WYGRANA SDP W NSA! KORZYSTNY WYROK WS. DOMU DZIENNIKARZA. PREZES SDP: WRACA WIARA W SPAWIEDLIWOŚĆ W SĄDACH

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie utrzymał w czwartek korzystny dla Stowarzyszenia Dziennikarzy Polski wyrok w sprawie  budunku  przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Tym samym sąd oddalił skargę kasacyjną Michała i Elisbeth Sobańskich – osób, które utrzymywały, że mają prawa do Domu Dziennikarza.  SDP reprezentowała prezes Jolanta Hajdasz. „Wraca wiara w sprawiedliwość w sądach” – powiedziała szefowa Stowarzyszenia.

Na sali rozpraw byli  przedstawiciele Zarządu Głownego SDP, członkowie Stowarzyszenia i reprezentanci mediów. Sąd przychylił się do wniosku SDP i oddalił kasację. Byli też przedstawiciele SDRP, którzy też mają swoją siedzibę na Foksal. W sprawie obrony Domu Dziennikarza mówiliśmy jednym głosem.

Wyrok ogłosiła sędzia Aleksandra Łaskarzewska.

Prezes SDP podkreśliła, że sprawa była skomplikowana, ale SDP wygrało, bo NSA wyraźnie stwierdził, że roszczący prawa do budynku przy Foksal nie są właścicielami. „Ogromna satysfakcja. Ulga. Wraca wiara w sprawiedliwość w sądach” – powiedziała Hajdasz.

Więcej o wyroku i sprawie Domu Dziennikarza wkrótce.

zdj. J. Hajdasz/ hub

 

Dotychczasowe informacje na ten temat:

APEL PREZES SDP O OBECNOŚĆ W SĄDZIE! 1 października o godz. 10.00 wyrok ws. DOMU DZIENNIKARZA przy Foksal

W OBRONIE DOMU DZIENNIKARZA NA FOKSAL 3/5. Konferencja prasowa SDP przed decyzją NSA- relacja, zdjęcia, transmisja

APEL PREZES SDP O OBECNOŚĆ W SĄDZIE! 1 października o godz. 10.00 wyrok ws. DOMU DZIENNIKARZA przy Foksal

Mimo zapowiedzi nie poznaliśmy kluczowej decyzji Naczelny Sąd Administracyjnego w sprawie Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. NSA przełożył ogłoszenie wyroku z 18 września na 1 października br. o g.10.00  w sali E przy ul. ul. Gabriela Piotra Boduena 3/5.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich reprezentowała prezes Jolanta Hajdasz. Sąd wysłuchał mów końcowych. W imieniu SDP przemawiał mec. Artur Wdowczyk.

Proces zakończył się, ale, wbrew zapowiedziom nie było wyroku. Poinformowano, że 1 października br. NSA ogłosi wyrok. Od tej decyzji sądu zależy to, czy środowisko dziennikarskie będzie mogło nadal użytkować nieruchomość przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, czyli Dom Dziennikarza.

 

APEL PREZES SDP 

W czwartek 1 października Naczelny Sąd Administracyjny ogłosi swoją decyzję kasacyjną od wyroku Sądu Wojewódzkiego (korzystnego dla SDP) w wieloletnim sporze z nabywcami roszczeń reprywatyzacyjnych małżeństwem Elisabeth i Michała Sobańskich. Sprawa dotyczy prawa właśności do  nieruchomości przy Foksal 3/5 , na której stoi Dom Dziennikarza SDP.  SDP walczy o ten dom zastępując  właściciela,  czyli miasto stołeczne Warszawa , bo w wyniku różnych zawirowań historycznych  budowany w czynach społecznych po II wojnie światowej Dom Dziennikarza formalnie jest własnością  miasta stołecznego Warszawa .
 
Sąd zapowiedział ogłoszenie wyroku na godz. 10.00 .
adres: NSA, ul. Boduena 3/5, sala E 
 
Drogie Koleżanki i  Koledzy Dziennikarze,
w imieniu SDP  apeluję i proszę o Waszą obecność w Sądzie – to ważny moment dla nas wszystkich, gdy rozstrzygają się losy naszej siedziby na przyszłość.  Nie możemy dopuścić do tego, by stracić jedyne w Polsce miejsce na prowadzenie działalności społecznej na rzecz  naszego środowiska . 
 
Z góry dziękuję za pomoc i  wsparcie  – w razie pytań i zainteresowania sprawą proszę o kontakt bezpośredni ze mną (nr tel i adres mailowy jest poniżej) 

dr Jolanta Hajdasz,

prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich,
dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP
ul. Foksal 3/5, 00-366 Warszawa
tel. +48 607270507

 

fot. J. Hajdasz

Poniżej przypominamy konferencję prasową „W obronie Domu Dziennikarza”, która odbyła się 15 września.

W OBRONIE DOMU DZIENNIKARZA NA FOKSAL 3/5. Konferencja prasowa SDP przed decyzją NSA- relacja, zdjęcia, transmisja

 

W OBRONIE DOMU DZIENNIKARZA NA FOKSAL 3/5. Konferencja prasowa SDP przed decyzją NSA- relacja, zdjęcia, transmisja

„W obronie Domu Dziennikarza” to tytuł konferencji prasowej SDP, która odbyła się tuż przed kluczową decyzją NSA w sprawie budynku przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Od decyzji sądu zależy to, czy środowisko dziennikarskie będzie mogło nadal użytkować nieruchomość. 

W piątek 18 września br. NSA ogłosi swoją decyzje kasacyjną od wyroku Sądu Wojewódzkiego (korzystnego dla SDP). Kasację tę wnieśli nabywcy roszczeń reprywatyzacyjnych Elisabeth i Michał Sobańscy. Oni w tej sprawie przedstawiają się jako osoby, które nabyły prawa własności do Domu Dziennikarza od Antonio de Bourbon Obojga Sycylii, rzekomego spadkobiercy przedwojennych właścicieli nieruchomości przy Foksal.  Już teraz, mimo braku podstaw prawnych, żądają od SDP ponad 10 milionów złotych za „bezumowne zarządzanie ich własnością”. „Wszyscy wiemy jak bardzo groźne są takie żądania i jak się mogą skończyć” – napisała przed konferencją prezes SDP Jolanta Hajdasz.

Dlatego, w ocenie SDP, ta najbliższa decyzja NSA jest kluczowa dla sprawy przyszłości Domu Dziennikarza. Prezes SDP Jolanta Hajdasz poinformowała opinię publiczną o zagrożeniach wynikających z działań małżeństwa Sobańskich, przypomniała wyroki i decyzje prawne przyznające Stowarzyszeniu prawo do użytkowania tego budynku. Wieloletni prezes SDP, obecny skarbnik naszego stowarzyszenia Krzysztof Skowroński mówił o działaniach SDP, jakie podjęto przez ponad 30 laty, by utrzymać status Domu Dziennikarza jako obiektu komunalnego, własności społecznej nas wszystkich.

Kancelaria Spółka Prawnicza I & Z spółka kierowana przez prof. Huberta Izdebskiego przedstawiła sprawozdanie z działalności mec. Jana Barańskiego, mec. Jana Zielińskiego i mec. Tymoteusza Barańskiego, czyli pełnomocników prawnych SDP w tej sprawie. Prawnicy podkreślają jednoznacznie , że SDP niezmiennie stoi na stanowisku, iż  brak jest podstaw prawnych dla stwierdzenia nieważności tzw. odmowy dekretowej z dnia 15 kwietnia 1972 r. W świetle aktualnego oraz utrwalonego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, nabywcy roszczeń dekretowych, tj. osoby, które na podstawie umowy nabyły takie roszczenia od dotychczasowego właściciela, nie mają przymiotu strony postępowania administracyjnego w sprawie ustanowienia praw do nieruchomości na podstawie przepisów dekretu warszawskiego. W kontekście Domu Dziennikarza oznacza to, że na rzecz nabywców roszczeń do gruntu przy ul. Foksal 3/5 nie może zostać wydana tzw. decyzja zwrotowa, a zatem dokonanie reprywatyzacji nieruchomości w naturze na rzecz tych osób jest prawnie wykluczone.

