PREZYDENT RP W 106. ROCZNICĘ ZWYCIĘSTWA NAD BOLSZEWICKĄ ROSJĄ: SILNY NARÓD TO SILNE WOJSKO

Podczas defilady Wojska Polskiego z okazji 106. rocznicy zwycięstwa nad bolszewicką nawałą i wstrzymania pochodu czerwonej Rosji na Europę, zwierzchnik Polskich Sił Zbrojnych prezydent RP Karol Nawrocki podkreślił, że wojny nie wygrywa się tylko bronią. „Siła narodu to siła żołnierza”.

Prezydent zwrócił uwagę, że zwycięstwo Polaków w wojnie polsko-bolszewickiej i Bitwie Warszawskiej 15 sierpnia 1920 roku było największym naszym tryumfem w XX wieku a stracie z bolszewikami na polach wokół stolicy zahamowało pochód czerwonych hord na Berlin, Paryż, na całą Europę. To zwycięstwo stanowi przekaz obrońców Warszawy i Polski sprzed 106 lat dla następnych pokoleń. Dzięki temu – jak powiedział prezydent – mieliśmy kolejnych bohaterów. Zwierzchnik Sił zbrojnych wymienił m.in. świętego Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta, Obrońców Westerplatte i zdobywców Monte Cassino.

Duch naszego narodu zna cenę wolności, niepodległości, wojen” – akcentował Karol Nawrocki. Dodał, że ponad sto lat temu naród polski został zbudowano na fundamentach chrześcijaństwa, wojska i wokół kompasu wolności. Prezydent przypomniał,że wówczas Polacy byli politycznie byli bardziej podzieleni niż dzisiaj, ale też nikt nie chciał stracić wolności. „Spory kończą się tam gdzi zaczyna się bezpieczeństwo państwa” – zwrócił uwagę. „Rakieta nie będzie pytać, kto na kogo głosował” – powiedział.

W przemówieniu Karol Nawrocki akcentował swoją rolę w procesie zapewnienia bezpieczeństwa Polsce. „Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych dbam o to, aby rzad realizował programy zbrojeniowe rządów poprzednich. Nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje programy poprzedników. Dbać będę, aby projekty dzisiejszego rządu nie zginęły w walce politycznej” – zapewnił prezydent nawiązując do wyborów w 2027 roku.

Prezydent RP zadeklarował również ścisłą współpracę z sojusznikami Polski w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Mówił jednak, że kultura strategiczna polega na zachowaniu suwerenności. Przypomniał, że na sztandarach, tak jak w 1920 roku, polska armia ma hasło Bóg, Honor i Ojczyzna. „Nie SAFE!” – podkreślił. „Bo potrzebujemy sojuszy, ale tutaj jest Polska” – dodał. Prezydent mówił, że decyzje, co do naszego bezpieczeństwa muszą zapadać w Warszawie, a nie w najbardziej nawet przyjaznym nam stolicach” – zauważył i podkreślił, że zagrożenie dla Polski to nadal neo imperialna Rosja.

Niech żyją Żołnierze Wojska Polskiego, niech żyje Wojsko Polskie, nie żyją nasi sojusznicy z NATO! Niech Bóg błogosławi Polskę” – zakończył swoje przemówienie prezydent Nawrocki.

Po wystąpieniu głowy państwa wystąpił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zwrócił uwagę na hasło, które wywieszono na trasie defilady „Polska SAFE”. Nawiazuje ono do pożyczki, która zaciągnął ze źródeł UE obecny rząd. „Polska safe bezsprzecznie” – mówił. I przetłumaczył, jak powiedział, to hasło z języka angielskiego. W rzeczywiskości pierwszym literom hasła nadał znaczenie polskich wyrazów: »S« jak sojusze, »A«, jak armia, »F«, jak fabryki, »E«, jak Europa” – wytłumaczył szef MON.

Wcześniej w Gdyni, gdzie również się uroczystości z okazji Świta Wojska Polskiego i defilada morska wystąpił premier Donald Tusk, którego zabrakło na centralnych obchodach w Warszawie. Chcemy uniknąć wojny, a wojny uniknie tylko ten, kto jest silny, niepodległy i suwerenny” – powiedział premier Tusk w Gdyni.

***

Media konserwatywne zaś, m.in. TV Republika, pokazywały całą defiladę, a czekając na przemówienia prezydenta RP i ministra obrony narodowej pokazano również przemówienie premiera Donalda Tuska.

hub/ KPRP/ X/ TV Republika

zdj. Marek Borawski/ KPRP