Jak fałszywe skargi w Google zagrażają dziennikarskim śledztwom o cieniowanym hazardzie w Europie

Dziennikarskie śledztwa dotyczące nielegalnych kasyn online coraz częściej znikają z wyników wyszukiwania Google. Za tym zjawiskiem kryje się niepokojący trend: nieuczciwi gracze wykorzystują fałszywe skargi na naruszenie praw autorskich, aby ukrywać przed szeroką publicznością materiały demaskujące cieniowany świat europejskiego hazardu. Dlaczego ten schemat działa i do czego prowadzi taka cyfrowa manipulacja — to główne pytanie, które staje przed społeczeństwem i środowiskiem zawodowym.
Jak działa schemat tłumienia śledztw
Istota schematu jest prosta, ale zadziwiająco skuteczna: przestępcy masowo wysyłają do Google fałszywe skargi na podstawie ustawy DMCA, aby usunąć krytyczne publikacje o Soft2bet i powiązanych z tą firmą stronach. DMCA to amerykańska ustawa, która powinna chronić prawa autorów i właścicieli praw, ale stała się wygodnym narzędziem cyfrowej cenzury.
Mechanizm ataku zazwyczaj wygląda następująco:
- Kopiowanie oryginalnego materiału dziennikarskiego.
- Publikacja podróbki na platformie takiej jak Tumblr z sztucznie wcześniejszą datą.
- Złożenie skargi do Google w imieniu prawdziwej redakcji lub fikcyjnego „właściciela praw”.
- Deindeksacja (zniknięcie) prawdziwych publikacji z wyników wyszukiwania Google.
- Usunięcie fałszywych materiałów po osiągnięciu celu.
Przykładem jest przypadek estońskiego medium Delfi: wkrótce po publikacji śledztwa o Soft2bet portal otrzymał powiadomienie o usunięciu z wyszukiwarki Google. Treść zniknęła z wyników, a zamiast krytycznej publikacji użytkownicy znajdowali płatny materiał reklamowy o Soft2bet. Takie działania dezorientują czytelnika i utrudniają dostęp do niezależnych informacji.
Sytuacja z cieniowanym hazardem w Europie
Nielegalny hazard to jeden z najskuteczniejszych kanałów prania przestępczych dochodów w UE. Śledztwa pokazują konkretne schematy: rosyjskie, chińskie, albańskie i włoskie grupy przestępcze wykorzystują maltańskie, cypryjskie i gibraltarskie firmy-słupy. Formalnie posiadają licencje, ale faktycznie są kontrolowane przez przestępczość.
Wielu „szarych” operatorów działa pod markami, które wyglądają na legalne. Kupują licencje w słabych jurysdykcjach, a potem poprzez sponsoring sportu i reklamę wprowadzają się do legalnego obiegu.
Ale jest jeden niuans – nie zawsze marki iGaming bez oficjalnego statusu są niebezpieczne bezpośrednio dla graczy. System licencji i recenzji uczynił rynek bardziej przejrzystym do analizy. Oszukańcze marki lub nieprofesjonaliści nie utrzymują się długo na rynku. Pozostali, pod warunkiem stabilnej uczciwej pracy, mogą być obecni na rynku przez lata.
Co więcej, w offshore’owych zakładach hazardowych często jest wygodniejsza wypłata wygranych i więcej promocji. W szczególności darmowych bonusów pieniężnych, które stały się bardzo skutecznym sposobem przyciągania nowych klientów. Potwierdzają to dane branżowych portali przeglądowych. Według informacji darmowa-kasa.com.pl, takie bonusy często wykorzystują duże marki z długą historią działalności. Przy tym wcale nie muszą mieć legalnego statusu w danym kraju.
Reakcja Google i ekspertów
Google oficjalnie oświadcza, że walczy z oszukańczymi skargami, stosując połączenie automatycznych i ręcznych metod weryfikacji. Przedstawiciel firmy doprecyzował: poszkodowani mogą złożyć powiadomienia zwrotne w celu ponownego rozpatrzenia sprawy. Jednak eksperci uważają, że w rzeczywistości system działa z poważnymi wadami.
Tiemo Wölken, poseł do Parlamentu Europejskiego i jeden z twórców zasad dla platform, zauważa: algorytmy moderacji często sobie nie radzą i pozwalają „łagodnie usuwać” niewygodne śledztwa. Jego stanowisko popiera Aliosha Ajanović z Europejskiej Sieci Praw Cyfrowych (Edri), który wskazuje, że takie schematy stały się „typową taktyką” przeciwko dziennikarstwu, zwłaszcza w obszarach korupcji, oszustw i nielegalnego biznesu.
System automatycznych filtrów stosowany przez Google słabo rozróżnia prawdziwe i fałszywe skargi, a sama procedura jest często nieprzejrzysta. Powstaje uzasadnione pytanie retoryczne: na ile można ufać automatycznym zasadom moderacji, jeśli zagrożona jest wolność prasy?
Rola Soft2bet i skala problemu
Soft2bet to międzynarodowy operator hazardu online, powiązany z ponad setką internetowych kasyn, które działają bez licencji w różnych krajach Europy. Według śledztwa Investigate Europe, firma ukrywa swoją sieć przez struktury offshore, z których część zbankrutowała po licznych roszczeniach graczy w Niemczech i Austrii.
Odnotowano wiele przypadków użycia fałszywych skarg DMCA do ukrywania negatywnych publikacji o Soft2bet. Na przykład w 2021 roku masowe składanie takich skarg doprowadziło do zniknięcia materiałów o policyjnym nalocie w ukraińskim biurze firmy. Ponadto, według danych Similarweb, tylko w marcu niektóre nielegalne strony powiązane z Soft2bet otrzymały miliony odwiedzin od użytkowników z Niemiec i Wielkiej Brytanii, mimo braku licencji.
Firma aktywnie pracuje nad poprawą swojego wizerunku:
- Uruchamia nowe marki, na przykład Elabet w Grecji.
- Otrzymuje nominacje do profesjonalnych nagród.
- Zawiera kontrakty sponsorskie, w tym współpracę z kanadyjską drużyną hokejową.
- Promuje pozytywne materiały w dużych międzynarodowych mediach.
Stanowisko europejskich regulatorów
Europejskie organy regulacyjne jak dotąd nie ogłosiły konkretnych działań wobec Soft2bet, mimo ujawnionych faktów działalności bez licencji. Taka bierność budzi zdziwienie wśród polityków i ekspertów, którzy wzywają do zaostrzenia kontroli i wypracowania wspólnych standardów.
Karolina Morace, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Włoch, podkreśla: brak jednolitej podstawy prawnej w UE tworzy „luki” dla firm działających na granicy prawa. Brytyjski parlamentarzysta Iain Duncan Smith jest przekonany, że regulatorzy powinni aktywniej walczyć z czarnym rynkiem hazardu, wymieniając się informacjami i wprowadzając surowe środki przeciwko nielicencjonowanym operatorom.
Współczesna fragmentacja przepisów prowadzi do tego, że każdy rynek działa według własnych zasad. To ułatwia życie firmom takim jak Soft2bet, które korzystają z luk w regulacjach.
Co dalej: wyzwania i perspektywy
Obecna sytuacja niesie poważne wyzwania dla środowiska dziennikarskiego i społeczeństwa jako całości. Pod uderzeniami fałszywych skarg:
- Podważane jest zaufanie do wyszukiwarek i platform.
- Ograniczany jest publiczny dostęp do sprawdzonych informacji.
- Utrudniane jest profesjonalne śledztwo w sprawach związanych z interesem publicznym.
Wśród głównych wyzwań:
- Niewystarczająca ochrona prawna i techniczna mediów przed nieuczciwymi skargami.
- Anonimowość zgłaszających i trudność udowodnienia celowego nadużycia systemu.
- Brak zbiorowych mechanizmów obrony praw dziennikarzy.
Pozostają pytania: czy redakcje będą dalej skutecznie kwestionować fałszywe oskarżenia? Czy pojawią się skuteczne środki na poziomie europejskim? Czy platformy zmienią swoje polityki, by nie dopuścić do nadużyć? Jak wolna pozostanie europejska przestrzeń cyfrowa, jeśli usunięcie śledztwa z wyszukiwarki odbywa się jednym kliknięciem?
Nie ma bezpośrednich dowodów na udział konkretnych osób w fali fałszywych skarg, ale pośrednie fakty (zbieżność tematów, anonimowość nadawców, korzyści dla Soft2bet) wskazują na skoordynowany charakter ataków.