UWOLNIĆ LESZKA KRASKOWSKIEGO – PROTEST Z UDZIAŁEM SDP PRZED ARESZTEM, GDZIE UWIĘZIONO DZIENNIKARZA

Przed Aresztem Śledczym Warszawa Białołęka odbył się protest przeciwko opresyjnym działaniom koalicji rządzącej wobec mediów. Środową manifestację zorganizował Adam Borowski pod hasłami „Obrona wolności słowa” i „Uwolnić Leszka Kraskowskiego”, dziennikarza uwięzionego pod problematycznymi zarzutami. Reporter ujawnił aferę Polnordu i niewygodne informacje dla adwokata i posła KO Romana Giertycha. W proteście uczestniczyła delegacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Działacz opozycji antykomunistyczny i szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Adam Borowski podkreślił, że Kraskowskiego aresztowano, bo zajmował się sprawą Romana Giertycha wpływowego posła partii rządzącej i adwokata wielu prominentnych polityków KO. Kraskowski – zdaniem Borowskiego – jest za kratami, bo naraził się rządowi Donalda Tuska i samemu Giertychowi.

„Bo każdy z nas może żyć spokojnie i nie musi się nie niczego bać, jeśli tylko zamknie oczy na to draństwo, które się dzieje u nas po 13 grudnia [2023 roku – rozpoczęcie pracy obecnego rządu – red.]” – podkreślił Borowski dodając, że jest pewien, iż zarzuty wobec dziennikarza nie są prawdziwe.

Chodzi m.in. rzekome pogróżki Kraskowskiego wobec komendanta policji z Piaseczna oraz posiadanie broni, na którą trzeba mieć pozwolenie. Szef warszawskiego Klubu GP mówił, że nie jest przypadkiem zbiegająca się z demonstracją pod aresztem publikacja oświadczenia żony Kraskowskiego rozwodzącej się z dziennikarzem.  Borowski przyznał, że to przykre, ale nie ma nic wspólnego z tym, za co aresztowano Leszka Kraskowskiego.

W manifestacji pod aresztem, gdzie więziony jest dziennikarz wzięła także udział delegacja SDP z jego szefową i piszącym te słowa. Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Jolanta Hajdasz przypomniała, że aresztowanie dziennikarzy oznacza słabość rządzących i łamanie wolności słowa poprzez cenzurę.

„Dziękuję Adamowi Borowskiemu i Państwu, że poświęciliście czas, aby wesprzeć aresztowanego dziennikarza” – mówiła Hajdasz. „To jest wydarzenie bez precedensu, wsadzać do więzienia dziennikarza pod wydumanym, fikcyjnym pretekstem. Dziennikarza, który śmie pisać o ludziach na szczytach tej władzy, którzy dysponują aparatem przemocy” – zaznaczyła.

Prezes SDP argumentowała, że dziennikarz wobec opresyjnego państwa pozostaje bezbronny. „Jego bronią jest tylko klawiatura i opis rzeczywistości, po to abyśmy wszyscy wiedzieli jaka jest prawda” – podsumowała Hajdasz. Zapewniła, że, podobnie jak uczestnicy środowej manifestacji, SDP będzie protestować w obronie wolności słowa w Polsce, a także w obronie Leszka Kraskowskiego i dziennikarzy konserwatywnych mediów, którzy są nękani przez służby, jak reporterzy TV Republika i jej prezes Tomasz Sakiewicz.

 

 

Oprócz delegacji SDP i dziennikarzy mediów konserwatywnych nie było przedstawicieli innych mediów. Na przykład redakcji prorządowych, których dziennikarze jeszcze kilka dni temu sprzeciwiali się aresztowaniu Leszka Kraskowskiego i zapowiadali protesty.

W demonstracji wzięli udział parlamentarzyści PiS i politycy prawicy m.in. posłowie Dariusz Matecki oraz Włodzimierz Tomaszewski.

Grupie kilkudziesięciu demonstrantów, m.in. z Klubów GP i Ruchu Obrony Granic, towarzyszyło przed aresztem śledczym na Białołęce blisko dwudziestu umundurowanych policjantów oraz ubrani po cywilnemu przedstawiciele służb.

 

Demonstrację w obronie dziennikarza Leszka Kraskowskiego filmowała policja i kilka kamer, które nie należały do mediów.

 

 

tekst i zdj. Hubert Bekrycht

 

Galeria zdjęć:

SDP WSPIERA ALARM DLA WOLNOŚCI SŁOWA I PROTEST PRZED ARESZTEM, GDZIE WIĘZIONY JEST RED. LESZEK KRASKOWSKI

Ponad 18 tysięcy w niecałą dobę. Rekordowe wpłaty na zbiórkę CMWP SDP na pomoc dla LESZKA KRASKOWSKIEGO