Polityczny hejt po stronie opozycji datuje się od października 2015 r. Do tej pory nie ma ogłoszonego programu na przyszłość

żadnej z tych partii, czy działań wyprzedzających ich planowe działania w przyszłości.
„Tamci wygrali, PiS zwyciężył”! Ta przerażająca myśl stała się przyczyną wprowadzania nienawiści do Polaków i narodu od jesieni 2 lata temu. Opozycja zamiast „iść demokratyczną”  drogą i zaprezentować swoją wizję, program (tak program!), pokazać polityków-lokomotywy (obecny kandydat (p)oważnej (o)pozycji na Prezydenta Warszawy pokazuje, że brakuje temu ugrupowaniu wyrazistych i koniecznych postaci), bo tak powinna do siebie przekonać wyborców jesienią 2019  r., zaczęła od  fatalnego falstartu.
Podejmowano różnorodne próby. Zaczęło się od jeżdżenia do Brukseli i Strasburga i poniżającego polskich polityków (sami się o to prosili) witania się z funkcjonariuszami Unii Europejskiej. Tak jakby ci ostatni mieli oni czarodziejską różdżkę i jednym jej machnięciem mogli zanegować wynik parlamentarnych wyborów w Polsce.  Żadne czary-mary nie pomogły.  I posłowie (p)oważnej (o)pozycji przyjechali do kraju z kwitkiem. Wyborcy im to zapamiętają. Sami siebie „spalili” żebrząc pomocy za granicą i nic nie uzyskawszy. A  takie zachowanie pachnie z daleka zdradą. Już chociażby dlatego, że spraw własnego kraju nie załatwia się za granicą, u obcych polityków.
Dlatego o tym piszę, że wciąż im brak wyrazistych i  po prostu dobrych polityków. Poważny polityk mówi poważne rzeczy. I nie skupia się, tak jak niektórzy teraz, że była pani premier nosiła garsonki i brożki, a nowy premier będzie miał znakomite garnitury i włoskie krawaty! Czy takie gadanie ma jakikolwiek sens? Totalny bezsens totalnej opozycji.
Ale to był ten pierwszy, najmocniejszy „hejtowy”  zamach na demokrację.  Uwaga „zamach” na demokrację ze  strony opozycji. Bo nie tak się umawialiśmy w kraju nad Wisłą i Odrą i nie taki to ustrój, że ostateczny wynik wyborów będzie „regulowany” w brukselskich salonach?
Gdy tam się nie udało (bo i nie mogło się udać) zaczęło się straszenie przez osoby zajmujące w przeszłości ważne stanowiska.
Pisałem o tym wiele razy w kolejnych felietonach: KOD fałszowania demokracji  28-02-2016, KOD antydemokracji i anarchii na ulicach  20-03-2016, Co robi Konstytucja RP w kiosku ?  08-04-2016, Totalna sprzedaż Polski za unijne srebrniki?    17-04-2016, KOD bycia  wieszczem i walenia w demokrację  12-07-2016, Znów duch dyktatury na horyzoncie?!  21-08-2016, Pełzające żonglowanie prawem 12-09-2016, Opluwanie tego, czego się samemu nie zrobiło!   04-10-2016, Pełzające rozwalanie demokracji, zamiast realnej opozycji?  28-10-2016, Pewne grupy, pewne kręgi...16-11-2016. KOD wrednej manipulacji, czyli demokracja na kolanach   07-01-2017, Niesłychane: okupacja Sejmu w obronie Konstytucji?!  25-01-2017, „Numery” (p)oważnej (o)pozycji, ale żeby z dziećmi?!  06-02-2017, (P)oważna (o)pozycja podkrada nam patriotyzm i pieniądze?  06-03-2017, Opozycja totalnej negacji, totalnego nie, nie, nie...bo nie?!  11-03-2017.

Powyższe artykuły to już o drugim etapie. Przede wszystkim powstało antydemokratyczne (tak a-n-t-y-d-e-m-o-k-r-a-t-y-c-z-n-e) ciało, jak na ironię nazywające się Komitetem Obrony Demokracji. Jak krucha musi być nasza demokracja, gdy wystarczy wyjść na ulicę (ta dewiza drugiej odsłony uzupełniała pierwszą i tak razem było to: „zagranica i ulica”) i krzyczeć: „wolność”, „konstytucja”, „precz z dyktaturą”. Z czym? Legalne wybory, legalny ich wynik i konieczne zmiany, które zwycięzcy zamierzali przeprowadzić, to jest dyktatura?. Przecież ujawnili je w kampanii przedwyborczej.  Jakoś nie było słychać kontrargumentów obecnych posłów obecnie opozycyjnych ugrupowań. Na przykład, czy reformować  sądownictwo? I w jaki sposób? No przecież ani słowa. Tu trzeba napisać o jednej rzeczy a propos programów formacji politycznych.  Trzeba koniecznie zwrócić na to uwagę, że opozycja wykrzykując w Sejmie, Senacie, czy na ulicach lub w Parlamencie Europejskim mówi o pomysłach i ideach rządzącej partii.

Czy tak opozycja chciałaby zmieniać kraj nie pokazując i mówiąc jak to zrobić?  I czepiając się wyłącznie tego, co proponuje partia, która została jedynym zwycięzcą? Czy można „robić politykę”, de facto w ogóle jej „nie robiąc”? Panowie jak tak dalej, to na pewno przegracie najbliższe wybory samorządowe! A potem kolejne?  Teraz staracie się ze wszystkich sił zajmować partią rządzącą?  A  czy sądzicie, że jak ujawnicie swoje pomysły (wreszcie i kiedy!), to znajdą on, przede wszystkim społeczną akceptację?
Ten drugi hejtowy opozycyjny, polityczny etap to mówienie ważnych sędziów o braku demokracji, straszenie, że to rządzący chcieliby by ludzie wyszli na ulice i by była „walka”. Brzmiało to bardzo niewiarygodnie, bo to KOD „wygonił” ludzi na ulice (tak naprawdę, to nie wiadomo po co?). I by się lała krew? I że w Polsce będzie zamach stanu? Nic się z tego nie sprawdziło. Jaki sens miało i ma takie gadanie? „Koroną” tych wydarzeń była okupacja polskiego Sejmu, która zaczęła się 16 grudnia 2017 r.  I  znowu trzeba zapytać jaki był sens takich działań?  Chyba, że chodziło o polityczny przewrót! Ale  to kto psuje spokój i demokrację w Polsce?

A  trzeci etap zaczął się teraz, w  grudniu 2017 r.

 i jest eskalowaniem dotychczasowych akcji zmierzających do coraz gorszej , politycznej sytuacji w Polsce. Znowu pojawiły się  hasła „Precz z Kaczorem dyktatorem!”. Gdy Mateusz Mazowiecki  został premierem jedyną oceną opozycji był krzyk „uważajcie na Morawieckiego!”. Nawoływanie by społeczeństwo obudziło się do walki. Jakiej walki?  Hasła „Chcemy weta”  wobec  ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.  Chcę  zwrócić uwagę, że jest to  wyjątkowy akt przeciwko demokracji i porządkowi prawnemu w naszym kraju. Sejm jest po to by uchwalać nowe prawo. Takie jest jego zadanie. Jeśli to negujemy, to negujemy ustrój w Polsce. Czy to nie zapowiedź działań terrorystycznych w naszym kraju? I rzucanie jajkami w  stronę rządowych samochodów. I jeszcze gorszy komentarz w internecie: śniły mi się koktaile Mołotowa, jajka to dopiero zapowiedź”. Czy to nie budzi przerażenia?! Bo zaraz za tym jest „by wyzwolić Polskę musi polać się krew, krew pisowska!”.

Panowie z opozycji i wspierający was intelektualiści! Czy nie posuwamy się za  daleko, bardzo za daleko! Czy inspiracja do takich wypowiedzi, a  za nimi działań nie płynie, jak płynęła z waszej strony? A niszczenie biur poselskich PiSu! I komentarz sprawcy: „nienawidzę PiSu”! Skąd tyle nienawiści i określeń „nienawidzę”. Czy naprawdę chodzi wam o to by w Polsce był coraz większy polityczny bałagan? Czy czwarty etap, nie daj Bóg, polegający na politycznych morderstwach przed nami?! Do czego chcecie doprowadzić Polaków?

 

                            Andrzej Dramiński
 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl