Dziennikarz chwalić nie powinien. Bo zaraz powiedzą, że coś chce. Ale ja wcale nic nie chcę od ministra Piotra Glińskiego, przynajmniej dla siebie. Chętnie mu zresztą dołożę jak będzie za co.

A jednak piszę ten felieton, bo okazuje się, że dziennikarz czasem może pochwalić. Trochę to i polemika z innymi kolegami po piórze.

   1. Zacznijmy od 100 mln euro. Dużo! Ale to za 90 tysięcy obiektów z damą w dodatku z łasiczką. I nieważne czy Czartoryscy są jeszcze wielcy, czy karleją w oczach. Młoda jest urodziwa. A pozostali? Różnie ludzie mówią. Minister też nie Goliat, a swoje zrobił. Walczył cicho, ale skutecznie. Rzeczywiście można uwierzyć, że to karateka z czarnym pasem.

   Acha, jeszcze ten piękny pałac ze wspaniałym ogrodem z licznymi odbudowanymi pieczołowicie - bynajmniej nie za hrabiowskie pieniądze - budynkami gospodarczymi: Sieniawa. Cudo. Nie poszła w prywatne ręce. Byłaby to zbrodnia. Owszem zgodna z prawem. Ale czy u nas to prawo jest rzeczywiście sprawiedliwe.

   2. Zapomniane groby. Żydowskie. Powyrywane i połamane macewy. Choć w środku miasta, omijane wstydliwie i przez decydentów i przez zwykłych ludzi. Żydowski cmentarz na Woli ma być restaurowany, odbudowany, remontowany - nie wiem nawet które słowo jest tu najwłaściwsze. Te 100 milionów złotych na ten cel to oczywiście nie tylko zasługa ministra kultury. Ale na pewno jego również.

   Jeszcze w tej sprawie jest wiele do zrobienia. Jak choćby sprowadzenie na ten właśnie cmentarz popiołów Żyda-Polaka, który nie mógł znieść obojętności świata wobec mordowania ludzi przez Niemców. Chodzi o Szmula Zygelbojma, który wydostał się z okupowanej Polski i przekazał informacje Światowemu Kongresowi Żydów i Amerykańskiemu Kongresowi Żydowskiemu. Apele nie odniosły skutku. Alianci nie wierzyli. 12 mają 1943 Szmul Zygelbojm - polski Żyd - w proteście popełnił w Londynie samobójstwo. Powinien spoczywać na wolskim cmentarzu.

   3. Kazimierz nad Wisłą, piękne historyczne miasteczko, które wszyscy znamy - było przez chwilę zagrożone, bo miały je rozjechać najpierw maszyny budowlane, a potem wzmożony ruch na delikatnych uliczkach. Chciano na obrzeżach – nad Wisłą naprzeciwko Janowca w miejscu dostępnym jedynie poprzez przejazd przez Kazimierz - zbudować „bunkier hotel”, potężny i szkaradny w obszarze chronionym. Minister nie dopuścił. Zakazał. Póki co dotychczas - robiący co chcą w Polsce deweloperzy - tym razem zostali powstrzymani.

   Ale skoro ministrowi dziennikarz przydziela „piątkę” i to z plusem, przydałoby się pięć dokonań. Oto więc propozycje następnych:

   4. Radiu „Wnet” przydzielić koncesję na Warszawę i Kraków. Bo dobre to niezależne i walczące odważnie radio. Już prawie 2 lata na wymarzonej częstotliwości jest cisza. Poprzednik zamilkł. A teraz różni urzędnicy od przyznania częstotliwości nie wiadomo na co czekają. Ministrze - buława w tornistrze. Zadziałaj skutecznie.

   5. I jeszcze sprawa pomnika smoleńskiego. Niby już jest, ale nie wydaje się, że osiągnięto sukces. Martwy czarny głaz ze schodami to za mało. Przypomnijmy - na portalu wspomnianego Radia Wnet jest moja koncepcja rozwojowa w sprawie uczczenia ofiar tragedii smoleńskiej. Byłoby to zejście pod ziemię i zbudowanie mauzoleum. Pod szkłem, zamiast płyt pokrywających plac, tak jak jest przed Paryskim Luwrem. Oczywiście nie budowalibyśmy piramidy, a tylko plaski dach dopuszczający do środka słońce nie zakłócający w niczym placu. Pamięć 96 ofiar, pamięć bohaterów z bitew wymienionych na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza, pamięć marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To ważne i godne upamiętnienia szczególnego.

Pomożecie - Ministrze? Pomóżcie. To jest właśnie zadanie numer pięć. 

   W sumie będzie rzetelna piątka z plusem. To również za głupoty, które przeciwko Panu niektórzy wypisują! Niby dziennikarze.

 

16 V 2018                      Stefan Truszczyński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl