-Duch rycerstwa odżywa-stwierdzał na konferencji Sławomir Sadowski, wicewojewoda warmińsko-mazurski. – Mało tego. Mamy szansę by tu na polach grunwaldzkich stworzyć wręcz Centrum Rycerstwa Europejskiego.  Przecież tu w lipcowych dniach, co roku około piętnastego  przybywa  ponad  100.000  widzów chcących przeżyć tę niezwykłą inscenizację bitwy

Skąd  aż  taki entuzjazm?  Jest on w pełni uzasadniony. Nie tak dawno, bo w  artykule „Wciąż przegrywamy pod Grunwaldem?” opublikowanym na sdp.pl 29 lipca 2016 r.  krytykowałem stan tamtejszego muzeum: za małe, schowane za skarpą, nie ma żadnego efektu, słowem ubogo i źle.  Teraz  to  wszystko ma się gruntownie zmienić. Jak?

Patryk Kozłowski, radny wojewódzki, a  zarazem wicedyrektor Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku:

-Już niedługo będzie tu muzeum całoroczne, a nie tylko sezonowe-informował. -Dysponujemy opinią  Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  A  pieniądze, konkretnie 22 mln  zł  otrzymamy z  Ministerstwa  Rozwoju.  Oczywiście, to, co widać  teraz, to  raczej taki „mały ogryzek”.  To nie jest to o co nam chodzi  i jak powinniśmy potraktować jedno z najważniejszych wydarzeń średniowiecza, a na pewno najistotniejsze tu w naszym regionie. I w tej części Europy.

Za  tę kwotę ma powstać  wizytówka województwa warmińsko-mazurskiego.  Byłem na Polach  Grunwaldzkich w  końcu maja.  Poza  parkingiem (trzeba płacić od razu 7,- zł, nie ma mowy o zaparkowaniu gdzieś obok, bo wszystkie wjazdy zastawione kamieniami),  jest obok mini  centrum handlowo-gastronomiczne. To tak na przywitanie.  Potem ścieżka obok której  rzucono głazy z  Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie odsłoniętego w 1910 r. w 500 rocznicę bitwy  (kamienie z oryginalnego pomnika, dziś w stolicy Małopolski jest on całkowicie odbudowany) Dalej na wzgórzu  16  masztów, pomnik z  oczami  rycerzy  spoglądających na wrogów, makieta z  dokładnym wyjaśnieniem, gdzie były  nasze i  krzyżackie chorągwie  i  to  ubogie muzeum.  Od  strony makiety w  ogóle go nie widać, bo na inscenizację bitwy  można spoglądać z  mini amfiteatru. Dopiero, gdy się zajdzie od tyłu jest  wejście do muzeum.

-To nowe ma być w pełno nowoczesne, multimedialne-stwierdzał P. Kozłowski. -Chcemy w  pełni oddać  to, że w  1410 roku był początek końca  Zakonu Krzyżackiego.

-To będzie  też  ważny element  wychowania  patriotycznego-dopowiadał wicewojewoda.

By  sprostać najwyższym wymaganiom trzeba będzie poprawić i uzupełnić plan, który  powstał w  2010 r  w  pracowni w  Elblągu.  Trzeba koniecznie dodać, że  w  obecnym muzeum, niestety o  stanowczo zbyt małej powierzchni, nie można pokazać wszystkich artefaktów.  Obecnie  jest  eksponowanych  jedynie  40 procent  tego, co udało się tutaj znaleźć. A  na  pewno w  ziemi jest jeszcze  wiele innych,  dotąd  nie odkrytych.  W  końcu  bitwa Pod  Gruwaldem była bardzo krwawa, wielu wojów  poległo i  dziś dokładnie nie wiemy, co jeszcze uda się odkryć?

Właśnie w tym roku  mija 20-lecie,  gdy  na Polach Grunwaldzkich odbywają się  inscenizacje.  Z  roku na rok są  one coraz większą  atrakcją. Wiesław Kasprzyk, Wójt  Gminy  Grunwald z siedzibą w  Gierzwałdzie zapowiada też, że  organizacja tak się poprawiła, iż nie  ma  tak wielkich problemów z opuszczeniem tego miejsca, jak to było kilka lat temu.

Jest  zatem  bardzo duża  szansa, że  jak  to  zapowiadał wicewojewoda właśnie tu w Grunwaldzie może  być  faktycznie  wielkie  centrum średniowiecznego rycerstwa, a  i gości chcących  zobaczyć i to niezwykle muzeum  i  pokazy dawnych walk rycerskich będzie przybywało. W  końcu  etos rycerski w znaczeniu walk w średniowieczu jest coraz popularniejszy w Europie. A  samo zmodernizowane muzeum będzie także na pewno wielką atrakcją, gdyż za te pieniądze  uda  się zrobić  taką  wystawę by nie tylko oglądać,  ale  także  dotykać  eksponaty

(oczywiście  odpowiednio wykonane kopie, oryginałów się nie dotyka).  Takie są  teraz  ponoć  europejskie  standardy.

Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej od lat ma ”cichego” konkurenta w postaci Interaktywnego Muzeum Państwa Krzyżackiego w Działdowie. Czyli 45  km od Grunwaldu.  Mnóstwo gości przybywa  ściągniętych tu  nowoczesnością tego pomysłu.

W pierwszej sali dowiedzieć się można o historii powstania i ekspansji Państwa Krzyżackiego, kolejna opisuje życie codzienne w czasach Zakonu. Trzecia sala poświęcona jest technice wojskowej, gdzie odtworzono klimat średniowiecznego pomieszczenia odsłaniając ceglane ściany oraz sklepienie kolebkowe. Tutaj też umiejscowione są fotoplastykony. Sala czwarta w całości poświęcona jest bitwie pod Grunwaldem oraz schyłkowi Państwa Krzyżackiego. Ekspozycja w sali piątej to przede wszystkim materiały audiowizualne, zaś na poddaszu znajdą się stanowiska dla zajęć praktycznych dla dzieci: z archeologii eksperymentalnej- poszukiwanie „skarbów”, poznawanie kopii uzbrojenia, komiksy na ekranach dotykowych, stroje z epoki, muzyka średniowieczna, animacje scen batalistycznych i wyświetlanie filmów w „hełmie” projekcyjnym przedstawiającym wirtualną rzeczywistość świata z epoki”, zdjęcia interaktywne - szufladki z zamkami, puzzle itp.

Dobrze byłoby gdyby odnowione  Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej „przebiło” to „krzyżackie” w Działdowie.  I  firmą  nowoczesnej ekspozycji, atrakcyjnością eksponatów  i  liczbą  odwiedzających gości.  A  w połowie lipca, jak każdego roku, zapraszamy pod Grunwald na inscenizację, pokazy walk średniowiecznych rycerzy. Jest wielu gości z różnych części Europy.

 

                        Andrzej Dramiński

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl