Od mniej więcej pół roku w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich daje się zauważyć dość znaczne ożywienie. Wpływ na to miały, jak sądzę, zjazd walny w roku ubiegłym i takiż zjazd Oddziału Warszawskiego przed dwoma miesiącami.

W wyniku wyborów do władz weszli nowi, często młodzi ludzie - choć oczywiście „starzy” działacze nadal mają tam głos decydujący. Źle by było, gdyby było inaczej – pewne ciągłości w działaniu muszą zostać zachowane, bo to one stanowią o linii programowej, profilu Stowarzyszenia, głównych kierunkach działania.

Główne pytanie, jakie stoi dziś przed SDP, dotyczy profilu Stowarzyszenia. Czym ma ono być? Związkiem twórczym? Głównym forum medialnym w naszym kraju? Związkiem zawodowym? Socjalną ochronką dla dziennikarzy? Organizacją obrony ludzi mediów przed różnymi zakusami, atakami, pomówieniami, zarzutami? Te pytania pojawiły się i w zeszłym roku i żyją obecnie – choćby na zebraniach Oddziału Warszawskiego (największego z oddziałów SDP), gdzie propozycje programowe, moim zdaniem najważniejsze, idą o lepsze z planami lekko „księżycowymi”, jak wciąż powracający temat budowy Domu Dziennikarza Seniora (skąd na to wziąć?) czy pomnażanie struktur organizacyjnych, mających umożliwić ściślejszy kontakt „góry” z „terenem” (do tego chyba nie trzeba aż osobnej struktury).

Odpowiedzi na te pytania udzieli zapewne zjazd w czerwcu w Kazimierzu. Ale dyskusje toczą się w różnych gremiach – także prywatnych, w kuluarach, a nawet na zebraniach poświęconych innym zgoła zagadnieniom. Trudno się temu dziwić; pojawiają się bowiem słuszne i konstruktywne głosy, że SDP powinno się w końcu „wynurzyć”, być widoczne, być znaczące, bo to największe stowarzyszenie twórcze nad Wisłą. Tymczasem nie jesteśmy właściwie obecni w ważnych debatach publicznych, werbalnie jedynie reagujemy na różne afery, skandale medialne, naruszenia zasad Karty Etyki Mediów etc.

Mówi się np. o tym, że SDP powinno wejść w bliższe kontakty ze studiami dziennikarskimi; są propozycje spotkań z młodzieżą ostatnich klas licealnych, którym można będzie opowiedzieć o tym, jaki to naprawdę zawód to dziennikarstwo. Z innych propozycji programowych wyróżnia się postulat czynnego wejścia Stowarzyszenia do debaty publicznej, stworzenia prawdziwie niezależnego, obiektywnego forum dziennikarsko – publicystycznego, z udziałem ludzi władzy (tj. również opozycji), stawiania tym ludziom pytań i domagania się rzetelnych, a nie tylko wykrętnych odpowiedzi, wyjaśnień, ogólników, których dosłownie pełno w naszych głównych stacjach telewizyjnych i radiowych.

Profil już zmienił główny portal SDP, który obecne nastawiony jest bardziej na informacje „branżowe”, najgorętsze aktualności, debaty o naszym zawodzie. Oczywiście szkoda publicystyki kulturalnej, społecznej, ekonomicznej, które to tematy miały na portalu miejsce. Ale – decyzje zapadły, zainteresowane portalem wzrasta, więc wszystko wydaje się OK. Ci, którzy specjalizują się w innej niż branżowa tematyce, muszą znaleźć jakiś sposób, by ze swą refleksją dotrzeć do czytelników portalu. To bardzo ważne, żeby go znaleźli, bo np., kultura wydaje się najsłabszą stroną współczesnego życia w naszym kraju, a przecież to temat jeden z absolutnie priorytetowych.

Bogato i interesująco zapowiada się tegoroczny „Maj na Foksal” – znakomity pomysł na ożywienie Warszawy, na prezentację różnych ofert kulturalnych: wydawniczych, historycznych, filmowych, muzycznych. Dobrze przyjmowana jest odnowiona działalność dziennikarskiego DKF-u, którego oferta dla kinomanów wzbogaca się stale, sięga do dzieł zapomnianych bądź niedocenionych w przeszłości.

Czekamy zatem (ale nie z założonymi rękami!) na owo „wynurzenie się” SDP, stowarzyszenia, które ma siły i ludzi, by doprowadzić do nadrzędnego celu: uzyskania wysokiego prestiżu w naszym życiu publicznym. Jeden z najważniejszych dziś zawodów ”misyjnych” musi osiągnąć prestiż, jaki zwykle się z tym zawodem łączy i kojarzy. To może wiele zmienić w polskim życiu. A potrzeba takich zmian jest dziś paląca.

I na koniec fakt jakże krzepiący: stale rośnie liczba kandydatów do SDP. Stowarzyszenie się wyraźnie odmładza, przychodzą doń ludzie świetnie wykształceni, z językami i międzynarodowym doświadczeniem zawodowym.

 

Wojciech Piotr Kwiatek

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl