W historycznych wnętrzach Pałacu Dioklecjana w Splicie można obejrzeć wystawę „Lacrimae rerum” autorstwa polskiej artystki mieszkającej na stałe we Włoszech, profesor Wydziału Sztuki UWM, autorki miesięcznika społeczno-kulturalnego SDP „Bez Wierszówki” – Małgorzaty Chomicz. 

Wystawa składa się z dwudziestu płócien o formacie 150 x 200 cm i sześciu świetlnych obiektów graficznych, które zostały pokazane w formie instalacji przestrzennej. Do tej artystycznej aranżacji posłużyły oryginały dzieł Małgorzaty Chomicz – grafiki z cyklu „Psalmy” oraz prace z ubiegłorocznego eksperymentu „Od kreski do rzeźby”, w ramach którego przetworzono grafikę warsztatową, przy zastosowaniu najnowocześniejszych technologii, w obiekty 3D. Artystka dokonała tego dzięki współpracy z chorwackim zespołem zajmującym się w projektowaniem komputerowym oraz modelowaniem i obrabianiem materiałów („SL Kamenarski centar” Sv. Nedelja, Majc d.o.o. i  EAG d.o.o., GIS Forum). Istotną rolę w tych aranżacjach, podobnie jak w mojej grafice, odgrywa światło i jego mistyczny charakter. Obiekty zaprezentowane w Spicie są podświetlane światłem ledowym, co jeszcze bardziej podkreśla tajemnicę graficznego zapisu – dodaje M. Chomicz.

Tytuł wystawy „Lacrimae rerum” (łzy rzeczy; nawet rzeczy płaczą) zaczerpnięty został z jednego z najważniejszych dzieł literackich w świecie zachodnim: poematu Wergiliusza, pierwszej księgi „Eneidy”. – Eneasz po dopłynięciu do wybrzeży Kartaginy, w świątyni Junony na ścianach ogląda freski przedstawiające ogień i zniszczenie odnoszące się do dramatycznego końca jego miasta Troi. Podczas oglądania scen rzezi, scen wojny, wojny, w której on sam walczył, Eneasz płacze i wypowiada słynne zdanie: „Sunt lacrimae rerum et mentem mortalia tangunt” („I pamiątki łzy wyciskają i znikome rzeczy duszę rozczulają”) – wyjaśnia autorka wystawy prof. Chomicz. – W tym wersie zawarta jest tajemnica ludzkiego losu. Cierpią niewinni. Ale nikt nie odpowiada na nasze pytanie: dlaczego?, ponieważ nie ma odpowiedzi. Nad ludzkim losem płaczą nawet mury... Każdy z nas, jak Eneasz, zmaga się podczas ziemskiej wędrówki ze światem, którego nie rozumie, walcząc z siłami zła, a jednocześnie świadom swojej przemijalności i  śmiertelności – dodaje artystka.

Miejsce prezentacji prac jest miejscem szczególnym. Pałac Dioklecjana z jednej strony jest symbolem potęgi, ale i przemijalności, kruchości materii cywilizacji. Nietrwałość egzystencji ludzkiej przejawia się również poprzez nietrwałość wszelkich ludzkich wytworów, cywilizacji. Dioklecjan rządził i wzniósł swój pałac w Splicie w czasach, gdy Imperium Romanum chyliło się ku upadkowi. Mimo zabiegów w celu scalenia i umocnienia potęgi Rzymu zmarł osamotniony w swojej splickiej rezydencji (najprawdopodobniej popełniając samobójstwo). Panowanie cesarza Dioklecjana to również czas okrutnych prześladowań chrześcijan. W wiekach średnich podziemia pałacowe służyło jako wysypisko śmieci i w ogromnych ilościach śmieci zalegały do XX wieku. To między innymi ten historyczny kontekst miejsca, jak i sama architektoniczna przestrzeń pałacu, jego ogromne, surowe komnaty zbudowane z kamiennych bloków oraz światło, które przenika do wnętrza nadając mu, w zależności od pory dnia, odmiennego klimatu i nastroju sprawiło, że Chomicz postanowiła skonfrontować swój cykl grafik z przestrzenią tego unikalnego w skali światowej zabytku.

Profesor Chomicz bardzo mocno podkreśla ścisłe powiązanie cyklu z tradycją chrześcijańską i do niej się odwołuje. – Choć zdaję sobie sprawę, że to temat „niemodny” we współczesnych trendach w sztuce, nigdy nie wyrzekłam się rodowodu mojej twórczości. Cykl, zaprezentowany w Splicie, powstał po podróży do Ziemi Świętej oraz inspiracji pobytem w Wiecznym Mieście – stwierdza artystka. – „Są łzy w samym sercu rzeczy”, ściana płaczu, mury otaczające starą Jerozolimę, kamień namaszczenia, to są przykłady, które można odnieść do lamentu Eneasza, kamienie, które płaczą... w ten sposób powstały moje prace – zaznacza prof. Chomicz.

Wystawę „Lacrimae rerum” zorganizowało: GIS Forum, Miasto Split, Muzeum Miasta Split i Wydział Sztuki UWM, patronem jest Ambasada RP w Republice Chorwacji, a patronem medialnym miesięcznik naszego Stowarzyszenia.

Ekspozycję w Pałacu Dioklecjana można oglądać do końca lipca.

Ireneusz St. Bruski, Split, 23 VII 2015

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl