JACEK SARYUSZ-WOLSKI: zmiany w UE możliwe po wyborach prezydenckich we Francji

Gościem łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich był Jacek Saryusz Wolski. Spotkanie było poświęcone głównie aktualnej sytuacji Unii Europejskiej i problemami, jakie niosą zmiany, planowane w jej strukturze.

Spotkanie odbyło się w najlepszym do organizacji tego typu wydarzenia miejscu, czyli Instytucie Europejskim Łodzi, którego Saryusz-Wolski był współzałożycielem pełniąc na początku lat 90.  funkcję pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej i Pomocy. Wieloletni eurodeputowany, negocjator traktatów i uczestnik kluczowych procesów integracyjnych przedstawił szeroką, analityczną i krytyczną ocenę obecnej sytuacji w UE, opartą na własnym doświadczeniu oraz obserwacjach z pracy w instytucjach europejskich.

Gość łódzkiego SDP nakreślił obraz Unii Europejskiej jako organizacji przechodzącej długotrwały kryzys polityczny i gospodarczy. Wskazał na stagnację ekonomiczną, utratę konkurencyjności wobec USA i Azji, rosnące bezrobocie oraz napięcia geopolityczne związane z wojną na wschodnich granicach. Zwrócił uwagę, że obecnie UE jest kierowana przez szeroką koalicję ugrupowań lewicowych i centrolewicowych, co – jego zdaniem – wpływa na kierunek podejmowanych decyzji.

Możliwe zmiany polityczne w UE

Wolski mówił, że mimo wielokrotnych zapowiedzi zmian, układ sił w Parlamencie Europejskim zmienia się powoli. Jego zdaniem realna korekta polityczna może nastąpić dopiero po serii wyborów w kluczowych państwach członkowskich we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. Zwrócił uwagę, że to właśnie te państwa – ze względu na swoją populację i siłę głosu w Radzie UE – decydują o większości kluczowych rozstrzygnięć. W opinii Jacka Saryusz-Wolskiego, gdyby sceny polityczne we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce przesunęły się w prawo możliwy byłby scenariusz gruntownych zmian w UE.

Według przedstawionej przez polityka analizy Francja może doświadczyć istotnego przesunięcia politycznego, jeśli w wyborach prezydenckich zwycięży Marine Le Pen; Hiszpania stoi przed możliwą zmianą rządu na bardziej konserwatywny; Włochy prawdopodobnie utrzymają obecny kurs pod przywództwem Giorgii Meloni; Niemcy zmagają się z rosnącym poparciem dla AfD, co – jak zauważył Wolski – budzi niepokój obecnych władz w Berlinie. Zmiany te mogą doprowadzić do powstania nowej większości w UE, bardziej sceptycznej wobec dalszej centralizacji.

Jednym z najważniejszych wątków spotkania była kwestia rosnącej centralizacji władzy w Unii Europejskiej. Wolski wskazał na liczne przykłady rozszerzania kompetencji instytucji unijnych poza ramy traktatów, m.in. w obszarach: polityki podatkowej, sądownictwa, energetyki, migracji, bezpieczeństwa i obrony, mediów i wolności słowa.

Budżet dla Zachodu i tłumienie krytyki

Podkreślił, że Unia coraz częściej działa tak, jakby była państwem, choć formalnie nim nie jest. Wskazał na mechanizmy warunkowości, które – jego zdaniem – mogą być wykorzystywane jako narzędzie nacisku na państwa członkowskie, uzależniając wypłatę środków od spełnienia arbitralnych kryteriów. Saryusz-Wolski omówił również projekt nowego budżetu unijnego, zwracając uwagę na: planowane cięcia w funduszach rolnych i regionalnych, powstanie nowego funduszu konkurencyjności, który – jak wskazał – może sprzyjać państwom zachodnim.

W dyskusji pojawił się również wątek dotyczący funkcjonowania mediów w UE. Chodzi o ograniczony dostęp konserwatywnych środowisk dziennikarskich do informacji z instytucji unijnych oraz na rosnącą rolę regulacji takich jak Digital Services Act czy European Media Freedom. Media liberalne i lewicowe są obecnie faworyzowane w UE a wszelkie głosy krytyki obecnych władz unijnych wyciszane.

 

Andrzej Berestowski