Dziennikarka Informacyjnej Agencji Radiowej Dorota Nygren pozwała Polskie Radio – poinformował „Presserwis”. Chodzi o zarzut dyskryminacji ze względu na narodowość.

Sprawa wiąże się z informacją z 2 września 2017 r. o mężczyźnie, który opluł i próbował obrabować na północy Włoch 97-letniego księdza. Dorota Nygren nie podała wówczas narodowości sprawcy, ponieważ uznała, że nie ma to związku z relacjonowaną historią. Dyrektor IAR Paweł Piszczek zagroził dziennikarce zwolnieniem, potem miał jej nakazać publikowanie narodowości w każdej sytuacji, jeśli sprawa będzie dotyczyła przestępczości. Nygren odmówiła i została przeniesiona do działu dokumentacji IAR.

Pozew w imieniu dziennikarki złożyły prawniczki programu pro bono Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. Jak poinformowało „Presserwis” towarzystwo, z orzecznictwa sądów krajowych i Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że wystąpienie z pozwem z tytułu dyskryminacji ze względu na narodowość możliwe jest również wówczas, gdy nie chodzi o narodowość osoby występującej z takim pozwem. Taka sytuacja nazywana jest w orzecznictwie dyskryminacją przez asocjację, co oznacza gorsze traktowanie danej osoby w miejscu pracy poprzez powiązanie jej z przedstawicielami jakiejś grupy, np. narodowej.

Dziennikarka domaga się odszkodowania z tytułu naruszenia wobec niej zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

Polskie Radio nie skomentowało sprawy.

jka, źródło: Press.pl

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl