Home / Z życia SDP  / Miecz na dziennikarzy – relacja z konferencji „W obronie dziennikarzy. CMWP SDP 2017-2019”

Miecz na dziennikarzy – relacja z konferencji „W obronie dziennikarzy. CMWP SDP 2017-2019”

Artykuł 212 Kodeksu karnego szkodzi wolności słowa w Polsce i powinien być zlikwidowany – podkreślali uczestnicy środowej konferencja zorganizowanej przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, w ramach cyklu „Maj na Foksal”.

 

– Nasza konferencja jest dyskusją panelowa na temat zagrożeń wolności słowa przejawiających się w problemach jakie mają niektórzy dziennikarze z wymiarem sprawiedliwości  – mówiła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz.

 

Zastrzegła, że nie oznacza to jednak, że wolność słowa w Polsce jest w jakiś fundamentalny sposób zagrożona. – Nasz system chroni tę wolność słowa, trzeba tylko eliminować te rzeczy, które w nią uderzają – dodała dyrektor Hajdasz.

 

Na konferencję przybyły osoby, które korzystały z pomocy świadczonej przez CMWP SDP. Sprawy, które poznaliśmy to tylko niewielki fragment działalności Centrum. Większość z nich dotyczyła problemów z art. 212 k.k. Jednym z gości był Wojciech Biedroń, dziennikarz portalu wPolityce.pl i tygodnika „Sieci”, skazany za opisanie sprawy prowokacji wobec sędziego Wojciecha Łączewskiego.

 

– Musimy dzisiaj jako jeden organizm walczyć z tym cholernym 212. Nie możemy dzielić się na dziennikarzy i pseudeodziennikarzy, ale występować przeciwko temu razem. I nie chodzi o mnie, bo ja sobie poradzę, ale patrzę na kolegów i koleżanki z innych, często mniejszych miast, którzy mają z tym artykułem problem – mówił Wojciech Biedroń.

 

Mogliśmy się o tym przekonać z opowieści innych uczestników konferencji. Wiktor Sobierajski opisał na łamach Niezależnej Gazety Obywatelskiej (NGO) ukazującej się na stronie www.ngopole.pl niejasne i kontrowersyjne praktyki jednej z firm polegające na sprzedaży fikcyjnych certyfikatów i szkoleń dla przedsiębiorców ­- To mały portalik, nie mamy pieniędzy, pracujemy charytatywnie, a dostaliśmy pozew na 20 tys. zł. Sąd nakazał nam też wpłatę 2,5 tys. zł na koszty związane z przesłuchaniem świadków – opowiadał Sobierajski. W sprawie pomogło CMWP SDP. Po blisko półtora roku sąd pierwszej instancji oddalił pozew.

 

Kolejną osobą, która korzystała z pomocy CMWP SDP był dziennikarz obywatelski z Krakowa Józef Wieczorek. Dostał on zarzut za opublikowanie w internecie niejawnej rozprawy w procesie Adama Słomki, oskarżonego o podżeganie gangsterów do pobicia sędziego. Sprawa skończyła się uniewinnieniem przez Sąd Okręgowy w Krakowie. – Od prokuratora usłyszałem, że moja działalność ma negatywny wpływ na odbiór sądu. Jestem niewygodny dla sądownictwa, bo rejestruję jak działają sądy – mówił Józef Wieczorek.

 

Małgorzata Sienkiewicz została skazana z art. 212 za napisanie żatrobliwego felietonu, w którym przedstawiała zachowanie jednego z radnych. – Jak policzyłam wszystkie koszty, które mam ponieść, to wyszło 6-8 tys. zł. Teraz czekam na uzasadnienie wyroku, zobaczymy co dalej – opowiadała Małgorzata Sienkiewicz.

 

O swoich doświadczeniach z art. 212 k.k. opowiadał również dziennikarz i publicysta Wojciech Reszczyński, który kilka lat temu w jednym z felietonów użył skrótu „TVN-WSI 24”. – Zostało to zinterpretowane jako pomówienie.  Na pierwszej rozprawie przeprosiłem sąd, że musi zajmować takimi rzeczami, podczas gdy poważne sprawy czekają w kolejce – mówił Reszczyński. – Wyrok przyszedł pocztą. Sąd nie wziął pod uwagę, żadnych świadków. Na szczęście nie wiązało się to z żadnymi kosztami. Skończyło się na przeprosinach, ale były one upokorzeniem, tak że później pomyślałem, że może lepiej byłoby już zapłacić.

 

Antoni Szpak został oskarżony o znieważenie narodu polskiego, bo w piśmie „Angora” opublikował satyryczny felieton, w którym skomentował obecność najważniejszych urzędników państwowych na urodzinach Radia Maryja. – Felieton miał niecałą stronę, a ekspertyza dla sądu liczyła 35 stron – podkreślał absurdalność sytuacji Szpak. – Sprawa zainteresowali się inni dziennikarze, poczułem wielką solidarność, skończyło się umorzeniem.

 

Wiktor Majewski, który opisywał nadużycia urzędników z Nadarzyna, powiedział, że ma za sobą 20 spraw. – Próbuje się mnie zwalczać na wszystkie możliwe sposoby, ktoś wpadł na pomysł, aby zarzucić mnie sprostowaniami. To wszystko trwa już z 10 lat – opowiadał.

 

Uczestnicy dyskusji podkreślali, że art. 212 jest groźny m.in. dlatego, że zniechęca szczególnie młodych, niedoświadczonych dziennikarzy do zajmowania się trudnymi tematami. – To jest tzw. efekt mrożący. Nie chcą ryzykować – mówił Wojciech Biedroń.

 

– Już bycie podejrzanym nie jest miłe, a jeśli ktoś zostanie skazany, mając wyrok karny może mieć problemy ze znalezieniem pracy, uzyskaniem kredytów – podkreślał Wiktor Świetlik, dyrektor radiowej Trójki, a w latach 2009 – 2017 dyrektor CMWP SDP.

 

Dodał, że tamtym czasie rozmawiał z kilkoma ministrami sprawiedliwości na temat zaniesienia art. 212. Z tych i innych rozmów udało mu się ustalić, że największy opór w tej sprawie jest po stronie Senatu. – Bo wybierany jest w wyborach większościowych i na wybory do Senatu duży wpływ mają samorządy. A dla samorządowców to jest wspaniały miecz na dziennikarzy. Po pierwszy skuteczny,  niewymagający dużej pracy i tani w porównaniu ze sprawą cywilną – mówił Świetlik.

 

Prawnik współpracujący z SDP Michał Jaszewski zwrócił zaś uwagę na niewłaściwe podejście sądów do spraw z art. 212. Zazwyczaj skarżący ma prawników, pieniądze, a z drugiej strony stoi np. dziennikarz obywatelski. – Sędzia powinien mieć dystans do tej sprawy, a traktuje te podmioty równorzędnie. Formalnie jest wszystko w porządku, ale to jest fasadowość sprawiedliwości – mówił Michał Jaszewski.

 

Zauważył też, że sądy często ignorują w tych sprawach orzecznictwo strasburskie, które twierdzi, że np. osoby publiczne muszą liczyć się z krytyką.

 

Prezes Krzysztof Skowroński zapowiedział, że SDP planuje kolejny „atak” na art. 212. – Minister sprawiedliwości powiedział, że chętnie z nami porozmawia w tej sprawie, jesteśmy na to gotowi. Może uda się uzyskać jakieś deklaracje, co z tym można zrobić – stwierdził.

 

Podczas konferencji zaprezentowano również „Raport o wolności mediów krajów inicjatywy Trójmorza”, przygotowany przez SDP, Fundację Solidarności Dziennikarskiej, przy wsparciu Polskiego Funduszu Narodowego. Opracowanie to, powstałe na podstawie wielu ankiet i podróży studyjnych, przedstawia stan mediów i opisuje problemy dziennikarzy w krajach postsocjalistycznych. Więcej o raporcie możemy przeczytać tutaj.

 

Zapis wideo konferencji

 

Podziel się!

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close