NAGRODA SPECJALNA SDP Z OKAZJI JUBILEUSZU 100-LECIA TYGODNIKA KATOLICKIEGO NIEDZIELA

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.

Sto lat etosu, nie tylko historii

W podjętej uchwale SDP honoruje stuletni, wybitny dorobek redakcji w budowaniu etosu polskiego dziennikarstwa, kształtowaniu postaw patriotycznych, obronie wartości chrześcijańskich oraz niezłomnej postawie w trudnych okresach polskiej historii, w tym podczas zawieszenia działalności przez totalitarne władze komunistyczne.

SDP podkreśliło nie tylko długowieczność tytułu, lecz wierność misji: słowo w służbie prawdy, Ojczyzny i wiary.

Nagroda Specjalna, dyplom i list gratulacyjny

Wyrazem uznania „dla zasług «Niedzieli» dla kultury narodowej i wolności słowa” będzie – zgodnie z uchwałą – przyznanie redakcji Nagrody Specjalnej SDP oraz okolicznościowego Dyplomu Honorowego SDP wraz z Listem Gratulacyjnym, złożonych na ręce obecnego redaktora naczelnego i całego zespołu.

To wyróżnienie ma charakter zbiorowy. Docenia nie jedną osobę, lecz ciągłość pokoleń: od bp. Teodora Kubiny, który powołał tygodnik dla ludu diecezji częstochowskiej, przez redaktorów czasu próby, po dzisiejszy Instytut Niedziela – z tygodnikiem, portalem, studiem, „Magazynem Niedzieli” i jubileuszowymi publikacjami.

Wyjątkowy Jubileusz

Rok 2026 jest dla „Niedzieli” czasem dziękczynienia. Uroczystości stulecia zaplanowano na 18 września. Obchody objął patronatem Prezydent RP Karol Nawrocki. Dzieje pisma, sylwetki ludzi i publikacje jubileuszowe zebrano na stronie 100lat.niedziela.pl.

Decyzja SDP wpisuje się w ten rok jako głos z zewnątrz: nie tylko Kościół i Czytelnicy, ale także ogólnopolskie stowarzyszenie dziennikarzy widzi w „Niedzieli” część kultury narodowej i historię wolności słowa.

„Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej  SDP dla Niedzieli zaplanowane jest na 15 października 2026 roku w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie” – przekazała prezes SDP Jolanta Hajdasz.

 

Łukasz Brodzik

graf. Niedziela

 

 

Uchwała SDP z 15 września 2026 roku:

1.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pragnie wyrazić swój najwyższy szacu-nek i uznanie dla Tygodnika Katolickiego „Niedziela” z okazji przypadającego w 2026 roku jubileuszu 100-lecia istnienia pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku.

2.

Zarząd Główny SDP honoruje stuletni, wybitny dorobek redakcji w budowaniu etosu pol-skiego dziennikarstwa, kształtowaniu postaw patriotycznych, obronie wartości chrześcijań-skich oraz niezłomnej postawie w trudnych okresach polskiej historii, w tym podczas zawie-szenia działalności przez totalitarne władze komunistyczne. 

Wyrazem uznania dla zasług „Niedzieli” dla kultury narodowej i wolności słowa będzie przyznanie Redakcji Nagrody Specjalnej SDP oraz okolicznościowego Dyplomu Honorowego SDP wraz z Listem Gratulacyjnym, skierowanym na ręce obecnego Redaktora Naczelnego oraz Zespołu Redakcyjnego. (…)

JACEK SARYUSZ-WOLSKI w łódzkim oddziale SDP: zmiany w UE możliwe po wyborach prezydenckich we Francji

Gościem łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich był Jacek Saryusz Wolski. Spotkanie było poświęcone głównie aktualnej sytuacji Unii Europejskiej i problemami, jakie niosą zmiany, planowane w jej strukturze.

Spotkanie odbyło się w najlepszym do organizacji tego typu wydarzenia miejscu, czyli Instytucie Europejskim Łodzi, którego Saryusz-Wolski był współzałożycielem pełniąc na początku lat 90.  funkcję pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej i Pomocy. Wieloletni eurodeputowany, negocjator traktatów i uczestnik kluczowych procesów integracyjnych przedstawił szeroką, analityczną i krytyczną ocenę obecnej sytuacji w UE, opartą na własnym doświadczeniu oraz obserwacjach z pracy w instytucjach europejskich.

Gość łódzkiego SDP nakreślił obraz Unii Europejskiej jako organizacji przechodzącej długotrwały kryzys polityczny i gospodarczy. Wskazał na stagnację ekonomiczną, utratę konkurencyjności wobec USA i Azji, rosnące bezrobocie oraz napięcia geopolityczne związane z wojną na wschodnich granicach. Zwrócił uwagę, że obecnie UE jest kierowana przez szeroką koalicję ugrupowań lewicowych i centrolewicowych, co – jego zdaniem – wpływa na kierunek podejmowanych decyzji.

Możliwe zmiany polityczne w UE

Wolski mówił, że mimo wielokrotnych zapowiedzi zmian, układ sił w Parlamencie Europejskim zmienia się powoli. Jego zdaniem realna korekta polityczna może nastąpić dopiero po serii wyborów w kluczowych państwach członkowskich we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. Zwrócił uwagę, że to właśnie te państwa – ze względu na swoją populację i siłę głosu w Radzie UE – decydują o większości kluczowych rozstrzygnięć. W opinii Jacka Saryusz-Wolskiego, gdyby sceny polityczne we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce przesunęły się w prawo możliwy byłby scenariusz gruntownych zmian w UE.

Według przedstawionej przez polityka analizy Francja może doświadczyć istotnego przesunięcia politycznego, jeśli w wyborach prezydenckich zwycięży Marine Le Pen; Hiszpania stoi przed możliwą zmianą rządu na bardziej konserwatywny; Włochy prawdopodobnie utrzymają obecny kurs pod przywództwem Giorgii Meloni; Niemcy zmagają się z rosnącym poparciem dla AfD, co – jak zauważył Wolski – budzi niepokój obecnych władz w Berlinie. Zmiany te mogą doprowadzić do powstania nowej większości w UE, bardziej sceptycznej wobec dalszej centralizacji.

Jednym z najważniejszych wątków spotkania była kwestia rosnącej centralizacji władzy w Unii Europejskiej. Wolski wskazał na liczne przykłady rozszerzania kompetencji instytucji unijnych poza ramy traktatów, m.in. w obszarach: polityki podatkowej, sądownictwa, energetyki, migracji, bezpieczeństwa i obrony, mediów i wolności słowa.

Budżet dla Zachodu i tłumienie krytyki

Podkreślił, że Unia coraz częściej działa tak, jakby była państwem, choć formalnie nim nie jest. Wskazał na mechanizmy warunkowości, które – jego zdaniem – mogą być wykorzystywane jako narzędzie nacisku na państwa członkowskie, uzależniając wypłatę środków od spełnienia arbitralnych kryteriów. Saryusz-Wolski omówił również projekt nowego budżetu unijnego, zwracając uwagę na: planowane cięcia w funduszach rolnych i regionalnych, powstanie nowego funduszu konkurencyjności, który – jak wskazał – może sprzyjać państwom zachodnim.

W dyskusji pojawił się również wątek dotyczący funkcjonowania mediów w UE. Chodzi o ograniczony dostęp konserwatywnych środowisk dziennikarskich do informacji z instytucji unijnych oraz na rosnącą rolę regulacji takich jak Digital Services Act czy European Media Freedom. Media liberalne i lewicowe są obecnie faworyzowane w UE a wszelkie głosy krytyki obecnych władz unijnych wyciszane.

 

Andrzej Berestowski

 

Wiersze w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP. Spotkanie z poetką OLGĄ OZARENKOWĄ

Litewska poetka i antropolog Olga Ozarenkowa była gościem Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W środę wieczorem w spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Prezes KPK SDP Teresa Kaczorowska podziękowała za tak duże zainteresowanie poezją a prezes SDP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że spotkania z artystami na Foksal 3/5 w Warszawie są świadczą o otwartości SDP na środowiska twórcze.

„Klub Publicystyki Kulturalnej SDP ma swoją wieloletnią tradycję a po wakacjach wznawiamy te spotkania na Foksal 3/5” – podkreśliła prezes Hajdasz. „Zapraszamy na nasze spotkania ludzi szeroko rozumianej kultury w każdą pierwszą środę miesiąca” – przypomniała kierująca KPK SDP Teresa Kaczorowska.

W spotkaniu oprócz poetki Olgi Ozarenkowej wzięli udział aktorka Marta Zygadło, która czytała wiersze autorki, ich tłumacz i muzyk Antoni Muracki. A spotkanie prowadziła dziennikarka Barbara Czechmeszyńska-Skowron, która przypomniała, że Olga Ozarenkowa wydała ostatnio polsko-litewski zbiór swoich wierszy, jeden z wielu dwujęzycznych tomików, które świadczą o wielokulturowości jej rodziny, m.in.  o korzeniach polskich, rosyjskich, litewskich, estońskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich i włoskich.

Od lewej: prowadząca spotkanie Barbara Czechmeszyńska-Skowron, poetka Olga Ozarenkowa

„Olga jest uosobieniem rodzin kresowych. (…) Mieszkała w północnej Rosji. (…) Młodość spędziła na Litwie, stąd obywatelstwo, potem był kilkuletni epizod w USA, gdzie była modelką a od 30 lat mieszka w Polsce” – zaznaczyła Barbara Czechmeszyńska-Skowron.

 

Wiersz „Plany na przyszłość” Olgi Ozarenkowej odczytała Marta Zygadło:

 

„Nie próbuję dogonić nikogo, nie ma sensu się ścigać i gnać

Pragnę zwolnić i pójść własną drogą

I stanąć

I wolną się stać”

 

(transkrypcja z interpretacji)

Poetka przywitała uczestników spotkania w nieszablonowy sposób. „Bardzo wszystkim dziękuję za to, że zostawiliście swoje ważne sprawy, przyjechaliście do centrum miasta, gdzie nie ma miejsca na parkowanie. Zaparkowaliście swoje dusze tu, na chwilę, ja mam nadzieję, że mam władzę” – powiedziała Olga Ozarenkowa.

„Myślę, że każdy ma takie specjalne miejsce, głęboko, głęboko w duszy, gdzie odkładamy, jak do szufladki najważniejsze wspomnienia” – podkreśliła poetka.

W trakcie spotkania z Olgą Ozarenkową teksty jej utworów śpiewał Antoni Muracki akompaniując sobie na gitarze.

 

zdjęcia ze spotkania Jolanta Hajdasz

 

 

***

 

Olga Ozarenkowa – poetka, obywatelka Litwy o wielokulturowych korzeniach. Z wykształcenia antropolożka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Etnologia i Antropologia Kulturowa. Wczesne dzieciństwo spędziła w Białozersku, miasteczku zbudowanym przez polskich zesłańców w europejskiej części północnej Rosji, gdzie jej rodzice, ichtiolodzy, dostali nakaz pracy. Mieszka w Warszawie od 28 lat. Stworzyła i prowadziła w latach 2004-2009 Centrum Informacji Turystycznej Litwy przy Ambasadzie Republiki Litewskiej w Polsce, za co została nagrodzona przez Prezydenta Wilna (2008). Właścicielka restauracji w sercu Warszawy, która dwukrotnie uzyskała rekomendację Michelin w 2025 r. i 2026 r.

Uważa, że „poezja jest jak EKG serca, gdzie każdy impuls jest zapisany słowem”. W swym artystycznym poetyckim pamiętniku preferuje krótkie formy, pełne skojarzeń i emocji zapisy przeżyć, wrażeń, wydarzeń chwili.

Mecenasem wielojęzycznych wydań poezji Olgi Ozarenkovej, nawiązującej kolejno do języków, którymi posługiwali się przodkowie poetki, jest Fundacja Pokolenia Pokoleniom w ramach swojego projektu Pokolenia Pokoleniom Art Kolektyw. Wydano dotychczas Olgi Ozarenko tom polsko-rosyjski i polsko-litewski, gotowy jest tom polsko-niemiecki, w przygotowaniu polsko-estoński i polsko-włoski.

Teresa Kaczorowska

fot. Marek Straszewski

 

Spotkanie było rejestrowane – link do YT SDP

 

 

 

 

 

Mocny, ważny film MARCINA KWAŚNIEGO. Premiera „ODZYSKANEGO” pod patronatem SDP

Fantastyczny Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz, przejmująca  Maria Gładkowska i wyrazisty Remigiusz Jankowski. I historia, która dotyczy tak wielu rodzin  w naszym kraju. Od piątku „Odzyskany”  będzie  na ekranach kin w całej Polsce, dystrybutorem filmu jest firma Rafael Film z Krakowa.  Patronem medialnym premiery i dystrybucji jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. 

Kto z nas nie zna kogoś, lub sam nie doświadczył dramatu uzależnienia od alkoholu? A o tym jest ta opowieść. Brzmi banalnie, ale film daleki jest od schematu i  – co jest wielką jego zaletą – jest na wskroś współczesny, w dialogach jest język i odniesienia tak aktualne, że mamy wrażenie, iż  jesteśmy  w środku tej historii. Warto na pewno zobaczyć ten obraz. Do kin trafi już  w piątek 14 sierpnia.  „Odzyskany” to pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego, aktora teatralnego i filmowego.  Producentem filmu jest  fundacja  „Między słowami” , której prezesem jest Dorota Bogucka z Oddziału Warszawskiego SDP. Patronem medialnym premiery jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, premiera filmu odbyła się w kinie „Wisła” w Warszawie 11 sierpnia.  Poprzedził ją brifing prasowy w Domu Dziennikarza SDP   przy Foksal 3/5  oraz dyskusja ekspertów o problemach wychodzenia z uzależnień.

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! Czy można odbudować relację zniszczoną przez lata bólu, rozczarowań i nieobecności? Czy miłość jest w stanie przetrwać nawet największe rany? Odzyskany to poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.

materiały prasowe do pobrania są tu:Odzyskany_pressbook_pk

Odzyskany

ODMOWA uchylenia tajemnicy dziennikarskiej red. PIOTRA NISZTORA. Porażka prokuratury i Romana Giertycha

Redaktor Piotr Nisztor opublikował we wtorek na platformie X odpis prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie,  który odmówił uchylenia tajemnicy dziennikarskiej ws. taśm Romana Giertycha ujawnionych przez TV Republika w czerwcu 2025 r. Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji – napisał dziennikarz  w swoich mediach społecznościowych. 

Decyzja jest prawomocna.  W zakresie zaś informacji dotyczących »uzyskania« nagrania rozmów, których również we wniosku domaga się prokurator – to zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych – czytamy w uzasadnieniu do postanowienia.

 W czerwcu 2025 roku Telewizja Republika opublikowała nagrania z udziałem Donalda Tuska i Romana Giertycha oraz powiązanych z nimi osób. Prokuratura w toku śledztwa zażądała od Telewizji Republika uchylenia tajemnicy dziennikarskiej. Miałby zostać z niej zwolniony Piotr Nisztor, autor programu, w którym ujawniono nagrania. Nie zgodził się na to sąd I instancj, ale prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Jednak sąd odwoławczy  nie zmienił tej decyzji. Sprawa ta, jak i inne z udziałem red.  Piotra Nisztora objęta jest monitoringiem CMWP SDP.

Członek KRRiT MACIEJ ŚWIRSKI nadal na celowniku służb. Zabezpieczono jego majątek. SDP: to zemsta polityczna

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, jak sama podała, zabezpieczyła współwłasność nieruchomości do kwoty 1 mln zł członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i jej byłego przewodniczącego Macieja Świrskiego. Ponadto dokonano tzw. zabezpieczenia środków znajdujących się na rachunku bankowym do 200 tys. zł oraz jego wynagrodzenia z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do wysokości 5 mln zł. Zdaniem władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich działania wobec byłego szefa KRRiT są zemstą polityczną. Środowiska związane z opozycją akcentują, że represje mają na celu pozbawienie Świrskiego środków do życia.

To kolejne represje wymiaru sprawiedliwości, które spadły na Macieja Świrskiego jeszcze przed orzeczeniem jakiejkolwiek winy. Członek KRRiT został w lipcu zatrzymany a następnie, po kilkunastu godzinach zwolniony, przez CBA w związku ze sprawą rzekomych nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej, z którą Świrski była związany. Sprawa została wyjaśniona kilka lat temu a teraz ją wznowiono. Wraz z członkiem KRRiT zatrzymano związanego z PFN Cezarego Jurewicza i też go wypuszczono. Teraz wobec Jurewicza ustanowiono hipotekę przymusową w wysokości 2 mln zł na należącej do niego we współwłasności.

Szykany wobec Świrskiego natychmiast podjęły media prorządowe, których b. szef KRRiT był krytykiem po bezprawnym przejęciu TVP, PR i PAP oraz ich późniejszej fikcyjnej likwidacji. Portal Press informując o tzw. zabezpieczeniu majątku Świrskiego miesza fakty dotyczące PFN z późniejszymi działaniami publicznymi członka KRRiT. Manipulacje w prorządowych środkach przekazu zwieńczają zdjęcia Macieja Świrskiego z tzw. czarnym paskiem. Takie metody komunikacji stosuje się wobec groźnych przestępców, mimo iż urzędnik wyraził zgodę na publikację danych i wizerunku.

Władze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich opublikowały w połowie lipca tekst protestu wobec zatrzymania Macieja Świrskiego podkreślając, że to właśnie członek KRRiT występował przeciwko niszczeniu mediów publicznych i represjonowanie redakcji niezależnych, konserwatywnych:

„ZG SDP wyraża kategoryczny sprzeciw wobec zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, byłego członka Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Działania podjęte przez służby podległe obecnemu rządowi noszą wszelkie znamiona tzw. pokazówki medialnej oraz zemsty politycznej.  Stosowanie tak drastycznych środków przymusu wobec osoby publicznej, która nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i mogła zostać wezwana do prokuratury w standardowym trybie, rażąco narusza zasady demokratycznego państwa prawa” – napisali członkowie Zarządu Głównego SDP.

Tekst protestu władz Stowarzyszenia poniżej:

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

zdj. z Rada Wnet

Rozwód Plus czy Rozwój Plus? Prezes SDP w Salonie Dziennikarskim telewizji wPolsce24 o politycznym konflikcie w PiS

Dobrze, że to przesilenie ma miejsce  na rok przed wyborami, bo gdyby ta sytuacja miała miejsce za kilka miesięcy, byłoby jeszcze gorzej. Nie mogę się uwolnić od takiej natrętnej myśli, że pan Morawiecki zapomniał skąd wziął się na scenie politycznej.On zastąpił premier Beatę Szydło w sytuacji, kiedy pani Szydło była u szczytu popularności i miała wyjątkowo wysokie  wyniki sondażowe, które dawały jej wielkie zaufanie społeczne i  pan Mateusz Morawiecki dostał wtedy  ogromny kredyt zaufania. Dzisiaj oczekiwałabym od niego odrobiny pokory, uszanowania tego, kto właśnie dał mu tak wielką szansę – powiedziała Jolanta Hajdasz w Salonie Dziennikarskim w telewizji  wPolsce24 komentując zapowiedź odejścia z Prawa i Sprawiedliwości tzw. grupy Mateusza Morawieckiego i prognozując problemy z ich samodzielnym startem w wyborach. 

Gdy słuchałem ludzi Morawieckiego czasem miałem wrażenie, że mają taki przekaz: nasz szef z zawodu jest premierem. To tak w życiu nie jest. Nie można załatwić sobie sukcesji poprzez umówienie się w cztery oczy z Jarosławem Kaczyńskim – powiedział redaktor Piotr Semka.  Jeżeli Mateusz Morawiecki rzeczywiście chce pozostać w tej samej rodzinie, chce rzeczywiście w sposób ewidentny doprowadzić do zmiany władzy w Polsce,  to mógłby wnioskować o takie skonstruowanie zarządu czy też statutu partii, żeby platforma, którą chciałby stworzyć była częścią partii, a nie była zewnętrzna wobec partii tylko dlatego, że profesor Czarnek został kandydatem na premiera – stwierdził Marek Formela . To buzowało od kilku miesięcy. Rozwód był nieunikniony – powiedział red. Andrzej Rafał Potocki.

„Salon Dziennikarski” to flagowy program publicystyczny telewizji wPolsce24, w którym czołowi dziennikarze i eksperci analizują najważniejsze wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne. Dynamiczne rozmowy, różnorodne opinie i głębia komentarzy czynią go wyjątkowym miejscem debaty publicznej.
Obok red. Jolanty Hajdasz gośćmi  red. Marcina Wikło w nadawanym na żywo programie byli także red. Piotr Semka, red. Andrzej Potocki i red. Marek Formela. Program był wyemitowany w sobotę 25 lipca , dostępny jest na platformie YouTube oraz na Facebooku.

Link do całej audycji:

Rozwód Plus czy Rozwój Plus? Polityczny konflikt w PiS! SALON DZIENNIKARSKI

W ogarniętych czystkami medialnymi Węgrzech konserwatywny portal opublikował protest SDP przeciwko deptaniu wolności słowa

Konserwatywny węgierski portal konserwatywny Hungary Today, po zamachu na media publiczne ekipy premiera Petera Magyara, jako jedno z nielicznych mediów nad Dunajem opublikowało oświadczenie SDP,w którym nasza organizacja protestuje przeciwko czystkom w węgierskich mediach. 

Protest opublikowaliśmy dwa dni temu w sdp.pl, wysłaliśmy go do mediów, międzynarodowych organizacji dziennikarskich i instutucji zajmujących się obroną wolności słowa i praw człowieka. Protest SDP został zauważony w Polsce i Europie, m.in. przez portale niezależne, konserwatywne i lokalne.

PROTEST SDP przeciwko atakowi rządu węgierskiego na tamtejsze media publiczne

Węgierski konserwatywny portal omówił treść naszego oświadczenia. Przekład artykułu z Hungary Today jest poniżej wraz z oryginalnym linkiem do publikacji.

 

>>Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich potępia restrukturyzację mediów publicznych na Węgrzech   2026.07.10.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich twierdzi, że sytuacja na Węgrzech do złudzenia przypomina przejęcie polskich mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w 2023 roku.

Kierownictwo Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) opublikowało protest przeciwko restrukturyzacji węgierskich mediów publicznych i trwającym zmianom kadrowym. Organizacja uważa, że ​​nowy rząd pod przewodnictwem Pétera Magyara przejął kontrolę nad mediami publicznymi za pomocą środków przymusu,

Jak podkreślają władze SDP w tekście stanowiska jest uderzająco podobne do przejęcia polskich mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w 2023 roku.

SDP twierdzi, że z zaniepokojeniem śledzi wydarzenia na Węgrzech, które rozpoczęły się we wtorek 7 lipca. Jak zauważa, widzowie węgierskiej telewizji państwowej, radia i portali internetowych byli witani czarnymi ekranami wyświetlającymi przeprosiny za rzekome kłamstwa byłego kierownictwa, a transmisje telewizyjne były przerywane, audycje radiowe ograniczane, a aktualizacje stron internetowych zawieszane.

Organizacja twierdzi, że te działania zniekształcają rzeczywistość i naruszają wolność prasy.

Organizacja polskich dziennikarzy dostrzegła bezpośrednie podobieństwo między wydarzeniami na Węgrzech a wydarzeniami w Polsce w grudniu 2023 roku. SDP przypomniało, że premier Donald Tusk i Bartłomiej Sienkiewicz, ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego, również siłą przejęli budynki Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, przerywając transmisje i uniemożliwiając dziennikarzom pracę.

Według SDP, premier Węgier Péter Magyar naśladuje obecnie bezprawne metody stosowane w Polsce przez Donalda Tuska.

Oświadczenie krytykuje również Unię Europejską, która chociaż deklaruje poparcie dla praworządności, biernie przygląda się łamaniu wolności prasy w Europie Środkowej.
Według Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskiech czystka przeprowadzona w węgierskich mediach publicznych i poddanie ich kontroli rządowej stanowią otwarty atak na wolność słowa i można je uznać za próbę wprowadzenia cenzury.

W swoim oświadczeniu SDP wyraziło solidarność z węgierskimi redakcjami walczącymi o swoją niezależność i wezwało społeczność międzynarodową do potępienia demontażu węgierskich mediów państwowych. Dokument został podpisany w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przez Sekretarza Generalnego Huberta Bekrychta i zarząd organizacji.

Za pośrednictwem Mandiner, sdp.pl; Zdjęcie główne: MTI/Hegedüs Róbert<<

 

Artykuł z HT jest publikowany na wielu europejskich paltformach komunikacyjnych i w mediach społecznościowych,

Polish Journalists’ Association Condemns Hungary Public Media Restructuring

Hungary Today 2026.07.10.

Péter Magyar (left) and Donald Tusk (right)

The Polish Journalists’ Association says the situation in Hungary bears an eerie resemblance to the 2023 takeover of Poland’s public media by Donald Tusk’s government, Mandinerreported. 

The leadership of the Polish Journalists’ Association (SDP) issued a statement protesting the restructuring of Hungary’s public media and the ongoing personnel changes taking place. The organization believes that the new government led by Péter Magyar took control of state media through coercive means,

in a move it says is strikingly similar to Donald Tusk’s cabinet’s 2023 takeover of Poland’s public media.

Black screen displaying a message on Hungary’s M1 television channel on July 7. Photo: MTI/Illyés Tibor

The SDP says it has been following the events in Hungary that began on Tuesday, July 7, with concern. As they note, viewers of Hungarian State television, radio, and online portals were met with black screens displaying messages apologizing for the alleged lies of the former leadership, while television broadcasts were interrupted, radio programming was curtailed, and website updates were halted.

The organization maintains that

these measures distort reality and violate press freedom.

The Polish journalists’ organization drew a direct parallel between the events in Hungary and the developments that took place in Poland in December 2023. They recalled that Prime Minister Donald Tusk and Bartłomiej Sienkiewcz, then Minister of Culture and National Heritage, also used forceful methods to take over the buildings of Polish Television (TVP), Polish Radio, and the Polish Press Agency (PAP), cutting off broadcasts and preventing journalists from doing their work.

According to the SDP, Hungarian Prime Minister Péter Magyar is now imitating the unlawful methods that Donald Tusk employed in Poland.

 

The statement also criticizes the European Union, which

while paying lip service to the rule of law, stands idly by while press freedom is being violated in Central Europe.

According to the Polish alliance, the purge carried out in Hungary’s public media and the act of placing it under government control constitute an open attack on freedom of expression and can be regarded as an attempt to introduce censorship. In its statement, the SDP expressed solidarity with Hungarian newsrooms fighting for their independence and called on the international community to condemn the dismantling of Hungarian state media. The document was signed by Secretary-General Hubert Bekrycht and the organization’s executive board on behalf of the Polish Journalists’ Association.

 

Public Media Goes Silent, EU Mentored Tisza Government Fires Editors and Journalists

Public Media Goes Silent, EU Mentored Tisza Government Fires Editors and Journalists

The move is reminiscent of Stalinist practices when accused individuals were forced to make public confessions. Continue reading

 

Via Mandiner, sdp.pl; Featured photo: MTI/Hegedüs Róbert

 

Link do publikacji o proteście SDP w Hungary Today

TUTAJ

 

Zdjęcie

Hungary Today

 

Na wolność wyszedł, wspierany m.in. przez SDP, dziennikarz LESZEK KRASKOWSKI piszący o m.in. ROMANIE GIERTYCHU

O wyjściu z aresztu dziennikarza poinformował na X jeden z jego obrońców Łukasz Pawelski. Leszka Kraskowskiego aresztowano br. w czerwcu pod kontrowersyjnymi zarzutami. Chodzi o to, że komendant policji z Piaseczna ogłosił, że Kraskowski groził mu śmiercią, chociaż wiadomość wysłano z anonimowego konta podpisanego tylko imieniem i nazwiskie, dziennikarza. Publicysta miał też mieć, zdaniem policji, broń bez pozwolenia. „Uzbrojenie” nie było – wg. obrońców – bronią ostrą. Od samego początku w obronie Kraskowskiego występowało Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Informacja o wyjściu z aresztu Leszka Kraskowskiego ukazała się w piątek po południu. Podał ją mec. Łukasz Pawelski, jeden z obrońców uwięzionego przez prawie miesiąc dziennikarza. Z wiadomości przekazywanych przez media Kraskowski wyszedł za kaucją 25 tys, zł, którą miał wpłacić redaktor naczelny i prezes TV Republika.

„Z przyjemnością ogłaszam, że Leszek Kraskowski jest już na wolności @LKraskowski #kraskowski dziękuję @Adam_Janus_ oraz  @MielkeTomasz za wspólną obronę” – napisał mec. Pawelski umieszczając dwa zdjęcia na swoim profilu na X.

Od początku przeciwko uwięzieniu Kraskowskiego pod mocno problematycznymi zarzutami protestowało SDP i CMWP SDP.  Pisaliśmy pisma, protesty, informowaliśmy międzynarodowe centrale dziennikarskie. SDP wzięło również w pikiecie przed aresztem śledczym, gdzie siedział Kraskowski.

CMWP SDP zorganizowało zbiórkę na pomoc dziennikarzowi, który ujawnił aferę Polnordu i jej związku z działalnością mec. Romana Giertycha, posła KO i prominentnego polityka rządzącej koalicji.

Kraskowski wyszedł za kaucją 25 tys, zł, którą wpłacił redaktor naczelny i prezes TV Republika.

 

UWOLNIĆ LESZKA KRASKOWSKIEGO – PROTEST Z UDZIAŁEM SDP PRZED ARESZTEM, GDZIE UWIĘZIONO DZIENNIKARZA

 

UWOLNIĆ LESZKA KRASKOWSKIEGO – PROTEST Z UDZIAŁEM SDP PRZED ARESZTEM, GDZIE UWIĘZIONO DZIENNIKARZA

Przed Aresztem Śledczym Warszawa Białołęka odbył się protest przeciwko opresyjnym działaniom koalicji rządzącej wobec mediów. Środową manifestację zorganizował Adam Borowski pod hasłami „Obrona wolności słowa” i „Uwolnić Leszka Kraskowskiego”, dziennikarza uwięzionego pod problematycznymi zarzutami. Reporter ujawnił aferę Polnordu i niewygodne informacje dla adwokata i posła KO Romana Giertycha. W proteście uczestniczyła delegacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Działacz opozycji antykomunistyczny i szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Adam Borowski podkreślił, że Kraskowskiego aresztowano, bo zajmował się sprawą Romana Giertycha wpływowego posła partii rządzącej i adwokata wielu prominentnych polityków KO. Kraskowski – zdaniem Borowskiego – jest za kratami, bo naraził się rządowi Donalda Tuska i samemu Giertychowi.

„Bo każdy z nas może żyć spokojnie i nie musi się nie niczego bać, jeśli tylko zamknie oczy na to draństwo, które się dzieje u nas po 13 grudnia [2023 roku – rozpoczęcie pracy obecnego rządu – red.]” – podkreślił Borowski dodając, że jest pewien, iż zarzuty wobec dziennikarza nie są prawdziwe.

Chodzi m.in. rzekome pogróżki Kraskowskiego wobec komendanta policji z Piaseczna oraz posiadanie broni, na którą trzeba mieć pozwolenie. Szef warszawskiego Klubu GP mówił, że nie jest przypadkiem zbiegająca się z demonstracją pod aresztem publikacja oświadczenia żony Kraskowskiego rozwodzącej się z dziennikarzem.  Borowski przyznał, że to przykre, ale nie ma nic wspólnego z tym, za co aresztowano Leszka Kraskowskiego.

W manifestacji pod aresztem, gdzie więziony jest dziennikarz wzięła także udział delegacja SDP z jego szefową i piszącym te słowa. Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Jolanta Hajdasz przypomniała, że aresztowanie dziennikarzy oznacza słabość rządzących i łamanie wolności słowa poprzez cenzurę.

„Dziękuję Adamowi Borowskiemu i Państwu, że poświęciliście czas, aby wesprzeć aresztowanego dziennikarza” – mówiła Hajdasz. „To jest wydarzenie bez precedensu, wsadzać do więzienia dziennikarza pod wydumanym, fikcyjnym pretekstem. Dziennikarza, który śmie pisać o ludziach na szczytach tej władzy, którzy dysponują aparatem przemocy” – zaznaczyła.

Prezes SDP argumentowała, że dziennikarz wobec opresyjnego państwa pozostaje bezbronny. „Jego bronią jest tylko klawiatura i opis rzeczywistości, po to abyśmy wszyscy wiedzieli jaka jest prawda” – podsumowała Hajdasz. Zapewniła, że, podobnie jak uczestnicy środowej manifestacji, SDP będzie protestować w obronie wolności słowa w Polsce, a także w obronie Leszka Kraskowskiego i dziennikarzy konserwatywnych mediów, którzy są nękani przez służby, jak reporterzy TV Republika i jej prezes Tomasz Sakiewicz.

 

 

Oprócz delegacji SDP i dziennikarzy mediów konserwatywnych nie było przedstawicieli innych mediów. Na przykład redakcji prorządowych, których dziennikarze jeszcze kilka dni temu sprzeciwiali się aresztowaniu Leszka Kraskowskiego i zapowiadali protesty.

W demonstracji wzięli udział parlamentarzyści PiS i politycy prawicy m.in. posłowie Dariusz Matecki oraz Włodzimierz Tomaszewski.

Grupie kilkudziesięciu demonstrantów, m.in. z Klubów GP i Ruchu Obrony Granic, towarzyszyło przed aresztem śledczym na Białołęce blisko dwudziestu umundurowanych policjantów oraz ubrani po cywilnemu przedstawiciele służb.

 

Demonstrację w obronie dziennikarza Leszka Kraskowskiego filmowała policja i kilka kamer, które nie należały do mediów.

 

 

tekst i zdj. Hubert Bekrycht

 

Galeria zdjęć:

SDP WSPIERA ALARM DLA WOLNOŚCI SŁOWA I PROTEST PRZED ARESZTEM, GDZIE WIĘZIONY JEST RED. LESZEK KRASKOWSKI

Ponad 18 tysięcy w niecałą dobę. Rekordowe wpłaty na zbiórkę CMWP SDP na pomoc dla LESZKA KRASKOWSKIEGO