IFJ dobrze ocenia popartą przez SDP ustawę anty-SLAPP. Prezes SDP: nie jest doskonała, ale dobrze, że prezydent ją podpisał

Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (International Federation of Journalists – IFJ) z zadowoleniem przyjęła podpisanie przez prezydenta RP Karola Nawrockiego ustawy-anty-SLAPP. W pracę nad ustawą zaangażowały się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Uczestnicząca w wielu spotkaniach i konsultacjach, m.in. w Sejmie, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz podkreśliła, że Stowarzyszenie docenia uchwalenie aktu prawnego mającego przeciwdziałać przewlekłym procesom sądowym przeciwko mediom, ale ustawa nie jest idealna. Polska jest jednym z pierwszych krajów UE, które przyjęły regulacje anty-SLAPP.

IFJ opublikowała na swojej stronie informację o uchwaleniu polskiej ustawy anty-SLAPP.

Publikacja z czwartku 25 czerwca 2026 roku. Poniżej tłumaczenie, link do tekstu oryginalnego oraz artykuły z portalu sdp.pl opisujące zaangarzowanie SDP w prace nad ustawą.

 

19 czerwca Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób biorących udział w debacie publicznej. Powszechnie znana jako „ustawa anty-SLAPP”, ustawa ta ustanowi solidne ramy prawne do zwalczania strategicznych pozwów przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP). Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) dołącza do swoich polskich organizacji stowarzyszonych – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) i Towarzystwa Dziennikarzy – z zadowoleniem przyjmując ustawę, która zapewni prawne gwarancje dla dziennikarstwa w interesie publicznym, jednocześnie rozwiązując problem wykorzystywania postępowań sądowych do tłumienia debaty publicznej. Chociaż ta nowa ustawa stanowi krok w dobrym kierunku, konieczne są dalsze reformy, aby zapewnić skuteczną ochronę dziennikarzy.

Widok ogólny z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta elekta Polski Karola Nawrockiego w Zgromadzeniu Narodowym, Sejmie RP, w sierpniu 2025 r. Zdjęcie: Wojtek Radwanski / AFP.

Pozwy SLAPP są powszechnie stosowane do uciszania mediów na całym świecie. W Polsce niedawno uchwalona ustawa anty-SLAPP stanowi ważny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, którzy wpadają w kosztowne i uciążliwe procesy sądowe z powodu relacjonowania w interesie publicznym. Pozwy SLAPP wywierają mrożący wpływ na całe środowisko dziennikarskie, ponieważ są wykorzystywane przez osoby sprawujące władzę do zastraszania i uciszania dziennikarzy.

Nowe polskie przepisy obejmują pozwy krajowe i transgraniczne, zapewniając jednocześnie wdrożenie zarówno dyrektywy UE w sprawie anty-SLAPP, jak i rekomendacji Rady Europy w sprawie SLAPP. 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) poinformowało IFJ: „[Ta niedawno przyjęta ustawa] zmniejsza tzw. „efekt mrożący”. Dziennikarze lokalni i śledczy często powstrzymywali się od publikowania kontrowersyjnych materiałów z obawy przed długotrwałymi procesami. Nowe przepisy mają na celu zachęcenie do publikowania tematów ważnych społecznie bez obawy przed szykanami prawnymi”.

Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), dodała: „Ustawa ta określa kryteria, dzięki którym sądy mogą szybko odrzucać pozwy zawierające niewspółmierne roszczenia, wygórowane lub bezpodstawne żądania, […] groźby i zastraszanie, działania w złej wierze w postępowaniach sądowych, pozywanie osób fizycznych zamiast podmiotów, w imieniu których występują […]. To kluczowe rozwiązanie, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie w sprawach SLAPP. Jeśli proces ciągnie się latami, sam staje się narzędziem represji, nawet jeśli pozwany ostatecznie wygra”. 

Chociaż uchwalenie ustawy anty-SLAPP stanowi istotny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, nie ma ona zastosowania w postępowaniu karnym. Zniesławienie pozostaje w Polsce przestępstwem (art. 212 Kodeksu karnego) i jest często wykorzystywane w kraju do atakowania dziennikarzy, aktywistów i sygnalistów działających w interesie publicznym.

Przewodnicząca SDP, Jolanta Hajdasz, powiedziała : „Cieszę się, że prezydent Karol Nawrocki podzielił nasze stanowisko i podpisał tę ustawę anty-SLAPP, choć nie jest ona doskonała. Nie reguluje ona spraw karnych za zniesławienie, a w Polsce nadal obowiązuje prawo komunistyczne, zgodnie z którym za wyrażanie poglądów można zostać skazanym i skazanym na karę więzienia. Ta nowa ustawa to krok w dobrym kierunku, dlatego poparliśmy jej uchwalenie i ma ona kluczowe znaczenie dla ochrony wolności słowa w Polsce”. 

Prezes SDRP, Jerzy Domański, zauważył: „Przyjęcie ustawy anty-SLAPP to ważny krok w kierunku wzmocnienia wolności słowa i ochrony dziennikarzy, aktywistów i obywateli uczestniczących w debacie publicznej. Zbyt długo nadużycia sądowe były wykorzystywane do tworzenia efektu mrożącego i zniechęcania do kontroli spraw leżących w interesie publicznym. Chociaż dalsze ulepszenia mogą być nadal konieczne, ustawa ta stanowi ważny fundament dla ochrony niezależnego dziennikarstwa i demokratycznego dyskursu w Polsce”.

Towarzystwo Dziennikarskie (w Warszawie) z zadowoleniem przyjęło polską ustawę anty-SLAPP, która zapewnia dziennikarzom pewną ochronę przed sprawami o zniesławienie, mającymi na celu ograniczenie debaty publicznej. Choć przyznaje, że jest to ważny krok, podkreśla on wagę zajęcia się teraz kwestią dekryminalizacji artykułu 212 Kodeksu karnego, który klasyfikuje zniesławienie jako przestępstwo. Zarówno Towarzystwo Dziennikarskie, jak i SDP postrzegają zniesławienie jako sprawę cywilną, a nie karną.

Sekretarz Generalny IFJ, Anthony Bellanger, powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy uchwalenie ustawy anty-SLAPP, która stanowi kluczowy krok w kierunku ochrony wolności słowa i wolności mediów w Polsce. Konieczne są skuteczne i odstraszające sankcje wobec tych, którzy nadużywają sądów jako narzędzia cenzury, atakując dziennikarzy i inne osoby za relacjonowanie w interesie publicznym. Choć nie jest ona doskonała, to jednak stanowi ważne zwycięstwo dla wolności mediów i doceniamy wysiłki naszych partnerów, którzy walczyli o jej uchwalenie” – napisano w biuletynie IFJ 25 czerwca 2026 roku.

wersja oryginalna: 

TUTAJ

Apel organizacji pozarządowych do Prezydenta Karola Nawrockiego – TUTAJ

Informacja CMWP SDP:

To także nasz sukces! Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP!

 

Więcej na ten temat :

Projekt ustawy Anty SLAPP w Sejmie. Głosowanie już w piątek 15 maja

 

Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY -SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie. W pracach nad ustawą bierze udział SDP

Rusza NEWSMAX POLSKA, nowa telewizja informacyjna

O stacji Newsmax w Polsce mówi się już od dawna, bo to nadwiślańska marka znanej w USA konserwatywnej stacji telewizyjnej. Newsmax ma ruszyć w czerwcu.

Zaprezentowano osoby, które będą tworzyły Newsmax Polska. Liderem tego projektu jest producent wykonawczy NP, dziennikarz ekonomiczny i śledczy Wojciech Surmacz, były prezes Polskiej Prasowej.

„Naszym celem jest stworzenie stacji, która traktuje widzów poważnie i nie zakłada z góry, co odbiorcy powinni myśleć” – powiedział podczas prezentacji zespołu Surmacz, co zacytował portal Newsmax. „Po pierwsze, będziemy prezentować fakty, nawet jeśli nie będą one zgodne z obowiązującą narracją danego dnia. Po drugie, różnice opinii nie będą dla nas problemem – będą punktem wyjścia do rozmowy. I po trzecie, w duchu szacunku wobec widzów, będą sytuacje, w których powiemy >>nie wiemy<< – i nie uznamy tego za porażkę, lecz za uczciwą odpowiedź zamiast narzucania czyjejkolwiek narracji” – podkreślił producent wykonawczy Newsmax Polska.

W zespole stacji są m.in.: Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, Urszula Rzepczak, Agnieszka Piechurska, Jaśmina Nowak, Krzysztof Puternicki, Adrian Kowarzyk, Maciej Chudkiewicz, Karol Gac, Patryk Głażewski, Stanisław Jegliński, Oliver Pochwat, Piotr Bajor oraz Kuba Jarzyński.

Od kwietnia działa portal Newsmax Polska, którego szefem jest Tomasz Jarosz, były redaktor naczelny PAP.

 

Newsmax Polska/ opr. red.

Zdj. Newsmax Polska

 

 

Razem przeciwko SLAPP! Wspólny apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa

To nietypowa inicjatywa, bo ponad podziałami. Z inicjatywy  organizacji pozarządowych  –  Article 19 Europe,  Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Watchdog Polska, i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  powstało oświadczenie w sprawie pilnego przyjęcia skutecznych przepisów anty-SLAPP . Ostatecznie oświadczenie podpisało 57 przedstawicieli mediów i  organizacji pozarządowych.  Dziś czyli 7 maja zostało ono złożone w Sejmie. Data jest wymowna, ponieważ  dokładnie  7 maja 2026 r. upływa termin, w którym polskie państwo jest zobowiązane przyjąć stosowne przepisy by wprowadzić w życie  Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 11 kwietnia 2024 r. Polska do tej pory nie wykonała tego obowiązku. 

Z niepokojem odnotowujemy, że Polska nadal nie przyjęła przepisów zapewniających skuteczną ochronę osób i organizacji uczestniczących w debacie publicznej przed SLAPP-ami, a zaprezentowany rządowy projekt zawiera istotne ograniczenia, które osłabiają jego praktyczną użyteczność. W naszej ocenie kluczowe jest obecnie sprawne procedowanie projektu ustawy w Sejmie, przy jednoczesnym wykorzystaniu etapu parlamentarnego do wprowadzenia poprawek, które zwiększą skuteczność projektowanych rozwiązań – czytamy w oświadczeniu.  Podpisały je nie tylko tzw. organizacje i media głównego nurtu, ale także media konserwatywne i prawicowe.  Wśród sygnatariuszy  dokumentu są m.in. Tomasz Sakiewicz z TV Republika i Gazety Polskiej, Krzysztof Skowroński z Radia Wnet, Mariusz Pilis z Telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski z Tygodnika Sieci, Paweł Lisicki z Tygodnika Do Rzeczy, Rafał Woś i Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność i Wojciech Surmacz z News Max Polska. Obok nich podpisali się pod oświadczeniem przedstawiciele Izby Wydawców Prasy, Oko Press,  Stowarzyszenia Prasy Lokalnej, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Sieć Obywatelska Watchdog Polska i Stowarzyszenie Amnesty International.

W ocenie sygnatariuszy Oświadczenia  opóźnienie w implementacji oznacza, że dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne, lokalne ruchy obywatelskie, sygnaliści, naukowcy, działacze związkowi oraz inne osoby zabierające głos w sprawach publicznych nadal pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed postępowaniami wszczynanymi w celu ich zastraszenia, finansowego obciążenia lub uciszenia. Jednocześnie niewprowadzenie niezbędnych korekt do projektu grozi zaprzepaszczeniem szansy na przyjęcie ustawy zawierającej skuteczne mechanizmy ochrony przed SLAPP-ami. Obserwujemy, że problem SLAPP-ów w Polsce pozostaje bardzo powszechny. Szczególnie dotkliwy jest na szczeblu lokalnym, gdzie pojedyncze osoby, stowarzyszenia mieszkańców i lokalni dziennikarze często mierzą się z nieproporcjonalną presją procesową ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami finansowymi, organizacyjnymi lub politycznymi. Podobny mechanizm obserwujemy w sprawach o szerszym znaczeniu publicznym, gdzie duże podmioty gospodarcze wykorzystują instrumenty prawne wobec aktywistów oraz organizacji społecznych nagłaśniających istotne społecznie kwestie, które nie dysponują porównywalnymi zasobami do prowadzenia długotrwałych sporów sądowych. Takie działania wywołują efekt mrożący, ograniczają dostęp obywateli do informacji, osłabiają społeczną kontrolę nad decyzjami władz i inwestorów oraz szkodzą debacie publicznej i partycypacji społecznej – czytamy w oświadczeniu.

Obawiamy się, że jeżeli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, ich skuteczność w praktyce będzie mocno ograniczona. Wiele z postulatów przedstawionych przez organizacje pozarządowe podczas konsultacji społecznych nie zostało uwzględnionych, a powody ich odrzucenia zdają się pomijać realia funkcjonowania postępowań typu SLAPP
w Polsce oraz praktykę ich rozpoznawania przez sądy – napisano w Oświadczeniu .

Pełny tekst Oświadczenia i lista sygnatariuszy:

7.05.26-oswiadczenie-antySLAPP-

 

KONGRES STULECIA IFJ w Paryżu w cieniu konfliktów, wojen i DZIENNIKARSKIEJ SOLIDARNOŚCI; mocny głos Afryki i Azji za równością

1926 – 2026 – to stulecie International Federation of Journalists – Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (IFJ). Z tej okazji w Paryżu zorganizowano Kongres Stulecia IFJ. Bierze w nim udział ponad 300 delegatów z przeszło 100 krajów. Podczas pierwszego dnia obrad dało się wiele głosów z krajów Afryki i Azji, które pełne były goryczy, że tak rzadko rozmawia się o sprawach mediów na tych kontynentach.

Ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w paryskim zgromadzeniu biorą udział trzy osoby reprezentujące władze SDP: prezes Stowarzyszenia i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz, wiceprezes Mariusz Pilis i sekretarz generalny SDP oraz red. naczelny portalu sdp.pl Hubert Bekrycht.

Wybory, raport i pamięć o dziennikarzach, którzy zginęli

We wtorek rozpoczęły się obrady w jednym z paryskich centrów konferencyjnych. Przyszedł czas na omówienie kadencji, która rozpoczęła się w Omanie w 2022 kongresem, na którym wybrano obecne władze IFJ. Przez cztery lata ster organizacji dzierżyła Francuzka Dominique Pradalié. Nie będzie już kandydować, co zapowiedziała już cztery lata temu. Jedynym kandydatem jest na szefa IFJ  jest dziennikarka z Peru Zuliana Lainez – wiceprezes IFJ.

Obrady we wtorek 5 maja otworzył sekretarz generalny IFJ Anthony Bellanger. W raporcie omówił wyzwania, które próbowała podjąć IFJ. Podkreślił, że świat stanął na progu wojny, a konflikty z którymi się zmagają ludzie na globie to także, a może przede wszystkim problemy dziennikarzy relacjonujących krwawe starcia, m.in. napaść rosyjskiego zbrodniarza wojennego Putina na Ukrainę, konflikty na Bliskim Wschodzie, m.in. w Iranie i Strefie Gazy.

 

W ciszy delegaci uczcili pamięć kilkuset dziennikarzy i pracowników mediów, którzy zginęli w wyniku działań wojennych od 2022 roku. Na telebimie wyświetlono ich nazwiska…

AI, bezrobocie w Europie i Afryka

Potem Bellanger prezentując kolejne punkty raportu mówił o problemach współczesnego dziennikarstwa, m.in. wyzwania jakie stoją przed mediami w obliczu coraz szybszego rozwoju. W raporcie sekretarz generalny IFJ zwrócił uwagę na sprawy bezpieczeństwa korespondentów wojennych, polityczne naciski na media i bezrobocie wśród dziennikarzy, „Dotarło ono do centrali IFJ w Brukseli” – mówił Bellanger.

Po nim zabrała głos zabrała wyraźnie zdenerwowana delegatka z Afryki. „Zajmujecie się tylko Francją, tylko Europą i Ameryką?” – zapytała. Podkreśliła, że delegacje z Czarnego Lądu czują się dyskryminowane, bo niedostatecznie dużo mówi się o problemach tamtejszych dziennikarzy zmagających się także z konfliktami, które są porównywalne z wojną na Ukrainie i w Strefie Gazy. „Rozmowy o sztucznej inteligencji tego nie zmienią” – dodała.

Kilkakrotnie próbowano odebrać jej głos… Zrobiło się bardzo nerwowo i nieprzyjemnie. Przy koleżance stanęło kilkunastu delegatów z federacji afrykańskich i azjatyckich… Szef prezydium z Europy twardo stał przy limicie czasu.

Czyja wina?

Ostatecznie na mównicę powrócił sekretarz generalny IFJ „To nasza wina, że koleżance przerwano… Nasza winy, bo to my ustaliliśmy zasady” – powiedział Bellanger i to zdanie jeszcze mocniej zdenerwowało delegatów z krajów, jak się to określa na kongresie, z federacji i związków „dalekich i biedniejszych” uznawanych za „egzotyczne” spoza Europy i Ameryki Północnej oraz bogatszych państw Azji. Chociaż nie wszystkich.

Niektórzy delegaci z Europy, szczególnie środkowej i wschodniej, poparli słowa koleżanki z Afryki uznając, że solidarność, która jest hasłem Kongresu Stulecia nie może być tylko pustym słowem.

Chorwatka Maja Sewer, prezes – European Federation of Journalists – Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ) zaprotestowała przeciwko odebraniu głosu przedstawicielom Afryki w pierwszym dniu kongresu, podczas prezentacji raportu z czterech lat działalności.

 

„Jestem z małego kraju, niektórzy z Was nawet mogą nie wiedzieć, gdzie to jest. Nie ograniczajmy tak stanowczo ważnych wypowiedzi. Jesteśmy silni jednością” – przypomniała Sever. „Nie możemy jednak łamać reguł ustalonego limitu wypowiedzi” – dodała

***

W poniedziałek 4 maja po południu, kiedy większość delegacji przyjechała już do Paryża, w Teatrze Operze, niedaleko placu Zgody, odbyło się oficjalne otwarcie Kongresu Stulecia. Oficjalne były też przemówienia, m.in. prezes IFJ Dominiqe Pradalié.

Po oficjalnym otwarciu toczyły się dyskusje panelowe o AI i prawnych aspektach pracy dziennikarzy,

 

Oficjalnie było też w merostwie Paryża.

Tam zaprosił nas mer Paryża i jego zastępczyni.

 

W zabytkowym będącym siedzibą władz Paryża Hotelu de Ville długi, pracowity dzień zakończył roboczy koktajl.

Podczas uroczystości w rezydencji Hotel de Ville zorganizowanej przez merostwo i IFJ 4 maja br., od lewej: wieceprezes SDP Mariusz Pilis, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz, prezes Europejskiej Federacji Dziennikarzy Maja Sever a w odbiciu w lustrze robiący te zdjęcie sekretarz generalny SDP i red. nacz. sdp.pl Hubert Bekrycht

 

Na wtorek zaplanowano wybory władz IFJ.

 

tekst i zdj. Hubert Bekrycht

KONGRES STULECIA IFJ 2026 – wybory prezesa, sztuczna inetligencja, bezpieczeństwo mediów. Rozwój, czy łagodny rozłam?

WYBORY W MIĘDZYNARODOWEJ FEDERACJI DZIENNIKARZY – IFJ: Ku krajom wojny i niesprawiedliwości?

MARIUSZ PILIS Laureat II Nagrody Wolności Słowa m.in. za film 21:37: Nie miałem pojęcia, jak głęboko tkwi pamięć o Janie Pawle II w nas wszystkich

Redaktor Mariusz Pilis , nagrodzony za publikacje w obronie prawdy i sprawiedliwości, w szczególności za film dokumentalny „21.37” i za film dokumentalny „Polska. Pełzający zamach stanu?” podczas gali 32. EDYCJI KONKURSU STOWARZYSZENIA DZIENNIKARZY POLSKICH powiedział, że nie spodziewał się, jak wielki wpływ na Polaków miał moment śmierci św. Jana Pawła II:

„Kiedy zaczynałem film 21:37, film w dwudziestą rocznicę śmierci papieża – właściwie powinien się nazywać 21:38 – bo tak naprawdę to jest film o nas – nie miałem wtedy zielonego pojęcia jak głęboko tkwi pamięć o Janie Pawle II w nas wszystkich. A na pewno o tamtym momencie, który gdzieś nas wystopował, zatrzymał, spowodował że w zupełnie inną stronę zaczęły chodzić nasze myśli i właściwie wszystko to,  czym jesteśmy jako naród” – podkreślił Pilis:

„Wiele mediów wtedy w 2005 r. miało to poczucie, że w Polsce wszystko się zatrzymało i rzeczywiście nasz naród się jakoś zmienia, a na pewno uzewnętrznia pewne cechy nie widziane ani w starym świecie, ani w nowym świecie. Generalnie byliśmy wzorem dla wszystkich – przez moment. Ta chwila trwała krótko, ale była na tyle głęboka, że te świadectwa zostały w bardzo wielu ludziach” – powiedział Mariusz Pilis podczas Gali Konkursu Dziennikarskiego SDP.

Laudacja dla Mariusza Pilisa: Laudacja dla Mariusza Pilisa

Ł. Brodzik/ hrob

fot. HB

NOWY ZARZĄD WARMIŃSKO-MAZURSKIEGO ODDZIAŁU SDP

W Oddziale Warmińsko-Mazurskim Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odbyło się  Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wybiorcze. Po trzech latach kadencji prezesa Mateusza Kossakowskiego ponwnie powierzono mu funkcję szefa oddziału. Do zarządu powrócił też były prezes oddziału i członek Zarządu Głównego Grzegorz Radzicki. Został wiceprezesem.

Pełny skład władz O W-M SDP i relacja z wyborów już wkrótce.

 

Sala SDP pękała w szwach podczas spotkania z pisarzem i publicystą PIOTREM WITTEM

Polski pisarz i publicysta, związany od lat z Francją, Piotr Witt był w czwartek wieczorem gościem Domu Dziennikarza SDP przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Autor mówił o swojej książce o Chopinie, Europie, Francji i oczywiście o Polsce.

Spotkanie zainicjowało m.in. Radio Wnet, w którym Witt ma cykliczne audycje oraz wydawca książek autora – oficyna Księży Młyn przy wsparciu SDP.

Przedpiekle sławy

Spotkanie połączone było z oficjalną kolejną prezentacją najnowszego wydania książki Piotra Witta opublikowanej nakładem łódzkiej oficyny Księży Młyn kierowanej przez wydawcę Michała Kolińskiego.

Piotr Witt od lat słynie ze znakomitych książek. Pisze je z pasją i przesłaniem. Zawsze nowa publikacja Witta cieszy się zainteresowaniem wydawców i księgarzy. „Komu Polska przeszkadza”, „Kroniki Paryskie” to niektóre z książek pisarza.

Ostatnia z książek Piotra Witta to „Przedpiekle sławy. Chopin i jego Paryż”. To historia młodego wirtuoza, który przyjeżdża do stolicy Francji.

Paryż ukształtował polskiego kompozytora, wywarł ogromy wpływ na Fryderyka Chopina, tak jak ogromny wpływ miasto nad Sekwaną wywarło na Autorze tej opowieści – tak mówią znajomi pisarza. „Przedpiekle sławy…” wydała łódzka oficyna Księży Młyn. Przedmowę do wydania napisał polski pianista i zwycięzca XV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w 2005 roku.

Spotkanie w SDP

Na początku spotkania z Piotra Witem w sali SDP, w której zgromadziło się blisko 150 osób, nieoczekiwanie mikrofon przejął od prowadzącego spotkanie Konrada Mędrzeckiego, prezes Radia Wnet Krzysztof Skowroński. „Fascynujące opowieści znajdą Państwo w każdej z książek Piotra, bo Piotr Witt jest Wielkim Łowczym, potrafi złowić detal. I wokół tego detalu smuć całą historię” – mówił wieloletni prezes SDP.

Skowroński wspominał również wizytę u pisarza w stolicy Francji. „Gdyby ktoś, tak jak ja, miał okazję być u Piotra na siódmym piętrze paryskiej kamienicy, zobaczyliby Państwo w jak czarownym miejscu mieszka” – dodał akcentując, że wokół siedziby Witta panuje atmosfera cudownie połączonych XIX, XX i XXI stulecia.

Prowadzący, publicysta Radia Wnet Konrad Mędrzecki przypomniał, że Piotr Witt wielokrotnie podreślał, że książka „Przedpiekle sławy. Paryż Chopina” wzięła się z oburzenia.

Książki mogło nie być…

Autor zanim wyjaśnił cóż go tak oburzyło, że zaprowadziło do „Przedpiekla sławy…” wyjaśnił, że na rynku i w obiegu naukowym, w bibliotekach jest obecnie około 10 tys. publikacji o Fryderyku Chopinie. „Z tego znaczna część to biografie. W nich wszystkich jest bardzo dużo o Chopinie, ale brakuje tego jednego okresu od czasu, kiedy polski kompozytor przyjechał do Paryża do czasu, kiedy zaczął święcić tryumfy” – mówił Piotr Witt.

„Książka miała się nie ukazać” – ujawnił pisarz. „Zbierałem przez pięć lat materiały. Była wtedy już gotowa. Trzeba było ją tylko napisać” – opowiadał. „Po napisaniu >> Przedpiekla sławy…<< poszedłem do Ministerstwa Kultury” – wyjaśnił. Autor dodał, że protegował go konsul generalny RP w Paryżu. Ministerstwo, jak mówił Witt, było ostrożne. „Resort zwrócił się o opinię do pani profesor z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, do pani, która nazywa się jak most, to znaczy Poniatowska. Pani profesor napisała, że >>tak, że nieźle<<, ale gdyby to była całościowa biografia…” – nie skończył zdania Piotr Witt wywołując rozbawienie zgormadzonych na spotkaniu. „I to właśnie wywołało moje oburzenie, bo potem Narodowy Instytut Fryderyka Chopina robił wszystko, aby ta książka nie zaistniała” – podkreślił pisarz.

Dobosz autorytetów

Ministerstwo w sprawie „Przedpiekla sławy…” zwróciło się jednak o drugą opinię do pisarza Andrzeja Dobosza. Witt wyjaśnił, że resort kultury nie miał wówczas wyjścia… – uczestnicy spotkania byli rozbawieni sposobem narracji autora.

Witt opisał recenzję Dobosza. „Napisał on opinię entuzjastyczną (…). Dzisiaj książka ta ma za sobą teraz wiele autorytetów: najlepszych historyków polskich i najlepszych historyków francuskich” – podsumował pisarz.

Piotr Witt i przed i po spotkaniu w siedzibie SDP podpisał kilkadziesiąt egzemplarzy „Przedpiekla sławy…”

 

KONIEC ZGŁOSZEŃ PRAC NA KONKURS SDP – GALA NAGRÓD W KWIETNIU

Sobota 28 lutego br. to był ostatni dzień na przesyłanie prac na konkurs Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Raz już przedłużyliśmy termin, bo zainteresowanie konkursem, jak zawsze, jest spore. A z uwagi na to, że dziennikarze nie mają nigdy czasu, nawet na zgłoszenie do konkursu czkają do ostatniej chwili. Do północy w sobotę 28 lutego i my czekaliśmy na prace dziennikarskie publikowane od 1 stycznia 2025 roku do 31 grudnia 2025 roku. Szczegółowe dane: regulamin konkursu, kartę zgłoszenia i instrukcję wysłania zgłoszenia podajemy w plikach dołączonych do tego tekstu.

Nagrody SDP to jeden z najstarszych i największych konkursów dziennikarskich w Polsce. Co roku jury Konkursu decyduje, kto otrzyma nagrody i wyróżnienia w kilkunastu kategoriach. W tym roku debiutują Nagroda im. Św. Maksymiliana Marii Kolbego za publikacje o tematyce religijnej i Nagroda im. Kazimierza Nowaka za publikacje o tematyce turystycznej i podróżniczej.

Teraz trwa ocenianie zgłoszeń. Najpierw pracuje komisja preselelekcyjna. To jej członkowie wyłaniają materiały dziennikarskie do ścisłego finału. Wówczas to jury złożone m.in. z członków Zarządu Głównego, ekspertów i przedstawicieli sponsorów, wyłoni laureatów nagród w poszczególnych kategoriach.

11_Regulamin Konkursu_Nagrody SDP 2026

Lista kategorii:

Główna Nagroda Wolności Słowa za publikacje w obronie prawdy i sprawiedliwości, demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich, praw człowieka,

Nagroda Watergate za dziennikarstwo śledcze,

Nagroda im. Janusza Kurtyki za publikacje o tematyce historycznej,

Nagroda im. Stefana Żeromskiego za publikacje o tematyce społecznej,

Nagroda im. Św. Maksymiliana Marii Kolbego za publikacje o tematyce religijnej (nowa kategoria),

Nagroda im. Macieja Łukasiewicza za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury

oraz popularyzację wiedzy,

Nagroda im. Kazimierza Nowaka za publikacje o tematyce turystycznej i podróżniczej,

Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie,

Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego za dziennikarstwo ekonomiczne,

Nagroda dla dziennikarzy do 35. roku życia publikacje na dowolny, ważny społecznie temat w wybranej przez Autora formie,

Nagroda im. Erazma Ciołka za fotografię społecznie zaangażowaną.

Galę Nagród 23. edycji Konkursu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaplanowano na drugą połowę kwietnia br.

 

 

O SERGIUSZU PIASECKIM – Marcowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP z prelekcją MARKA JOŃCZYKA

Zapraszam na kolejne spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, które odbędzie się, jak zwykle, w pierwszą środę miesiąca – 4 marca 2026 r., o godz. 17.00 – w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Tym razem zaproszenie przyjął Marek Jończyk z kieleckiej Delegatury IPN, który wygłosi prelekcję „Sergiusz Piasecki (1901-1964) – żołnierz, pisarz, patriota” (rok 2026 ogłoszono w Polsce Rokiem Sergiusza Piaseckiego, z okazji 125. rocznicy urodzin, po sprowadzeniu w ub.r. jego ciała do Polski).

Zapraszam serdecznie na to spotkanie, połączone z dyskusją!

dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

 

***Marek Jończyk – historyk, pedagog, pracownik Delegatury IPN w Kielcach. Jest absolwentem Instytutu Historii WSP (obecnie Uniwersytetu Jana Kochanowskiego) w Kielcach (1993) oraz Międzynarodowej Szkoły Nauczania o Holokauście – Instytut Yad Vashem w Jerozolimie.

    Autor książek: „Zbrodnia Katyńska na mieszkańcach Kielecczyzny. W 70. rocznicę ludobójstwa” (Kielce 2010) i „Tatuś Wasz jest w  Rosji…” Listy kieleckich katyńczyków” (Kielce – Warszawa 2020) oraz kilkudziesięciu artykułów naukowych, popularnonaukowych i recenzji – związanych głównie z opozycją i oporem społecznym w regionie świętokrzyskim w latach 70. i 80. XX wieku, problematyką Żołnierzy Wyklętych i represji stalinowskich w Polsce oraz relacjami polsko-sowieckimi w czasach II wojny światowej.

Autor i realizator wielu projektów badawczych i edukacyjnych, szkoleń i konkursów historycznych, debat oksfordzkich, wystaw historyczno-edukacyjnych (w tym trzech poświęconych Zbrodni Katyńskiej). Autor lekcji, wypraw i rajdów edukacyjno-historycznych oraz filmowych przeglądów historycznych i prezentacji multimedialnych.

Współautor rekonstrukcji i widowisk historycznych, scenariuszy i dokumentalnych filmów historycznych oraz audycji radiowych i programów telewizyjnych. Uczestnik prac poszukiwawczych ofiar komunistycznego aparatu represji. Uczestnik i realizator programów resocjalizacyjnych dla osób pozbawionych wolności. Członek komitetów upamiętniających wydarzenia historyczne.

 

*** Sergiusz Piasecki, pseud. (ZWZ-AK) „Kira”, „Konrad”, „Suez”, urodził się 1 kwietnia 1901 r. w Lachowiczach koło Baranowicz. Był nieślubnym synem zruszczonego polskiego szlachcica Michała Piaseckiego i służącej, białoruskiej wieśniaczki Klaudii Kukałowicz. Piasecki w dzieciństwie uczęszczał do rosyjskich gimnazjów w Mińsku, Bobrujsku, Włodzimierzu nad Klaźmą i Pokrowie. Przebywał w Moskwie, gdzie był świadkiem rewolucji i śmierci swoich przyjaciół. Nabrał wówczas awersji do ideologii bolszewickiej. W 1919 r. w Mińsku współdziałał z zajmującymi miasto polskimi oddziałami. Walczył w szeregach polskiej Dywizji Litewsko-Białoruskiej. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Warszawie i wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Walczył w obronie Warszawy w 1920 r. Został zdemobilizowany 12 maja 1921 r.

Stał się wówczas człowiekiem bez perspektyw. Tułał się po Wileńszczyźnie, imając się najróżniejszych, często nielegalnych zajęć. W sierpniu 1922 r. został agentem polskiego wywiadu. Według opinii sowich przełożonych z II Oddziału Wojska Polskiego, wykazywał się „brawurową odwagą”. Awansował do stopnia podporucznika. Trudnił się także przemytem, który wielokrotnie działał jako alibi w pracy szpiegowskiej. Niestety, wpadł w uzależnienie od narkotyków, co stało się przyczyną problemów. Został aresztowany po starciu band przemytniczych i osadzony w więzieniu. W konsekwencji w 1926 r. został wydalony z wywiadu. Z nędzy zajął się rozbojami. Będąc pod wpływem narkotyków, napadł pod Grodnem z rewolwerem na kupców. Za udział w napadzie został wyrokiem doraźnego sądu polowego w Wilnie, 9 stycznia 1930 r., skazany na karę śmierci. W zasłudze za działalność wywiadowczą, zmniejszono mu wyrok do 15 lat więzienia. Karę odbywał w Rawiczu, Koronowie i wreszcie  w najcięższym więzieniu w II RP – na Świętym Krzyżu.

W więzieniu zaczął czytać Pismo Święte i tygodnik „Wiadomości Literackie”. I sam zaczął pisać. Powstały wówczas powieści: „Piąty etap” oraz „Żywot człowieka rozbrojonego” nosząca pierwotnie tytuł „Droga pod mur”. Zatrzymała je jednak cenzura więzienna. Wolność i sławę przyniosła mu trzecia powieść „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, która została przetłumaczona na 16 języków. Latem 1937 r. Piasecki w wyniku aktu łaski prezydenta Ignacego Mościckiego został warunkowo zwolniony. Wyszedł na wolność 2 sierpnia 1937 r.

   We wrześniu 1939 r. Piasecki został przydzielony do Korpusu Ochrony Pogranicza. W czasie wojny przebywał na Wileńszczyźnie. Był żołnierzem ZWZ-AK w stopniu podporucznika. Dowodził oddziałem specjalnym do wykonywania wyroków śmierci wydanych przez podziemne sądy. Pisał też artykuły do prasy podziemnej, m. in. Do „Polski Walczącej”.

Po zajęciu Polski przez Sowietów Piasecki przez rok przebywał w Polsce.  Ukrywał się przed UB. Zagrożony aresztowaniem, posługując się zmienionymi nazwiskami wyjechał przez Czechosłowację i Niemcy do Włoch. Znalazł oparcie w II Korpusie Polskim i jako jego żołnierz wyjechał jesienią 1946 r. okrętem wojskowym z Neapolu do Glasgow. Osiadł w Londynie.  W 1953 r. zamieszkał w Hastinhs. Żył bardzo skromnie, dorabiając na utrzymanie pracą fizyczną. W 1947 r. został członkiem Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Na emigracji dużo pisał, m.in. odtworzył swoje więzienne książki zatrzymane przez cenzurę. Zajmował się też publicystyką polityczną. Współpracował z polską prasą emigracyjną: wychodzącymi  w Anglii „Wiadomościami”, w USA „Dziennikiem Polskim” i „Tygodnikiem Polskim”, we Francji „Narodowcem”, w Szwajcarii „Pod prąd”. Pisał też „Dzienniki”. W PRL od 1951 r. wszystkie jego utwory były objęte bezwzględną cenzurą i podlegały wycofaniu z bibliotek.

Zmarł 12 września 1964 r., na chorobę nowotworową, w polskim szpitalu w Penley (Walia) i został pochowany na Borough Cemetery w Hastings. Ciało Sergiusza Piaseckiego sprowadzono do Polski w ubiegłym roku i 29 września 2025 r. odbył się jego uroczysty pogrzeb na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

 

Twórczość literacka Sergiusza Piaseckiego:

 

– „Piąty etap” – autobiograficzna powieść o pracy agenta wywiadu na radzieckim pograniczu (napisana w więzieniu w kwietniu 1934 r., pierwodruk w 1938 r., Towarzystwo Wydawnicze „Rój”)

– „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” – opis życia przemytników na pograniczu polsko-sowieckim (napisana w więzieniu w 1935 r., pierwodruk w 1937 r., Towarzystwo Wydawnicze „Rój”)

– „Ruda Ewa” – nowela (napisana w więzieniu w 1936 r.)

– „Drogą pod ściankę” (także jako „Drogą pod mur”) – autobiografia z lat dzieciństwa i młodości (napisana w więzieniu w maju 1937 r.)

– „Bogom nocy równi” – kontynuacja „Piątego etapu” (1938 r., Towarzystwo Wydawnicze „Rój”). S. Piasecki, „Bogom nocy równi”, Gdańsk 1989, Towarzystwo Wydawnicze „Graf”

– „Sto pytań pod adresem obecnej Warszawy” – memoriał polityczny (pierwotnie był to list do tygodnika „Odrodzenie”, napisany 27.04.1946 r., nieopublikowany w kraju; wydanie jako broszura: Rzym, 1947)

– „Trylogia złodziejska, o środowisku przestępczym Mińska Litewskiego w latach 1918–1919” (Rzym, Instytut Literacki 1946-1947): „Jabłuszko” 1946, „Spojrzę ja w okno…” 1947, „Nikt nie da nam zbawienia…” 1947.

– „Siedem pigułek Lucyfera” – groteska o pierwszych latach Rzeczypospolitej po II wojnie światowej (Londyn, 1948)

– „Strzęp legendy” – nowela o losach okupacyjnych (Londyn, 1949)

– „Zapiski oficera Armii Czerwonej” – o okupacji Wilna i Lidy, oglądanej oczami sowieckiego wojskowego, satyra na radziecką propagandę, armię i państwo (Londyn, Gryf Publications LTD 1957)

– „Żywot człowieka rozbrojonego” – losy zdemobilizowanego weterana wojny 1920 r. (Londyn, B. Świderski 1962; pierwsza wersja utworu powstała w więzieniu w 1935 r.)

– „Adam i Ewa” – trudna miłość dwojga bohaterów wkomponowana w wojenną zawieruchę na Wileńszczyźnie w 1939 r. (pierwodruk jako prasowa powieść w odcinkach, 1963)

– „Wieża Babel” – lata okupacji i walki podziemnej na Wileńszczyźnie (oba tomy Londyn, Polska Fundacja Kulturalna 1964)

– „Człowiek przemieniony w wilka” – działalność na Kresach w latach 1939–1942

– „Dla honoru Organizacji” – działalność w Armii Krajowej w latach 1942–1943

 

(Marek Jończyk)

CENTRUM MONITORINGU WOLNOŚCI PRASY SDP zaprasza na KONFERENCJĘ ONLINE „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu (…) przeciwko TV REPUBLIKA 2024 -2025″.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zaprasza na konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Transmisja na portalu SDP rozpocznie się we wtorek 24 lutego 2026 o godz. 12.00.
Od 13 grudnia 20123 r. czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze  działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika. W tym czasie  TV Republika stała się  realną konkurencją dla najwiekszych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.
Mimo to przez cały ten czas jest ona obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.
Kto i dlaczego zwalcza tak intensywnie TV Republika, jakie są przyczyny tych ataków, a jakie mogą być ich skutki? To pytania, na które odpowiemy w czasie konferencji. Uczestnikami dyskusji będą także dziennikarze, którzy doświadczają najbardziej dokuczliwych  ataków na siebie:
Uczestnicy konferencji  :
  • prof. Piotr Grochmalski , Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie
  • red. Tomasz Sakiewicz , TV Republika
  • red. Michał Rachoń, TV Republika
  • red. Piotr Nisztor, TV Republika
  • red. Tomasz Duklanowski, Gazeta Polska i TV Republika
  • red. Jarosław Olechowski, TV Republika

Lista gości może się rozszerzyć.

Prowadzenie konferencji –  dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWWP SDP. Konferencja będzie transmitowana na portalu sdp.pl . Zapraszamy gorąco do  jej  śledzenia. Razem walczmy o wolność słowa!

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680