Odcinek o hazardzie online w szarej strefie – co opowiedział Maciej Akimow

Założyciel iGaming Polska, Maciej Akimow, był gościem nowego odcinka na kanale „Nie wiem, ale się dowiem!”, poświęconego promowaniu nielegalnych kasyn online przez polskich streamerów. Rozmowa poruszyła skalę szarej strefy, modele zarabiania influencerów, straty dla budżetu państwa oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Temat wykracza daleko poza sam hazard, ponieważ dotyczy pieniędzy, uzależnień i danych osobowych milionów użytkowników.
Co w Polsce uznaje się za „nielegalne kasyno” i dlaczego stało się to problemem państwowym
Za nielegalne w polskich realiach uznaje się kasyna online działające bez licencji wymaganej przez krajowe regulacje, ale aktywnie promowane wśród polskojęzycznych graczy. W rozmowie położono nacisk na trzech poziomach skutków: społecznych (normalizacja hazardu i ryzyko uzależnienia), finansowych (pieniądze przepływające poza kontrolą państwa) oraz związanych z bezpieczeństwem (dane użytkowników i możliwe wpływy z zewnątrz).
To właśnie suma tych czynników, zdaniem uczestników rozmowy, zmienia problem z niszowego w systemowy.
Incydent z „Lewandowskim” i duży rozgłos
Konkretnym pretekstem do szerokiej dyskusji stała się relacja (relacja) influencera Adriana Polańskiego na Instagramie. Opublikował on grafikę wygenerowaną przez sieć neuronową z wizerunkiem Roberta Lewandowskiego, prowadzącą linkiem do serwisu hazardowego. Publikacja zniknęła w ciągu kilku minut, jednak wykorzystanie wizerunku najbardziej rozpoznawalnego polskiego sportowca wyniosło temat z branżowej dyskusji do głównego nurtu mediów.
Otoczenie Lewandowskiego szybko zareagowało, co tylko wzmocniło rozgłos.
Jak streamerzy stają się napędem reklamowym nielegalnych kasyn
Uczestnicy odcinka podkreślają: praktyka istnieje od lat, wielokrotnie mówiono o niej publicznie, jednak reakcja instytucji przez długi czas była jedynie formalna. Akimow wskazuje, że kluczowy czynnik napędzający cały system to pieniądze i „normalizacja” treści hazardowych, która stopniowo zaciera granice tego, co dopuszczalne dla odbiorców.
Nie chodzi o pojedyncze przypadki, lecz o ukształtowaną branżę o jasnej logice ekonomicznej.
Pieniądze i motywacja: ile płacą i dlaczego to popycha do podejmowania ryzyka
Akimow szacuje dochody twórców treści na poziomie od „kilkudziesięciu tysięcy euro” wzwyż, zaznaczając, że „górnego limitu nie ma”. Takie kwoty tworzą trwałą zachętę do ignorowania ryzyk prawnych i etycznych, zamieniając każdego streamera w ogniwo sprawnie działającego mechanizmu zarabiania.
W odcinku opisano kilka modeli współpracy streamerów z operatorami:
- Stałe wynagrodzenie za regularne integracje reklamowe i transmisje.
- Model prowizyjny powiązany z obrotem generowanym przez pozyskanych graczy.
- Zarobek jako procent od przegranych widzów: im więcej widzowie tracą, tym wyższy dochód streamera.
Ostatni model tworzy bezpośredni konflikt interesów między dobrostanem widzów a dochodem influencera.
„Malta” jako witryna legalności
Malta w rozmowie jawi się jako kluczowa jurysdykcja, z której prowadzi się transmisje i buduje argument o „legalności” działalności poza granicami Polski. Twórcy treści twierdzą, że treści powstają „tam”, a odbiorcy rzekomo znajdują się poza Polską. W praktyce chodzi o polskojęzycznych widzów mieszkających w Polsce.
Akimow osobno zwraca uwagę na ograniczony wybór dla graczy w ramach legalnego rynku. Jedyne legalne kasyno online w kraju dysponuje ograniczoną liczbą dostawców, podczas gdy rynek globalny oferuje setki. Brak opcji i alternatyw popycha część odbiorców do szarej strefy.
„Dziesiątki miliardów złotych” przechodzą poza kontrolą państwa
W odcinku przytaczane są szacunki obrotów nielegalnych operatorów online na poziomie dziesiątek miliardów złotych rocznie. Środki te całkowicie pozostają poza kontrolą państwa, a wraz z nimi niewidoczna pozostaje skala hazardu, ryzyko uzależnienia oraz poziom ochrony użytkowników.
Znaczna część influencerów, według Akimowa, przyszła z branży freak fightów. Po spadku dochodów w tej niszy przerzucili się na treści hazardowe jako najbardziej dochodowy format. Ekonomiczna zależność od nowych honorariów wzmacnia gotowość do omijania zasad.
Rosyjski trop i wzmianki sankcyjne
Jednym z najbardziej palących tematów odcinka stały się możliwe powiązania części operatorów segmentu szarej strefy z Rosją. Akimow powołuje się na publiczne raporty MSW oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) Polski, w których pojawia się właściciel dużej rosyjskiej grupy hazardowej, wpisany na listy sankcyjne kilku państw. Według jego oceny rosyjskie kasyna mogą odpowiadać za ponad połowę segmentu szarej strefy.
W odcinku padła liczba: nazwy nielegalnych marek wyszukiwano ok. 8 mln razy w porównaniu z segmentem legalnym. To świadczy o skali kontaktu odbiorców z podziemnymi platformami. Akimow zwraca uwagę na ryzyko zbierania danych osobowych użytkowników i scenariusze ich możliwego wykorzystania aż po podatność osób publicznych i urzędników w kontekście zagrożeń hybrydowych.
Jak rozwija się polski rynek hazardu online
Skalę obecności marek hazardowych w polskim segmencie internetu potwierdzają także dane serwisów branżowych, które przeanalizowaliśmy przy przygotowaniu tego materiału. Portale specjalizujące się w recenzjach programów bonusowych i warunków obrotu odnotowują stały wzrost liczby nowych marek.
Autorzy serwisu darmowe-obroty.org.pl, publikującego analizy darmowych obrotów dla polskiej publiczności, poinformowali, że coraz częściej muszą przygotowywać opisy wcześniej nieznanych marek. Jak twierdzą, w kraju obecna jest duża liczba znanych międzynarodowych marek. Jednak obok nich są też mało znane, których reputacji nie da się należycie zweryfikować.
Taka dynamika pośrednio potwierdza tezę Akimowa: szara strefa nie zawęża się, lecz nadal generuje nowe platformy, z których każda przyciąga graczy agresywnymi ofertami promocyjnymi. To właśnie ten strumień obciąża mechanizmy regulacyjne, o których opóźnieniach mowa w odcinku.
Reakcja państwa i problem opóźnień
Pierwsze zatrzymania influencerów oraz środki zabezpieczające w postaci aresztu majątku już miały miejsce. Akimow jednak doprecyzowuje: „To nie było wezwanie na przesłuchanie, tylko postawienie zarzutów. Nikt nie wzywa człowieka na przesłuchanie o szóstej rano i nie wpada do hotelu”. Aparat ścigania zaczął działać, jednak narzędzia systemowe są ograniczone i uruchamiane z opóźnieniem.
Co pokazała rozmowa i czego można się spodziewać dalej
Odcinek wskazał kilka centralnych ryzyk: mechanizmy monetyzacji, transgraniczna „legalizacja”, skala niekontrolowanych przepływów pieniężnych, zagrożenia dla bezpieczeństwa i wycieki danych. Akimow prognozuje wzmocnienie narzędzi ograniczania szarej strefy, ponieważ temat stał się bezpośrednią kwestią interesu państwa.
Na koniec Akimow zwraca się do premiera, polityków wszystkich partii i prezydenta z prośbą, by traktować problem nie jako spór światopoglądowy, lecz jako kwestię wspólnego interesu państwa i obywateli. Wśród argumentów wymienia wycieki danych do zagranicznych struktur, straty budżetowe, brak kontroli nad graczami i skalą uzależnień, podkreślając potrzebę działań „ponad podziałami”.