Mądrość etapu, czy etap głupoty? HUBERT BEKRYCHT ws. pytań SDP o stan mediów publicznych: Likwidowanie likwidowania likwidacji

Fikcja likwidacji mediów publicznych jest jak kubańska komedia. Nie jest ani śmieszna, ani pouczająca. Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i jego przedstawiciele SDP w radach programowych mediów publicznych – jak już wielokrotnie informowaliśmy – spotkali się 27 maja br. w siedzibie Stowarzyszenia i zdecydowali, że zapytają likwidatorów Telewizji Polskiej S.A. oraz jej oddziałów, Polskiego Radia S.A., rozgłośni regionalnych PR a także Polskiej Agencji Prasowej o rzeczywisty stan tzw. likwidacji. Naszym zdaniem, powtarzam, fikcyjnej

Odpowiedzi, mimo, że wysłane jako odzew na oficjalne pisma w trybie informacji publicznej, spływają bardzo powoli. Właściwie spływają leniwie, tak jak przebiega fikcyjna likwidacja mediów publicznych.

Próba wyjaśnienia. Kolejna…

ZG SDP i przedstawiciele naszego Stowarzyszenia w radach programowych likwidowanych mediów publicznych ustalili, że likwidatorom TVP, PR, PAP, 17 rozgłośni regionalnych PR i 16 oddziałów terenowych TVP zadamy kilka pytań.

Całe pismo w tej sprawie z 27 maja 20226 roku:

TUTAJ

Zredagowaliśmy pismo i postawiliśmy pytania właśnie w trybie informacji publicznej, aby – zgodnie z prawem – odpowiedziano oficjalnie, formalnie, urzędowo, aby nikt nie mógł się zasłaniać „tajemnicą”, podległością służbową albo niuansami, które skutecznie nas zniechęcą. Krótkie uzupełnienie: nas, ludzi z SDP, zniechęcić nie można. Przypomnijmy pytania do likwidatorów mediów publicznych:

  1. Jaki jest stan prawny jednostki, którą Pan/Pani kieruje?
  2. Jakie działania zostały podjęte w związku z postawieniem spółki w stan „likwidacji” i od kiedy jest on datowany?
  3. Czy spółka w likwidacji sporządziła bilans otwarcia procesu likwidacji, czyli opracowała bilans na dzień rozpoczęcia procesu likwidacji i gdzie jest on dostępny?
  4. Czy i jakie nowe umowy zostały zawarte przez spółkę od dnia postawienia w stan likwidacji?
  5. Czy podjęto jakiekolwiek czynności związane z upłynnieniem majątku spółki, np. sprzedaż maszyn, nieruchomości lub towarów?
  6. Czy nastąpił jakikolwiek podział majątku spółki?
  7. Jakie są aktualne wyniki oglądalności/ słuchalności spółki w likwidacji?

 

Minęło prawie półtora miesiąca, pomijam, że termin odpowiedzi w trybie informacji publicznej ustawodawca określił na dwa tygodnie, z wyjątkami. Nie ma to jednak znaczenia, bo raczej nie spodziewaliśmy się szybkiej i konkretnej odpowiedzi. Dlaczego?

Milczenie jak „cymbał brzmiący”

Fikcyjna likwidacja jest puszką z ogromnym ładunkiem mogącym, jak mówi młodzież, zmieść z planszy wszystkich likwidatorów mediów publicznych. I ich mocodawców w Radzie Ministrów.  Milczą, wobec tego jak zaklęci szefowie mediów publicznych o zasięgu ogólnopolskim: Daniel Gorgosz i Tomasz Sygut z TVP, milczy Paweł Majcher z Polskiego Radia, chociaż akurat PR przysłało odpowiedź, że dopowie później, milczy Polska Agencja Prasowa z jej likwidatorem, nazywanym teraz chyba dla większego prestiżu, dyrektorem generalnym, Markiem Błońskim. Milczy też wielu szefów jednostek mediów publicznych, chociaż ośmioro likwidatorów rozgłośni regionalnych Polskiego Radia S.A. w likwidacji wypełniło obowiązek nałożony przez administracyjny nakaz o informacji publicznej.

Dlaczego jednak większość likwidatorów spółek medialnych działających za pieniądze z naszych podatków nie skorzysta z okazji i nie wyjaśni, jak spółki skarbu państwa mogą być w likwidacji, skoro art., 468 Kodeksu Spółek Handlowych stanowi, że w jednostce postawionej w stan likwidacji nie można robić inwestycji, ba, nie wolno nawet – wg. wielu interpretacji  – czynić nakładów na jej funkcjonowanie. A tworzenie jednostek organizacyjnych (dawniej redakcji) z ogromnym budżetem? A zatrudniania olbrzymiej liczby osób i to nie tylko, jako twórców, dziennikarzy, producentów czy pracowników technicznych? A nagrody, podwyżki, plany inwestycji i plany programowe? Czy to nie jest złamanie warunków likwidacji? Właśnie, to miało wyjaśnić nasze pismo m.in. z pytaniami do władz mediów publicznych. I naturalnie, przede wszystkim odpowiedzi likwidatorów.

Ośmioro

Telewizja Polska w likwidacji nie przysłała odpowiedzi. Tak samo jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji. Polskie Radio w likwidacji poinformowało, że złoży odpowiedź do 10 lipca. Ale skoro to sobota, to może pismo wpłynie w przyszłym tygodniu.

Odpowiedzi ośmiorga szefów rozgłośni regionalnych Polskiego Radia, czyli oddzielnych spółek mających swoje rady nadzorcze i zarządy, są do siebie podobne. Szczególnie tam, gdzie chodzi o stan likwidacji tych podmiotów. Zdaniem SDP, absolutnie fikcyjnej i wprowadzonej przez ekipę premiera Tuska po to, aby nie buntowały się komisje zakładowe central związkowych, aby nie było strajku, aby „uśpić czujność” krytyków, aby wreszcie, najprawdopodobniej, wyczyścić archiwa. Nie tyle programowe, choć te oczywiście też po przyjściu nowych władz są traktowane z czułością barbarzyńców.

Prolog

Na posiedzeniu jednej z rad programowych tuż po przesłaniu protestu SDP ws. fikcyjnej likwidacji mediów publicznych nasz przedstawiciel tak relacjonował reakcję większości członków rady z nadania koalicji rządzącej:

„Na dzisiejszej Radzie Programowej (…) w wolnych wnioskach odczytałem nasz protest w sprawie (…) spółek [mediów publicznych – red.] w likwidacji. Będzie dołączony do protokołu a pismo trafi do nich [władz jednostki – red.]” – napisał reprezentant SDP w notacje

„Tamta strona była zszokowana, zburzyłem sielankowy nastrój. Jąkali się, nie wiedzieli, jak zareagować ani skomentować. Poczekamy na odpowiedzi” – dodał.

Rozdziały

Odpowiedzi na pytania zawarte w naszym proteście przysłali likwidatorzy bądź ich przedstawiciele z (kolejność przypadkowa): Polskiego Radia Kielce, Polskiego Radia Szczecin, Polskiego Radia Wrocław, Polskiego Radia Zachód, Polskiego Radia Łódź, Polskiego Radia Poznań i Polskiego Radia Rzeszów i Polskiego Radia Opole. Czyli, to osiem odpowiedzi w ogóle, osiem na siedemnaście rozgłośni regionalnych Polskiego Radia. I w ogóle tylko osiem na, wliczając jeszcze centralę TVP, PR i PAP oraz szesnaście oddziałów terenowych Telewizji Polskiej. Nie ma co komentować, ale to chyba nie jest przykład buty ekipy medialnej z nadania rządu? Miałem coś jeszcze napisać, ale przestaję – na chwilę – żartować. Liczba odpowiedzi przed ponad miesiąc ze strony władz mediów publicznych jest przykładem lekceważenia największego w Polsce stowarzyszenia zrzeszającego dziennikarzy i pracowników mediów, czyli SDP.

I mała dygresja, bo piszę teraz o państwowych, regionalnych stacjach radiowych. Zawsze mnie dziwi, że po grudniu 2023 roku, a nawet i jeszcze wcześniej tak wiele rozgłośni regionalnych mając oficjale nazwy rozpoczynające się od „Polskie Radio”, na logotypach ma tylko Radio i nazwę miasta. Ale może się czepiam…

Przytaczam odpowiedzi na pytania z Polskiego Radia Wrocław, ponieważ lapidarność tej odpowiedzi wzruszyła mnie i zawstydziła. Bo ja tu stukam w te klawisze od lat, czasem uda się coś fajnego odtworzyć, a tam w stolicy Dolnego Śląska, jak na zawołanie, umieją z ogromnym zaangażowaniem, ale i ze spokojem, napisać urzędowe pismo wysyłające SDP na drzewo… No, tak sobie trochę kpię, lecz niezupełnie się to udało władzom Polskiego Radia Wrocław i pozostałych siedmiu rozgłośni. O tym później. A teraz obrzerne fragmenty dokumentu:

„(…) w odpowiedzi na wniosek z dnia 28 maja 2026 r. o udostępnienie informacji publicznej, poniżej przedstawiam odpowiedzi na zadane pytania:

Ad. 1

Spółka, którą kieruje pozostaje w likwidacji.

Ad. 2

Spółka została postawiona w stan likwidacji w dniu 29 grudnia 2023 r. Spółka podejmuje działania mające na celu zabezpieczenia bieżącego funkcjonowania Spółki w celu realizacji misji publicznej, do której Spółka nadal jest zobowiązana, a także zmierza do ściągnięcia wierzytelności należnych Spółce m.in. od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, z tytułu środków abonamentowych za 2024 rok.

Ad. 3

Tak, Spółka sporządziła bilans otwarcia likwidacji Spółki, który został przekazany i zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie Spółki w dniu 26 lipca 2024 r.

Ad. 4

Spółka pomimo stanu likwidacji zobowiązana jest do realizacji misji publicznej zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, co skutkuje koniecznością zawierania różnego rodzaju nowych umów związanych z bieżącą działalnością Spółki.

Ad. 5

Nie 

Ad. 6

Nie 

Ad. 7

Aktualne dane o słuchalności (za okres kwiecień – czerwiec 2026):

Radio Wrocław: Dolny Śląsk – 4,58%; miasto Wrocław – 3,69%

Radio RAM – Dolny Śląsk – 2,73%; miasto Wrocław – 6,25%

Radio Wrocław Kultura – miasto Wrocław – 0,41%” – pismo kierowane do naszej prezes SDP Jolanty Hajdasz podpisał elektroniczne Tomasz Marcin Duda – likwidator Polskiego Radia Wrocław.

Podobne akapity?

Pozostałe odpowiedzi, przynajmniej w formalnych aspektach sprawy, są bardzo podobne. Nie śmiem twierdzić, że sporządził jej ten sam prawnik, ale dyletantowi może tak się wydawać.

Intersująco zaczepne i tyleż niezrozumiałe są konstatacje szefa likwidowanego Polskiego Radia Rzeszów Jakuba Osiki (też podpis elektroniczny):

„Odpowiadającemu na zapytanie nic nie wiadomo o postawieniu spółki w stan „likwidacji”. Natomiast jeżeli chodzi o rozpoczęcie likwidacji spółki, to uchwałą numer 2 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia spółki pod firmą ,,Polskie Radio Rzeszów” – Rozgłośnia Regionalna w Rzeszowie Spółka Akcyjna z siedzibą w Rzeszowie spółka została rozwiązana i otwarto jej likwidację” – napisał pan Osika.

Zastanawiające, że likwidatorzy tak skrupulatnie trzymają się litery prawa i gachowego słownictwa, a nie zauważyli, że ich spółki są bezprawnie, bo z pominięciem Rady Mediów Narodowych, przejęte przez rząd. Tym samym oni sami nie mają mandatu do sprawowania kierownictwa nad jednostkami mediów publicznych. W likwidacji.

Próby oryginalnych tłumaczeń

Bardzo podobne były szczególnie odpowiedzi na pytanie nr 4, które w skrócie można by określić tak „dlaczego spółka medialna w likwidacji rozwija się inwestując i zatrudniając nowych pracowników”. „Spółka, pomimo procesu likwidacji, jest zobowiązana do realizowania misji publicznej” – zaznaczył stanowczo, tak jak prawie każdy z odpowiadających na protest SDP szefów mediów publicznych, likwidator Polskiego Radia Kielce Zbigniew Gągorowski.

Chyba tylko likwidator Polskiego Radia Łódź Jacek Grudzień trochę inaczej tłumaczył nam procesy likwidacyjne. „W związku z otwarciem likwidacji istotnie ograniczono działalność generującą dodatkowe koszty oraz wstrzymano realizację nowych inwestycji” – napisał Jacek Grudzień, szef Polskiego Radia Łódź.

Niestety to wyjątek na tym ugorze buty i dobrego samopoczucia, choć pozostałe odpowiedzi łódzkiego likwidatora są podobne do innych.

Epilog

Nie będę Państwa już nudził pozostałymi pismami z innych rozgłośni Polskiego Radia. Dlaczego nudził? Bo nie są to w żadnym stopniu odpowiedzi bazujące na literze prawa, którą tak umiłowali mocodawcy likwidatorów mediów publicznych.

Nie ma sensu przytaczać setek przykładów niekompetencji niektórych z nich. Powstaje, nieformalnie oczywiście, coś w rodzaju białej księgi notującej wszelkie prawne i bezprawne głupie i… mniej głupie działania szczególnie central TV przy Woronicza, PR przy al. Niepodległości i PAP na Brackiej przy Mysiej. Tak, tak tam jeszcze niedawno była siedziba cenzorów z zapałem kreślących teksty twórców i dziennikarzy… Ale to już zupełnie inna historia.

Hubert Bekrycht

 

SDP rekomenduje Radom Programowym mediów publicznych w likwidacji negatywną ocenę ramówek na 2027 rok

 

 

Czarne ekrany nad Dunajem – ECHA PROTESTU WŁADZ SDP PRZECIWKO SIŁOWEMU PRZEJĘCIU WĘGIERSKICH MEDIÓW

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kategorycznie protestuje przeciwko akcji pacyfikacji mediów publicznych na Węgrzech. Z wielką troską od wtorku 7 lipca br. obserwujemy wydarzenia na Węgrzech, gdzie nowa ekipa rządząca robi czystki w mediach publicznych. Odbiorcy państwowych telewizji, radia i portali internetowych na Węgrzech widzieli wczoraj tylko czarne plansze z tekstem, który „przepraszał” za „kłamstwa” poprzedniej ekipy zarządzającej węgierskimi mediami publicznymi. Sygnał telewizyjny był niedostępny, a radiowy bardzo ograniczony, zaś strony internetowe nie był aktualizowane. Uważamy to za szczególnie podłe działania, wykrzywiające znacznie stan faktyczny w tamtejszych mediach. Są już pierwsze echa protestu SDP w polskich mediach,

Przypominają nam się wydarzenia z grudnia 2023 roku, kiedy to w Polsce, nowa wówczas ekipa polityczna premiera Donalda Tuska oraz ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza dokonała brutalnej pacyfikacji budynków mediów publicznych w Polsce, uniemożliwiając pracę dziennikarzom i wyłączając sygnał telewizyjny. Przypomina nam się bezprawne, siłowe przejęcie Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej a następnie powołanie nielegalnych władz tych instytucji a wreszcie postawienie ich w stan likwidacji, co miało zapobiec ewentualnym protestom pracowników. Fikcja likwidacji w mediach publicznych trwa zresztą do tej pory.

Jesteśmy oburzeni próbami łamania zasad wolności słowa w Europie, tym bardziej, że Węgry, tak jak Polska, są członkiem Unii Europejskiej, organizacji, która mówi o praworządności, ale nie zauważa jej naruszania. Próbując przejąć media publiczne na Dunajem nowy premier Węgier Peter Magyar naśladuje, niestety, bezprawie, którego dopuścił się dwa i pół roku temu premier Polski Donald Tusk, najgorszy szef rządu w historii Polski, nie tylko dla mediów i nie tylko publicznych.

Przypominamy, że w Polsce od grudnia 2023 roku trwają również ataki na media niezależne, konserwatywne, społeczne, które nie realizują zaleceń administracji Tuska i jego politycznych sojuszników. Media prorządowe zaś – i publiczne, i komercyjne – są karykaturami przekazu w demokratycznym kraju.

Czystki w węgierskich mediach i próba ich podporządkowania rządowi Magyara to napad na wolność słowa, próba wprowadzenia cenzury i lekceważenie wartości europejskich.

Wzywamy wszystkich do potępienia akacji niszczenia węgierskich mediów publicznych. Na szykany – naszym zdaniem – narażonego też będą inne media, bo trudno przypuszczać, że nowe władze Węgier zostawią w spokoju medialnych krytyków rządu i dziennikarzy nie chcących się podporządkować administracji.

Solidaryzujemy się z węgierskimi redakcjami, które odpierają ataki władz na ich niezależność i krytyczne spojrzenie dziennikarzy na nowe władze Węgier.

 

W imieniu Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Hubert Bekrycht sekretarz generalny SDP

Skład ZG SDP: Jolanta Hajdasz – Prezes, Wanda Nadobnik – Wiceprezes, Mariusz Pilis – Wiceprezes, Krzysztof Skowroński – Skarbnik, Hubert Bekrycht – Sekretarz Generalny, Członkowie ZG SDP: Paweł Gąsiorski, Maria Giedz, Krzysztof Gurba, Michał Karnowski, Andrzej Klimczak, Anna Popek, Aleksandra Tabaczyńska i Janusz Życzkowski

 

Warszawa 7 lipca 2026 roku

 

ATAK NA MEDIA PUBLICZNE NA WĘGRZECH, PRZYPOMINA SIŁOWE PRZEJĘCIE TVP, PR i PAP PRZEZ RZĄD TUSKA – będzie protest SDP

Relacja o proteście SDP z Niezależnej. pl:

TUTAJ

w wPolityce:

TUTAJ

w Tysol.pl

TUTAJ

w TV Republika

TUTAJ

NOTACJE SDP, część piąta: TADEUSZ PŁUŻAŃSKI rozmawia z reportażystką JANINĄ JANKOWSKĄ, legendarną dziennikarką relacjonującą m.in. powstanie Solidarności.

Z okazji tegorocznego jubileuszu 75-lecia utworzenia SDP, postanowiliśmy przybliżyć sylwetki niektórych polskich pisarzy, dziennikarzy, publicystów, ludzi związanych z mediami oraz z SDP.

Cykl Notacje SDP to wywiady ze znaczącymi postaciami naszego środowiska. Rozmowy prowadzi publicysta wPolsce24 Tadeusz Płużański, dziennikarz od lat zajmujący się historią. Program realizowany jest we współpracy z kanałem TAK.

W czterech poprzednich odcinkach Notacji SDP gośćmi byli Bronisław Wildstein, Wojciech Reszczyński, Jerzy Kłosiński oraz Jerzy Jachowicz. W piątej części cyklu Tadeusz Płużański rozmawiał z publicystką, reportażystką Janiną Jankowską, legendarną dziennikarką relacjonującą m.in. powstanie wyjątkowego ruchu społecznego, który obalił komunizm, czyli Solidarności.

 

SDP rekomenduje Radom Programowym mediów publicznych w likwidacji negatywną ocenę ramówek na 2027 rok

W ostatnich dniach w  całym kraju odbywają się zebrania  Rad Programowych mediów publicznych, na których opiniowane są Plany programowe czyli tzw. „ramówki”   tych spółek w likwidacji na rok 2027 . Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich  rekomenduje Radom Programowym negatywną ocenę tych dokumentów biorąc pod uwagę  uwagi i opinie zgłaszane przez przedstawicieli SDP w tych radach  podczas spotkania 27 maja b.r. w Warszawie.  SDP ma po jednym swoim  przedstawicielu  we wszystkich radach –  TVP S.A w likwidacji i jej 16 oddziałach, Polskim Radiu S.A. w likwidacji i 17 rozgłośniach regionalnych PR S.A.w likwidacji oraz PAP S.A. w likwidacji.
27 maja b.r. spotkali się oni w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie z przedstawicielami Zarządu Głównego SDP i przyjęli jednogłośnie Protest przeciwko prowadzeniu procesu pozornej likwidacji mediów publicznych (w załączniku). W skrócie –  uważamy, że wprowadzenie mediów publicznych w stan likwidacji to działanie pozorne i szkodliwe. Przedstawiciele Rad Programowych zwracali uwagę, iż proces ten spowodował niepowetowane straty finansowe, organizacyjne i wizerunkowe. Media publiczne straciły setki tysięcy widzów i słuchaczy, opisywano skandaliczne przykłady cenzurowanie treści w poszczególnych ośrodkach TVP i PR, szykanowania dziennikarzy i braku kompetencji „likwidatorów”.
Protest ten wraz z żądaniem wyjaśnień  został wysłany do przedstawicieli wszystkich władz mediów publicznych w naszym kraju w trybie zapytania zgodnie z Ustawą o dostępie do informacji publicznej.  Zostały one wysłane mailem i pocztą tradycyjną. Do dziś na nasze pismo odpowiedziały jedynie 4 rozgłośnie regionalne Polskiego Radia  – z Katowic, Zielonej Góry, Poznania oraz Kielc. Czekamy na nadal na odpowiedzi od pozostałych spółek, pytania są następujące :
1. Jaki jest stan prawny jednostki, którą Pan/Pani kieruje?
2. Jakie działania zostały podjęte w związku z postawieniem spółki w stan „likwidacji” i od kiedy jest on datowany?
3. Czy spółka w likwidacji sporządziła bilans otwarcia procesu likwidacji, czyli opracowała bilans na dzień rozpoczęcia procesu likwidacji i gdzie jest on dostępny?
4. Czy i jakie nowe umowy zostały zawarte przez spółkę od dnia postawienia w stan likwidacji?
5. Czy podjęto jakiekolwiek czynności związane z upłynnieniem majątku spółki, np. sprzedaż maszyn, nieruchomości lub towarów?
6. Czy nastąpił jakikolwiek podział majątku spółki?
7. Jakie są aktualne wyniki oglądalności /słuchalności spółki w likwidacji?a
SDP uważa,  że istnieją istotne przesłanki, dla których Rady Programowe powinny zaopiniować plany programowe mediów publicznych w likwidacji
negatywnie. Te powody to m.in. :
  • brak realnej wiedzy o rzeczywistej sytuacji TVP S.A. w likwidacji oraz wszystkich spółek Polskiego Radia w likwidacji
  • brak przedstawienia kluczowych danych do oceny programów, jakimi są źródłowe wyniki oglądalności, szczególnie dotyczy to mediów regionalnych
  • cenzurowanie osób i środowisk opozycyjnych wobec partii sprawujących władzę (KO, PSL, czy szeroko rozumiana lewica) przez władze mediów publicznych po 20 grudnia 2023 r. ; przykładowo w Poznaniu i w Wielkopolsce jest wiele środowisk, które od grudnia 2023 r. nie występują w programach TVP 3 Poznań  i nie mają możliowści prezentowania swoich poglądów i opinii. Należą do nich przedstawiciele środowisk Pro Life, Akademickiego Klubu Obywatelskiego im Lecha Kaczyńskiego, Stowarzyszenia Odbudowy  Pomnika Wdzięczności czyli Najświętsego Serca Pana Jezusa , czy niezależnych twórców kultury z różnych dziedzin i różnych okresów aktywności.  Od wielu miesięcy upominam się np. o dopuszczenie do programu telewizyjnego przedstawicieli Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, czyli szeregu organizacji, które kwestionują cel i sens reform wprowadzanych w szkołach przez obecną minister edukacji. W tym kontekście jest szczególnie bulwersujące to, że  TVP 3 Poznań od dwóch lat intensywnie  promuje Grupę Stonewall, stowarzyszenie działające na rzecz osób LGBT+, organizujące m.in. Marsz Równości w Poznaniu. Jego członkowie mają stały dostęp do anteny (stały program co dwa tygodnie) i w obecnej ramówce nadal jest zagwarantowane dalsze istnienie tego programu będącego promocją tylko jednego środowiska . Nie ma obiektywnych danych uzasadniających takie szczególne uprzywilejowanie jednych (Stonewall) , a dyskryminowanie drugich (Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły).
Zdumiewające jest przy tym lekceważenie przez obecnyb rząd oraz kierownictwo mediów publicznych nowych regulacji Unii Europejskiej, które obowiązują także w naszym kraju. Od 8 sierpnia 2025 roku obowiązują w Polsce przepisy EMFA , czyli Europejski Akt o Wolności Mediów, to unijne rozporządzenie mające na celu ochronę pluralizmu, niezależności redakcyjnej oraz transparentności finansowania mediów w całej Unii Europejskiej.  Jako rozporządzenie unijne, akt ten ma moc bezpośrednią i stał się w pełni stosowany we wszystkich państwach członkowskich UE od 8 sierpnia 2025 roku. Oznacza to, że jego zapisy są częścią polskiego porządku prawnego i nie wymagały osobnej ustawy, aby zacząć obowiązywać. Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadziło prace nad dostosowaniem krajowych ustaw (np. o radiofonii i telewizji) do ram nakreślonych przez unijne prawo, ale póki co nic z tego nie wyszło. Naraża to Polskę na wysokie kary finansowe, a działania dyrekcji TVP3 Poznan, takie jak wskazane przeze mnie powyżej, dostarczają argumentów do egzekwowania tych kar.
Szczegółowe dane na ten temat opracowuje  KRRiT , która jak zapewne Państwo wiecie, skierowała do prokuratury zawiadomienie  o zbadanie, czy osoby odpowiedzialne za prowadzenie spółek w likwidacji: Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia faktycznie wykonują swoje obowiązki, czy jedynie utrzymują stan pozorny.
więcej:
W tej sytuacji w ocenie SDP  Rady Programowe mediów publicznych powinny zaopiniować przedłożone  Plany programowe zwane „ramówkami” na  2027  rok negatywnie . Nie powinniśmy uczestniczyć w tym jawnym łamaniu i lekceważeniu prawa polskiego i  unijnego.
w imieniu ZG SDP
dr Jolanta Hajdasz
prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich 
prezes Wielkopolskiego Oddziału SDP

Oddział Mazowiecki SDP: Kolejna wizyta dziennikarska. Tym razem w NBP [GALERIA]. A już 2 września – IPN

Oddział Mazowiecki Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kontynuuje cieszącą się zainteresowaniem formułę wspólnych spotkań – wizyt w ciekawych miejscach i spotkań z interesującymi ludźmi, pogłębienia wiedzy przydatnej w pracy dziennikarskiej. Tym razem odwiedziliśmy Narodowy Bank Polski.

Poznaliśmy zasady funkcjonowania NBP, zwiedziliśmy interaktywne muzeum, czyli Centrum Pieniądza im. śp. Sławomira Skrzypka, porozmawialiśmy przy kawie i ciastkach z pracownikami Banku. Za tak ciepłe przyjęcie serdecznie dziękujemy!

Jednocześnie informuję, że kolejne spotkanie w tym cyklu odbędzie się 2 września 2026 roku o godzinie 13.00. Tym razem poznamy tajemnice Archiwum IPN.

Zgłoszenia (imię, nazwisko, pesel) proszę kierować na [email protected].

Uwaga! Zapraszamy wszystkich członków SDP, przyjaciół, ludzi mediów.

 

Michał Karnowski

prezes Oddziału Mazowieckiego SDP

 

NOTACJE SDP – spotkanie czwarte. TADEUSZ PŁUŻAŃSKI rozmawia z publicystą JERZYM JACHOWICZEM

Z okazji tegorocznego jubileuszu 75-lecia utworzenia SDP, postanowiliśmy przybliżyć  sylwetki niektórych polskich pisarzy, dziennikarzy, publicystów, ludzi związanych z mediami oraz z SDP.

Cykl Notacje SDP to wywiady ze znaczącymi postaciami naszego środowiska. Rozmowy prowadzi publicysta wPolsce24 Tadeusz Płużański, dziennikarz od lat zajmujący się historią. Program realizowany jest we współpracy z kanałem TAK.

W trzech poprzednich odcinkach Notacji SDP gośćmi byli Bronisław Wildstein, Wojciech Reszczyński i Jerzy Kłosiński.  W czwartej części cyklu Tadeusz Płużański rozmawiał z publicystą Jerzym Jachowiczem, prekursorem dziennikarstwa śledczego w Polsce.

Kiedy w 1989 r. powstawała redakcja „Gazety Wyborczej” został dziennikarzem śledczym (do 2005 r.). Pisał m.in. o śledztwach dotyczących śmierci księdza Sylwestra Zycha i Grzegorza Przemyka. Publikował później w m.in. „Newsweeku”, „Dzienniku”, „Uważam Rze”, „W Sieci”, „Gazecie Polskiej”. Był redaktorem w Polskim Radiu i w radiu Wnet. Jest nadal aktywny zawodowo jako dziennikarz i publicysta. Jest członkiem Stowarzyszenia Wolnego Słowa i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  Został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 22 kwietnia 1990 r. nieznani sprawcy podpalili jego mieszkanie w Pruszkowie. W wyniku pożaru w dramatycznych okolicznościach zginęła żona dziennikarza, zaś córka doznała poważnych obrażeń. Jerzy Jachowicz łączy tę tragedię ze swoją pracą i śledztwem związanym ze śmiercią Grzegorza Przemyka.

W 2023 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie 20 stycznia 2023 r. uznał red. Jerzego Jachowicza winnym rzekomego pomówienia prokuratora Dariusza Korneluka przez to, że w publicystycznym felietonie opublikowanym na kanale YouTube dla portalu wPolityce.pl  1 czerwca 2017 r. dziennikarz, przedstawiając polityczny kontekst powstania organizacji prokuratorów „Lex Super Omnia” m.in. krytycznie ocenił niektóre działania  w/w prokuratora w czasie, gdy pełnił on funkcję Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie. Redaktor Jerzy Jachowicz w swoim felietonie użył sformułowania, iż prokurator Dariusz Korneluk „preparował” wnioski o uchylenie immunitetu posłom Antoniemu Macierewiczowi i Mariuszowi Kamińskiemu, czym miał go narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu prokuratora.  Za to dziennikarz został skazany z art. 212 kk, przeciwko czemu stanowczo protestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Prezydent Andrzej Duda ułaskawił red. Jerzego Jachowicza w grudniu 2023 r.

 

Wsparcie ZG SDP dla legendy olszyńskiej Solidarności WOJCIECHA CIESIELSKIEGO

Trwa akcja pomocy legendzie olsztyńskiej Solidarności, dawnemu działaczowi opozycji antykomunistycznej i honorowemu członkowi SDP Wojciechowi Ciesielskiemu, który mimo poważnych problemów zdrowotnych wciąż aktywnie wspiera środowisko dziennikarskie. W porozumieniu z Komisją Interwencyjną SDP, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zdecydował o przekazaniu 1900 zł na pomoc dla Pana Wojtka.

25 czerwca odbył się Koncert Charytatywny „Gramy dla Wojtka”, z którego dochód przeznaczono na pomoc Wojciechowi Ciesielskiemu.

Specjalne konto : 52 1090 2590 0000 0001 6681 4714, z dopiskiem: „Darowizna dla Wojciecha Ciesielskiego”.

 

zdj. Wojciech Ciesielski z członkami Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału

 

Koncert charytatywny „Gramy dla Wojtka” – wsparcie dla dawnego działacza opozycji i członka SDP WOJCIECHA CIESIELSKIEGO

IFJ dobrze ocenia popartą przez SDP ustawę anty-SLAPP. Prezes SDP: nie jest doskonała, ale dobrze, że prezydent ją podpisał

Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (International Federation of Journalists – IFJ) z zadowoleniem przyjęła podpisanie przez prezydenta RP Karola Nawrockiego ustawy-anty-SLAPP. W pracę nad ustawą zaangażowały się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Uczestnicząca w wielu spotkaniach i konsultacjach, m.in. w Sejmie, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz podkreśliła, że Stowarzyszenie docenia uchwalenie aktu prawnego mającego przeciwdziałać przewlekłym procesom sądowym przeciwko mediom, ale ustawa nie jest idealna. Polska jest jednym z pierwszych krajów UE, które przyjęły regulacje anty-SLAPP.

IFJ opublikowała na swojej stronie informację o uchwaleniu polskiej ustawy anty-SLAPP.

Publikacja z czwartku 25 czerwca 2026 roku. Poniżej tłumaczenie, link do tekstu oryginalnego oraz artykuły z portalu sdp.pl opisujące zaangarzowanie SDP w prace nad ustawą.

 

19 czerwca Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób biorących udział w debacie publicznej. Powszechnie znana jako „ustawa anty-SLAPP”, ustawa ta ustanowi solidne ramy prawne do zwalczania strategicznych pozwów przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP). Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) dołącza do swoich polskich organizacji stowarzyszonych – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) i Towarzystwa Dziennikarzy – z zadowoleniem przyjmując ustawę, która zapewni prawne gwarancje dla dziennikarstwa w interesie publicznym, jednocześnie rozwiązując problem wykorzystywania postępowań sądowych do tłumienia debaty publicznej. Chociaż ta nowa ustawa stanowi krok w dobrym kierunku, konieczne są dalsze reformy, aby zapewnić skuteczną ochronę dziennikarzy.

Widok ogólny z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta elekta Polski Karola Nawrockiego w Zgromadzeniu Narodowym, Sejmie RP, w sierpniu 2025 r. Zdjęcie: Wojtek Radwanski / AFP.

Pozwy SLAPP są powszechnie stosowane do uciszania mediów na całym świecie. W Polsce niedawno uchwalona ustawa anty-SLAPP stanowi ważny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, którzy wpadają w kosztowne i uciążliwe procesy sądowe z powodu relacjonowania w interesie publicznym. Pozwy SLAPP wywierają mrożący wpływ na całe środowisko dziennikarskie, ponieważ są wykorzystywane przez osoby sprawujące władzę do zastraszania i uciszania dziennikarzy.

Nowe polskie przepisy obejmują pozwy krajowe i transgraniczne, zapewniając jednocześnie wdrożenie zarówno dyrektywy UE w sprawie anty-SLAPP, jak i rekomendacji Rady Europy w sprawie SLAPP. 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) poinformowało IFJ: „[Ta niedawno przyjęta ustawa] zmniejsza tzw. „efekt mrożący”. Dziennikarze lokalni i śledczy często powstrzymywali się od publikowania kontrowersyjnych materiałów z obawy przed długotrwałymi procesami. Nowe przepisy mają na celu zachęcenie do publikowania tematów ważnych społecznie bez obawy przed szykanami prawnymi”.

Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), dodała: „Ustawa ta określa kryteria, dzięki którym sądy mogą szybko odrzucać pozwy zawierające niewspółmierne roszczenia, wygórowane lub bezpodstawne żądania, […] groźby i zastraszanie, działania w złej wierze w postępowaniach sądowych, pozywanie osób fizycznych zamiast podmiotów, w imieniu których występują […]. To kluczowe rozwiązanie, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie w sprawach SLAPP. Jeśli proces ciągnie się latami, sam staje się narzędziem represji, nawet jeśli pozwany ostatecznie wygra”. 

Chociaż uchwalenie ustawy anty-SLAPP stanowi istotny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, nie ma ona zastosowania w postępowaniu karnym. Zniesławienie pozostaje w Polsce przestępstwem (art. 212 Kodeksu karnego) i jest często wykorzystywane w kraju do atakowania dziennikarzy, aktywistów i sygnalistów działających w interesie publicznym.

Przewodnicząca SDP, Jolanta Hajdasz, powiedziała : „Cieszę się, że prezydent Karol Nawrocki podzielił nasze stanowisko i podpisał tę ustawę anty-SLAPP, choć nie jest ona doskonała. Nie reguluje ona spraw karnych za zniesławienie, a w Polsce nadal obowiązuje prawo komunistyczne, zgodnie z którym za wyrażanie poglądów można zostać skazanym i skazanym na karę więzienia. Ta nowa ustawa to krok w dobrym kierunku, dlatego poparliśmy jej uchwalenie i ma ona kluczowe znaczenie dla ochrony wolności słowa w Polsce”. 

Prezes SDRP, Jerzy Domański, zauważył: „Przyjęcie ustawy anty-SLAPP to ważny krok w kierunku wzmocnienia wolności słowa i ochrony dziennikarzy, aktywistów i obywateli uczestniczących w debacie publicznej. Zbyt długo nadużycia sądowe były wykorzystywane do tworzenia efektu mrożącego i zniechęcania do kontroli spraw leżących w interesie publicznym. Chociaż dalsze ulepszenia mogą być nadal konieczne, ustawa ta stanowi ważny fundament dla ochrony niezależnego dziennikarstwa i demokratycznego dyskursu w Polsce”.

Towarzystwo Dziennikarskie (w Warszawie) z zadowoleniem przyjęło polską ustawę anty-SLAPP, która zapewnia dziennikarzom pewną ochronę przed sprawami o zniesławienie, mającymi na celu ograniczenie debaty publicznej. Choć przyznaje, że jest to ważny krok, podkreśla on wagę zajęcia się teraz kwestią dekryminalizacji artykułu 212 Kodeksu karnego, który klasyfikuje zniesławienie jako przestępstwo. Zarówno Towarzystwo Dziennikarskie, jak i SDP postrzegają zniesławienie jako sprawę cywilną, a nie karną.

Sekretarz Generalny IFJ, Anthony Bellanger, powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy uchwalenie ustawy anty-SLAPP, która stanowi kluczowy krok w kierunku ochrony wolności słowa i wolności mediów w Polsce. Konieczne są skuteczne i odstraszające sankcje wobec tych, którzy nadużywają sądów jako narzędzia cenzury, atakując dziennikarzy i inne osoby za relacjonowanie w interesie publicznym. Choć nie jest ona doskonała, to jednak stanowi ważne zwycięstwo dla wolności mediów i doceniamy wysiłki naszych partnerów, którzy walczyli o jej uchwalenie” – napisano w biuletynie IFJ 25 czerwca 2026 roku.

wersja oryginalna: 

TUTAJ

Apel organizacji pozarządowych do Prezydenta Karola Nawrockiego – TUTAJ

Informacja CMWP SDP:

To także nasz sukces! Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP!

 

Więcej na ten temat :

Projekt ustawy Anty SLAPP w Sejmie. Głosowanie już w piątek 15 maja

 

Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY -SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie. W pracach nad ustawą bierze udział SDP

Radość, wzruszenie i niezwykły koncert Janka Pospieszalskiego! Gala nagród WO i LO i SDP w Poznaniu

To było niesamowite spotkanie, trwało zamiast zaplanowanych dwóch godzin – prawie cztery, bo zebrani nie mogli się rozstać.   Na gali Konkursu Wielkopolskiego i Lubuskiego Oddziału SDP stawili się prawie wszyscy laureaci, a ci którym okoliczności nie powoliły przyjechać tego dnia do Poznania, nagrali swoje wystąpienia. Wspaniały koncert gitarowy dał Jan Pospieszalski, tegoroczny laureat nagrody Laur Wielkopolskiego Oddziału SDP. W murach Zamku Królewskiego Przemysła na Górze Przemysła w Poznaniu wybrzmiały piosenki ilustrujące drogę zawodową laureata, który w tym roku obchodzi jubileusz swojej 50-letniej obecności na scenie. W Zamku Przemysła uroczystość odbyła się już po raz czwarty. 

Reżyser Anna Piasek Bosacka z Poznania i  redaktor Maciej Piotrowski z Zielonej Góry to główni zwycięzcy tegoroczego Konkursu Dziennikarskiego Wielkopolskiego i Lubuskiego Oddziału SDP.  Nagrody Virtuti Civili za odwagę w docieraniu do prawdy odebrali red. Aleksandra Fedorska z Radia Debata i portalu Tysol.pl  i red. Arkadiusz Jakubowski z Topagrar. Za dziennikarską solidność i rzetelność nagrodzeni zostali  ks. red. Mariusz Sokołowski z Radia Emaus, red. Piotr Tomczyk z portalu Tysol.pl i red. Michał Bondyra reprezentujący Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwu  publikujący swoje materiały na YouTube na kanale Być Mężczyzną, format Ojciec 2.0.  Red. Bartosz Szaefer z Radia Zachód w likwidacji  odebrał Nagrodę im. Wojciecha Cieślewicza,   zamordowanego w stanie wojennym dziennikarza Głosu Wielkopolskiego. Nagrodzone były także trzy wyjatkowe publikacje książkowe autorstwa dziennikarek –  nagrody oderały Monika Górska, Irmina Kosmala i wspólautorki jednej książki – Krystyna Różańska-Gorgolewska, Paulina Michalska i  Monika Kogut.

Jan Pospieszalski to artysta i dziennikarz o którym najczęściej mówimy człowiek – legenda. Charyzmatyczny, wyrazisty i niezwykle kreatywny. I odważny, bo wiele razy pokazał, że ma odwagę cywilną iść wbrew, iść w poprzek, iść w bok, gdy inni z zamkniętymi oczami idą wprost. On ma odwagę milczeć, gdy inni biją brawo i ma odwagę krzyczeć, gdy inni milczą – powiedziała Jolanta Hajdasz uzasadniając tegoroczny wybór  Zarządu Wielkopolskiego Oddziału SDP nagrody Laur 2026. Janek Pospieszalski to dziennikarz szczery i uczciwy, który otwarcie mówi to co myśli i – jak harcerz –  śmiało broni słusznej sprawy. Ma przy tym ogromny talent, by robić to w sposób atrakcyjny także w formie, by nie zanudzać odbiorcy, ale by wciągać go w swoją opowieść i swoją interpretację rzeczywistości. Można się z nim nie zgadzać, ale nie sposób nie wysłuchać jego racji. Janie, Janku – najszczersze gratulacje ! Laur Wielkopolskiego Oddziału SDP przekazuję z największą dumą i radością – powiedziała Jolanta Hajdasz, prezes Wielkopolskiego Oddziału SDP wręczając statuetkę oraz nagrodę – weekendowy pobyt w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym  dla dwóch osób.

Laudacja dla red. Jana Pospieszalskiego – 23.06.26 Laudacja Jan Pospieszalski

Anna Piasek-Bosacka  jest autorką wyjątkowego filmu dokumentalnego  – animowanego dokumentu kreacyjnego w którym przedstawiono historię Powstańca Wielkopolskiego Leona Prauzińskiegoi i w którym wykorzystano pierwszy raz odtworzone w technologii 3D wnętrza Fortu VII w Poznaniu. Uzasadnienie do nagrody napisała i wygłosiła  red. Barbara Miczko-Malcher, wielokrotnie nagradzana w konkursach wybitna reportażystka radiowa. Ona także uzasadniała drugą nagrodę główną w konkursie dla Macieja Potrowskiego, który otrzymał ją za poruszajace reportaże telewizyjne o charakterze śledczym, w jakich porusza i wyjaśnia z determinacją najbardziej palące problemy lokalne.

Wszyscy nagrodzeni otrzymali pamiątkowe dyplomy, kwiaty, nagrody pieniężne oraz albumy ufundowane przez wydawnictwo Biały Kruk. Laureaci nagród pozaregulaminowych otrzymali vouchery na weekendowy pobyt w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym oraz bilety na niezwykłe historyczne widowisko plenerowe pt. „Orzeł i Krzyż” w Murowanej Goślinie.

Specjalny list z gratulacjami dla laureatóww przysłał Cezary Krysztopa, red. naczelny portalu Tysol.pl, odczytała go red. Marlena Nowakowska. W gali wziął  także udział Tomasz Łęcki, dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu i prezes Stowarzyszenia „Park dzieje”, które organizuje widowisko „Orzeł i Krzyż”. W uroczystości uczestniczyli także Jaroslaw Lange, szef NSZZ Solidarność Region Wielkopolska i Arkadiusz Małyszka, redaktor naczelny Zeszytów Historycznych Wielkopolskiej Solidarności oraz Barbara Napieralska, członek Jury. NSZZ Solidarnośc Region Wielkopolska jest od początku, czyli od 4 lat sponsorem Nagrody dla Młodych Dziennikarzy  im. Wojciecha Cieślewicza.

Prezentacja z listą laureatów : 23.06.26 Gala WO i LO SDP prezentacja

Protokół obrad Jury : Protokół obrad Jury Konkursu WO i LO SDP 2026

GALERIA

zdjęcia : Robert Woźniak

„ZŁOTE PIÓRO” ZLP DLA MARKA RUDNICKIEGO z Oddziału SDP w Szczecinie

Nasz kolega, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ze Szczecina, Marek Boszko-Rudnicki otrzymał prestiżową nagrodę literacką „Złote Pióro” za powieść „Vakho. Ucieczka do piekła”. Uznano ją za najlepszą książkę roku 2025. Uroczysta gala, zorganizowana przez Związek Literatów Polskich odbyła się w Sali Turkusowej Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie.

Komisja konkursowa podkreśliła, że decyzja nadania „Złotego Pióra” była, co nie często się zdarza, jednogłośna.

– Książka zrobiła na wszystkich z komisji konkursowej duże wrażenie – przyznał Mirosław Welz, prezes podkarpackiego oddziału Związku Literatów Polskich w Rzeszowie.

Podczas laudacji stwierdzono, że nagroda „Złotego Pióra” potwierdza „wysoki kunszt pisarski Marka Boszko – Rudnickiego w umiejętnym łączeniu faktów historycznych z trzymającą w napięciu fikcją literacką i dlatego została uznana za najlepszą pozycję minionego roku”.

Złote Pióro to już druga nagroda w tym roku dla Marka Boszko – Rudnickiego. Szczeciński dziennikarz i pisarz w kwietniu został laureatem prestiżowego 32. Konkursu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Konkursie im. Janusza Kurtyki za publikację „Mgła spowija niepamięć”.

Akcja powieści „Vakho. Ucieczka do piekła” osadzona jest w burzliwych realiach Polski tuż po zakończeniu wojny polsko – bolszewickiej, w obliczu chaosu politycznego i nieuregulowanych granic na Kresach. Główny bohater, dawny dowódca Wilczego Pułku, podejmuje z polecenia odsuniętego na boczny tor Józefa Piłsudskiego tajną misję przeciwko mackom sowieckiego wywiadu.

W czasie rozmów kuluarowych przyznawano, że trzecia część sagi „Vakho” została doskonale oceniona również w kontekście wcześniejszych części sagi, „Vakho. Wilcze szczenię” (w Stanach Zjednoczonych ukazała się pod tytułem „Vakho. The Wolf’s Cub) oraz „Vakho. Czerwone wrota”.

ZLP przyznało też kilka innych nagród. W tym w kategorii „Poezja” otrzymał Wojciech Szczurek z bieszczadzkiej Wetliny za tom zatytułowany „pusty talerz na przebaczenie”, Aleksandra Piguła z Mielca za zbiór wierszy „Moja droga do Ciebie”, Daniel Kobiela za tom „Do człowieka” oraz w kategorii Debiutu Podkarpacia 2026 Dariusz Drómla z Głogowa Małopolskiego (powieść fantasy „Ciemne słońce”).

 

odmr