Jakiś czas temu nagrywałem dla Radia Lublin rozmowę z Krzysztofem Skowrońskim, prezesem SDP, twórcą mediów Wnet. Wśród pytań o reformę mediów publicznych, problemy ze ściągalnością abonamentu, padło też to dotyczące stanu polskiego dziennikarstwa. Sam się łapię na tym, że zbyt często na nie narzekam. Bo teksty słabe, płace niskie, prestiż prawie żaden. I trochę w takim nastroju padło moje pytanie o stan naszego zawodu. Wtedy Krzysztof przyznał, że może się wydawać, że nie jest z polskim dziennikarstwem najlepiej, ale – przy wszystkich rozterkach, mankamentach, czy patologiach – wystarczy poczytać teksty, które spływają każdego roku na konkurs dziennikarski SDP.
I rzeczywiście. Sięgnąłem ostatnio do wydawanej przez SDP publikacji z najlepszymi materiałami z kolejnych edycji. Wśród egzemplarzy, które posiadam zostały mi już tylko zbiory nagrodzonych z 2012 i świeżo zdobyty z 2016 roku. Reszta gdzieś krąży wśród znajomych dziennikarzy.
Sięgnąłem znów do tych tekstów. I poczułem wstyd. Za ciągłe narzekania, za krytykę, za coraz mniej nadziei. Bo te materiały, a głównie przejrzałem teksty – są po prostu świetne warsztatowo i przejmujące. Ważne. Dociekliwe. Dogłębnie analizujące.
A co jeszcze bardziej budujące, wśród nagradzanych są coraz młodsi dziennikarze. Ludzie doskonale wykształceni i ciągle się rozwijający. I mimo to stawiający na media i dziennikarstwo.
Co ciekawe, wśród rzeczy ważnych dla nich, wymieniają odwagę, rzetelność, dążenie do poznania prawdy. Jest więc konkret. Nie ma „misji”, która już dziś nic nie znaczy, przestała być słowem-wytrychem. I dobrze. Dziennikarstwo ma bowiem trzymać się konkretów, faktów, szanować odmienne opinie, analizować i wyciągać wnioski.
I tak się dzieje. Przynajmniej jeśli przeczytać ostatnio nagradzane teksty. I nawet jeśli są one dziennikarskim świętem, ucztą, niewielkim procentem doskonałości w dość ponurej rzeczywistości i codzienności, to warto podążać tą drogą. Dla tych perełek właśnie, które sprawiają, że – moim zdaniem - jest wciąż jeszcze nadzieja w dziennikarstwie.
A swoją drogą, zdaje się, że już niedługo zostanie ogłoszona kolejna, 25. edycja o Konkursu o Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Liczę, że jurorzy będą mieli zatrzęsienie dobrych materiałów dziennikarskich, a zwycięzcy i wyróżnieni po raz kolejny przywrócą wielu niedowiarkom takim jak ja, wiarę w sens istnienia tego zawodu. Nie mogę się tego doczekać.
Tomasz Nieśpiał

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl