Topnieją szeregi, więc SDP szuka ratunku w imporcie. Udało się trochę. Jest w zarządzie Aleksandra Rybińska. Wędkę zarzuciła – obecna sekretarz generalna SDP - Jadwiga Chmielowska. A potem poszło szybko. Tuż po przyjściu po raz pierwszy na ulicę Foksal poliglotka została wybrana skarbnikiem SDP. I o dziwo zgodziła się, choć na razie nie ma przecież pojęcia o finansach SDP. Na pewno jednak szybko się nauczy podliczania słupków naszych wydatków. A że kształcona była w Niemczech na pewno będzie dokładna. A ze sprawiedliwością to się okaże.

         Mamy teraz niezłą wolność prasy w Polsce nad czym czuwa pani redaktor doktor nauk zresztą. Gorzej z tą wolnością w samym SDP. Skrytykowałem naszą władzę i już prezes strącił mnie z pozycji sekretarza generalnego. Prawda, że większość kolegów w zarządzie głównym to zaakceptowała, więc nie ma co podskakiwać. No cóż, dziennikarz to saper, gdy się pomyli to już po nim. Tyle że pozostawione bezkarnie niewypały mogą w każdej chwili wybuchnąć. Nie martwię się oczywiście zbytnio, bo wiem, że moja krzywda w dobro się odwróci, a przecież zło dobrem trzeba zwyciężać. Teraz koleżanka Chmielowska będzie już przebywała permanentnie w stolicy, no i trudno, że tam na Śląsku po niej jako wiceprzewodniczącej oddziału SDP się zapłaczą.

         Tymczasem my SDP-owcy przekonamy rychło zagranicznych dziennikarzy robiąc krucjatę po ich stolicach. Dzięki perswazji naszych członków i zaproszonych spoza Stowarzyszenia kolegów, za pieniądze podatników, dowiedzą się niedowiarki, że w Polsce jest znacznie lepiej niż oni o nas piszą. Na pewno owi rychło przejrzą na oczy. Drużyna pouczająca kolegów zza granicy to skład doborowy i na pewno bardzo dobrze się przygotują, bo misja honorowana jest przyzwoicie. Czekamy więc na artykuły o Polsce nie takie jak kłamstwa w Gazecie Wyborczej, a jeśli już krytyczne, to konstruktywne.

         Ja też niegdyś narzekałem. No, ale młody jestem to mam jeszcze czas się wykazać. Zresztą dziarsko idzie robota, bo i zadań niemało przed zjazdem programowym, który już za 2-3 miesiące. Młodzi stażem we władzach SDP – koleżanki i koledzy – szybko zrozumieją kto tu rządzi. Porządek musi być. Na pewno wkrótce przybędą nam świetnie wyszkoleni dziennikarze i Stowarzyszenie będzie się troszczyć o ich byt i bezpieczeństwo zawodowe. A także o zarobki. Bo to walka najtrudniejsza i będzie najważniejsza.

         Dziś atakują nas nie tylko służby specjalne, mafia, niedobitki platformy. Choć robią to zupełnie nienowocześnie, groźne są dotychczasowe rokowania jeśli chodzi o przyszłoroczne samorządowe zwycięstwa wyborcze. Otóż w Warszawie mimo tego okropnego paskudztwa reprywatyzacyjnego, o którym cieknie z ekranów, zdecydowanym liderem okazuje się być Rafał Trzaskowski. W Krakowie nadal prowadzi ten straszny Jacek Majchrowski, a w Poznaniu również straszyć będzie Jacek, tyle że Jaśkowiak. Dziwne to, bo nasza koleżanka Jolanta Hajdasz postraszyło go przecież świętą figurą, która ma stanąć w centrum miasta.

         Tak więc po reanimacji SDP ma bardzo wiele do zrobienia. Wszystko ku chwale Ojczyzny i z troską o żurnalistyczną brać. Niektórzy tak już mają, że uważają iż nigdy nie będzie lepiej, ale tylko gorzej. Ja do takich nie należę.

 

 

                   1 XII 2017                              Stefan Truszczyński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl