Państwo oblało wojenny egzamin – pisze HUBERT BEKRYCHT: Dlaczego media prorządowe milczały ws. ataku rakietowego?

Rząd Donalda Tuska mimo udawania twardej formacji politycznej już kolejny raz był w Zaleszczykach. Chociaż porównując to z 1939 rokiem, teraz ruscy nas nie napadli. Jeszcze… Po ataku rakietowym spaliły się jednak w blokach prorządowe media. To nie był jednak zwykły błąd. To skutek zaniedbań.

Media publiczne, jeśli zaufać obserwacjom ekspertów i zwykłej logice, nie podały komunikatu, chociaż – jeśli wiedziały – powinny ostrzec ludzi na Lubelszczyźnie. A jeśli TVP, PR i PAP rano o ataku nie wiedziały, tym gorzej dla nich. I powinny być zlikwidowane, nie tylko fikcyjnie.

Czy wyłączenie nadajników mediów publicznych było testem?

W sumie jednak nie ma, co się dziwić nieporadności mediów państwowych. Mediów, które nie zapomniały jednak podawać we wszystkich serwiskach, że, rząd nagrodził mec. Sylwię Gregorczyk-Abram stanowiskiem RPO. Dlaczego nagrodził? Właśnie prawniczka, czyli teraz, przepraszam za wyrażenie, Rzecznik Praw Obywatelskich (nie moich) była w grudniu 2023 roku liderem grupy Wejście. Do czego? Już niczego. Bo wówczas Gregorczyk-Abram kierowała akcją, de facto, niszczącą media publiczne jako tzw. środki przekazu demokratycznego państwa. Rozumiecie to? Obecna RPO, raptem dwa i pół roku temu, nadzorowała bezprawne przejęcie przez rząd mediów publicznych. Towarzyszyli jej marionetkowi szefowie TVP, PR i PAP powołani kilka godzin wcześniej na mocy dokumentów przygotowanych przez… cóż za przypadek, podpisanych przez mecenas Gregorczyk-Abram.

To właśnie wtedy koalicja Tuska – wahałem się czy napisać „po raz pierwszy”, ale w końcu napisałem – wyłączyła sygnał telewizyjny, który stanowi pasmo zapasowe dla wojska podczas wojny. A wówczas za naszą południowo-wschodnią granicą już od prawie dwóch lat trwała wojna, Rosja napadła na Ukrainę. Czy trzeba coś dodawać?

Media państwowe bezradne wobec wojny?

Układ się domyka. Podejrzewam, ale chcę się mylić, że teraz, gdyby – nie daj Boże – ruskie wojska weszły na Przesmyk Suwalski, media publiczne nadałyby jakiś dobry mecz lub premierowy, sensacyjny film szpiegowski. Nie odciągnęliby uwagi mieszkańców z – też nie daj Boże – okupowanych terenów, ale na pewno, w rozumieniu koalicji Tuska, ten przekaz „uspokajałyby sytuację do reakcji Berlina, Paryża i Brukseli”. NATO i Stany Zjednoczone dowiedziałyby się wcześniej i zawiadomiłyby media niezależne, czyli w Polsce konserwatywne…

Czarne wizje? Scenariusz jak z horroru? Nie, to to tylko łagodna jego wersja. W każdej jednak negatywnej sytuacji antycypowanej przez analityków, polskie media stanowią ważny filar systemu bezpieczeństwa. No właśnie polskie media, a wiele z popularnych portali i czasopism nie ma większości kapitału polskiego.

To chyba nie przez przypadek, że na miejsce, gdzie spadła ruska rakieta, jako pierwsza dotarła reporterka Polsatu. A nie na przykład ktoś z TVP, Polskiego Radia, czy Polskiej Agencji Prasowej. Co nie przeszkadza tym mediom publicznym w fikcyjnej likwidacji rozwijać się za pieniądze podatników. Za pieniądze nie ujęte prawidłowo w budżecie, ale dawane „po uważaniu” przez rząd. Zatem za te pieniądze, samochody reporterskie powinny mieć teraz 24-godzinne dyżury w kilku oddziałach terenowych na wschodzie Polski. Plus ekipy z Warszawy, które też muszą mieć zadania związane z informowaniem o zagrożeniach.

Mozolne sklejanie systemu informacji w razie wojny może się odbyć tylko wtedy, kiedy z TVP, PR i PAP odejdą szkodnicy mieniący się władzami tych spółek skarbu państwa. Ale to nie nastąpi natychmiast. A Moskwa nie zaczeka aż Tusk wyrzuci z pracy Daniela Gorgosza i Tomasz Syguta z TVP, Pawła Majchera z PR i Marka Błońskiego z PAP.

 

 

Hubert Bekrycht

red. nacz. portalu SDP

 

zdj. hub

CIĄG DALSZY POLITYCZNYCH REPRESJI WOBEC MACIEJA ŚWIRSKIEGO Z KRRiT: Blokada konta, kłopoty z wydaniem książki

Zatrzymany we wtorek 14 lipca br. i po kilkunastu godzinach wypuszczony przez CBA,  dziennikarz, publicysta, Maciej Świrski – członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji  – podał w piątek w Radiu Wnet, że trwają represje wobec niego. Zablokowano mu konto. Spowodowało to wstrzymanie publikacji najnowszej, ważnej książki Świrskiego. Publikacja „Unicestwienie. Czy Polska przetrwa epokę algorytmów” jednak się ukaże. Jest już w przedsprzedaży na platfrormie Maforion.pl

Prowadzący rozmowę w porannym programie Radia Wnet prezes rozgłośni Krzysztof Skowroński pytał o skutkki zatrzymania Macieja Świrskiego. Było to, najogólniej, skandalicznym przekroczeniem wszelkich zasad prawnych. O tym mówią media i dziennikarze. Z analiz prawnych wynika, że złamano też prawo.

Maciej Świrski mówił na antenie Radia Wnet o swojej „wycieczce” na koszt podatnika po zatrzymaniu go podczas urlopu w chacie na Suwalszczyźnie. We wtorek weszli tam funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku z – jak wyjaśniły wówczas Świrskiemu służby – sprawą, jak to określono, nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej, w której obecny członek KRRiT był w zarządzie prawie dekadę temu .Aby przedstawić mu zarzuty, Świrskiego przewieziono z Suwalszczyzny do Rzeszowa, aby tamtejsza prokuratura mogła mu postawić zarzuty.

Maciej Świrski powiedział w Radiu Wnet, że nie może ujawnić szczegółów, ale „przekroczenie uprawnień” w PFN, które wskazała prokuratura „wynika z niezrozumienia przepisów o fundacjach” – podsumował.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z Maciejem Świerskimna na portalu Radia Wnet

zdj. Maciej Świrski – fot. Radio Wnet

 

Członek KRRiT, który od grudnia 2023 roku – kiedy rząd premiera Donalda Tuska bezprawnie przejął media publiczne, aby je potem fikcyjnie zlikwidować – kilkadziesiąt razy bronił TVP, PR i PAP oraz dziennikarzy mediów niezależnych i konserwatywnych – Skowrońskiemu o oburzających szczegółach skutków wtorkowego zatrzymania.

Świrski podkreślił, ze palnował wydać ważną książkę krytyczną wobec władz, nie tylko w Polce. Nie może jednak tego zrobić. „Nie powiadomiono mnie po zakończeniu czynności wobec mnie, że zablokowano mi wspólne z żoną konto, z którego się utrzymujemy. Nie mogę także sfinansować wydania ważnej książki, bo z tego konta miały pochodzić pieniądze na publikację i na budowę nagrobka mojej śp. Mamy” – argumentował Świrski. Dodał, że część zgromadzonych na nieoczekiwanie, bez uprzedzenia zablokowanym koncie pieniędzy to spadek po Zmarłej Mamie członka KRRiT.

„Blokada konta bez zawiadomienia na piśmie, aby skutecznie zabezpieczyć potrzeby bytowe, to jest… Skandal” – mówił sdp.pl jeden z prawników zajmujących się takim sprawami. Inni przedstawiciele Temidy podkreślili, że blokada konta bez ostrzeżenia, stanowić może złamanie niektorych przepisów prawa.

Służby specjalne, a ich działalność nadzoruje minister Tomasz Siemoniak – przekonują w komunikatach prasowych, że zatrzymanie Świrskiego było zgodne z przepisami.

W związku z trudnościami z wydaniem książki, po blokadzie prywatnego konta przez wymiar sprawiedliwości, Świrski – na antenie Radia Wnet – poinformował, że wcześniej niż planował wyda jednak książkę, którą napisał. Książkę „Unicestwienie. Czy Polska przetrwa epokę algorytmów” Macieja Świrskiego można ją kupić, w systemie przedsprzedaży na platformie maforion.pl – link.TUTAJ

Strona główna

Z powodu, m.in. zablokowania konta Świrskiego, egzemplarze publikacji mogą dotrzeć do nabywców we wrześniu tego roku.

***

Wcześniej o zatrzymaniu Macieja Świrskiego informowały media, które podkreślały, że rzekoma wina członków zarządu PFN to bardzo dziwna, a nawet kontrowersyjna sprawa pochodząca sprzed ponad 9 lat, a 6 lat temu zamknięto to postępowanie.

W obronie Macieja Świrskiego wystąpiło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. W proteście, który ukazał się tuż po zatrzymaniu Świrskiego ogłoszono, że to polityczna zemsta rządu na członku KRRiT, a przypomnieć należy, że Świrski był przez trzy lata szefem państwowego regulatora mediów.

„Zarząd Główny SDP podkreśla, iż zatrzymanie (…) Macieja Świrskiego ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych” – podkreślono w proteście. „To kolejne takie działanie podejmowane przez obecny rząd przeciwko środowiskom prawicowym, które wpisują się w konsekwentną próbę sparaliżowania i zneutralizowania krytyków władzy. Akcja CBA służy jedynie odwróceniu uwagi publicznej od bieżących kompromitacji i problemów koalicji rządzącej” – zauważają członkowie władz SDP. „Maciej Świrski to znany publicysta i działacz społeczny oraz ekspert do spraw mediów, bezpieczeństwa i wizerunku Polski w świecie, popularny komentator i autor wnikliwych analiz politycznych. Dlatego obecny rząd prześladuje go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością. Obecne działania podejmowane przeciwko niemu są kolejnym tego przykładem” – podsumowali członkowie Zarządu Głównego SDP.

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika

zdj. Maciej Świrski – fot. Radio Wnet

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

ZG SDP wyraża kategoryczny sprzeciw wobec zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, byłego członka Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Działania podjęte przez służby podległe obecnemu rządowi noszą wszelkie znamiona tzw. pokazówki medialnej oraz zemsty politycznej.  Stosowanie tak drastycznych środków przymusu wobec osoby publicznej, która nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i mogła zostać wezwana do prokuratury w standardowym trybie, rażąco narusza zasady demokratycznego państwa prawa.

14 lipca b.r.  rano, na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, agenci CBA zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej  Macieja Świrskiego  i Cezarego Jurkiewicza. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, iż śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez byłych członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej „Sprawiedliwe sądy” w 2017 roku czyli blisko 9 lat temu.  Po przeszukaniach i zabezpieczeniach, prowadzonych przez agentów CBA w prywatnych mieszkaniach, zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie po południu rozpoczęły się ich przesłuchania. Wieczorem 14 lipca z izby zatrzymań zwolniono Cezary Jurkiewicz, nie zwolniono jednak Macieja Świrskiego.

Zarząd Główny SDP podkreśla, iż zatrzymanie obu mężcyzn, a szczególnie Macieja Świrskiego ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych. To kolejne takie działanie podejmowane przez obecny rząd przeciwko środowiskom prawicowym, które wpisują się w konsekwentną próbę sparaliżowania i zneutralizowania krytyków władzy. Akcja CBA służy jedynie odwróceniu uwagi publicznej od bieżących kompromitacji i problemów koalicji rządzącej. Maciej Świrski to znany publicysta i działacz społeczny oraz ekspert do spraw mediów, bezpieczeństwa i wizerunku Polski w świecie, popularny komentator i autor wnikliwych analiz politycznych. Dlatego obecny rząd prześladuje  go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością. Obecne działania podejmowane przeciwko niemu są kolejnym tego przykladem. 

ZG SDP stanowczo przypomina, iż wykorzystywanie aparatu przymusu państwowego do doraźnej walki politycznej i niszczenia wizerunku ludzi, którzy wielokrotnie przeciwstawiali się bezprawnym działaniom rządu, jest niedopuszczalne i narusza ich prawa obywatelskie, szczególnie prawo do obrony i sprawiedliwej oceny ich działań.

ZG SDP żąda  natychmiastowego zaprzestania stosowania metod państw autorytarnych, niezwłocznego uwolnienia Macieja Świrskiego oraz pełnego wyjaśnienia motywacji stojących za skandaliczną decyzją o jego zatrzymaniu.

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dzienniakrzy Polskich:

 

Jolanta Hajdasz – Prezes,

Wanda Nadobnik – Wiceprezes,

Mariusz Pilis –Wiceprezes,

Krzysztof Skowroński – Skarbnik,

Hubert Bekrycht – Sekretarz Generalny,

Paweł Gąsiorski, Maria Giedz, Krzysztof Gurba, Michał Karnowski,

Andrzej Klimczak, Anna Popek, Aleksandra Tabaczyńska,  Janusz Życzkowski

 

Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika

 

Wyrazy współczucia dla RED. JANUSZA ŻYCZKOWSKIEGO z powodu śmierci TATY

Członkowi Zarządu Głównego  Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Prezesowi Dolnośląskiego Oddziału SDP,

 

Redaktorowi Januszowi Życzkowskiemu

z powodu śmierci TATY JANUSZA seniora,

 

w imieniu Koleżanek i Kolegów z SDP

wyrazy najgłębszego współczucia

składają 

członkowie Zarządu Głównego SDP i Komisji Rewizyjnej SDP

 

Rodzina zawiadamia, że pogrzeb śp. Janusza Życzkowskiego seniora odbędzie się w piątek 17 czerwca 2026 roku (szczegóły poniżej):

JUŻ W TEN WTOREK: nowy, szósty odcinek NOTACJI SDP. TADEUSZ PŁUŻAŃSKI rozmawiał z dziennikarzem, wydawcą i antykomunistą PIOTREM JEGLIŃSKIM

Z okazji tegorocznego jubileuszu 75-lecia utworzenia SDP, postanowiliśmy przybliżyć sylwetki niektórych polskich pisarzy, dziennikarzy, publicystów, ludzi związanych z mediami oraz z SDP. Cykl Notacje SDP to wywiady ze znaczącymi postaciami naszego środowiska.

Rozmowy prowadzi publicysta wPolsce24 Tadeusz Płużański, dziennikarz od lat zajmujący się historią.

Program realizowany jest we współpracy z kanałem TAK.

W pięciu poprzednich odcinkach Notacji SDP gośćmi byli Bronisław Wildstein, Wojciech Reszczyński, Jerzy Kłosiński, Jerzy Jachowicz i Janina Jankowska. W szóstej części cyklu Tadeusz Płużański rozmawiał z dzienikarzem, publicystą, wydawcą i – jak sam o sobie mówi – antykomunistą Piotrem Jeglińskim.

Ten nowy odcinek NOTACJI SDP pojawi się już w najbliższy wtorek na naszym portalu sdp.pl.

 

zdj. NOTACJE SDP

W ogarniętych czystkami medialnymi Węgrzech konserwatywny portal opublikował protest SDP przeciwko deptaniu wolności słowa

Konserwatywny węgierski portal konserwatywny Hungary Today, po zamachu na media publiczne ekipy premiera Petera Magyara, jako jedno z nielicznych mediów nad Dunajem opublikowało oświadczenie SDP,w którym nasza organizacja protestuje przeciwko czystkom w węgierskich mediach. 

Protest opublikowaliśmy dwa dni temu w sdp.pl, wysłaliśmy go do mediów, międzynarodowych organizacji dziennikarskich i instutucji zajmujących się obroną wolności słowa i praw człowieka. Protest SDP został zauważony w Polsce i Europie, m.in. przez portale niezależne, konserwatywne i lokalne.

PROTEST SDP przeciwko atakowi rządu węgierskiego na tamtejsze media publiczne

Węgierski konserwatywny portal omówił treść naszego oświadczenia. Przekład artykułu z Hungary Today jest poniżej wraz z oryginalnym linkiem do publikacji.

 

>>Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich potępia restrukturyzację mediów publicznych na Węgrzech   2026.07.10.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich twierdzi, że sytuacja na Węgrzech do złudzenia przypomina przejęcie polskich mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w 2023 roku.

Kierownictwo Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) opublikowało protest przeciwko restrukturyzacji węgierskich mediów publicznych i trwającym zmianom kadrowym. Organizacja uważa, że ​​nowy rząd pod przewodnictwem Pétera Magyara przejął kontrolę nad mediami publicznymi za pomocą środków przymusu,

Jak podkreślają władze SDP w tekście stanowiska jest uderzająco podobne do przejęcia polskich mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w 2023 roku.

SDP twierdzi, że z zaniepokojeniem śledzi wydarzenia na Węgrzech, które rozpoczęły się we wtorek 7 lipca. Jak zauważa, widzowie węgierskiej telewizji państwowej, radia i portali internetowych byli witani czarnymi ekranami wyświetlającymi przeprosiny za rzekome kłamstwa byłego kierownictwa, a transmisje telewizyjne były przerywane, audycje radiowe ograniczane, a aktualizacje stron internetowych zawieszane.

Organizacja twierdzi, że te działania zniekształcają rzeczywistość i naruszają wolność prasy.

Organizacja polskich dziennikarzy dostrzegła bezpośrednie podobieństwo między wydarzeniami na Węgrzech a wydarzeniami w Polsce w grudniu 2023 roku. SDP przypomniało, że premier Donald Tusk i Bartłomiej Sienkiewicz, ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego, również siłą przejęli budynki Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, przerywając transmisje i uniemożliwiając dziennikarzom pracę.

Według SDP, premier Węgier Péter Magyar naśladuje obecnie bezprawne metody stosowane w Polsce przez Donalda Tuska.

Oświadczenie krytykuje również Unię Europejską, która chociaż deklaruje poparcie dla praworządności, biernie przygląda się łamaniu wolności prasy w Europie Środkowej.
Według Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskiech czystka przeprowadzona w węgierskich mediach publicznych i poddanie ich kontroli rządowej stanowią otwarty atak na wolność słowa i można je uznać za próbę wprowadzenia cenzury.

W swoim oświadczeniu SDP wyraziło solidarność z węgierskimi redakcjami walczącymi o swoją niezależność i wezwało społeczność międzynarodową do potępienia demontażu węgierskich mediów państwowych. Dokument został podpisany w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przez Sekretarza Generalnego Huberta Bekrychta i zarząd organizacji.

Za pośrednictwem Mandiner, sdp.pl; Zdjęcie główne: MTI/Hegedüs Róbert<<

 

Artykuł z HT jest publikowany na wielu europejskich paltformach komunikacyjnych i w mediach społecznościowych,

Polish Journalists’ Association Condemns Hungary Public Media Restructuring

Hungary Today 2026.07.10.

Péter Magyar (left) and Donald Tusk (right)

The Polish Journalists’ Association says the situation in Hungary bears an eerie resemblance to the 2023 takeover of Poland’s public media by Donald Tusk’s government, Mandinerreported. 

The leadership of the Polish Journalists’ Association (SDP) issued a statement protesting the restructuring of Hungary’s public media and the ongoing personnel changes taking place. The organization believes that the new government led by Péter Magyar took control of state media through coercive means,

in a move it says is strikingly similar to Donald Tusk’s cabinet’s 2023 takeover of Poland’s public media.

Black screen displaying a message on Hungary’s M1 television channel on July 7. Photo: MTI/Illyés Tibor

The SDP says it has been following the events in Hungary that began on Tuesday, July 7, with concern. As they note, viewers of Hungarian State television, radio, and online portals were met with black screens displaying messages apologizing for the alleged lies of the former leadership, while television broadcasts were interrupted, radio programming was curtailed, and website updates were halted.

The organization maintains that

these measures distort reality and violate press freedom.

The Polish journalists’ organization drew a direct parallel between the events in Hungary and the developments that took place in Poland in December 2023. They recalled that Prime Minister Donald Tusk and Bartłomiej Sienkiewcz, then Minister of Culture and National Heritage, also used forceful methods to take over the buildings of Polish Television (TVP), Polish Radio, and the Polish Press Agency (PAP), cutting off broadcasts and preventing journalists from doing their work.

According to the SDP, Hungarian Prime Minister Péter Magyar is now imitating the unlawful methods that Donald Tusk employed in Poland.

 

The statement also criticizes the European Union, which

while paying lip service to the rule of law, stands idly by while press freedom is being violated in Central Europe.

According to the Polish alliance, the purge carried out in Hungary’s public media and the act of placing it under government control constitute an open attack on freedom of expression and can be regarded as an attempt to introduce censorship. In its statement, the SDP expressed solidarity with Hungarian newsrooms fighting for their independence and called on the international community to condemn the dismantling of Hungarian state media. The document was signed by Secretary-General Hubert Bekrycht and the organization’s executive board on behalf of the Polish Journalists’ Association.

 

Public Media Goes Silent, EU Mentored Tisza Government Fires Editors and Journalists

Public Media Goes Silent, EU Mentored Tisza Government Fires Editors and Journalists

The move is reminiscent of Stalinist practices when accused individuals were forced to make public confessions. Continue reading

 

Via Mandiner, sdp.pl; Featured photo: MTI/Hegedüs Róbert

 

Link do publikacji o proteście SDP w Hungary Today

TUTAJ

 

Zdjęcie

Hungary Today

 

Oddział Mazowiecki SDP: Kolejna wizyta dziennikarska. Tym razem w NBP [GALERIA]. A już 2 września – IPN

Oddział Mazowiecki Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kontynuuje cieszącą się zainteresowaniem formułę wspólnych spotkań – wizyt w ciekawych miejscach i spotkań z interesującymi ludźmi, pogłębienia wiedzy przydatnej w pracy dziennikarskiej. Tym razem odwiedziliśmy Narodowy Bank Polski.

Poznaliśmy zasady funkcjonowania NBP, zwiedziliśmy interaktywne muzeum, czyli Centrum Pieniądza im. śp. Sławomira Skrzypka, porozmawialiśmy przy kawie i ciastkach z pracownikami Banku. Za tak ciepłe przyjęcie serdecznie dziękujemy!

Jednocześnie informuję, że kolejne spotkanie w tym cyklu odbędzie się 2 września 2026 roku o godzinie 13.00. Tym razem poznamy tajemnice Archiwum IPN.

Zgłoszenia (imię, nazwisko, pesel) proszę kierować na [email protected].

Uwaga! Zapraszamy wszystkich członków SDP, przyjaciół, ludzi mediów.

 

Michał Karnowski

prezes Oddziału Mazowieckiego SDP

 

Wsparcie ZG SDP dla legendy olszyńskiej Solidarności WOJCIECHA CIESIELSKIEGO

Trwa akcja pomocy legendzie olsztyńskiej Solidarności, dawnemu działaczowi opozycji antykomunistycznej i honorowemu członkowi SDP Wojciechowi Ciesielskiemu, który mimo poważnych problemów zdrowotnych wciąż aktywnie wspiera środowisko dziennikarskie. W porozumieniu z Komisją Interwencyjną SDP, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zdecydował o przekazaniu 1900 zł na pomoc dla Pana Wojtka.

25 czerwca odbył się Koncert Charytatywny „Gramy dla Wojtka”, z którego dochód przeznaczono na pomoc Wojciechowi Ciesielskiemu.

Specjalne konto : 52 1090 2590 0000 0001 6681 4714, z dopiskiem: „Darowizna dla Wojciecha Ciesielskiego”.

 

zdj. Wojciech Ciesielski z członkami Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału

 

Koncert charytatywny „Gramy dla Wojtka” – wsparcie dla dawnego działacza opozycji i członka SDP WOJCIECHA CIESIELSKIEGO

Rusza NEWSMAX POLSKA, nowa telewizja informacyjna

O stacji Newsmax w Polsce mówi się już od dawna, bo to nadwiślańska marka znanej w USA konserwatywnej stacji telewizyjnej. Newsmax ma ruszyć w czerwcu.

Zaprezentowano osoby, które będą tworzyły Newsmax Polska. Liderem tego projektu jest producent wykonawczy NP, dziennikarz ekonomiczny i śledczy Wojciech Surmacz, były prezes Polskiej Prasowej.

„Naszym celem jest stworzenie stacji, która traktuje widzów poważnie i nie zakłada z góry, co odbiorcy powinni myśleć” – powiedział podczas prezentacji zespołu Surmacz, co zacytował portal Newsmax. „Po pierwsze, będziemy prezentować fakty, nawet jeśli nie będą one zgodne z obowiązującą narracją danego dnia. Po drugie, różnice opinii nie będą dla nas problemem – będą punktem wyjścia do rozmowy. I po trzecie, w duchu szacunku wobec widzów, będą sytuacje, w których powiemy >>nie wiemy<< – i nie uznamy tego za porażkę, lecz za uczciwą odpowiedź zamiast narzucania czyjejkolwiek narracji” – podkreślił producent wykonawczy Newsmax Polska.

W zespole stacji są m.in.: Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, Urszula Rzepczak, Agnieszka Piechurska, Jaśmina Nowak, Krzysztof Puternicki, Adrian Kowarzyk, Maciej Chudkiewicz, Karol Gac, Patryk Głażewski, Stanisław Jegliński, Oliver Pochwat, Piotr Bajor oraz Kuba Jarzyński.

Od kwietnia działa portal Newsmax Polska, którego szefem jest Tomasz Jarosz, były redaktor naczelny PAP.

 

Newsmax Polska/ opr. red.

Zdj. Newsmax Polska

 

 

Razem przeciwko SLAPP! Wspólny apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa

To nietypowa inicjatywa, bo ponad podziałami. Z inicjatywy  organizacji pozarządowych  –  Article 19 Europe,  Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Watchdog Polska, i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  powstało oświadczenie w sprawie pilnego przyjęcia skutecznych przepisów anty-SLAPP . Ostatecznie oświadczenie podpisało 57 przedstawicieli mediów i  organizacji pozarządowych.  Dziś czyli 7 maja zostało ono złożone w Sejmie. Data jest wymowna, ponieważ  dokładnie  7 maja 2026 r. upływa termin, w którym polskie państwo jest zobowiązane przyjąć stosowne przepisy by wprowadzić w życie  Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 11 kwietnia 2024 r. Polska do tej pory nie wykonała tego obowiązku. 

Z niepokojem odnotowujemy, że Polska nadal nie przyjęła przepisów zapewniających skuteczną ochronę osób i organizacji uczestniczących w debacie publicznej przed SLAPP-ami, a zaprezentowany rządowy projekt zawiera istotne ograniczenia, które osłabiają jego praktyczną użyteczność. W naszej ocenie kluczowe jest obecnie sprawne procedowanie projektu ustawy w Sejmie, przy jednoczesnym wykorzystaniu etapu parlamentarnego do wprowadzenia poprawek, które zwiększą skuteczność projektowanych rozwiązań – czytamy w oświadczeniu.  Podpisały je nie tylko tzw. organizacje i media głównego nurtu, ale także media konserwatywne i prawicowe.  Wśród sygnatariuszy  dokumentu są m.in. Tomasz Sakiewicz z TV Republika i Gazety Polskiej, Krzysztof Skowroński z Radia Wnet, Mariusz Pilis z Telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski z Tygodnika Sieci, Paweł Lisicki z Tygodnika Do Rzeczy, Rafał Woś i Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność i Wojciech Surmacz z News Max Polska. Obok nich podpisali się pod oświadczeniem przedstawiciele Izby Wydawców Prasy, Oko Press,  Stowarzyszenia Prasy Lokalnej, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Sieć Obywatelska Watchdog Polska i Stowarzyszenie Amnesty International.

W ocenie sygnatariuszy Oświadczenia  opóźnienie w implementacji oznacza, że dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne, lokalne ruchy obywatelskie, sygnaliści, naukowcy, działacze związkowi oraz inne osoby zabierające głos w sprawach publicznych nadal pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed postępowaniami wszczynanymi w celu ich zastraszenia, finansowego obciążenia lub uciszenia. Jednocześnie niewprowadzenie niezbędnych korekt do projektu grozi zaprzepaszczeniem szansy na przyjęcie ustawy zawierającej skuteczne mechanizmy ochrony przed SLAPP-ami. Obserwujemy, że problem SLAPP-ów w Polsce pozostaje bardzo powszechny. Szczególnie dotkliwy jest na szczeblu lokalnym, gdzie pojedyncze osoby, stowarzyszenia mieszkańców i lokalni dziennikarze często mierzą się z nieproporcjonalną presją procesową ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami finansowymi, organizacyjnymi lub politycznymi. Podobny mechanizm obserwujemy w sprawach o szerszym znaczeniu publicznym, gdzie duże podmioty gospodarcze wykorzystują instrumenty prawne wobec aktywistów oraz organizacji społecznych nagłaśniających istotne społecznie kwestie, które nie dysponują porównywalnymi zasobami do prowadzenia długotrwałych sporów sądowych. Takie działania wywołują efekt mrożący, ograniczają dostęp obywateli do informacji, osłabiają społeczną kontrolę nad decyzjami władz i inwestorów oraz szkodzą debacie publicznej i partycypacji społecznej – czytamy w oświadczeniu.

Obawiamy się, że jeżeli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, ich skuteczność w praktyce będzie mocno ograniczona. Wiele z postulatów przedstawionych przez organizacje pozarządowe podczas konsultacji społecznych nie zostało uwzględnionych, a powody ich odrzucenia zdają się pomijać realia funkcjonowania postępowań typu SLAPP
w Polsce oraz praktykę ich rozpoznawania przez sądy – napisano w Oświadczeniu .

Pełny tekst Oświadczenia i lista sygnatariuszy:

7.05.26-oswiadczenie-antySLAPP-