W końcu lat 40 XX wieku profesor Jan Zachwatowicz pracował  w Biurze Odbudowy Stolicy nad rekonstrukcją warszawskiej Starówki i Katedry Świętego Jana. Zapewne z bólem sprzeniewierzał się wtedy podstawowej dla konserwatora zabytków zasadzie, jaką jest troska o autentyczność. Ale przecież autentyczne było wtedy w Warszawie - w większości - tylko morze gruzów, spośród którego wydobyć dało się czasem jakąś ocalałą cegłę, część portalu czy ułomek schodów. I tak, zrekonstruowana Starówka stała się symbolem polskiej szkoły konserwacji zabytków, powstałej z powojennej konieczności i z powodu tejże zaakceptowanej w końcu przez międzynarodowe gremia konserwatorskie.

Dzisiejsza „Emilia”, której elementy maja być przeniesione w inne miejsce, czy wypatroszony do cna „Smyk” albo rozebrane i postawione od nowa „Koszyki” nie zostały zbombardowane. Na „Rotundę”, która ma być rozebrana i zbudowana od nowa za chwilę, także nie spadł grad bomb. Praska „Weterynaria”, do której przeniosła się Sinfonia Varsovia też nie ma śladów nawet po karabinowych kulach, które tak by ja oszpecały, że aż trzeba by ją zasłaniać od ulicy ażurowym, czy tam siatkowym murem.

Jednak mazowiecki i warszawski konserwator działają tak, jakby warunki były wciąż powojenne. Grzęznąc i lawirując między politykami, developerami i procedurami – wydają zalecenia konserwatorskie i zgody, o których zwykłemu człowiekowi trudno powiedzieć, że maja związek z ich prawdziwą misją. Działają przecież na podstawie ustawy o OCHRONIE zabytków. Czy potrafiliby jasno wytłumaczyć na czym polega ta ochrona? Jakie zasady nimi kierują? Jakie są ich priorytety? Krótko. Jasno. W punktach. Czy to się da?

Coś takiego stało sie z konserwatorami, że zwyczajnie stracili szacunek dla zabytkowych obiektów, które chyba tylko pro forma wpisuja do tych swoich ewidencji i rejestrów. Być może, paradoksalnie, to niestety efekt po powojennej odbudowie, która z konieczności uznała rekonstrukcję=totalną ingerencję za mozliwą.

NID umie ładnie o konserwatorach napisać. http://www.nid.pl/pl/Dla_wlascicieli_i_zarzadcow/opieka-nad-zabytkami/faq/

Konserwatorów trzeba by odeslać do podstawówki, żeby na nowo nauczyli sie czytać.

 

*Zapomniany tekst ze stycznia 2017, dzis, dzień po dymisji wojewodzkiej konserwator zabytków, wciąż aktualny.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl