Spotkanie z Marią Szonert-Biniendą w siedzibie SDP przy Foksal dotyczyło spraw najbardziej dla świata dziennikarskiego drastycznych: kwestii stosunku dziennikarza do prawdy, do faktów. 

Nasz gość, prywatnie prawnik, małżonka prof. Wiesława Biniendy, światowej sławy polskiego uczonego z dziedziny wiedzy o materiałach, w starannie przygotowanej i ilustrowanej multimedialnie prelekcji pokazała, jak skandaliczne manipulacje, jak najbardziej niewybredne kłamstwa stosowane są przez część polskich mediów dla zakłamania obrazu tragedii smoleńskiej z jednej strony, a z drugiej – dla zdyskredytowania dorobku uczonego, stawiającego fundamentalne, a niewygodne diagnozy co do przebiegu wypadku prezydenckiego samolotu w 2010 r.

Prelegentka z wielka precyzją zanalizowała przykłady wybiórczego stosunku do faktów, przypominając wcześniej ustalenia Kodeksu Etyki Dziennikarskiej i postanowienia Karty Etycznej Mediów Polskich. Przytoczyła też fragment wypowiedzi sowieckiego teoretyka dezinformacji: „Aby wykreować mit polityczny, należy zawsze mówić prawdę, ale nigdy całą prawdę”

Oburzające działania dziennikarzy „GW” i stacji TVN mec. Szonert – Binienda nazwała „Operacją >>Binienda<<”, obliczoną na wykpienie i pełne zdyskredytowanie (profesjonalne i moralne) prof. Biniendy. Cytaty ze sławnego artykułu A. Kublik nie pozostawiały wątpliwości, a i tak bulwersowały słuchaczy. Wyjmowanie wypowiedzi z kontekstu, łączenie w całostki wypowiedzi z różnych miejsc i czasów – to wszystko miało ośmieszyć i ze szczętem skompromitować uczonego i jego współpracowników. Prelegentka nazwała to drastycznie „mordem medialnym”.

„Operacja >>Binienda<<” odbywała się w dwu fazach. Pierwsza – to wzmiankowany tekst A. Kublik (”GW”), druga - to wyrafinowana technicznie manipulacja materiałami audiowizualnymi z symulacji zderzenia samolotu Tu-154M z tzw. pancerną brzozą. Z materiałów prof. Biniendy powycinano i pomontowano fragmenty tak, by całość kłóciła się z jego wywodem. Dokonali tego ludzie z TVN…

W dyskusji powracało pytanie: jak z podobnymi zjawiskami walczyć? I drugie, nie mniej istotne: czy ta walka ma jakieś szanse? Padały różne zdania, przeważało jednak stanowisko, że bez znacznych środków finansowych i budowy własnego silnego systemu medialnego będziemy na kłamstwa i manipulacje skazani.

 

Wojciech Piotr Kwiatek

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl