Incydent w jednej z rosyjskich szkół, w której cześć uczniów i rodziców nie wstała podczas wykonywania hymnu państwowego, wywołał dyskusję o rosnącej pogardzie Rosjan dla symboli swojego państwa i samego państwa.
Jak wynika z wpisów na portalach społecznościowych, pod koniec czerwca w szkole nr 33 w rosyjskim mieście Nalczyk, podczas ceremonii wręczenia świadectw dla uczniów klas dziewiątych, część licealistów i ich rodziców nie wstała podczas wykonywania rosyjskiego hymnu. Nagrania wideo, które w lipcu pojawiły się na kanałach Telegramu, pokazują, że niektórzy uczestnicy uroczystości podczas hymnu siedzieli.
Incydent ten zwrócił uwagę przewodniczącego Komisji Obrony Dumy Państwowej Andrija Kartapolowa, który zaapelował do „organów ścigania”. Dla rodziców i uczniów, którzy nie wstali do hymnu, sporządzono protokoły administracyjne. W gronie tym znaleźli się m.in. była żona trenera rosyjskiej kadry narodowej w judo i szef jednego z oddziałów holdingu energetycznego Rushydro. Firma stwierdziła, że ich pracownik „zhańbił firmę i obraził 70-tysięczny zespół pracowników energetyki” i oczekiwała od niego „publicznych przeprosin”. Mężczyzna nie przeprosił, a jedynie złożył rezygnację.
Jak podaje TASS, rodzice i dzieci zostali już ukarani. Łącznie w tej sprawie wpłynęło dziewięć wniosków do sądu. Sędzia uznał ośmiu mieszkańców Nalczyka za winnych naruszenia procedury oficjalnego używania symboli państwowych Federacji Rosyjskiej i na każdego z nich nałożył karę w wysokości trzech tysięcy rubli.
Podobna sprawa doprowadziła do ostrego konfliktu w okupowanym przez Rosję krymskim mieście Sewastopol. Według lokalnego serwisu informacyjnego, ktoś w mieście wpadł na pomysł, aby podczas jazdy trolejbusem włączyć rosyjski hymn narodowy. Jeden z pasażerów odebrał to jako naruszenie jego praw. Doszło do bójki. Teraz policja poszukuje jej uczestników, aby pociągnąć do „odpowiedzialności prawnej”.
Komentatorzy na portalach społecznościowych twierdzą, że rosnącą pogardę Rosjan dla symboli swojego państwa i samego państwa, tłumaczy się faktem, iż państwo rosyjskie, w którym rządzi reżim dyktatorski, od wielu lat gardzi prawami swoich obywateli, takimi jak: wolności wyborów, wolności słowa, wyznania, zgromadzeń, prawa do swobodnego wyrażania swoich przekonań. Te i inne prawa człowieka są w Rosji nagminnie łamane.
Żywym przykładem ucisku praw wierzących są prześladowania wiernych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego na okupowanym Krymie. Niedawno rozpoczęła się tu rozbiórka cerkwi pw. Podwyższenia Krzyża w Eupatorii. Świątynia ta została zbudowana według typowego projektu starożytnej świątyni zachodnio-ukraińskiej – wszystkie elementy wykonano ręcznie, zmontowano ją bez użycia gwoździ i innych elementów mocujących. Według planów świątynia ta miała stać się muzeum starożytnej ikony ukraińskiej na Krymie, ale najeźdźcy splądrowali cerkiew, usuwając z niej wszystkie starożytne ikony. Teraz przyszedł czas na likwidację samej świątyni.
Prześladowania Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego przez władze rosyjskie, a także przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną, doprowadziły do tego, że Diecezja Krymska znalazła się na skraju przetrwania. O ile na początku 2014 roku liczyła ona 45 parafii pod opieką 14 księży, to dziś została ona zredukowane do jednej parafii.
Jak zauważono, rozbiórka cerkwi w Eupatorii narusza wymogi art. 147 Konwencji genewskiej o ochronie ludności cywilnej w czasie wojny, który zabrania niszczenia mienia nieuzasadnionego koniecznością wojskową. Działania władz rosyjskich naruszają także art. 56 Regulaminu haskiego z 1907 r. o prawach i zwyczajach wojennych, który przewiduje ochronę instytucji religijnych przed zdobyciem, zniszczeniem lub umyślnym uszkodzeniem.
Komentatorzy podkreślają, że reżim rosyjski wykazuje pokrewieństwo z reżimem faszystowskim w Niemczech lat 30. i 40. XX w., który prześladował wierzących Świadków Jehowy i doprowadził do ich zagłady. 20 kwietnia 2017 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uznał Świadków Jehowy za organizację ekstremistyczną i zakazał jej działalności na terytorium Federacji Rosyjskiej. 16 sierpnia 2017 roku Ministerstwo Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej wpisało krymskie oddziały Świadków Jehowy do rejestru organizacji ekstremistycznych. Od 2018 roku rozpoczęły się prześladowania Świadków Jehowy w sprawach karnych. W 2020 roku zapadły pierwsze wyroki dla członków tej organizacji.
Na przykład Sąd Rejonowy w Sewastopolu skazał 31-letniego Świadka Jehowy Maksyma Zinczenkę z Teodozji na dwa lata ciężkich robót za udział w nabożeństwach.
Jak poinformowała Krymska Grupa Praw Człowieka, w Teodozji rano przeszukano mieszkanie małżeństwa Zinczenko, po czym 31-letni Maksym Zinczenko został zatrzymany i przewieziony do Sewastopola. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął sprawę karną przeciwko niemu. Po przesłuchaniu Zinczenko został osadzony w areszcie na dwa dni. Postawiono mu zarzuty z artykuł o udziale w organizacji ekstremistycznej. Jak wynika ze śledztwa, od 2019 roku Zinczenko „zajmował się nielegalnym organizowaniem zgromadzeń, przemówień połączonych z badaniem materiałów religijnych, sam wygłaszał kazania na spotkaniach oraz propagował idee ekstremistyczne za pomocą Internetu”.
Jak przypomina organizacja, na Krymie zapadły już wyroki wobec trzydziestu wyznawców Świadków Jehowy. Wśród nich Artem Szablij otrzymał karę w zawieszeniu, a pozostali – Artem Gerasimov, Oleksandr Dubovenko, Jewhen Żukow, Oleksandr Litwinyuk, Wołodymyr Maladyka, Wołodymyr Sakada, Wiktor Staszewski, Serhij Filatow, Igor Schmidt – zostali skazani na kary więzienia od 5 do 6 lat.
Sąd Rejonowy miasta Irkuck skazał dziewięciu członków Świadków Jehowy. Jak podaje RFE/RL, otrzymali oni kary od 3 do 7 lat więzienia. Sześciu uznano za winnych finansowania działalności ekstremistycznej, usłyszeli oni wyrok 7 lat więzienia. Dwóch kolejnych uznano za winnych na podstawie artykułu o organizowaniu działalności stowarzyszenia ekstremistycznego i skazano na 6 lat i 4 miesiące więzienia. Dziewiąta osoba została uznana winną na podstawie artykułu o udziale w zabronionej organizacji i skazana na 3 lata więzienia. Całą grupę zatrzymano w 2021 roku. Według ich bliskich, zostali dotkliwie pobici. W sumie w Rosji skazano już ponad 450 Świadków Jehowy, a podejrzanych i oskarżonych jest prawie 800.
W czerwcu 2022 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał zakaz działalności Świadków Jehowy za sprzeczny z Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i zażądał umorzenia spraw karnych i uwolnienia więźniów. Moskwa oświadczyła wówczas, że nie zastosuje się do wyroku sądu w związku z wykluczeniem Rosji z Rady Europy za jej inwazję na Ukrainę.
Czy zatem obywatele mają chęć szanowania i wspierania takiego państwa?