Nie dla skrótów i niekorzystnych rozwiązań dla twórców w projekcie Kodeksu Sztucznej Inteligencji UE – tak uzasadniają protest przedstawiciele Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ), Europejskiej Rady Stowarzyszeń Tłumaczy Literatury (CEATL) i Europejskiej Rady Pisarzy (EWC). Wiceszefowa KE Henna Virkkunen nie daje sobie rady z procesem uchwalania prawa unijnego dotyczącego AI.
EFJ, CEATL i EWC sprzeciwiają się trzeciemu projektu unijnego kodeksu postępowania dotyczącego wdrażania ustawy o AI. Organizacje reprezentujące europejskich dziennikarzy, tłumaczy i pisarzy a także artystów wysłały wspólny list do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji Henny Virkkunen i Rady UE ds. AI, aby potępić założenia Kodeksu AI. Te zasady nazywane są „uproszczonymi”.
Finka Virkkunen jest powszechnie krytykowana w Polsce za propozycje tzw. okrągłego stołu w sprawie wyborów prezydenckich zaplanowanych na 18 maja br. Nie milkną echa tej kuriozalnej propozycji wiceszefowej KE. Tzw. okrągły stół – jak przekonują nie tylko politycy opozycji – podważa polską Konstytucję.
Finka chce decydować o polskich wyborach
Media nadal publikują skandaliczną wypowiedź Virkkunen kwestionującą zasady suwerenności Polski, które komisarz KE m.in. ds. demokracji wypowiedziała kilka tygodni temu. „Obywatele UE mają prawo mieć pewność, że wybory są uczciwe i wolne. A przez systemy rekomendacji treści i przez same treści rozpowszechniane przez platformy internetowe jest to bardzo trudne” – powiedziała wiceszefowa KE. Oczywiście Virkkunen nie ukrywa swojego poparcia dla rządu Donalda Tuska, który dokonał bezprzykładnego i bezprawnego przejęcia mediów publicznych w Polsce. Z tego powodu Finka nie krytykuje polskich władz, bo jest przedstawicielem EPP, frakcji europejskiej związanej z Platformą Obywatelską.
Nie ma także szczęścia Virkkunen do negocjacji z przedstawicielami organizacji twórców, artystów i dziennikarzy w UE. Chodzi o protesty tych instytucji wobec chaotycznemu procedowaniu prawa UE dotyczącego sztucznej inteligencji. Fińska polityk nie reaguje także na krytykę dotyczącą braku odpowiednich zabezpieczeń praw autorskich w kontekście dwukrotnie już odrzucanego projektu unijnego Kodeksu AI.
Sztuczna inteligencja UE
Ułomne prawo w sprawie sztucznej inteligencji będzie dla Europy ciężarem, bo walka na rynku AI jest zażarta i toczy się nie tylko z Chinami, ale także z USA – przekonują organizacje europejskich twórców. Projekt unijnego Kodeks AI to zbiór wytycznych dotyczących zgodności z AI Act . Nie są one prawnie wiążące, ale mogą służyć jako „domniemanie zgodności” z obowiązkami dostawcy modelu, dopóki nie wejdą w życie bardziej rygorystyczne standardy – podała EFJ.
Objęty protestem projekt – w opinii EFJ, CEATL i EWC – ignoruje znaczną opinie autorów, jako pierwotnych właścicieli praw do publikacji. Trzeci projekt ustawy o sztucznej inteligencji „jest niekorzystny nie tylko dla autorów w sektorze tekstów, ale dla wszystkich źródeł kultury, artystów i wykonawców oraz ich partnerów wydawniczych lub produkcyjnych” – napisano w proteście przeciwko projektowi Kodeksu AI.
HB/ Biznes Alert/ X/ EFJ