Home / O nagrodach

O nagrodach

Doroczne Nagrody SDP mają długą tradycję – jak cała półwieczna historia Stowarzyszenia, w latach PRL często kontrowersyjną. Ale to temat dla historyków polskiego dziennikarstwa, z pewnością zasługujący na krytyczne opracowanie. Gdy jednak po cezurze stanu wojennego i lat 80. SDP odzyskało wiosną 1989 możliwość jawnego działania, zamiar kontynuacji dziennikarskich nagród nie budził wątpliwości. I już w grudniu 1990 w Domu Dziennikarza wręczono pierwsze w III Rzeczypospolitej Nagrody SDP. Przyznano je w tradycyjnych kategoriach, na czele – najwyższą nagrodę im. Bolesława Prusa (Hannie Krall – za wszystko, Bolesławowi Wierzbiańskiemu za stworzenie i redagowanie “Nowego dziennika” w Nowym Jorku oraz – wspomnę nieskromnie – niżej podpisanemu, za redagowanie “Odry”). W roku następnym taka uroczystość nie odbyła się. Otóż Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL (teraz RP) ogłosiło się… kontynuatorem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i jak gdyby nigdy nic zaczęło przyznawać swoje nagrody dokładnie według tradycji SDP, nawet nagrodę im. Prusa!

 

W tej sytuacji władze SDP miały do wyboru: albo wdać się w kolejny spór z uzurpatorami, albo wymyślić nową formułę corocznego honorowania wyróżniających się dziennikarzy. Jako zasadę przyjęto konkurs otwarty dla wszystkich, bez względu na przynależność organizacyjną i oczywiście także dla dziennikarzy niezrzeszonych. Ówczesny prezes Maciej Iłowiecki wykorzystał swoje wcześniejsze kontakty amerykańskie i pozyskał jako sponsora fundację the German Marshall Fund of the United States. Nagrody są wzorowane na słynnej amerykańskiej nagrodzie Pulitzera (ten zwrot powtarza się konsekwentnie w regulaminie Nagród SDP od roku 1992!), przyznaje się je dziennikarzowi za określoną publikację z danego roku, a celem przedsięwzięcia jest promocja dziennikarstwa informacyjnego, tj. tych gatunków dziennikarskich, które służą poznawaniu i rozumieniu faktów i problemów otaczającego nas świata. To założenie stanowi wyraźne novum, ponieważ polskie dziennikarstwo celowało dotychczas głównie w zaangażowanej politycznie czy ideologicznie publicystyce i felietonistyce, zatem nie tyle w informacji i analizie, co w komentarzu-opinii, z natury rzeczy przeważnie subiektywnym.

 

Po raz pierwszy w tej formule nagrody zostały wręczone w roku 1992, w czterech kategoriach i tylko dla dziennikarzy prasy: za publikacje o tematyce międzynarodowej, lokalnej, w obronie demokracji i praworządności oraz dla młodego dziennikarza. To ostatnia kategoria utrzymała się jedynie przez dwa lata, gdyż wkrótce okazało się, że młodzi dziennikarze i tak zdobywają większość nagród. Znacznie dłużej, bo aż do roku 1997, była przyznawana nagroda za publikacje o problemach lokalnych.

 

Lista kategorii poszerzała się zresztą niemal z każdym rokiem: w roku 1995 zostały wprowadzone nagrody za dziennikarstwo radiowe i telewizyjne, w roku 1996 – z dziedziny ochrony środowiska, w roku 1999 – za publikacje ekonomiczne (początkowo jako nagroda wspólna SDP i Polskiej Fundacji Małych i średnich Przedsiębiorstw), w roku 2000 za pierwszeństwo w podaniu informacji oraz – pierwsza i jedyna w kraju, za dziennikarstwo internetowe, w roku 2001 – nagroda Inicjatywa, o polskiej drodze do Unii Europejskiej, oraz nagroda za publikacje o tematyce sportowej. Równorzędnym kategoriom patronują nazwiska wybitnych dziennikarzy, jak Kazimierza Dziewanowskiego, Jacka Kalabińskiego czy Marka Cara (jednego z pierwszych polskich dziennikarzy internetowych), reformatora gospodarki międzywojennej Władysława Grabskiego, pioniera ekologii prof. Stefana Myczkowskiego, polsko-amerykańskich promotorów wychowania sportowego młodzieży: Stana Musiała i Edwarda J. Piszka, nagrodzie za dziennikarstwo śledcze nadano nazwę, jakże by inaczej, Watergate.

 

Tymczasem po kilku latach trzeba było znaleźć nowych sponsorów, ponieważ grant fundacji Marshalla wygasał w roku 1996. Amerykanie dali się przekonać do finansowania nagród jeszcze przez dalsze dwa lata, ale odtąd środki pochodzą już wyłącznie od instytucji i firm krajowych. Ich nazwy są wymieniane we wszelkich informacjach i dokumentach związanych z konkursem o Nagrody SDP. Jednocześnie jednak przyjęto ściśle przestrzeganą zasadę, że poszczególne dotacje zasilają wspólnie budżet corocznego przedsięwzięcia, lecz żadna z nagród nie jest przypisana określonemu darczyńcy. Jedyny wyjątek został uczyniony w ostatniej edycji dla klubu dziennikarskiego ochrony środowiska “Ekos” jako klubu międzystowarzyszeniowego. Rzecz prosta, o podziale nagród decydują wyłącznie dziennikarze, a jury głównemu przewodniczy aktualny prezes SDP.

 

Oceniając dorobek Nagród SDP wolno z całym przekonaniem zauważyć, że na corocznych listach laureatów figurują nazwiska najbardziej wyróżniających się, najlepszych w danym roku dziennikarzy polskich. Co ważne, są na niej zarówno dziennikarskie gwiazdy, jak i dziennikarska młodzież, dziennikarze centralnej prasy, radia i telewizji, jak i dziennikarze mediów regionalnych i lokalnych, którzy pracują zwykle w znacznie trudniejszych warunkach i z perspektywy stolicy są często niedostrzegani. Wybór laureatów nie jest łatwy, co roku bowiem na konkurs wpływa kilkaset tekstów prasowych, po kilkadziesiąt audycji radiowych i telewizyjnych, wreszcie – publikacji internetowych. Od przybytku głowa wprawdzie nie boli, ale jury selekcyjne musi mocno się natrudzić, by z tego mnóstwa propozycji wyłowić najciekawsze i przedstawić je w postaci rekomendacji jury głównemu.

 

Publikacje, które przyniosły ich autorom laury, zasługują na jeszcze coś więcej: na to, by na nich uczyli się adepci dziennikarstwa, studenci szkół dziennikarskich. Według pomysłu Andrzeja Krajewskiego powstała książka-podręcznik “Najlepsze teksty prasowe”, zawierająca nagrodzone i wyróżnione w danym roku artykuły i reportaże, a także dziennikarskie zadania do rozwiązania oraz informacje o autorach. Ukazały się już dwa wydania, w druku jest trzecie. Teksty nagrodzone, wyróżnione, a także rekomendowane do Nagród SDP 2001, ukażą się w kolejnej edycji. Być może, uda się ponadto wyprodukować serię kaset z nagrodzonymi i wyróżnionymi publikacjami radiowymi i telewizyjnymi.

 

Tyle o nagrodach. Jeszcze, na koniec, o dorocznej… antynagrodzie. Jest nią tytuł “Hieny Roku”, czyli – jak to określa inicjatorka pomysłu, Krystyna Mokrosińska – żółta kartka dla dziennikarza, który w sposób szczególnie jaskrawy wykroczył przeciw dziennikarskiej etyce. To także na swój sposób motywacja do uprawiania zawodu rzetelnie i uczciwie.

Ignacy Rutkiewicz

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close