Z nieocenionej otchłani Internetu wyskoczył mi w związku z najnowszymi wydarzeniami i kontrowersjami polsko-izraelskimi wywiad z 20.02.2009 Cezarego Michalskiego z Michałem Cichym pt. ‘Wojna pokoleń przy użyciu "cyngli"‘ , w którym to wywiadzie Cichy, niesławny autor tekstu o Powstaniu Warszawskim 1944 (w którym to rzekomo ‘AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta’), po rozstaniu się z redakcją ‘Gazety Wyborczej’ tak  przedstawia stan świadomości szefostwa ‘Wyborczej’:  ‘problem polega na tym, że każdy widzi dookoła siebie tyle, ile może. Bardzo istotne jest to, kto się skąd wywodzi, jakie ma doświadczenia i czym nasiąka przy rodzinnych herbatkach i śniadaniach. Nie można mieć pretensji do Heleny Łuczywo, która była córką funkcjonariusza komunistycznej cenzury, Ferdynanda Chabera, że jej punkt odniesienia obejmował to środowisko, z którym miała do czynienia.’

Sądzę, że powyższy cytat trochę wyjaśnia - ale bynajmniej nie usprawiedliwia - różne ‘dziwne’ i ‘niezrozumiałe’ poczynania po 1989 roku redaktorów z ulicy Czerskiej:  po prostu w ich świadomości i relacjach znajomościowo-rodzinnych zawsze będzie im bliżej do towarzyszy w rodzaju Jaruzelskiego, Kiszczaka czy Urbana, niż do Olszewskiego, Macierewicza czy Kaczyńskiego, mimo że ci pierwsi to byli funkcjonariusze i decydenci PRL-u - państwa totalitarno-autorytarnego będącego moskiewskim dominum, a ci drudzy to zasłużeni działacze wolnościowego i demokratycznego podziemia. Dlatego właśnie Michnikowi i jego towarzyszom niezbędne jest tak silne nasilenie emocjonalne - trzeba zagłuszyć i zatrzeć wspomnienia wspólnej działalności w czasach KOR i ‘Solidarności’ oraz ewentualne wynikające z tego wyrzuty sumienia emocjonalnymi spazmami nienawiści, agresji i pogardy, ubranymi w hasła ‘walki z faszyzmem’, ‘klerykalizmem’, ‘antysemityzmem’, etc.

Realnego faszyzmu, klerykalizmu czy antysemityzmu w Polsce nie ma, jest za to normalny i oczywisty patriotyzm i konserwatyzm, silna wiara i tradycja oraz szacunek dla polskiej historii i naszego dorobku kulturowo-cywilizacyjnego. Ale dla obozu polskiej ‘europejskiej liberalnej lewicy’, która z prawdziwą wolnością czy też przedwojennym PPS-em z jego patriotycznymi tradycjami ma niewiele wspólnego, każdy pretekst jest dobry, żeby ogłosić kolejne zmagania w ‘zjednoczonym froncie antyfaszystowskim’, które to metody walki z przeciwnikiem stosowali już Lenin czy Stalin. 

Można także zarzucać ‘rasizm’ i ‘antysemityzm’ każdemu z politycznej i medialnej konkurencji, kto użyje ‘zakazanego’ i ‘przeklętego’ przez warszawsko-krakowski tzw. Saloon słowa ‘żydokomuna’, mimo że to sam Adam Michnik użył tego określenia wobec siebie i swojego środowiska (zob: „Powściągliwość i Praca” - nr 6, 1988).

Można także zarzucać wszem i wobec wszystkim konkurentom i adwersarzom rzekomy ‘nacjonalizm’, mimo tego że jedyna publiczna osoba z  tzw. pierwszego szeregu która  użyła wobec siebie terminu ‘nacjonalista’ to także ten sam Adam Michnik, który tak sam siebie określił w rozmowie z rosyjskim opozycjonistą Aleksiejem Nawalnym w wywiadzie z dn. 10.09.2016 dla Gazety Wyborczej’ pt. ‘Nacjonalizm z obywatelską twarzą’.

Prawda czy chociażby zwykła przyzwoitość i szacunek dla elementarnych faktów nie są tu istotne – liczy się tylko i wyłącznie chęć zniszczenia przeciwnika, wdeptania go w błoto wszelkimi możliwymi środkami i sposobami, zgodnie z komunistyczną dialektyką oraz leninowską zasadą ‘Kto kogo?’ 

Dlatego też, jeśli w ramach nadchodzących obchodów Marca 1968 nasi dyżurni ‘marcyści’ znowu zechcą próbować grać tematem rzekomego ‘polskiego antysemityzmu’, warto pokazać im doroczny ‘Raport nt Antysemityzmu na świecie’ Uniwersytetu w Tel Awiwie, Izrael, dostępny na stronach  http://kantorcenter.tau.ac.il/general-analyses-antisemitism-worldwide

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl