Ludzie uciekają przed przemocą wojny i przemocą przekraczają granicę innego niż swój kraju. Ten inny kraj ulega tej przemocy i przyjmuje uciekających przed przemocą. Kraj, który nie chce pozwolić na przekroczenie przemocą swojej granicy jest poddawany presji przyjęcia uciekających przed przemocą i naznaczony przez sąsiadów jako ciemny zły i niewspółczujący ofiarom przemocy. Ale właśnie sam także stał się jej ofiarą. Sprawcy przemocy zwykle nie pozwalają ofiarom przemocy nazwać tego, że stały się ofiarami.

"Niebieska Linia". Tam się dzwoni jak ktoś stosuje wobec nas przemoc. Co by było, gdyby Polska zadzwoniła na "Niebieska Linię" i pożaliła się, że Komisja Europejska każe jej działać pod przymusem i że to przemoc. Co powiedziałyby wyszkolone – może i za europejskie pieniądze – terapeutki? Czy powiedziałyby Polsce, że dobrze jest dbać o swoje granice, że wolno o te granice dbać, że ma się do tego prawo? Czy nazwałyby tego, który stosuje przemoc sprawcą przemocy?

Przez ostatnie lata padały kolejne ludzkie tabu. Teraz pada tabu granicy.

Nie należy mieć granicy. Jeżeli chce się mieć granicę i pozwalać lub nie na jej przekraczanie – jest się złym człowiekiem. Bo wszystko powinno rozpuścić się w morzu bez granic – bo wszyscy jesteśmy jedną ludzka rodziną. Gdyby nie ta przemoc.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl