Nie chcę dorobić się zajadów, śmiejąc do rozpuku. Ale trudno doprawdy wytrzymać. Oto Szumełda (Radomir) walczy z Guzikiewiczem (Karolem). Guzik to powinno mnie obchodzić, ale przeczytałem obszerny artykuł w „Dzienniku Bałtyckim”. O rety! Doszło nawet do „naruszenia nietykalności cielesnej” - napisano, ...proces ruszy jesienią.

   I być może wyjaśni czy było tak jak opowiada lider pomorskiego KOD-u, że działacz Solidarności zaszedł go... od tyłu(!) i chwytając za kark, wyrwał mu kartkę z napisem „PiS to Pic” i próbował wyprowadzić z sali.

   Być może jednak powinniśmy uwierzyć Guzikiewiczowi, wiceszefowi stoczniowej Solidarności, który tak oto raportuje (proszę przeczytać uważnie, bo to w końcu przecież nie byle jaka sprawa): „cała ta akcja na spotkaniu z premierem to oczywiście była prowokacja KOD. Ja na tym wydarzeniu byłem w społecznej służbie porządkowej, która pilnowała spotkania na prośbę kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W związku z tym obowiązywały mnie przepisy o zgromadzeniach publicznych. Jako służba miałem prawo użyć siły wobec pana Szumełdy, czego jak podkreślam nie zrobiłem. Trzykrotnie wzywałem go do uspokojenia się, po czym z uśmiechem na twarzy objąłem za ramię jak kolega kolegę i zaproponowałem wyjście z sali i porozmawianie na zewnątrz”.

   Starcom z wiekiem odbija. Ale przecież młode pokolenie miało być mądre. Jakoś – cholera – nie widać.

   Nie widać także by nowe pokolenie dziennikarzy, a przynajmniej redaktorów naczelnych rozumiało na czym polega rola mediów. Otóż najważniejsza jest oczywiście informacja. Trzeba uczciwie pisać o tym co się dzieje – i na prawo i na lewo. Jednak kiedyś byli w gazetach mądrzy ludzie, którzy pod swoim nazwiskiem potrafili komentować wydarzenia. Chodzi o to by nie zostawiać głupoty bez komentarza. Trzeba wyjaśniać, no bo niestety wszyscy rozumieją co można robić, pisać i mówić. Te słowa kieruje do szefostwa „Dziennika Bałtyckiego” bo choć to pismo właścicielsko niemieckie, to jednak póki co na polskiej wychodzi ziemi. Wytłumaczcie panowie również Guzikiewiczowi i Szumełdzie to czego jak widać nie rozumieją. Nasze sądy mają i bez ich procesu co robić. A i sędziego nie powinno się stawiać w sytuacji ośmieszającej.

Stefan Truszczyński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl