KONFERENCJA PRASOWA SDP przed decyzją NSA ws. DOMU DZIENNIKARZA na Foksal 3/5 w Warszawie

15 września 2026 roku o godz. 12.00 odbędzie się konferencja prasowa SDP tuż przed kluczową decyzją NSA w sprawie Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Od decyzji sądu zależy to, czy środowisko dziennikarskie będzie mogło nadal użytkować nieruchomość.

18 września br. NSA ogłosi swoją decyzje kasacyjną od wyroku Sądu Wojewódzkiego (korzystnego dla SDP). Kasację tę wnieśli handlarze roszczeń reprywatyzacyjnych Elisabeth i Michał Sobańscy. Oni w tej sprawie przedstawiają się jako osoby, które nabyły prawa własności do Domu Dziennikarza od Antonio de Bourbon Obojga Sycylii, rzekomego spadkobiercy przedwojennych właścicieli nieruchomości przy Foksal.  Już teraz, mimo braku podstaw prawnych, żądają od SDP ponad 10 milionów złotych za „bezumowne zarządzanie ich własnością”. Wszyscy wiemy, jak bardzo groźne są takie żądania i jak się mogą skończyć.

Dlatego w ocenie SDP ta najbliższa decyzja NSA jest kluczowa dla sprawy przyszłości Domu Dziennikarza. Chcemy więc poinformować opinię publiczną o zagrożeniach wynikających z działań małżeństwa Sobańskich oraz chcemy przypomnieć wyroki i decyzje prawne przyznające SDP prawo do użytkowania tego budynku. I chcemy poinformować o działaniach SDP, jakie podejmujemy od ponad 30 lat, by utrzymać status Domu Dziennikarza jako obiektu komunalnego, własności społecznej nas wszystkich.

Konferencja odbędzie się 15 września 2026 r. o godz. 12.00 w siedzibie SDP przy ul. Foksal 3/5 w sali A i będzie także transmitowana na portalu sdp.pl.

W imieniu ZG SDP  na konferencję serdecznie zaprasza dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

W konferencji wezmą udział:

przedstawiciele Zarządu Głównego SDP, w tym Jolanta Hajdasz, prezes SDP, Krzysztof Skowroński, były prezes SDP i obecnie skarbnik Stowarzyszenia, Mariusz Pilis i Wanda Nadobnik, wiceprezesi SDP, Hubert Bekrycht sekretarz generalny SDP oraz członkowie Zarządu Głównego,

przedstawiciel kancelarii prawnej Spółka Prawnicza I & Z spółka cywilna kierowanej przez prof. Huberta Izdebskiego, mec. Jana Zielińskiego i mec. Tymoteusza Barańskiego  czyli  pełnomocników prawnych SDP w tej sprawie,

mec. Artur Wdowczyk, który w imieniu SDP w 2018 r. złożył zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu przestępstwa fałszerstwa sądowego w Księgach Wieczystych Domu Dziennikarza; ówczesna wiceprezes SDP, a dziś prezes SDP, Jolanta Hajdasz składała wtedy osobiście wyjaśnienia w Prokuraturze, ale SDP do dziś nie otrzymało na to zawiadomienie żadnej odpowiedzi mimo iż upłynęło od tego czasu 8 lat,

Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny SDRP; w tej sprawie oba stowarzyszenia dziennikarskie „mówią jednym głosem” czyli mają to samo zdanie.

 

zdj. sdp.pl

CMWP SDP na XXXV FORUM EKONOMICZNYM w Karpaczu

XXXV Forum Ekonomiczne rozpoczęło się 8 września. Jego partnerem instytucjonalnym jest Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.Umowę o współpracy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP.

W tym roku Forum Ekonomiczne odbywa się od 8 do 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.

Pod szyldem CMWP odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”:

Cyfrowa rewolucja zmienia sposób tworzenia, dystrybucji i konsumowania informacji. Tradycyjne media mierzą się ze spadkiem czytelnictwa i zaufania, rosnącą rolą platform cyfrowych oraz szybkim rozprzestrzenianiem się dezinformacji. Jednocześnie pojawiają się nowe formaty, modele biznesowe i formy dziennikarstwa. Jak zmienia się krajobraz medialny w Europie? Jak odbudować zaufanie do informacji i dostosować media do nowych nawyków odbiorców? Panel poświęcony będzie przyszłości dziennikarstwa i komunikacji w erze cyfrowej.

Moderator:

Barnabás Heincz, Hype&Hyper – Kierownik Projektu, Redaktor Naczelny, Węgry

Paneliści:

Bogusław Szwedo, Radio Leliwa – Prezes Zarządu, Polska

Domenico Ercoli, Lanterna – Dziennikarz, Włochy

Péter Pető, 24.hu – Redaktor Naczelny, Węgry

Jolanta Hajdasz, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Prezes, Polska

Michał Karnowski, kanał TAK! Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

***

Forum, jak podkreślają organizatorzy, jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski, a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu, który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw. W tym roku Forum będzie gościło 6 tys. osób. Zaplanowano ponad 600 debat.

Jak zwykle impreza zgromadziła wielu dziennikarzy, którzy z Centrum Prasowego przekazują na bieżąco relacje ze spotkań i paneli dyskusyjnych.

 

zdj. Jolanta Hajdasz

Podpis SDP pod apelem do ministra sprawiedliwości w sprawie wykreślenia art. 212 z kodeksu karnego

Stowarzyszenie Dzienniarzy Polskich podpisało List otwarty organizacji pozarządowych do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego z apelem o dekryminalizację zniesławienia czyli z apelem o usunięcie z Kodeksu Karnego  „bata na dziennikarzy” czyli artykułu 212. Od 8 lipca obowiązuje bowiem w Polsce tzw. Ustawa Anty SLAPP,  ale chroni ona tylko przed pozwami cywilnymi. Za tę samą wypowiedź nadal można trafić na ławę oskarżonych i znaleźć się wsród osób karnie skazanych, co bywa obecnie dotkliwą szykaną – taka osoba nie może np. pełnić funkcji publicznych, czy wziąć kredyt w banku. Poza SDP  i CMWP SDP Apel podpisały m.in. takie organizacje jak Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, ARTICLE 19 Europe, Izba Wydawców Prasy i kilkanaście innych . 

Zdecydowaliśmy się podpisać ten Apel, bo  chcemy realnie pomóc dziennikrzom regularnie nękanym procesami z 212 kk. Po naszym udziale w pracach komisji w Sejmie i Senacie i podpisanym przez nas  Apelu do Prezydenta Karola Nawrockiego , by podpisał ustawę Anty SLAPP, wiemy, że głos naszego środowiska ma znaczenie przy pracach legislacyjnych  dotyczących mediów i dziennikarzy, uznaliśmy więc że i przy tej inicjatywie nie będziemy stać z boku, tylko zaangażujemy się w tą sprawę mocno, by wspólnymi siłami spróbować doprowadzić do usunięcia z przestrzeni prawn ej kary więzienia za głoszenie opinii  –   powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP komentując dla portalu cmwp.sdp.pl. podpisanie przez SDP i CMWP SDP tego Apelu.  To pierwsze od 2017 roku wspólne wystąpienie bardzo różnych od siebie organizacji w sprawie art. 212 kk, ufamy że będzie równie skuteczne, jak nasze współpraca przy przyjęciu przepisów ustawy Anty SLAPP – stwierdziła Jolanta Hajdasz .

Art. 212 nie jest przy tym przepisem martwym. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w sądach rejonowych w I instancji z oskarżenia prywatnego skazano na jego podstawie 394 osoby w 2021 r., 435 w 2022 r., 438 w 2023 r. i 443 osoby w 2024 r. W samym 2024 r. 170 skazań dotyczyło kwalifikowanej postaci z art. 212 §2 k.k., czyli pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania. W ośmiu takich sprawach orzeczono karę pozbawienia wolności, w siedmiu przypadkach warunkowo zawieszoną. Są to przy tym dane wyłącznie o osobach skazanych, a nie o wszystkich, które musiały przejść przez postępowanie karne. Skala rzeczywistego oddziaływania przepisu na uczestników debaty jest więc znacznie większa niż wynika z samych danych o skazaniach. Rzadko mówi się o tym w mediach tzw. głównego nurtu, ale wiele z tych spraw dotyczy dziennikarzy mediów konserwatywnych i prawicowych. CMWP SDP szacuje że rocznie obejmuje monitoringiem co najmniej 10-15 spraw z art. 212 , które w ocenie specjalistów CMWP SDP naruszają dziennikarską niezależność i zasadę wolności słowa demokratycznego państwa .

Pełna treść listu i jego sygnatariusze:

list-do-Ministra-Sprawiedliwosci-212kk-1

Wrocław pożegnał śp. HELENĘ LAZAROWICZ. Odeszła nasza Koleżanka z Dolnośląskiego Oddziału SDP

Rodzina, przyjaciele, przedstawiciele środowisk opozycji antykomunistycznej oraz dolnośląscy dziennikarze pożegnali we Wrocławiu śp. Helenę Lazarowicz – działaczkę „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”, wydawcę oraz członkinię Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Decyzją Prezydenta RP Karola Nawrockiego została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Uroczystości pogrzebowe śp. Heleny Lazarowicz odbyły się w środę 2 września na Cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu. W ostatniej drodze towarzyszyli jej najbliżsi, przyjaciele, dawni współpracownicy i przedstawiciele środowisk opozycji antykomunistycznej, z którymi przed laty działała na rzecz wolnej Polski.

Było to pożegnanie szczególnie bolesne również dla dolnośląskiego środowiska dziennikarskiego. Helena Lazarowicz była naszą Koleżanką z Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Angażowała się w jego działalność, uczestniczyła także w pracach kapituły Konkursu Dziennikarskiego im. Romualda Lazarowicza – swojego męża, dziennikarza, wydawcy i działacza opozycji antykomunistycznej, zmarłego w 2019 roku.

Podczas uroczystości Helenę Lazarowicz wspominali m.in. jej bliscy i przyjaciele. Wracano pamięcią nie tylko do czasów wspólnej działalności opozycyjnej, ale również do prywatnych spotkań i wieloletnich przyjaźni. W tych wspomnieniach powracał obraz osoby odważnej i pracowitej, a jednocześnie ciepłej, skromnej i oddanej innym.

Pół wieku w służbie wolnego słowa

Życie Heleny Lazarowicz przez blisko pół wieku pozostawało związane ze słowem drukowanym. Urodziła się 24 maja 1956 roku w Raciborzu. Studiowała bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim, a już pod koniec lat 70. zaangażowała się w działalność opozycyjną.

W 1979 roku związała się z „Biuletynem Dolnośląskim”, jednym z najważniejszych niezależnych pism wrocławskiej opozycji. Mieszkanie Heleny i Romualda Lazarowiczów stało się jednym z miejsc jego przygotowywania i druku. Helena zajmowała się korektą, przepisywaniem tekstów na matryce oraz składaniem gotowych arkuszy. Sama po latach skromnie mówiła o technicznym charakterze swojej pracy, dodając jednak: „beze mnie i bez moich koleżanek nie byłoby tego pisma”.

Po powstaniu NSZZ „Solidarność” pracowała w małej poligrafii Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego, a następnie Zarządu Regionu Dolny Śląsk. Po wprowadzeniu stanu wojennego niemal natychmiast włączyła się w organizowanie podziemnego obiegu informacji. Pracowała jako redaktorka, maszynistka i składaczka pisma „Z Dnia na Dzień”.

Wiosną 1982 roku wraz z mężem zaangażowała się w tworzącą się „Solidarność Walczącą”. Współpracowała także z podziemnym Radiem Solidarność Walcząca, a przez wiele miesięcy pozostawała w ukryciu. Do Stowarzyszenia Solidarność Walcząca należała od 2010 roku.

Po odzyskaniu wolności nie rozstała się z działalnością wydawniczą. Pracowała m.in. w księgarni Ossolineum, a w 1995 roku wraz z Romualdem Lazarowiczem stworzyła Wydawnictwo Lena. Doświadczenie zdobyte w podziemnej poligrafii mogła odtąd wykorzystywać już bez cenzury – przy redakcji, korekcie, składzie i przygotowywaniu książek do druku.

Pożegnanie

Za działalność na rzecz wolnej Polski Helena Lazarowicz została w 2007 roku uhonorowana Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2016 roku Krzyżem Wolności i Solidarności.

Podczas uroczystości pogrzebowych przekazano również przyznany jej pośmiertnie przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie odebrały siostry śp. Heleny Lazarowicz.

Po Mszy św. rodzina, przyjaciele i znajomi odprowadzili ją na miejsce wiecznego spoczynku. Spoczęła w rodzinnym grobie, obok swojego męża Romualda Lazarowicza, z którym dzieliła życie, działalność opozycyjną i pracę wydawniczą.

Helena Lazarowicz zmarła 24 sierpnia 2026 roku. Miała 70 lat.

Dla naszego środowiska jej odejście oznacza stratę nie tylko zasłużonej działaczki opozycji i wydawcy, lecz przede wszystkim naszej Koleżanki – osoby przez całe życie wiernej wolnemu słowu i zaangażowanej w działalność Oddziału Dolnośląskiego SDP.

 

Helenko,

dziękujemy za Twoją pracę, odwagę i wszystkie lata służby wolnemu słowu. Będzie nam Ciebie brakowało.

Cześć Jej pamięci!

Oddział Dolnośląski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

zdj. Janusz Gajdamowicz

 

Wiersze w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP. Spotkanie z poetką OLGĄ OZARENKOWĄ

Litewska poetka i antropolog Olga Ozarenkowa była gościem Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W środę wieczorem w spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Prezes KPK SDP Teresa Kaczorowska podziękowała za tak duże zainteresowanie poezją a prezes SDP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że spotkania z artystami na Foksal 3/5 w Warszawie są świadczą o otwartości SDP na środowiska twórcze.

„Klub Publicystyki Kulturalnej SDP ma swoją wieloletnią tradycję a po wakacjach wznawiamy te spotkania na Foksal 3/5” – podkreśliła prezes Hajdasz. „Zapraszamy na nasze spotkania ludzi szeroko rozumianej kultury w każdą pierwszą środę miesiąca” – przypomniała kierująca KPK SDP Teresa Kaczorowska.

W spotkaniu oprócz poetki Olgi Ozarenkowej wzięli udział aktorka Marta Zygadło, która czytała wiersze autorki, ich tłumacz i muzyk Antoni Muracki. A spotkanie prowadziła dziennikarka Barbara Czechmeszyńska-Skowron, która przypomniała, że Olga Ozarenkowa wydała ostatnio polsko-litewski zbiór swoich wierszy, jeden z wielu dwujęzycznych tomików, które świadczą o wielokulturowości jej rodziny, m.in.  o korzeniach polskich, rosyjskich, litewskich, estońskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich i włoskich.

Od lewej: prowadząca spotkanie Barbara Czechmeszyńska-Skowron, poetka Olga Ozarenkowa

„Olga jest uosobieniem rodzin kresowych. (…) Mieszkała w północnej Rosji. (…) Młodość spędziła na Litwie, stąd obywatelstwo, potem był kilkuletni epizod w USA, gdzie była modelką a od 30 lat mieszka w Polsce” – zaznaczyła Barbara Czechmeszyńska-Skowron.

 

Wiersz „Plany na przyszłość” Olgi Ozarenkowej odczytała Marta Zygadło:

 

„Nie próbuję dogonić nikogo, nie ma sensu się ścigać i gnać

Pragnę zwolnić i pójść własną drogą

I stanąć

I wolną się stać

 

(transkrypcja z interpretacji)

Poetka przywitała uczestników spotkania w nieszablonowy sposób. „Bardzo wszystkim dziękuję za to, że zostawiliście swoje ważne sprawy, przyjechaliście do centrum miasta, gdzie nie ma miejsca na parkowanie. Zaparkowaliście swoje dusze tu, na chwilę, ja mam nadzieję, że mam władzę” – powiedziała Olga Ozarenkowa.

„Myślę, że każdy ma takie specjalne miejsce, głęboko, głęboko w duszy, gdzie odkładamy, jak do szufladki najważniejsze wspomnienia” – podkreśliła poetka.

W trakcie spotkania z Olgą Ozarenkową teksty jej utworów śpiewał Antoni Muracki akompaniując sobie na gitarze.

 

zdjęcia ze spotkania Jolanta Hajdasz

 

 

***

 

Olga Ozarenkowa – poetka, obywatelka Litwy o wielokulturowych korzeniach. Z wykształcenia antropolożka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Etnologia i Antropologia Kulturowa. Wczesne dzieciństwo spędziła w Białozersku, miasteczku zbudowanym przez polskich zesłańców w europejskiej części północnej Rosji, gdzie jej rodzice, ichtiolodzy, dostali nakaz pracy. Mieszka w Warszawie od 28 lat. Stworzyła i prowadziła w latach 2004-2009 Centrum Informacji Turystycznej Litwy przy Ambasadzie Republiki Litewskiej w Polsce, za co została nagrodzona przez Prezydenta Wilna (2008). Właścicielka restauracji w sercu Warszawy, która dwukrotnie uzyskała rekomendację Michelin w 2025 r. i 2026 r.

Uważa, że „poezja jest jak EKG serca, gdzie każdy impuls jest zapisany słowem”. W swym artystycznym poetyckim pamiętniku preferuje krótkie formy, pełne skojarzeń i emocji zapisy przeżyć, wrażeń, wydarzeń chwili.

Mecenasem wielojęzycznych wydań poezji Olgi Ozarenkovej, nawiązującej kolejno do języków, którymi posługiwali się przodkowie poetki, jest Fundacja Pokolenia Pokoleniom w ramach swojego projektu Pokolenia Pokoleniom Art Kolektyw. Wydano dotychczas Olgi Ozarenko tom polsko-rosyjski i polsko-litewski, gotowy jest tom polsko-niemiecki, w przygotowaniu polsko-estoński i polsko-włoski.

Teresa Kaczorowska

fot. Marek Straszewski

 

Spotkanie było rejestrowane – link do YT SDP

 

 

 

 

 

Niewyjaśniona zbrodnia i pamięć o zamordowanym dziennikarzu. 34. rocznica śmierci JAROSŁAWA ZIĘTARY

Poznań, ul. Kolejowa 49. To  z tego budynku 1 września 1992 roku wyszedł do pracy w  Gazecie Poznańskiej Jarosław Ziętara i potem zaginął bez śladu. Nigdy nie odnaleziono jego ciała, choć potem w wielokrotnie wznawianych śledztwach  organy ścigania stwierdziły już w sposób niepodważalny, iż zginął dlatego, że był dziennikarzem. Do tej pory nie odnaleziono jego ciała, ani  nie ukarano winnych tej zbrodni. Jak co roku 1 września pod tablicą upamietniającą zamordowanego dziennikarza kwiaty złożyli jego przyjaciele, przedstawiciele władz miasta, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza,  NSZZ Solidarność oraz dziennikarze. W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kwiaty złożyła Jolanta Hajdasz, prezes SDP.

Gdy rok temu spotkaliśmy się tutaj, nastroje były gorsze – powiedział Krzysztof Kaźmierczak,  redakcyjny kolega  zamordowanego dziennikarza z Gazety Poznańskiej. To właśnie Kaźmierczak stoi na czele Społecznego Komitetu im. Jarosława Ziętary, czyli grupy osób, ktore od ponad 30 lat zabiegają o wyjaśnienie tej zbrodni.  Po tym roku są jakieś nadzieje. Pierwszy raz sędziowie Sądu Apelacyjnego spojrzeli na sprawę tak, jak powinno się na nią patrzeć od początku. Ten materiał dowodowy jest naprawdę bardzo mocny i tak stwierdzili sędziowie w grudniu ubiegłego roku – powiedział Krzysztof Kaźmierczak.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym „Gazety Poznańskiej”, ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł do redakcji, ale nigdy tam nie trafił. W 1999 r. został uznany za zmarłego, ale jego ciała nie odnaleziono. Do dziś nie wyjaśniono okoliczności śmierci dziennikarza i nie pociągnięto do odpowiedzialności winnych tej zbrodni. 19 października 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok uniewinniający dwóch byłych ochroniarzy nieistniejącego już holdingu Elektromis Mirosława R., ps. „Ryba” i Dariusza L., ps. „Lala”, oskarżonych o porwanie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. Wcześniej,  24 lutego 2022 roku uniewinniony został były senator Aleksander Gawronik, któremu zarzucano podżeganie do zabójstwa dziennikarza. Prokuratura Regionalna w Krakowie w maju 2022 roku zaskarżyła w całości wyrok uniewinniający Aleksandra Gawronika odnośnie podżegania do zamordowania Jarosława Ziętary i złożyła  apelację od wyroku uniewinniającego byłych ochroniarzy Elektromisu. W styczniu 2024 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji uniewinniający Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary.

W grudniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Mirosława R. i Dariusza L. Sędzia Maciej Świergosz w uzasadnieniu stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy pozwalałby na skazanie ochroniarzy za pomoc w zabójstwie, jednak zgodnie z prawem, proces musi się odbyć ponownie. W maju br. Sąd Okręgowy podjął decyzję o ponownym zbadaniu dowodów dotyczących byłych ochroniarzy Elektromisu.  CMWP SDP wspierało stanowisko Prokuratury w tej sprawie.  Od początku wszystkie procesy dot. zabojstwa Jarosława Ziętary  były i są objęte monitoringiem CMWP SDP.

W tym roku kwiaty pod tablicą upamiętniającą zamordowanego dzienniarza Jarosława Ziętarę złozyli m.in. Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, Jarosław Lange przewodniczacy NSZZ Solidarność Regionu Wielkopolska i prof. Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM .

 

POGRZEB OFIAR RZEZI WOŁYŃSKIEJ W OSTRÓWKACH – KWIATY W IMIENIU SDP ZŁOŻYŁ WICEPREZES MARIUSZ PILIS

W rocznicę zamordowania w rzezi wołyńskiej Polaków mieszkańców wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka odbył się tam pogrzeb ofiar pacyfikacji ukraińskich oddziałów OUN/ UPA sprzed 83. lat. W oficjalnych uroczystościach uczestniczyli m.in. przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, który ekshumował ciała zamordowanych oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich a w naszym imieniu kwiaty złożył wiceprezes Mariusz Pilis.

Pogrzeb poprzedziły żmudne prace ekshumacyjne ekspertów pod kierownictwem IPN. 

 

 

Znaleziono szczątki kilkudziesięciu ofiar z ponad tysiąca, których ukraińscy nacjonaliści zamordowali w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. „Interdyscyplinarny zespół podjął szczątki 55 ofiar (w tym 26 dzieci) w trzech lokalizacjach w obu wsiach” – napisano na stronie IPN.

W poruszającym wpisie na FB dyrektor programowy wPolsce24, wiceprezes SDP Mariusz Pilis, który w imieniu członków SDP oddał hołd ofiarom, tak opisywał ten pogrzeb po 83 latach:  Ostrówki. Wołyń. Dzisiaj. Z potrzeby serca. Kwiaty złożyłem w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Pamiętamy i pamiętać będziemy (…).” – napisał Pilis na FB.

Przepiękna Homilia. Wielu ludzi. Polska powróciła po swoich” – zaznaczył dziennikarz.

Dziękuję wszystkim ludziom z IPN, którym mogłem towarzyszyć przy ich ciężkiej i ważnej pracy ekshumacyjnej i dzisiaj w tej pięknej uroczystości pochowania ofiar rzezi Woli Ostrowieckiej i Ostrówek. Pochowaliśmy dzisiaj 55 osób” – podkreślił wiceprezes SDP.

Jak przypominają historycy z IPN „Zbrodnia Wołyńska to jedna z najtragiczniejszych kart polskiej historii XX wieku. W latach 1943–1945 ukraińscy nacjonaliści z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) dokonali zaplanowanego ludobójstwa na ludności polskiej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Ataki rozpoczęły się na większą skalę wiosną 1943 r., osiągając apogeum 11 lipca 1943 r. (tzw. »Krwawa niedziela«), gdy zaatakowano jednocześnie kilkadziesiąt polskich miejscowości. W sumie zamordowano od 80 do 120 tysięcy Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – stosując niewyobrażalnie okrutne metody: mordowano przy użyciu siekier, kos, wideł, palono żywcem i stosowano tortury. Kilkaset tysięcy osób musiało uciekać, ratując życie” – zaznacza IPN w opublikowanych dokumentach.

Instytut Pamięci Narodowej od lat bada rzeź wołyńską. Historycy opisują fakty dotyczące krwawych zbrodni OUN/ UPA oraz zwykłych Ukraińców, którzy ze szczególnym okrucieństwem zabijali swoich sąsiadów. „Jednym z najbardziej tragicznych epizodów tej zbrodni była zagłada Ostrówek i Woli Ostrowieckiej dokonana 30 sierpnia 1943 r. O świcie kureń (ukraiński pododdział) UPA Iwana Kłymczaka »Łysego« oraz sotnia Iwana Zareczniuka »Worona«, wsparci przez ukraińskich mieszkańców okolicznych wsi, otoczyli obie polskie wsie szczelnym kordonem” – napisano na portalu IPN.

Mieszkańców podstępnie zgromadzono na placach szkolnych pod pretekstem zebrania. W Ostrówkach mężczyzn zapędzono do szkoły i zabudowań, gdzie grupami po dziesięciu mordowano uderzeniami siekier, drewnianymi maczugami i strzałami w tył głowy. Kobiety z dziećmi i starców zamknięto w kościele. W Woli Ostrowieckiej podobny los spotkał mieszkańców – mężczyzn zabijano za stodołą Strażyca, a później podpalono budynek ze zgromadzonymi kobietami i dziećmi, wrzucając granaty przez okna.

W ciągu zaledwie kilku godzin Ukraińcy wymordowali w obu wsiach ok. 1050 osób – w tym setki dzieci i kobiet. Ocalałych uratowało niespodziewane pojawienie się niemieckiego patrolu, który wywołał panikę wśród napastników. Po rzezi wsie splądrowano i spalono, a ciała pomordowanych wrzucano do masowych dołów, studni i rowów. Dziś na miejscu dawnych polskich osad rozciągają się pola i łąki” – relacjonują historycy IPN

IPN dodaje: „Od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 r. pracownicy IPN, przedsiębiorstwa »Wołyńskie Starożytności« oraz specjalista medycyny sądowej z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przeprowadzili ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej w dawnych wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka (…) Według listy ofiar sporządzonej przez historyków wciąż pozostaje do odnalezienia ok. 300 osób (…). Znaleziono szczątki 55 ofiar, w tym 26 dzieci, w trzech miejscach w obu wsiach” – informuje IPN.

Na podst. portalu IPN i wpisu na FB Mariusza Pilisa oprac. red.

Zdjęcia – z FB Mariusza Pilisa i z portalu IPN

CMWP PARTNEREM XXXV FORUM EKONOMICZNEGO: Przedstawiciele SDP na prestiżowym spotkaniu Karpaczu 8 – 10 września br.

Zbliża się kolejne, tym razem jubileuszowe, XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu. W tym roku Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jest partnerem instytucjonalnym imprezy. Forum potrwa od 8 do 10 września. Zaplanowano ponad 600 debat. Wśród przeszło 6 tys. uczestników znajdą się oczywiście przedstawiciele SDP, a władze reprezentować będą: prezes dr Jolanta Hajdasz, która również jest dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i prezes Oddziału Mazowieckiego SDP Michał Karnowski z „Kanału Tak!” Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zostało partnerem instytucjonalnym tegorocznego, XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Umowę o współpracy pomiedzy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie  podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP. W tym roku Forum odbywa się w dniach 8- 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”. 

Pod szyldem Centrum odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej” *.

XXXV Forum Ekonomiczne rozpocznie się 8 września o godzinie 12.00 prezentacją Raportu SGH i Forum Ekonomicznego. Forum, jak podkreślaja organizatorzy, jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski,  a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu,  który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw.

Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej Sala:4.6 *

Cyfrowa rewolucja zmienia sposób tworzenia, dystrybucji i konsumowania informacji. Tradycyjne media mierzą się ze spadkiem czytelnictwa i zaufania, rosnącą rolą platform cyfrowych oraz szybkim rozprzestrzenianiem się dezinformacji. Jednocześnie pojawiają się nowe formaty, modele biznesowe i formy dziennikarstwa. Jak zmienia się krajobraz medialny w Europie? Jak odbudować zaufanie do informacji i dostosować media do nowych nawyków odbiorców? Panel poświęcony będzie przyszłości dziennikarstwa i komunikacji w erze cyfrowej.

Moderator:
Barnabás Heincz, Hype&Hyper – Kierownik Projektu, Redaktor Naczelny, Węgry
Paneliści:
Bogusław Szwedo, Radio Leliwa – Prezes Zarządu, Polska
Domenico Ercoli, Lanterna – Dziennikarz, Włochy
Péter Pető24.hu – Redaktor Naczelny, Węgry
Jolanta Hajdasz, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Prezes, Polska
Michał Karnowski, kanał TAK! Stowarzyszenie Dzienniarzy Polskich

KONCERT CHARYTATYWNY W OLSZTYNIE: Po raz kolejny zagramy dla WOJTKA CIESIELSKIEGO z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP

Olsztyn po raz kolejny pokaże, że słowo „solidarność” ma nie tylko historyczne znaczenie. 9 września w Galerii Sowa odbędzie się kolejny koncert charytatywny na rzecz Wojciecha Ciesielskiego – legendy warmińsko-mazurskiej „Solidarności”, historyka, dziennikarza, działacza społecznego i zasłużonego członka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Na scenie wystąpią Czerwony Tulipan oraz Andrzej Brzozowski Warmia Retro Band.

Koncert rozpocznie się 9 września 2026 roku o godz. 18.00 w Galerii Sowa przy ul. Zamkowej 2 w Olsztynie. Bilet-cegiełka kosztuje 50 zł, a dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc Wojciechowi Ciesielskiemu.

Wieczór poprowadzi Bartosz Gołębiowski, dziennikarz i konferansjer, który angażował się również w poprzednie wydarzenia organizowane na rzecz Wojciecha Ciesielskiego. Tym razem dla olsztyńskiej publiczności zagrają Czerwony Tulipan oraz Andrzej Brzozowski Warmia Retro Band.

 

To kolejna odsłona akcji pomocy człowiekowi, którego nazwisko przez dziesięciolecia było związane z najważniejszymi wydarzeniami społecznymi i historycznymi Warmii i Mazur. Wojciech Ciesielski urodził się w 1951 roku. W 1980 roku był członkiem Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie, współorganizował Międzyzakładowy Komitet Założycielski „Solidarności” w Olsztynie, a także inspirował powstanie Niezależnego Zrzeszenia Studentów na uczelni.

Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany. 13 grudnia 1981 roku internowany w Iławie. Po krótkim zwolnieniu w lutym 1982 roku ponownie został internowany – najpierw ponownie w Iławie, a następnie w Kwidzynie. Mimo represji nie zrezygnował z działalności opozycyjnej, angażując się m.in. w kolportaż niezależnych wydawnictw.

Po 1989 roku kontynuował działalność społeczną, historyczną i dziennikarską. Przez lata dokumentował historię regionu i działalność opozycji antykomunistycznej, gromadził pamiątki i archiwalia oraz uczestniczył w licznych inicjatywach popularyzujących historię. Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności, a w 2017 roku otrzymał przyznawaną przez Instytut Pamięci Narodowej Nagrodę Honorową „Świadek Historii”.

Dziś to właśnie Wojciech Ciesielski potrzebuje solidarności innych. W ostatnich miesiącach, po poważnych problemach zdrowotnych i amputacji nogi, jego codzienność stała się znacznie trudniejsza. Potrzebne są środki m.in. na rehabilitację, specjalistyczny sprzęt oraz poprawę warunków umożliwiających mu możliwie samodzielne funkcjonowanie.

Olsztynianie już kilkukrotnie odpowiadali na apel o pomoc. W październiku 2025 roku w kościele ewangelicko-augsburskim na olsztyńskiej starówce odbył się koncert kwartetu MC Kwadrat. Kolejne duże wydarzenie zorganizowano 25 czerwca 2026 roku w Auli im. Anny Wasilewskiej w Olsztynie. Towarzyszyła mu aukcja dzieł sztuki i wyjątkowych pamiątek, w tym przedmiotów związanych z historią „Solidarności”. Także wtedy na scenie wystąpił MC Kwadrat.

9 września zagramy dla Wojtka po raz kolejny. Tym razem spotkamy się w Galerii Sowa. To okazja nie tylko do wysłuchania koncertów znakomitych wykonawców, ale przede wszystkim do okazania wsparcia człowiekowi, który przez znaczną część swojego życia działał na rzecz innych oraz dokumentował historię Olsztyna i regionu.

 

Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w koncercie, również mogą wesprzeć akcję. Darowizny można wpłacać na konto:

04 1910 1048 2120 7459 2943 0001

Koncert charytatywny na rzecz Wojtka Ciesielskiego

9 września 2026 r., godz. 18.00
Galeria Sowa, ul. Zamkowa 2, Olsztyn
Bilet-cegiełka: 50 zł

Zagrajmy dla Wojtka po raz kolejny. Bo solidarność najlepiej pokazuje swoją siłę wtedy, gdy zamienia się w konkretne działanie.

 

 

 

tekst i grafika przesłana przez Warmińsko-Mazurski Oddział SDP

Jubileusz JANA PONIATOWSKIEGO Prezesa Seniora Oddziału Dolnośląskiego SDP

Jan Poniatowski, dziennikarz prasowy i radiowy, wieloletni członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz dwukrotny prezes Oddziału Dolnośląskiego SDP, obchodził 70. urodziny. W jubileuszowym spotkaniu uczestniczyli członkowie jego rodziny, przyjaciele oraz przedstawiciele środowiska dziennikarskiego.

Obchody rozpoczęły się od wspólnej modlitwy w mieszkaniu Jubilata. Była to chwila refleksji i podziękowania za minione lata, a także za osoby, które towarzyszyły Janowi Poniatowskiemu na kolejnych etapach jego życia zawodowego i prywatnego.

Później przyszedł czas na mniej oficjalną część jubileuszu. Przy wspólnym stole spotkali się najbliżsi, przyjaciele i koledzy Jana Poniatowskiego. Wśród zaproszonych nie zabrakło przedstawicieli dolnośląskiego środowiska dziennikarskiego.

Spotkanie stało się okazją zarówno do składania życzeń, jak i do rozmów oraz wspomnień sięgających wielu lat znajomości i wspólnej działalności.

Związany z prasą, radiem i SDP

Jan Poniatowski od lat jest związany z dziennikarstwem prasowym i radiowym. Debiutował w harcerskiej gazecie „Świat Młodych”. Współpracował m.in. ze „Słowem – Dziennikiem Katolickim”, Polskim Radiem Wrocław oraz Radiem Wnet.

Istotną część jego działalności stanowi również praca na rzecz środowiska dziennikarskiego. Dwukrotnie pełnił funkcję prezesa Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Podczas jubileuszowego spotkania sam Jubilat znacznie mniej mówił jednak o dorobku zawodowym niż o relacjach z ludźmi, których przez lata spotkał na swojej drodze.

– To są ludzie, na których zawsze można liczyć i z którymi zawsze, jak to się mówi, jest po drodze. Ja na nich mogę liczyć, oni na mnie– powiedział.

Słowa te dobrze oddawały charakter jubileuszowego spotkania. Zamiast rozbudowanych oficjalnych wystąpień dominowały bezpośrednie rozmowy.

Z dystansem do jubileuszu

Sam fakt ukończenia 70 lat Jan Poniatowski przyjął z charakterystycznym dystansem. Zapytany o to, jak obchodzi się taki jubileusz, nie dopatrywał się w nim powodów do przesadnie uroczystych podsumowań.

– Jak każdy inny. Myślę, że jeszcze inne też przybędą, że na tym nie skończymy – mówił.

I właśnie ten dystans, połączony z serdeczną atmosferą spotkania, najlepiej charakteryzował obchody siedemdziesiątych urodzin Jana Poniatowskiego.

Jubileusz był nie tylko okazją do przypomnienia jego wieloletniej pracy dziennikarskiej i działalności w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Przede wszystkim był spotkaniem ludzi, których przez lata połączyły wspólna praca, doświadczenia i przyjaźń.

Janowi Poniatowskiemu życzymy zdrowia, energii do dalszej aktywności, kolejnych interesujących tematów dziennikarskich oraz wielu następnych jubileuszy obchodzonych w gronie osób, na które – jak sam powiedział – zawsze może liczyć.

A skoro Jubilat zapowiada, że „na tym nie skończymy”, pozostaje życzyć nie tradycyjnych stu, lecz co najmniej dwustu lat!

 

Oddział Dolnośląski
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich