Sto lat Polsko! Po raz kolejny cały Naród radośnie i z głębokim wzruszeniem obchodzi rocznicę Twojego zwycięstwa. W tym szczególnym dniu przepełnieni jesteśmy poczuciem dumy i radością, mogąc od prawie stu lat cieszyć się suwerenną, Wielką Polską.
Ostatnie rocznice odzyskania przez Polskę niepodległość upamiętniam za granicą, zastanawiając się, jak my - Polacy przebywający na emigracji możemy pielęgnować swoją patriotyczną postawę.

Za sprawą pewnej marki odzieżowej (jej temat przybliżę w kolejnych artykułach), której głównym celem jest promowanie idei nowoczesnego patriotyzmu, zaczęłam zastanawiać się nad wychowywaniem dzieci w miłości do ojczyzny.
Jako młoda kobieta, wychowana w Polsce i z zaszczepionym przez rodziców patriotyzmem, mieszkająca poza granicami kraju, marząca o dzieciach i zdrowej polskiej rodzinie, uważam się za kompetentną do wypowiedzenia na ten temat. 
Przede wszystkim Patriotyzm to nie jest i nigdy nie był obowiązek - to kolej rzeczy, wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie. Pomimo zmieniającej się państwowości naszego kraju, jego narodowość zawsze była bardzo głęboka i pielęgnowana z dziada pradziada. Trzeba zacząć od pokazywania swoim pociechom, że nasze pochodzenie to nie powód do wstydu, a powód do dumy. Jako rodzice przede wszystkim wplatać Polskość w życie codzienne, chociażby robiąc na obiad barszcz z krokietami, a w ramach rodzinnych niedzielnych poranków wspólnie oglądać 'Czarne stopy', czy 'W pustyni i w puszczy', wytłumaczyć dlaczego Nasz pies nazywa się Szarik, a przy planowaniu urlopu nie zapomnieć o pokazanie koloru rzepaku, czy wspomnieć o Grunwaldzkich Polach. Już małym dzieciom tłumaczyć, dlaczego odbywamy taką długą podróż (na emigracji nie jest to takie proste), żeby oddać głos w wyborach i zachęcać, by kiedyś robiły to samo.

Co jest podstawą! Wychowywać chłopców na gentlemanów, a dziewczynki na damy, co w tych czasach nie jest łatwe. Nie zaszczepiać zawiści, złośliwości, zobojętnienia, uczyć kultury, uprzejmości, bycia pomocnym, po prostu wychować ich na dobrych ludzi. Pielęgnować  pasję, uczyć szacunku do ludzi, do zwierząt, do wartości, do wszystkiego, zaznaczyć, jak ważnymi słowami są 'proszę', 'dziękuję' i 'przepraszam '. Pamiętać szczególnie o tych 'polskich świętach', związanych z Naszą wiarą - minione Wszystkich Świętych, Wielkanoc, czy Boże Narodzenie, pamiętać jak je razem, wspólnie, rodzinnie, polsko obchodzić i świętować.
Niestety żyjemy w czasach, gdzie patriotyzm jest niekoniecznie dobrze postrzegany w niektórych środowiskach społecznych. Często spotykamy się z nihilizmem społecznym, który bywa stanem chronicznej obojętności. Zdarzają się także jednostki z chorobliwie przerośniętym patriotyzmem. W pierwszym przypadku mamy styczność z wyjałowieniem i zwyczajnym brakiem chęci rozwijania i pielęgnowania świadomości narodowej, natomiast głównym powodem powstania drugiej grupy jest brak zrozumienia i chęci uszanowania kultur innych, niż własna. Musimy pamiętać, że to my jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie ‘polskości’  przyszłych pokoleń, a w szczególności naszych dzieci, tak by w przyszłości odetchnąć pełną piersią i poczuć dumę.

Biorąc pod uwagę znaczenie i konsekwencje, jakie miały dla mnie moje zeszłoroczne ‘życzenia dla Polski’, chciałabym w tym roku złożyć je tutaj oficjalnie.

Drodzy Polacy. Droga Polsko. 
Chciałabym, żeby Święto Niepodległości kojarzyło się wszystkim z radosnym świętowaniem wyrwania, nie odzyskania - wyrwania, z rąk oprawców wolnej i suwerennej Polski. Chciałabym podziękować wszystkim Polakom za siłę i odwagę, dzięki której byli zdolni do podjęcia ogromnego ryzyka i walkę o odrodzenie Ojczyzny.
Jest mi przykro, że co roku jesteśmy zmuszeni patrzeć na Marsz Niepodległości, który coraz częściej łączy się z miejskim wypasem bydła, radośnie demolującego stolicę. Jest mi przykro, że w tym dniu media głównego nurtu z podnieceniem i jadowitą zaciekłością wyłapują wszystkie odchylenia, skandale i dumnie nakręcają gównoburzę wokół moralności społeczeństwa.
Bóg, honor, ojczyzna. Bóg kazał się miłować... Na porządku dziennym mamy styczność z ksenofobią i rasizmem. Honor? Wielu zagorzałych nacjonalistów ma problem z 'polskością', słowo honor, szczególnie w sferze władzy, już dawno zostało wyparte ze słownika, albo z koryta... Co by więcej miejsca było... Ojczyzna. My wszyscy, tylko dlaczego podzieleni? Na biednych i bogatych, wierzących, niepełnosprawnych, mądrych i głupich.. Zapominamy czym jest dobro wspólne, bo najważniejsze to podzielić się na tych z prawej i lewej strony.
Jest mi przykro, że obecnie musimy walczyć z konsumpcjonizmem, cynizmem, znieczulicą i podłością władzy. Nie mieszkam na terenie kraju i nie chcę, żeby ktokolwiek oceniał moją Polskość, mój Patriotyzm. Chciałabym życzyć Nam wszystkim samodzielnego myślenia. Dostrzegania czegoś więcej, niż czarne i białe. Chciałabym żeby społeczność polską tworzyli ludzie, którymi rządzić będą idee, które w sercach nosili ludzie sto lat temu. Chciałabym, żeby Polska i Polacy zaczęli wykorzystywać potencjał, jaki w nich drzemie. Chciałabym, żeby naszym krajem rządzili mądrzy ludzie, dla których priorytetem będzie zatrzymanie takich osób jak ja, na terenie Ojczyzny. Wszystkiego najlepszego, mądrości i spokoju Polsko!

~modiglovinne

Udostępnij
Tagi:
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl