Czy kiedy czytamy gazetę, portal internetowy, kiedy oglądamy telewizję lub słuchamy radia powinniśmy zdawać sobie sprawę, że ktoś może nami manipulować? Oczywiście, że tak!

Ks. Waldemar Rakocy zapewnia, że „pracownicy mediów są wręcz szkoleni w manipulowaniu odbiorcami oraz instruowani w jakim kierunku ma iść owa manipulacja. Jest to robione w taki sposób, by nie tylko nie budziło podejrzeń, ale nosiło znamiona jedynie słusznej prawdy”.

„Jeżeli jakiś pogląd jest otwarcie narzucany mamy do czynienia jedynie z propagandą; tę ludzie łatwo wyłapują. Lecz z trudnością wychwytują manipulację” – twierdzi duchowny.

Zdaniem kapłana występuje poważne zagrożenie, że z jakich mediów korzystamy takie będziemy mieć poglądy i obcowanie z mediami prowadzi do podzielania ich światopoglądu. Dla chrześcijanina w wypadku tematów gospodarczych czy socjalnych nie ma większego zagrożenia. Problem polega jednak na tym, że media kształtują również poglądy obyczajowe oraz religijne.

„Przedmiotem manipulacji stała się też wiara chrześcijańska” – twierdzi ks. Rakocy. Jego zdaniem wierzący jest zagrożony, bo obcując z mediami liberalnymi nieświadomie i stopniowo będzie podzielać ich punkt widzenia, a jest on w wielu kwestiach sprzeczny z Ewangelią. „Co jeszcze bardziej niebezpieczne media liberalne dążą w sposób programowy do laicyzacji społeczeństwa, czyli do wyparcia z życia wiary w Boga. Jest to ich celem, czego nawet nie ukrywają. Dlatego otwarcie wyśmiewają znak krzyża czyniony przez Kamila Stocha czy Dawida Kubackiego przed oddaniem skoku, czym potwierdzają, że walczą z wiarą, z przejawami religijności”.

Zupełnie inaczej jest z mediami konserwatywnymi. Podzielanie ich poglądów nie niesie za sobą zagrożenia dla wiary. Nie manipulują one też wiarą. Ich przekaz jest jasny: na przykład aborcja jest zabójstwem, a małżeństwo związkiem mężczyzny i kobiety.

„Jak wielka jest niechęć środowisk liberalnych do chrześcijaństwa pokazało w ubiegłym roku przedstawienie ‘Klątwa’. Media liberalne chwaliły spektakl lub przynajmniej go broniły. Nie widziały nic niestosownego w takich scenach jak seks oralny z Janem Pawłem II, onanizowanie się krzyżem, podcieranie się flagą Watykanu, czy zbieranie pieniędzy na zabójstwo prezesa PiS. Media prawicowe nazywały przedstawienie bluźnierczym, wulgarnym, rynsztokiem. Wyobraźmy sobie, że to kręgi prawicowe wystawiły spektakl – lustrzane odbicie ‘Klątwy’ – a w nim godło UE umieszczono w kontekście kloaki, nakłanianie gejów do leczenia się z homoseksualizmu oraz zbieranie pieniądzy na zabójstwo przewodniczącego Rady Europy. Już widzę jaki wrzask podniósłby się ze strony tych samych mediów liberalnych. Usłyszelibyśmy, że w sztuce też obowiązują granice, których nie wolno przekraczać, że jest to obraza wartości europejskich, że to podżeganie do zabójstwa – i w ogóle że to mowa nienawiści. Ale same czynią to samo i nie widzą w tym mowy nienawiści. Obiektywizm jest cechą ludzi myślących i prawych” – twierdzi kapłan.

Ks. Rakocy zwraca uwagę na tę asymetrię, nierówność w traktowaniu chrześcijaństwa, co stanowi „otwartą wojnę środowisk liberalnych z wartościami chrześcijańskimi”. Zdaniem księdza lansowana przez liberałów poprawność polityczna nie obejmuje wartości chrześcijańskich. Chroni ona dokonujących aborcji, związki homoseksualne, wyznawców różnych religii czy nawet sekt, ale już nie chroni chrześcijan i ich wartości. Przykładów jest wiele: „nade wszystko walczy się z Chrystusowym krzyżem, a poza Polską z szopką czy nawet choinką, bo nawiązują one do Bożego Narodzenia”. Dlaczego tak się dzieje?

Ks. Rakocy twierdzi, że dlatego, ponieważ liberalne elity Unii Europejskiej, także w Polsce, dążą do zbudowania innego porządku wartości od chrześcijańskiego. I „chcą zburzyć chrześcijańskie fundamenty Europy, na których wznosi się nasza cywilizacja, by zastąpić je innymi. Służy temu m.in. poprawność polityczna, której celem jest wyparcie z życia przykazań Bożych. Ale służą temu też takie działania jak usuwanie Chrystusowego krzyża z przestrzeni publicznej i świadomości ludzi, ponieważ to na nim zbudowana jest nasza cywilizacja. Bez jego usunięcia z życia nie zbuduje się innej”.

„Dlatego walczy się z krzyżem. Ideologia liberalna ma za cel przeprowadzenie rewolucji kulturowej i zbudowanie innego porządku wartości niż porządek chrześcijański. Trzeba to jasno powiedzieć. Jej zwolennicy nie eliminują swoich przeciwników siłą, podstępnie zmieniają ich świadomość na drodze manipulacji. Ten proces jest gwałtem zadawanym ludzkiej świadomości i prowadzi do zniewolenia w myśleniu i postępowaniu, co jest działaniem o podłożu demonicznym. W efekcie ludzie w całkowitym przekonaniu, że postępują właściwie, działają na własną szkodę!...”.

Według kapłana „manipulacja ze strony mediów liberalnych jest ogromna w obszarze obyczajowości i wartości chrześcijańskich”.

„Jeżeli ktoś mi powie, że to teorie spiskowe, to już został zmanipulowany. Nie potrzeba przekonywać do tego, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, że rodzina stanowi niepodważalną wartość, że każde ludzkie życie należy chronić. Tu mówi się otwarcie prawdę. Natomiast manipulacja jest konieczna by odwieść ludzi od takich przekonań. Wtedy trzeba zakłamać rzeczywistość; wmówić, że czarne jest białe. Media liberalne, jako wrogie Prawu Bożemu, stosują tu manipulację mającą pozbawić ich odbiorców zdolności do niezależnego myślenia i przyjęcie narzucanych poglądów” – stwierdza ks. Rakocy.

Natomiast mediom prawicowym – zdaniem kapłana - na pewno nie można zarzucić, że w sposób programowy dążą do laicyzacji społeczeństwa, do wyrugowania z życia wiary w Boga i wartości chrześcijańskich. A „manipulacja ludzką świadomością ze strony mediów liberalnych polega na odciąganiu od Boga, propagowaniu innego modelu życia niż oparty na Ewangelii. A to działanie demoniczne”.

Owo demoniczne działanie – uważa ks. Rakocy – dotyka także innych płaszczyzn życia, a szczególnie rozsiewa kłamstwo, czyniąc je wszechobecnym, np. w postaci fake newsów. Ludzie są potem zagubieni i nie wiedzą co jest prawdą a co kłamstwem...

„A tak właśnie działa szatan” – twierdzi duchowny.

Ks. Rakocy radzi by chrześcijanin rozpoznawał zagrożenia, dla własnej świadomości, niezależności w myśleniu. Bo inaczej może to skutkować zagubieniem w wierze, czy nawet odejściem od niej. Kapłan wskazuje chrześcijaninowi by poważnie się zastanowił nad korzystaniem z mediów o profilu liberalnym. Bo „jeżeli z nich korzystamy jesteśmy poddawani antychrześcijańskiej manipulacji i odciągani od Boga. Media liberalne czynią to w ten sposób, że najpierw podsuwają przekonujący punkt widzenia na sprawy gospodarcze, socjalne, później na sprawy społeczne, polityczne, a kiedy nabierzemy do nich zaufania, podsuną własne poglądy obyczajowe, religijne. Wielu je przyjmie, ponieważ wcześniej w innych tematach obdarzyło je zaufaniem...”.

Zdaniem ks. Rakocego sporej grupie chrześcijan wydaje się, że kontrolują sytuację i nie dadzą się zmanipulować. Ale można to łatwo sprawdzić. „Kto próbował w jakiś sposób bronić czy usprawiedliwiać przedstawienie ‘Klątwa’– uległ manipulacji mediów liberalnych, które wmawiały swym odbiorcom, że sceny obrażające uczucia innych są sztuką... A trzeźwo myślący chrześcijanin nigdy nie zaakceptuje przedstawienia ze sceną onanizowania się krzyżem, ponieważ godziłby się na okazanie Chrystusowi pogardy”.

„Kto uważa, że nie należą się nam reparacje wojenne od Niemiec, ten uległ manipulacji mediów liberalnych. Uległ manipulacji ponieważ odmawia pokrzywdzonemu, czyli Polsce, prawa dochodzenia sprawiedliwości, co wynika z samego Prawa Bożego. Został zmanipulowany gdyż broni stanu niesprawiedliwości; broni interesu najeźdźcy”.

I dalej: „Kto z chrześcijan popiera takie ruchy jak KOD, czy Obywatele RP, które w jawny sposób występują przeciw nauce Kościoła, uległ manipulacji mediów liberalnych. Uległ manipulacji, bo opowiada się po stronie antykościelnych ruchów, i to najczęściej z powodu sympatii lub antypatii politycznych” – twierdzi ks. Rakocy.

Tak więc zdaniem ks. Rakocego „w powyższych przykładach mamy do czynienia z manipulacją skutkującą podzielaniem poglądów sprzecznych z Prawem Bożym. A to jest niebezpieczne. I każdy kto został zmanipulowany nie myśli samodzielnie, i będzie bezkrytycznie przyjmować kolejne kłamstwa: że niedziele nie powinny być dniami wolnymi od handlu, że europejskość jest ważniejsza od polskości i patriotyzmu, że ostatni Marsz Niepodległości był marszem faszystowskim, że ustawa broniąca dobrego imienia Polski jest niepotrzebna, itp. Promowanie powyższych poglądów ujawnia które media manipulują naszą świadomością i których należy unikać”.

“Istnieją także wydawcy i nadawcy których profil nie jest dla wielu klarowny, jak w przypadku Tygodnika Powszechnego, którego redaktorzy uznają to czasopismo za katolickie. A według ks. prof. Dariusza Oko, związanego przed laty z tym tygodnikiem, promuje on poglądy środowisk liberalnych oraz manipuluje nauczaniem Kościoła, czym czyni ogromne zamieszanie w umysłach czytelników. W 2015 r. odcięła się od Tygodnika Powszechnego jego długoletnia publicystka Józefa Hennelowa, zarzucając mu brak odpowiedzialności za Kościół. Według niej dla tego tygodnika ważniejszy jest szum medialny, promowanie siebie kosztem Kościoła, a nie troska o jego dobro”.

“W 2016 r. ks. kard. Stanisław Dziwisz wystosował pismo, w którym upominałTygodnik Powszechny za głoszenie poglądów niezgodnych z nauczaniem Kościoła w sprawie związków homoseksualnych, których nie można uznać za moralnie dobre. Tygodnik Powszechny w osobie swego redaktora bronił nawet satanisty, który znieważał Pismo św. Brak odpowiedzialności za Kościół dowodzi że w tej Redakcji zagościł niezdrowy i niebezpieczny duch” – zauważa ks. Waldemar Rakocy.

Dlatego, jeżeli często nie mamy wystarczającej wiedzy by ocenić które środki masowego przekazu mówią prawdępowinniśmy kierować się tym co pewne. “W kwestii wiary w Boga, wartości chrześcijańskich media liberalne oraz im sprzyjające dążą do ich wyparcia z życia, mają to wpisane w swój program. A media konserwatywne tego nie czynią. Takie nastawienie jednych i drugich do wiary w Boga, czyli do samego Boga, powinno stanowić dla chrześcijanina kryterium rozstrzygające” – podpowiada ks. Rakocy.

W związku z tym – “korzystając z mediów liberalnych uczestniczymy pośrednio w ich programie walki z Bogiem. Może to skutkować jakąś formą opętania naszego umysłu, zniewoleniem w myśleniu, a w konsekwencji osłabieniem więzi z Chrystusem. Można zapytać: czy ktoś rozsądny będzie wsłuchiwać się w głos tego kto działa na jego szkodę?” – konkluduje kapłan.

I zaleca chrześcijanom: “my stajemy po stronie Boga i nie chcemy mieć żadnego udziału z Jego wrogami. My chcemy budować królestwo Boże, a nie je niszczyć. To drugie czynią środowiska liberalne. Jezus wyzwolił nas z mocy szatana. Nie oddawajmy się ponownie pod jego panowanie przez nierozważne postępowanie!”.

„Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” – wyznaje apostoł Paweł /1 Kor 9, 16/. ”Ostrzeganie przed zagrożeniem ze strony ideologii liberalnej, przed każdym jej przejawem, jest dzisiaj głoszeniem Ewangelii i powinnością każdego chrześcijanina” – kończy ks. Waldemar Rakocy.

Przestrogi, podpowiedzi, wskazówki kapłana powinni przeczytać z pewnością także dziennikarze i pracownicy mediów, zwłaszcza ci chrześcijańscy.

Cezary Dąbrowski /www.zawszepolska.eu/ /8.2.2018/

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl