Nie żyje HELENA LAZAROWICZ, działaczka opozycji, wydawca i członkini dolnośląskiego SDP

Zmarła Helena Lazarowicz – działaczka opozycji antykomunistycznej, współpracowniczka podziemnej prasy, wydawca i członkini Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Od końca lat 70. współtworzyła niezależny obieg informacji na Dolnym Śląsku, później działała w „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”. Po 1989 roku pozostała związana z działalnością wydawniczą i społeczną. Zmarła 24 sierpnia 2026 roku. Miała 70 lat.
Życiorys Heleny Lazarowicz przez blisko pół wieku pozostawał związany ze słowem drukowanym. Najpierw były ulotki i wydawnictwa drugiego obiegu, później podziemna prasa „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”, a w wolnej Polsce – własne wydawnictwo. W ostatnich latach należała również do Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i angażowała się w Konkurs Dziennikarski im. Romualda Lazarowicza, upamiętniający jej zmarłego w 2019 roku męża.

Zaczęło się od ulotki w akademiku

Helena Lazarowicz urodziła się 24 maja 1956 roku w Raciborzu. Ukończyła Liceum Ogólnokształcące Carolinum w Nysie, a w latach 1976–1978 studiowała bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała później m.in. jako nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 9 we Wrocławiu.
Pierwszy czynny epizod jej działalności opozycyjnej miał miejsce już w 1978 roku. Mieszkając w akademiku „Dwudziestolatka”, wywiesiła na tablicy ogłoszeń ulotkę Studenckiego Komitetu Solidarności. Została przy tym zauważona przez przedstawiciela rady mieszkańców. Skończyło się kilkunastominutową pogonią po korytarzach akademika, a jeszcze tej samej nocy rada zebrała się w trybie pilnym w związku z zaistniałym „zagrożeniem”.
Droga Heleny Lazarowicz do środowiska antykomunistycznego nie była jednak oczywista. Wychowała się w domu związanym z ówczesnym systemem – jej ojciec był pierwszym sekretarzem powiatowej organizacji partyjnej. Ważnym doświadczeniem okazało się wspomnienie z 1968 roku. Jako dwunastoletnia dziewczynka w Nysie obserwowała z balkonu polskich żołnierzy jadących do Czechosłowacji i radośnie im machała. Kiedy z czasem zrozumiała znaczenie interwencji wojsk Układu Warszawskiego, obraz ten stał się dla niej „zadrą”. Sama przyznawała później, że w jej zaangażowaniu opozycyjnym była również chęć „odkupienia pewnej winy”.

Podziemna gazeta powstawała w jej mieszkaniu

W 1979 roku Helena Lazarowicz związała się z „Biuletynem Dolnośląskim”, jednym z najważniejszych niezależnych pism wrocławskiej opozycji.
Mieszkanie Heleny i Romualda Lazarowiczów początkowo miało posłużyć drukarzom tylko do dokończenia jednego nakładu. Dotychczasowe miejsce druku trzeba było nagle opuścić, dlatego część sprzętu przeniesiono do ich kuchni. Prowizoryczne rozwiązanie okazało się na tyle skuteczne, że drukowano tam kolejne numery „Biuletynu Dolnośląskiego”.
Helena Lazarowicz zajmowała się korektą tekstów, przepisywaniem ich na matryce i składaniem gotowych arkuszy. W mieszkaniu odbywały się również narady redakcyjne. W praktyce wykonywano tam niemal cały proces przygotowania kolejnego numeru – od pracy z tekstem po druk i złożenie gotowego pisma.
Sama swoją rolę określała skromnie, podkreślając przede wszystkim techniczny charakter wykonywanej pracy. Jednocześnie trafnie zauważała: „beze mnie i bez moich koleżanek nie byłoby tego pisma”.
Była to praca żmudna i wymagająca fizycznie. Ręczny druk oznaczał wykonywanie przez wiele godzin tysięcy tych samych ruchów. Farba drukarska zostawała na dłoniach, ubraniach, a nawet książkach znajdujących się w mieszkaniu. Część z nich Helena Lazarowicz zachowała później jako pamiątki tamtych czasów.
W 1980 roku działała również w Obywatelskim Komitecie Wyborców we Wrocławiu, organizującym bojkot wyborów do Sejmu PRL i rad narodowych.

Sierpień 1980 i „Solidarność”

Jeszcze przed rozpoczęciem strajków we Wrocławiu Helena i Romuald Lazarowiczowie pojechali do Trójmiasta. Wieźli pieniądze zebrane na pomoc protestującym robotnikom oraz dużą ilość wydawnictw drugiego obiegu. Dotarli m.in. do strajkujących stoczniowców.
Po powstaniu NSZZ „Solidarność” Helena Lazarowicz rozpoczęła pracę w małej poligrafii Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego we Wrocławiu, a następnie Zarządu Regionu Dolny Śląsk. Zajmowała się również kolportażem niezależnych publikacji, przede wszystkim książek Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWA.
Okres legalnego działania „Solidarności” trwał niewiele ponad rok. Po wprowadzeniu stanu wojennego doświadczenia zdobyte przy niezależnej poligrafii ponownie okazały się potrzebne.

13 grudnia zadania rozdzielono „jak w wojsku”

Już 13 grudnia 1981 roku Helena i Romuald Lazarowiczowie włączyli się w organizowanie podziemnego obiegu informacji. Około południa znaleźli się w mieszkaniu Hanny Łukowskiej, gdzie zaczęli zbierać się działacze, którzy uniknęli zatrzymania.
Zadania rozdzielono – jak po latach określiła to Helena Lazarowicz – „jak w wojsku”. Romuald otrzymał zadanie przygotowania pisma „Z Dnia na Dzień”, Helena znalazła się natomiast w ekipie odpowiedzialnej za jego techniczne przygotowanie.
„Z Dnia na Dzień” stało się jednym z najważniejszych pism podziemnej „Solidarności” na Dolnym Śląsku. Helena Lazarowicz pracowała przy nim jako redaktorka, maszynistka i składaczka. W warunkach całkowitej kontroli oficjalnych mediów przez władze PRL pismo przekazywało informacje o sytuacji w regionie, działalności podziemia i represjach.
Wiosną 1982 roku Lazarowiczowie zaangażowali się w powstającą „Solidarność Walczącą”. Od czerwca Helena działała w organizacji i współpracowała także z podziemnym Radiem Solidarność Walcząca. Przez wiele miesięcy pozostawała w ukryciu.
Działalność wydawnicza towarzyszyła jej przez kolejne lata. Zmieniały się jedynie warunki i technika – ręcznie przygotowywane matryce z czasem ustępowały coraz nowocześniejszym metodom składu. Pod koniec lat 80. zarówno „Solidarność Walcząca”, jak i „Biuletyn Dolnośląski” korzystały już z komputerów.

Od podziemnej poligrafii do własnego wydawnictwa

Rok 1989 nie zakończył związku Heleny Lazarowicz ze słowem drukowanym. Zmieniły się natomiast warunki, w których mogła pracować.
Była członkiem zarządu Stowarzyszenia Inicjatyw Polsko-Niemieckich, pracowała w księgarni Ossolineum we Wrocławiu, a w 1995 roku wraz z Romualdem Lazarowiczem stworzyła Wydawnictwo Lena.
Doświadczenie zdobywane przez lata w drugim obiegu znalazło w ten sposób naturalną kontynuację. Wydawnictwo zajmowało się własnymi publikacjami, ale także kompleksowym przygotowywaniem książek dla innych autorów i oficyn – redakcją i korektą tekstów, składem, projektowaniem okładek oraz przygotowaniem materiałów do druku. Helena Lazarowicz współpracowała również z wrocławskim Wydawnictwem Wektory.
Jedną z ważniejszych publikacji Leny była wydana w 2008 roku książka Grzegorza Eberhardta „Pisarz dla dorosłych. Opowieść o Józefie Mackiewiczu”, która została później wyróżniona w Nagrodzie Literackiej im. Józefa Mackiewicza.

Związana z dolnośląskim środowiskiem dziennikarskim

Helena Lazarowicz była członkinią Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Pozostawała również zaangażowana w zachowanie pamięci o Romualdzie Lazarowiczu – dziennikarzu, działaczu opozycji antykomunistycznej i wydawcy, który zmarł w 2019 roku.
Jego imię nosi organizowany przez Oddział Dolnośląski SDP konkurs dziennikarski. Helena Lazarowicz była członkinią kapituły konkursu i uczestniczyła w kolejnych jego edycjach.
Romuald Lazarowicz był dla niej nie tylko mężem i współpracownikiem przez dziesięciolecia wspólnej działalności. Poznali się jeszcze na studiach bibliotekoznawczych. Zaczęło się od studenckiej znajomości, a jednym z pierwszych powodów fascynacji przyszłym mężem było jego poczucie humoru. Po jego śmierci przyznawała, że właśnie śmiechu i jego umiejętności dostrzegania humoru w codziennych sytuacjach brakowało jej szczególnie.
Konkurs noszący imię Romualda Lazarowicza stał się jednym ze sposobów zachowania pamięci o jego dziennikarskim dorobku. Jak podkreślają organizatorzy, jego patron był człowiekiem, który „miał pióro, miał wiedzę i miał kręgosłup”.
Helena Lazarowicz od 2010 roku należała również do Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Odznaczona za działalność na rzecz wolnej Polski

Za działalność opozycyjną została uhonorowana wysokimi odznaczeniami państwowymi. W 2007 roku otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 2016 roku Krzyż Wolności i Solidarności.
Odeszła osoba, której biografia obejmuje niemal pół wieku pracy ze słowem – najpierw przepisywanym na matryce i drukowanym w konspiracyjnych mieszkaniach, później wydawanym już bez cenzury we własnej oficynie.
Od pierwszej ulotki wywieszonej w akademiku, przez „Biuletyn Dolnośląski”, „Solidarność”, „Z Dnia na Dzień” i „Solidarność Walczącą”, aż po działalność wydawniczą i dolnośląskie środowisko dziennikarskie – kolejne etapy życia Heleny Lazarowicz łączyło przekonanie o znaczeniu wolnego słowa.
Helena Lazarowicz zmarła 24 sierpnia 2026 roku. Miała 70 lat.
Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom śp. Heleny Lazarowicz składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Jakub Ciołko