Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska przeprowadził badania, z których wynika, że głównym źródłem fake newsów są media społecznościowe. Z raportu wynika, że 58 proc. ankietowanych wskazało na media społecznościowe jako te, gdzie zdarzyło im się trafić na nieprawdziwe informacje. 39 procent wskazało portale informacyjne. Najczęściej dezinformacje szerzą nieznane badanym osoby (58 proc.).

 

Cały raport dostępny jest na stronie

https://iab.org.pl/wp-content/uploads/2018/07/IABPolska_RAPORT_DezinformacjaWSieci_20180719.pdf

 

Autorzy zastrzegają, że samo pojęcie „fake news” ograniczyli do pytań o „nieprawdziwe informacje z kraju i ze świata”. Jest to zatem inna definicja niż ta, którą na ogół posługują się medioznawcy. Większość medioznawców traktuje bowiem fake newsy jako fałszywe newsy intencjonalnie wprowadzające w błąd odbiorców. Prawdopodobnie, jako jeden z niewielu, nie zgadzam się z tą definicją i na konferencjach naukowych forsuję i wykłócam się o odmienną, żeby za fake newsy uznawać po prostu fałszywe informacje udające prawdziwe, albowiem najważniejszy jest skutek, czyli to, jak dany news („news”) jest traktowany. Ponadto nie potrafimy w wielu przypadkach rozpoznać, czy twórcy newsa rzeczywiście chcieli oszukać odbiorców, a bywa, że to oni sami zostali wprowadzeni w błąd przez źródła. Piszę „twórcy”, a nie „źródła”, bo to najczęściej źródła mają taki oszukańczy cel, jak było w przypadku rzekomej śmierci rosyjskiego dziennikarza Arkadija Babczenki. Za informacją o jego „śmierci” stały źródła nie całkiem dookreślone (prawdopodobnie były to służby bezpieczeństwa Ukrainy, ale przecież nie wiemy, kto konkretnie wymyślił tego „newsa”, który podminował zaufanie do ukraińskich mediów).

 

Jednak twórcami newsów (i fake newsów) jesteśmy my – dziennikarze, i to my jesteśmy odpowiedzialni za ich rozpowszechnianie. Tak jest przynajmniej w tradycyjnych mediach. A w Internecie? W Internecie fake newsy rozpowszechniają internauci, zwani często (nie wiedzieć czemu) dziennikarzami obywatelskimi. Otóż należy zerwać z tym bałamutnym określeniem „dziennikarz obywatelski”, bo osoba wprowadzająca do obiegu fake newsy nie jest żadnym dziennikarzem, tylko zwyczajnym dezinformatorem. Nawet jeżeli to jest były dziennikarz z wieloletnim doświadczeniem piszący o rzekomym przejęciu stacji TVN przez Rosjan czy o domu publicznym dla zoofilów w Danii.

 

Zaprezentowane przez IAB Polska badania są jednak błędnie interpretowane, ale wynika to ze sformułowań zawartych w samym raporcie. Otóż jego autorzy piszą: „media społecznościowe są głównym źródłem nieprawdziwych informacji z kraju i ze świata”. Niestety, nie jest to konkluzja, która wynika z raportu, albowiem jego autorzy wcale nie badali, co jest głównym źródłem nieprawdziwych informacji, tylko to, co na ten temat (co jest owym źródłem informacji) myślą internauci. Zatem wyniki dotyczą tego, jak ów problem jest postrzegany, a wcale nie dają odpowiedzi na pytanie o „główne źródło nieprawdziwych informacji”. Podobnie jest z sugestią, że to „sami internauci najczęściej rozpowszechniają nieprawdziwe informacje w sieci”. Ankieta udziela odpowiedzi na pytanie, co sądzą na ten temat internauci, a nie bada, jak jest naprawdę. A to jest poważna różnica metodologiczna i przy lekturze tego raportu nie powinna ujść naszej uwadze.

 

W konkluzjach raportu jedna z jego autorek pisze: „Zarówno z badania IAB Polska, jak i z dokumentów Komisji Europejskiej wynika, że obarczanie winą za dezinformację w sieci całego profesjonalnego ekosystemu mediów, a także środowiska reklamy, jest błędem. To niektórzy użytkownicy mediów – przede wszystkim społecznościowych – są głównym źródłem nieprawdziwych informacji rozprzestrzenianych w Sieci”. Niestety, i ta uwaga oparta jest na błędnych przesłankach, albowiem przesłanką są sądy internautów o tym, co oni sądzą o produkcji fake newsów. Aby odpowiedzieć na takie pytanie, jak one są produkowane, należałoby przeprowadzić szerokie badania medioznawcze newsów ukazujących się i w mediach tradycyjnych, i w sieci, w tym oczywiście w mediach społecznościowych. Ale takie badania wymagałyby innej metodologii, więcej czasu i dużych nakładów finansowych.

Na razie zatem pozostaje nam do dyspozycji wiedza o opiniach internautów o fake newsach.

 

Marek Palczewski

 

Ps. Skrót problematyki o fake newsach:

https://www.swps.pl/uczelnia/spolecznosc/417-strefa-kultur/artykuly/media/17426-czym-jest-fake-news

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl