Reżyserka z dużym dorobkiem mówi, że wcale jej nie zależy by film, w który włożyła swoje umiejętności i serce, był oglądany  via telewizja publiczna przez miliony. Cieszy ją, że PRAWDĘ nakręconą z wielkim trudem oglądają tylko tysiące ludzi. Ponieważ są to ci, którzy docenią wysiłek twórcy, przejmą się problemem i pokochają bohaterów. Bohaterów mówiących szczerze i pięknie. Rzeczy najważniejsze dla przyszłości naszego kraju.

Tak więc mamy drugi obieg. I pozostańmy z nim. Niech ogłupiani na własne życzenie zmienią kanał. Jeśli chcą się dowiedzieć, a nie być manipulowanymi. Prędzej (oby!), czy później puszczą pawia na ekran własnego telewizora. Zaćmienie umysłowe może oczywiście trwać długo, ale przecież nie wiecznie.

Jeśli TVP zamiast informacji o nabrzmiewającej bezsilnej złości ludzi w Polsce, zamiast informacji z rozdygotanego świata – będzie w kółko powtarzać jedną kontrowersyjną wypowiedź Macierewicza to zyska rzeczywiście poklask miłośników Anodiny. Ale jednocześnie pokaże, że jest telewizją publiczną dyspozycyjną wobec władzy, że uprawia propagandę, zamiast dziennikarstwa.

Władza się wyżywi – oznajmiono onegdaj. Władza przegląda się w lustrze programów produkowanych przez swoich najemników i cieszy się, że taka ładna. To samozadowolenie. Samozadowolenie i pogarda. Mówcie tak dalej, że to „lud smoleński”, „tłuszcza”.

Na razie odbywa się liczenie. Kogo jest więcej? Jednak ci, którzy nie mogą pogodzić się z kpiną śledztwa, z ośmieszaniem ofiar i pogardą dla cierpienia rodzin – zdobywają się na wysiłek i przyjeżdżają do Warszawy, biorą udział w wielogodzinnych marszach i demonstracjach. Oni czują, że muszą osobiście dać świadectwo.

Dla nich warto robić filmy i pisać. Obojętni i cyniczni oglądają Kraśkę i Durczoka. Rzeczywistość wyjaśnia im Czajkowska i Kublik. A Lis i Żakowski imponują.

Na razie drugi obieg dopiero się rozwija. Opozycja niestety zaniedbała wzmocnienie finansowe, choć to powinno być obecnie priorytetem. Zadbajcie o pieniądze. W świecie jaki jest odgrywają ważną rolę. To niby śmieszne odkrycie nie dociera do wszystkich. Trzeba zdobywać pieniądze nie po to, by rozmnażały się w podatkowym raju (zawodne to zresztą racje jak się okazuje). Pieniądze są potrzebne tu i teraz.

Straszą nas Cyprem faceci, którzy dorwali się do zarobków idących nawet w setki tysięcy złotych miesięcznie. To oni niech się boją. Fakt, że dużo mają do stracenia. To dla nich programy i wywiady z Kutzem i Niesiołowskim. Można ich wypowiedzi puszczać na okrągło bo zawsze mówią to samo. Na okrągło można też walić po oczach reklamą z facetem siedzącym z opuszczonymi spodniami na sedesie. Wali po uszach podkręcony dźwięk bloków reklamowych. Za chwilę będą one dłuższe niż „dodawane” do nich programy.

Wytwory drugiego nurtu – kiedyś głównie pisma i książki – przenoszone były odważnie przez tysiące solidarnych młodych ludzi. Dzisiaj jest o wiele łatwiej: wystarczy kliknąć. Ale drugi obieg i tak stanie się pierwszym. Bezszelestnie i z dnia na dzień. Jego techniczny rozwój trwa. Najważniejsza jest gotowość na przyjęcie. Szczelina się pogłębia. Przed laty spuszczano z łańcucha ZOMO. Dziś widać coraz większe ilości borowców otaczających dostojników. Przez miasto przelatują kawalkady wozów na sygnale dezorganizując ruch. Natomiast manifestacje przebiegają spokojnie. „Chodźcie z nami” – krzyczano. Wkrótce nie trzeba będzie wołać. Człowiek ma przecież sumienie. Jest ono bardzo potrzebne, gdy rozum zawodzi.

Marsz, marsz Kaczyński. Ale Prezydent nie żyje. Bliźniaków jednak ci u nas dostatek. A jest jeszcze opcja na trojaczki, czworaczki. Z drugiej strony występują single w dodatku monopłciowe. Z tego przyrostu nie będzie. A więc choć krew się burzy i żal patrzeć jak marnuje się wspólne dobro – trzeba jeszcze czekać.

Kampania wyborcza, która tak czy owak wkrótce nadejdzie - nie będzie ani na bilboardy, ani na telewizyjne mordy. Ona będzie na pewno zupełnie inna niż dotychczasowe. Monopol małego ekranu z dużym kłamstwem już został przełamany. Ci, którzy tkwią na kolanach przed władzą nie zmieszczą się w laptopach. Wyjdą z obiegu. No, ale zawsze mogą potem działać w undergrandzie.

Ich kan singen

Ich kan tanzen

Aber nich mit zasrancen!

 

 

12.04.2013 Stefan Truszczyński

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl