Ubiegły rok był bogaty w zmiany. Również jeśli chodzi o media Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Tobie przypadło w udziale prowadzenie „Forum Dziennikarzy”.

Andrzej Klimczak: Miłym zaskoczeniem było powierzenie mi obowiązków redaktora naczelnego „Forum Dziennikarzy”, pisma prowadzonego przez dobrych kilka lat przez Piotra Legutkę, obecnego szefa TVP Historia. Pisma, które dedykowane było środowisku dziennikarzy, ale również zawierało teksty opisujące ważne wydarzenia w kraju i za granicą. Dwumiesięcznik był wydawany w eleganckiej, białoczarnej formule i formacie zbliżonym do A4. Piotrowi udało się przez kolejne lata utrzymać bardzo wysoki poziom pisma, co wcale nie jest łatwe.

Pierwsze numery „Forum Dziennikarzy” pod wodzą nowego redaktora naczelnego zaskoczyły czytelników zmianą formatu i grafiką. Czy takie zmiany były konieczne?

Były sugerowane przez wydawcę, czyli Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Poprzedzały je niełatwe dyskusje, podczas których padały propozycje zmian i zawartości tematycznej pisma. Niektórzy widzieli nowe „Forum” w wersji branżowego biuletynu. Pojawiły się też pomysły, aby zlikwidować „Forum Dziennikarzy”, jako niepotrzebne obciążenie SDP. Byłem przeciwny tak radykalnym posunięciom. Uważam, że „FD” może być wizytówką stowarzyszenia i ciekawym narzędziem komunikacji. Pozwolono mi wprowadzić  w czyn moją wizji pisma, które pozostając branżowe rozszerza spektrum tematów, a co za tym idzie grono czytelników. Wymyśliłem na początek robocze hasło, które najkrócej charakteryzuje moje zamierzenia związane z dedykowaniem tego wydania grupie docelowej, nie tylko w przestrzeni stowarzyszenia, ale też poza jej granicami: „pismo dziennikarzy dla ludzi ciekawych świata…”.

Każdy numer ma swój temat wiodący. Bywa tak, że jest on jedynie pretekstem do podjęcia dysput dość odległych od kierunku wyznaczonego wstępniakiem redaktora naczelnego. Bywa i tak, że zamieszczane w „Forum” teksty, są zupełnie odległe od tematu wiodącego. Są to jednak materiały będące przykładami sztuki dziennikarskiej. Czyli tego, co zanika w dzisiejszym świecie mediów na rzecz „pisma obrazkowego” i uproszczonych form komunikacji, których zadaniem nie jest informowanie i edukacja a brutalna gra na emocjach i kierunkowe kanalizowanie poglądów odbiorców.

„Forum” w nowej szacie było dla części odbiorców zaskoczeniem…

I o to zaskoczenie chodziło. Każdy czas generuje właściwą dla niego formułę. W przeszłości zmiany decydowały o powstaniu całych stylów w sztuce i kulturze. Oczywiście żartuję, nie aspiruję aż tak wysoko, ale chciałbym aby nowe „Forum” stało się wizytówką SDP, poprzez którą budowane będą dobre, pozytywne skojarzenia.

Zmiany niosą ze sobą czasami ryzyko, że zepsujemy przy okazji coś co dobrze funkcjonowało. Dlatego moje plany opierały się w jakiejś części na kontynuacji tego co stworzył Piotr Legutko. Miałem jednak świadomość, że pierwszy numer „Forum” w nowej szacie graficznej i nieco innej formule tematycznej będzie poddany szczególnej analizie środowiska. Proszę pamiętać, że recenzentami „Forum” byli i są nadal często najznakomitsi dziennikarze i medioznawcy oraz bardzo wymagający czytelnicy spoza tych środowisk. Z niepokojem oczekiwałem ich głosów po ukazaniu się pierwszego numeru „Forum” w nowej odsłonie. Byłem przygotowany na pojawienie się głosów krytycznych. Z radością przyjmowałem kolejne opinie, stwierdzające, że „Forum Dziennikarzy” zyskuje coraz większe grono czytelników, że to jest trafiona zmiana. Nawet oponenci, o których wspomniałem wcześniej uznali, że „Forum” w takiej formule spełnić może znaczniejszą rolę niż typowy, branżowy biuletyn.

Ale jednak „Forum” w pewnym sensie jest pismem branżowym…

W pewnym sensie… Proszę pamiętać, że przymiotnik „branżowy” nie musi oznaczać (przepraszam za wyrażenie) nudny i dedykowany jedynie wąskiej grupie zawodowej. Przykładów prasy „branżowej”, odnoszącej sukcesy jest wiele. Chociażby pismo środowiska geografów „National Geografic”.

Nie miałbym nic przeciw temu, aby „Forum” poszło takim przetartym szlakiem.  Pismo posiada potencjał, szczególnie w tej najważniejszej kwestii – zasobach ludzkich. Proszę zobaczyć, kto widnieje w stopce redakcyjnej – nazwiska z pierwszych stron! Proszę zwrócić uwagę, kto publikuje na łamach „Forum”. Można tutaj zobaczyć nazwiska ikon dziennikarstwa nie tylko polskiego.

Zacząłem realizować pomysł otwarcia „Forum” dla dziennikarzy ze wszystkich regionów Polski. Często debiutując w ogólnopolskim „Forum Dziennikarzy” wychodząc ze swoimi tekstami poza granice swoich regionów. To żurnaliści o sporym już dorobku, lub tacy, którzy startując w zawodzie dobrze rokują na przyszłość. Ich nazwiska dobrze się komponują z nazwiskami szeroko uznanych autorów. Do nich dochodzą też czasem autorzy spoza granic Polski.

„Forum Dziennikarzy” uzupełniane jest przez portal Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. To właśnie tam w sposób naturalny pojawiają się wszelkie newsy, dotyczące zarówno stowarzyszenia jak i szeroko pojętego środowiska dziennikarskiego. Portal oferuje też dobrą publicystykę. Trochę zazdroszczę portalowi szybkości przekazu. „Forum” ukazujące się raz na dwa miesiące nie ma możliwości zamieszczania szybkiej informacji, ma za to możliwość podejmowania polemiki na aktualne i jednocześnie ponadczasowe tematy.

Można już mówić o sukcesie „Forum”?

O sukcesie debiutu pewnie tak, ale do prawdziwego sukcesu wiedzie daleka droga. Trudno tworzy się pismo, które tak naprawdę nie ma etatowej redakcji. Niełatwo w takich warunkach tworzyć stałe rubryki, których oczekują czytelnicy. W tej chwili mamy kilka powtarzalnych pozycji w każdym numerze. Uważam, że to jeszcze zbyt mało. Zbyt mała jest też objętość pisma (100 stron) nie pozwala na fajerwerki redakcyjne. Mam nadzieję, że z biegiem czasu będziemy mogli zwiększać ilość stron. Ideałem byłoby 200! Byłoby też wspaniale, gdyby „Forum” mogło ukazywać się częściej. To takie nie całkiem ciche marzenia redaktora naczelnego, które na razie muszą poczekać z realizacją.

Docierają do mnie głosy, że „FD” czytane jest „od deski do deski”. To dość nietypowe na współczesnym rynku prasowym. Wynika to jednak z przyjętej przeze mnie strategii zamieszczania materiałów „dla ludzi ciekawych świata”. Ta formuła sprawdza się i jest doceniana przez odbiorców tonących w masie kolorowych „pism obrazkowych” i innych mediów stosujących uproszczony przekaz, w których każda informacja jest opatrzona komentarzem odbierającym czytelnikowi, widzowi czy słuchaczowi możliwość wyrażenia własnego zdania na temat opisywanej rzeczywistości. W „Forum” czytelnik może się przenieść w świat, który dawno przestał być opisywany przez większość dziennikarzy, albo inaczej… przestał interesować wydawców skupionych najczęściej na wynikach finansowych i oddziaływaniu socjotechnicznym. Stąd spadki liczby odbiorców i narastająca frustracja. Ludzie – wbrew powszechnej opinii - potrzebują informacji pozytywnych, niosących nadzieję. To nieprawda, że dzień bez przysłowiowego trupa jest dniem dla mediów straconym.

Czy nowe „Forum” uzyskało już formę ostateczną?

Daleka droga do ostatecznej formy. Proszę pamiętać, że „Forum Dziennikarzy” nie jest projektem komercyjnym. Dlatego nieco trudniej będzie osiągnąć taką wersję, która będzie tą ostateczną. Najpierw jednak należy zbudować mechanizm zaczynający się od sposobu dystrybucji, poprzez ciągłą promocję pisma i zwiększone możliwości wydawnicze. W tej chwili można powiedzieć, że mamy za sobą pierwszy etap zmian. Kolejne przed nami. Teraz, gdy uzyskaliśmy wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za co jestem niezmiernie wdzięczny, możemy spokojniej planować pewne działania w dłuższej perspektywie.

Czy „Forum Dziennikarzy” to pismo niezależne?

Osobiście uważam, że nie ma mediów całkowicie niezależnych. Zawsze jest jakaś zależność – np. od kapitału, poglądów właścicieli i wielu, wielu innych czynników. Ja wolę stosować podział mediów według ich rzetelności lub jej braku.

Jeśli miałbym określić niezależność „Forum”, to muszę powiedzieć, że odkąd jestem redaktorem naczelnym nie spotkałem się z jakąkolwiek próbą wywarcia nacisku. Klasyfikuję „Forum” jako medium rzetelne. Na jego łamach publikują dziennikarze o różnych poglądach, czasami bardzo przeciwstawnych. I jak widać nie szkodzi to nikomu. Pewnie dlatego, że ci autorzy kierują się właśnie rzetelnością. Oczywiście mam też swoje przekonania polityczne, ale taka wersja centrokonserwatyzmu, jakiego jestem wyznawcą, nie ma niestety reprezentacji w żadnym z krajowych systemów władzy, a to oznacza, że nikogo z polityków nie darzę specjalnym sentymentem. Uwzględniając powyższe, pewnie dlatego łatwiej jest mi zachować obiektywizm i przekonać autorów o różnych przekonaniach, aby publikowali w „FD”.

Jednym z założeń jakimi się kierowałem od początku prowadzenia tego czasopisma, była działalność na rzecz integracji środowiska dziennikarskiego i podejmowanie prób powrotu tej profesji w ramy zawodu zaufania społecznego. Od razu zaznaczam, że działania prointegracyjne nie mogą jednak oznaczać zgody na nieetyczne czy niedziennikarskie działania kolegów „po piórze” – takie zachowania będziemy piętnować właśnie w obronie dobrego imienia pozostałych dziennikarzy, którzy pozostają wierni statutowym zasadom tego zawodu.

Czego chciałbyś życzyć czytelnikom „Forum Dziennikarzy”?

Nawet tak pojemny nośnik jak Internet nie byłby w stanie zmieścić wszystkich dobrych życzeń dla czytelników „FD”. Myślę jednak, że chciałbym życzyć, aby „Forum” było przez was oczekiwane z niecierpliwością, aby było lekturą przenoszącą w świat coraz rzadszej w mediach prawdy, niecodziennych przeżyć i przygód.

Te życzenia spełnią się, jeśli koleżanki i koledzy redaktorzy zechcą dzielić się  z czytelnikami swoim talentem.

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl