Płynie z zachodu i wschodu, i zewsząd śmierdząca lawa. Gówno zionące smrodem i rozsiewające zarazki. A nasze organizacje, instytuty, fundacje nie czują tego, nie widzą. Siedzą sobie pseudoekolodzy i obdarowują wzajemnie nagrodami. Inteligencja to nie tylko część narodu, ozdoba i życiotwórcza grupa. To niestety również środowisko cwaniactwa, dorobkiewiczostwa a nawet złodziejstwa.

   Złodziej zanim nas okradnie naprawdę bardzo intensywnie główkuje przygotowując skok. Prostytutki spod latarni to wcale nie lekki zawód - kombinują, kogo zagaić, marzną i wreszcie - za co należy im się współczucie - narażone są na odór pijaka. 

   Ile się trzeba narobić, nagłówkować, aby etatowo nie robić. Ale wystarczy np. zorganizować fundacje ekologiczną, zapraszać podkupionych dziennikarzy, wysyłać ich w nagrodę do Pernambuco. Wystarczy trochę wykombinować od państwa srebrników za obietnice, że się coś ważnego zrobi. Potem przekupieni - czasem za dlugopis - będą pisać o swoich dobrodziejach. Rączka rączkę myje.

   Rzeczywistość jest taka, że śmiercionośne śmieci płyną do Polski wartka rzeką. Kolumny tirów przejeżdżają przez granicę. To obce gówno pochodzi już nie tylko z krajów Europy ale i z innych kontynentów. Złodzieje i bandziory zmienili branże, poskładali mundurki i okradają państwo wyszukawszy niszę przestępczego zarobku. Nawet czasem jakiś policjant, prokurator odważy się zamknąć tego czy owego eko-przestępcę. Ale mafia dysponująca potężnymi zasobami finansowymi przekupuje i wykupuje swoich szybko. Drwią sobie potem dalej, bo biorą w euro a opłacają się w polskich złotych. Działają jawnie i skutecznie. Oni zupełnie się nie przejmują tym, że wwożą do "swojego" kraju gnój. 

   Służby dostają zaćmy i tracą węch gdy śmierdzące ładunki przejeżdżają przez granicę. Sunie to wszystko autostradami i zostaje wyrzucone na wykupione tanio pola i łąki. Na końcu podpala się wysypiska i płoną rozsiewając w powietrzu na dziesiątki kilometrów syf. 

   Płynie sobie dzika Odra przez opolskie, a tam na środku rzeki składowisko, gangrena chemiczna. Mowi o tym z oburzeniem w radiu poseł z tamtych stron. I co? I gucio! Poseł wie, gani, ale jednocześnie bezradnie rozkłada ręce. Opowiada o tym co trzeba uchwalić, zrobic i uważa, że wypełnił swoją misję.

    Nie wiadomo dlaczego wszyscy potulnie płacimy na tych pseudoreprezentantów społeczeństwa. Owszem chętnie pobierają diety, podróżują i udają "zielonych". Przekonują w rozmowach z grzecznymi dziennikarzami, że dobrze wykonują obowiązki. W ładnych garniturach biegają po redakcjach i krzyczą: źle prawodawstwo, bezkarna mafia, no i oczywiście wszystkiemu winni są poprzednicy. 

   Kapie z niedokreconego kranu woda. Kap, kap. Uszczelek do Lidla nie dowieziono. Wypuszcza śmiercionośny potok do rzeki Szkarpawy zlokalizowana pod Gdańskiem sobieszewska góra. To ze zwożonych tam przez dziesiątki lat fosfatów. Ci którzy o tym wiedzą udają, że nie wiedzą. Zwykli ludzie mieszkający w pobliżu, m.in. w Sobieszowie, letnisku w końcu(!) podnoszą raban od lat, ale nic to nie daje. Władza w wielkim mieście, które ma w herbie dwa krzyże i koronę i której te tereny podlegają ta prawdziwa ekologiczną bombą się nie zajmuje. Na tegoroczne wakacje zaproszono nawet na wyspę skautów z całego świata. Ma być wspaniały obóz tuż przy ładnie nawet wyglądającej górze. Ze śmiertelnym wulkanem w środku. Ciekawe czy dziennikarze relacjonujący wydarzenia wspomina o zbrodni eko, która tutaj trwa. Na pewno fundacje ekologiczne wydające albumy w trosce o eko tym się nie zajmą. Owszem takie albumy gloryfikujące działania fundacji, wieluset stronicowe, pięknie nawet wydane jak np. "Ochrona środowiska w praktyce - 15 lat eko funduszu" zaledwie półgębkiem donosi: "Niedostateczne są kontrolę uczestników polskiego systemu odpadowego przez Inspekcje Ochrony Środowiska. Dotyczy to przede wszystkim importu odpadów, nieprzestrzegania ustaw oraz nieprawidłowej statystyki." I tylko tyle. Reszta to już samochwalstwo.

   Nie wiadomo czy prędzej nas zatrują dymem ze skladowisk, otrują wodą z zarażonych rzek czy po prostu zdechniemy od smrodu.

 

   9 VI 2018                      Stefan Truszczyński

Udostępnij
Tagi:
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl