ale pan nic mu nie chce powiedzieć, jest wręcz bardzo niegrzeczny, a nawet „bojowy”. Potem na dużym placu wśród wyznawców swojej partii słucha ów Pan pięciu zdań powtarzanych w kółko przez lidera

Tłum wali na dworzec, bo przyjechał unijny teraz facet, który nie bardzo wie gdzie jest jego fatherland. Facet zapomniał kto chciał zlikwidować Polaków i kto napadł na Polskę. Krętactwo płynące z zachodu staje się już nie do zniesienia. Mordercy występują w roli ofiar, a ofiary mają tego słuchać pokornie. Zakłamane muzeum II Wojny Światowej miało powstać za nasze pieniądze. Facet przyjeżdża pociągiem niczym Paderewski. Fakt, że ten kto wywołał ten przyjazd, postąpił głupio. Przeciwnie doradcy Tuska, gdy były premier został wezwany przez prokuratorów, od razu zorientowali się, że można zrobić z tego niezłą szopę propagandową. A wystarczyło nie Donalda wzywać, ale wysłać do niego prokuratora. Śmieszno i straszno. Były premier i jego zwolennicy zrobili swoje. I bardzo się cieszą.

Oczywiście każdemu wolno walczyć o własne interesy. Póki ci, którzy myślą dobrze o swojej Ojczyźnie i troska o nią jest dla nich ważniejsza niż Europa- stanowią większość w naszym kraju. Jeśli nie będziemy robić błędów na pewno tak dalej będzie.

 

16.05.2017

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl