A może totalny, medialny reset? – pyta ANDRZEJ DRAMIŃSKI

Kandydat na kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach na Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 2020, czyli Rafał Trzaskowski. Ostro, twardo i stanowczo jak na swoje pierwsze wystąpienie w niedzielę 17 maja. Chciało by się powiedzieć „totalne natarcie”. Komu dołożyć w pierwszym rzędzie?  Kto najbardziej przeszkadza politykom największego, jeszcze, ugrupowania opozycyjnego? Jak na ogranym, fatalnym schemacie. Wszystkiemu są winni: artyści, żurnaliści i cykliści. Z tego „składu” każdy sobie wybiera jak chce! No to buch w żurnalistów.  Z  impetem, ale i potężną butą.

 

„Śpieszcie się zadawać pytania, bo niewiele tygodni wam zostało” – powiedział kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski podczas tejże konferencji prasowej. To reakcja wyróżnionego polityka na pytania zadane przez redakcję TVP Info. Czyż tak nie mówi już teraz „namaszczony”  zwycięzca? Jeszcze nie został zarejestrowany, a już wie, że wygra! Nikt się teraz nie liczy. Tylko on!  A skoro tak, to po  co zadawać pytania? On i tak wie, że nie odpowie?

 

Dziennikarze TVP Info, czyli „reżimowej stacji” (jaka ona „reżimowa”, jak nie ma reżimu? A jak jest to trzeba to wykazać, a nie tylko robić chaos) nie uzyskali odpowiedzi na następujące pytania:

 

  1. Czy Mariusz Kozak-Zagozda – założyciel SokuZBuraka i obecny pracownik ratusza – będzie zaangażowany w kampanię wyborczą? Czy Trzaskowski może zapewnić, że nie?

 

  1. Co sztab Rafała Trzaskowskiego planuje zrobić́ ze 100 tys. długopisów, którymi będą zbierane podpisy? Czy jego zdaniem „mogą być zabójcze”, a jeśli tak, to czy zostaną zutylizowane lub poddane kwarantannie?

 

  1. W kampanii samorządowej Trzaskowski obiecywał montaż 100 punktów mierzących jakość powietrza. Dlaczego ta obietnica nie została zrealizowana?

 

  1. W kampanii samorządowej padły też obietnice dotyczące zieleni. – Stworzymy ponad 100 skwerów i małych parków, bo wiemy, jak ważna jest zieleń w walce ze smogiem – przekonywał polityk. Dlaczego nie spełnił tej obietnicy?

 

  1. W ostatnią środę Rafał Trzaskowski zapewniał, że nie będzie kandydatem na prezydenta RP, bo „zajmuje się Warszawą”, „naprawdę tej pracy jest dużo, właściwie od rana do wieczora” i nie opuści stolicy. Czy dziś może obiecać, że w przypadku wygranej wyborów prezydenckich, za kilka lat nie opuści urzędu np. dla wysokiego stanowiska w Brukseli?

 

  1. Czy podpisze jako prezydent ustawę o małżeństwach homoseksualnych i możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe? Tak/Nie? Dlaczego?

 

7.Czy podpisze Pan jako prezydent ustawę o wprowadzeniu euro w Polsce? Tak/Nie? Dlaczego?

 

Może kandydat na kandydata nie wie, że poprzez przedstawicieli mediów może kontaktować się z opinią publiczną. Może jeszcze jaśniej! To nie są prywatne wątpliwości żurnalistów! Nie zadają ich, gdyż  wydaje im się, że  trzeba o to pytać? To są zagadnienia interesujące obywateli. Także polityków  skupionych w Koalicji, było nie było, Obywatelskiej! To kto tu został zlekceważony? Dziennikarz?  Czy opinia społeczna? Można mieć nadzieję, że  ci wszyscy, którzy obserwowali te „wybuchową” scenę wyciągnęli wnioski, skoro to właśnie oni nie otrzymali żadnej informacji.

A  jak odpowiada  kandydat na kandydata Prezydenta RP?

 

„Śpieszcie się zadawać pytania, bo niewiele tygodni wam zostało”.

 

Jest to próba zastraszenia przez polityka KO dziennikarzy mediów publicznych, która nigdy nie powinna mieć miejsca bez względu na jego ocenę ich pracy – napisała dyrektor Jolanta Hajdasz w oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

W tej niezwykle aroganckiej odpowiedzi (okraszonej odpowiednią, lekceważącą miną) jest totalny bezsens. Kandydat mówi o zadawaniu pytań, a przecież na nie odpowiada. I nie ma nawet takiego zamiaru.  A  właściwie to co to znaczy „niewiele tygodni wam zostało”? Komu i do czego?  Czy nie jest to groźba?  Tak, groźba karalna w rozumieniu przepisów kodeksu karnego!  Bo co? Może  kandydat ma złe zamiary i chce im zrobić krzywdę? Szkodę? Do więzienia z nimi? Naprawdę powinien się nad tym zastanowić! I to głęboko!  A jeśli chodziło o ciąg dalszy, to wyliczał po chwili: zlikwiduje telewizję publiczną, stację TVP Info, program „Wiadomości” oraz publicystykę polityczną w telewizji publicznej.  Ale od razu dodał: Jeśli wygra wybory?  No, tak!  Świetne! A jak nie wygra?

 

Ale chodzi o rzecz ważniejszą?  To przyszły Prezydent RP, jeśli wygra, będzie likwidował publiczne mass media! Czy na tym polega bezstronność? Czy to będzie Prezydent wszystkich Polaków? Nie tylko temu kandydatowi tak uwierają media publiczne. A  przecież występują w nich (nikt nikomu nie zabrania, ani nie ogranicza) przedstawiciele wszystkich opcji politycznych: i  KO, i z lewa, i ludowcy i  tak zwani „niezależni”, o których nie wiadomo z  kim są powiązani, szczególnie finansowo.  Sami tego przecież nie ujawniają.  A  prywatne media?  Gdzie dzień po 10 maja 2020 r., gdy był konstytucyjny termin wyborów (tak, „konstytucyjny”, co wszyscy skrzętnie omijali, czyli obowiązujący wszystkich i wszystkie opcje niezależnie jak im to się podoba, czy nie!) program informacyjny zaczynał się „wybory-widmo” i parę jeszcze takich dosadności!  To jest obiektywne? I  działanie na rzecz wszystkich Polaków?

 

A może po wypowiedzi kandydata Rafała Trzaskowskiego ubiec go i  zrobić „totalny” (obojętnie z czym się to kojarzy!) reset mediów w Polsce! To wciąż nie jest dokończony temat jak prywatne stacje dokazują!  Codziennie!  I jak trzymają jedną stronę? Jak władza jest tylko be! I powtarzane w kółko jak jest źle, fatalnie, beznadziejnie! Naprawdę takie mieszanie może przyprawić o kompletny chaos.  A jaki jest wpływ ma obcy kapitał na gazety „terenowe”? Te najbliżej czytelników, w  „głębokiej” Polsce. I dla których właśnie te wrogo kapitałowe pisma, gazety stanowią jedyne źródło  wiedzy o Polsce!  Oczywiście, gdyby nie telewizja publiczna. Czy to nie zadanie do kolejnej konferencji w  Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich? I robota dla  CMWP SDP? Nie chodzi o podrzucanie tematów, ale czy nie wymaga tego sytuacja?

 

Chyba nie możemy zawieść Rafała Trzaskowskiego?  Jemu taka solidna wiedza, gdy przegra też będzie niezbędna!

 

Andrzej Drmiński