Czy istnieje życie po nieustannym pędzie zasilanym adrenaliną? Tak, po dziennikarstwie, jak wielu z nas powtarza, jest przestrzeń na inne pasje. Chociaż nawet wtedy żyłka reporterska bierze górę i tęskni się za redakcją i współpracownikami…
Zygmunt Łopalewski to wieloletni dziennikarz. Był związany z TVP Łódź, tam gdzie pracował również jego nieżyjący już ojciec, realizator dźwięku Krzysztof Łopalewski.

Reporter po latach w redakcji informacji postanowił coś w swoim życiu zmienić. Od prawie dwóch dekad pracuje w międzynarodowej korporacji z Włoch. Pasją Łopalewskiego jest od 30 lat fotografia. W jego przypadku ta właśnie pasja związana jest z dawnym zawodem.
Kadr z małego ekranu?
Kiedy nie pracuje, a to rzadko się niestety zdarza, robi zdjęcia. Są to fotogramy niezwykłe, genetycznie związane z kadrem telewizyjnym. Tym, moim zdaniem szlachetnym kadrem, bo z początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Łopalewski patrzy na rzeczywistość przez nieco wysłużoną, choć nadal genialną optykę sprzętu naszych rodziców i nauczycieli zawodu.
Jeden z małych – w mojej opinii – mankamentów prac z wystawy to ułożenie ich w sposób wpływający na percepcję. Jasności i kontrasty są bardzo wyeksponowane, ale to tylko wrażenie rozkapryszonego starego pismaka…
Włoski dotyk, polska wrażliwość
Czerń i biel. Delikatne muśnięcie światła, Italia z delikatną domieszką starych dzielnic Łodzi. To temat wystawy fotograficznej Zygmunta Łopalewskiego, który zabiera nas w podróż nieoczywistą, w podróż do naszej młodości, kiedy biegaliśmy po mieście z operatorami kamer i wszystko nas dziwiło, wszystko chcieliśmy mieć w ruchomym obrazie.
A to był błąd. Trzeba było fotografować. Tego błędu nie popełnił Zygmunt, fotografował wtedy i fotografuje teraz. Włoski tytuł „Vidi” wystawy każe sądzić, że Autor jeszcze długo będzie robił zdjęcia i nie powie zbyt szybko „Vici”. Mam nadzieję…
A sam Autor tak mówi o swojej wystawie:
„Jest moim bardzo osobistym spojrzeniem na Włochy – nie pocztówkowe, lecz codzienne: na ludzi, miejsca, gesty i atmosferę” – podkreśla Łopalewski.
I jeszcze jedno, dawno nie byłem na wernisażu w miejscu tak adekwatnym do tematu prac z upalnych włoskich plenerów. Centrum handlowe i wyspa – przystanek – odpoczynek z fotografiami Łopalewskiego.
Chcący zobaczyć tę niezwykłą ekspozycję powinni się spieszyć.
Wystawę fotograficzną Zygmunta Łopalewskiego „Vidi” można oglądać tylko do 28 sierpnia w Pasażu Łódzkim przy ul. Jana Pawła II 30 w Łodzi.
hub/ zdj. z wernisażu 21 sierpnia 2026 r. – różni autorzy