Mec. Artur Wdowczyk, który w imieniu SDP w 2018 r. złożył zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu przestępstwa fałszerstwa sądowego w Księgach Wieczystych Domu Dziennikarza tłumaczył zawiłości tej sprawy.  Ówczesna wiceprezes SDP, a dziś prezes SDP, Jolanta Hajdasz składała osiem lat temu wyjaśnienia w Prokuraturze, ale SDP do dziś nie otrzymało na to zawiadomienie żadnej odpowiedzi, mimo iż upłynęło od tego czasu 8 lat,

Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny SDRP potwierdził, że wobec zagrożeń dla Domu Dziennikarza, oba stowarzyszenia dziennikarskie „mówią jednym głosem”. Wiceprezes SDP Mariusz Pilis podkreślił, że nie można oddać Domu Dziennikarza w ręce osób, które wykorzystują luki prawne.

Wkrótce szersza relacja z konferencji prasowej z 15 września br.

 

Dokumenty:

15.09.26 Foksal aktualna sytuacja prawna 09.2026 (2)

15.09.2026 INFORMACJA ZG SDP NA TEMAT AKTUALNEJ SYTUACJI DOMU DZIENNIKARZA

15.09.2026 Kalendarium wydarzeń dot. Domu Dziennikarza

 

Relacja wideo:

Kolejny skandal w Telewizji Polskiej. KRRiT domaga się wyjaśnień po zwolnieniach w TVP Wilno

Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszka Glapiak zażądała wyjaśnień w związku ze zwolnieniami w Redakcji Zagranicznej TVP w likwidacji. Pracę straciło pięcioro dziennikarzy TVP Wilno.

O kolejnym skandalu w TVP w likwidacji poinformowała na portalu X dziennikarka Maria Przełomiec, która przez wiele lat prowadziła w TVP m.in. Studio Wchód, zlikwidowane przez obecne władze prorządowej telewizji. Zwolniono Edytę Maksymowicz, Walentego Wojniłło, Renatę Widtman, Rajmunda Klonowskiego i Barbarę Jundo-Kaliszewską.

„Putin by lepiej nie wymyślił!”

Według tych informacji o cięciach personalnych w redakcji TVP Wilno miał zdecydować kierujący pionem zagranicznym w Telewizji Polskiej Michał Broniatowski. Był on m.in. szefem rosyjskiej agencji Interfax, a teraz kieruje Ośrodkiem Mediów dla Zagranicy TVP, w tym TVP World.

Maria Przełomiec ostro skrytykowała zwolnienia w TVP Wilno: „M.Broniatowski szef z TVP w likwidacji właśnie wysłał pożegnalny mail do zwolnionych z TVP Wilno znanych dziennikarzy. Edyta Maksymowicz, Walenty Wojniłło, Renata Widtman, Rajmund Klonowski, Barbara Jundo-Kaliszewska, kolejny cios w polskie media na Litwie, Putin lepiej by nie wymyślił!” – napisała na X Przełomiec.

W tej sprawie nie ma na razie oficjalnego komunikatu TVP w likwidacji.

KRRiT chce wyjaśnień

Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii Telewizji Agnieszka Glapiak wydała w czwartek oświadczenie umieszczone na profilu X KRRiT.

„Z dużym niepokojem przyjmuję doniesienia o zwolnieniu 5 doświadczonych dziennikarzy redakcji TVP Wilno. To kolejny cios w polskie media działające poza granicami kraju” – przekazała Glapiak.

„Media polonijne to język, kultura, tożsamość i więź Polaków z Ojczyzną. Nie można być obojętnym wobec dalszego osłabiania polskiego głosu za granicą” – dodała.

„Przewodnicząca KRRiT już wcześniej apelowała o ochronę mediów polonijnych, podkreślając, że są one elementem polskiej racji stanu” – przekazano na X Krajowej Rady.

 

 

 

 

 

 

Przekroczyliśmy 30 000 zł pomocy dla red. LESZKA KRASKOWSKIEGO, ale zbiórka trwa nadal i nadal apelujemy o wpłaty!

Prowadzona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiórka środków na pomoc dla dzienniarza śledczego Leszka Krasowskiego przekroczyła w ostatnich dniach kwotę 30 tysięcy złotych, ale nadal apelujemy o wpłaty i wsparcie dla dziennikarza szykanowanego przez obecnie rządzących. Red. Leszek Kraskowski jest ścigany przez  prokuraturę po tym jak ujawnił nie wygodne dla posła Romana Giertycha informacje dotyczące tzw. afery Polnordu i wielomilionowych sum wyprowadzonych w tej aferze z Polski.  Zbiórka prowadzona jest na platformie Fundatorres.pl. 

link do zbiórki : https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp-leszek-kraskowski

Dziennikarz  został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury i dopiero po wielu protestach środowiska dziennikarskiego, w tym SDP, po miesiącu został zwolniony za kaucją. Po zatrymaniu przez kilka dni nie miał nawet kontaktu z adwokatem, a jego dom został przeszukany pod nieobecność jego pełnomocnika. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Kaucję za niego wpłacił prezes i redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Leszek Kraskowski jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono tę broń palną oraz amunicję, ale wszystkie okoliczności jego zatrzymania i podstawy prawne formułowanych pzeciwko niemu  zarzutów  są wyjątkowo kontrowersyjne.  Dziennikarz opisuje je dokładnie w swoich mediach społecznościowych ujawnia dokumenty dotyczace nawet jego osobistych spraw. Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna, gdyż jest w trakcie sprawy rozwodowej, a wszczęte przeciwko niemu postępowanie potęguje codzienne problemy.

CMWP SDP wspiera dziennikarza i obejmuje swoim monitoringiem jego sprawę.

 

Red. Leszek Kraskowski jest  znany z ujawniania informacji niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO.

Leszek Kraskowski stanowczo nie przyznaje się do winy.  Jego obrona wskazuje na możliwość prowokacji. Przykladowo  mail z jego rzekomymi pogróżkami  pod adresem komendanta policji został wysłany z nowo założonego konta, które zostało podpisane pełnym imieniem i nazwiskiem dziennikarza, podczas gdy w tym samym czasie prowadził on z policją oficjalną i merytoryczną korespondencję z innego zupenie konta, a biegły sądowy nie jest w stanie ustalić, że oba maile wysłała ta sama osoba, a okoliczności wskazują na ręczne preparowanie parametrów tego maila.
Mimo wniosków obrony o cofnięcie środków zapobiegawczych, w sierpniu 2026 roku sąd utrzymał w mocy nałożone na niego sankcje, w tym dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Sprawa wywołuje protesty CMWP SDP I wielu dzienikarzy ze względu na ryzyko naruszenia tajemnicy dziennikarskiej podczas zabezpieczania sprzętu elektronicznego należącego do dziennikarza.
Leszek Kraskowski funkcjonuje obecnie głównie dzięki pomocy dobrych ludzi. Okażmy zawodową solidarność, wesprzyjmy zbiórkę CMWP SDP dla niego.  Liczy sie każda złotówka!
na zdjęciu:  manitestacja przeciwko aresztowaniu red. Leszka Kraskowskiego zorganizowana przez Adama Borowskiego , Warszawa – Białołęka, 17 czerwca 2026 r.

KOMENTARZ PREZES SDP JOLANTY HAJDASZ: Pierwszy rok prezydentury KAROLA NAWROCKIEGO. Duma, radość i obawy

„Przecz z komuną” i „dziękujemy” – to najbardziej głośne i najbardziej spontaniczne okrzyki, które można było usłyszeć na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie podczas obchodów pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Prezydenta Karola Nawrockiego. Wydarzenie niecodzienne, bo w ten sposób nie świętował roku swojej działalności żaden prezydent, ale przecież ten obecny naprawdę ma się z czego cieszyć. Po 12 miesiącach pracy Karol Nawrocki stał się liderem sondaży na temat społecznego zaufania z poparciem większym niż uzyskał w wyborach.  Można i trzeba gratulować, a raczej, tak, chcemy gratulować i szczerze gratulujemy.  Ale w naszym dziennikarskim zwariowanym świecie też warto się zatrzymać i warto sobie postawić pytanie –   z którymi dziennikarzami Pałac współpracuje najczęściej, kogo hołubi, a od kogo się dzisiaj dystansuje? I co to nam mówi o roli mediów w dzisiejszych czasach w naszym kraju u progu ostrej kampanii wyborczje, jaka nas czeka w 2027 roku. 

6 sierpnia, godzina 17. 30, Pałac Prezydencki. Kolejka tzw. zwykłych ludzi, którzy bez zaproszeń, a jedynie po szybkim sprawdzeniu przez funkcjonariuszy SOP wchodzą na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego jest nadal bardzo długa. Pierwsze osoby weszły na dziedziniec już o 15.00, spędziły więc w tym wielkim ponad 33 stopniowym upale ponad 4 godziny, bo samo wydarzenie trwało ponad dwie.

Przed Pałacem

Determinacja, upór, by mimo przeszkód i trudu osiągnąć cel, widać ich radość i satysfakcję z uczestnictwa w czymś wyjątkowym.  Nastrój udziela się chyba wszystkim, biało czerwone flagi widać wszędzie, a uśmiechnięte twarze mają także ci, którzy nie mają szans, by wejść do środka. Debata publicystów ucisza błyskawicznie rozmowy. Prowadzi ją Dorota Gawryluk z Polsatu, na jej pytania odpowiadają prof. Andrzej Nowak, Rafał Ziemkiewicz i Krzysztof Stanowski. Dobór komentatorów jest oczywiście merytorycznie uzasadniony, ale ten ukłon w stronę tych teoretycznie „neutralnych” i „niepolitycznych”  mediów  trudno nie zauważyć.  Całe wydarzenie transmituje TV Republika, ale gdy później w trakcie wywiadu, jaki prowadzi red. Danuta Holecka ze Zbigniewem Boguckim, tuż obok nich przechodzi Karol Nawrocki, to prezydent zatrzyma się obok niej tylko po to, by przekazać, że ma inne obowiązki i że nie podejdzie i nie powie choćby kilku słów widzom tej stacji w programie na żywo, choć na antenie pada wyraźne zaproszenie prowadzącej. Sytuacja zapewne przypadkowa, ale nie da się ukryć, ma swoją wymowę. Czy Prezydent nie chce być kojarzony z tymi, którym już dawno mainstream przykleił łatę „głównego bastionu twardej prawicy” i „radykalnego narzędzia propagandy partyjnej”, że zacytuję najbardziej popularne określenia Republiki w Internecie? W trakcie przemówienia Karol Nawrocki z dumą mówi o  radach społecznych, w których udało mu się zebrać ponad 700 osób „zupełnie apolitycznych”,  a nazwę „Prawo i Sprawiedliwość” i nazwisko Jarosława Kaczyńskiego wymienił tylko raz w jednym bodajże zdaniu w długim, bo ponad godzinnym przemówieniu. Jasne, trzeba to zrozumieć, nadal trwa gra i zabiegi o poparcie wśród tych, których politolodzy nazywają swing voters, ci,  którzy nie są niczyim twardym elektoratem i którzy płynnie zmieniają poglądy polityczne. Co innego jednak o tym wiedzieć, a co innego oglądać to w praktyce.

Debata

Gdy w trakcie dyskusji publicystów padło pytanie o „patriotyzm inkluzywny”, taki mniej bogoojczyźniany i z mniejszą ilością lub prawie bez tych biało czerwonych flag, bo ”czy pan prezydent ma ofertę dla tych co nie chcą chodzić na manifestacje?” stojący obok mnie ludzie zaczęli szemrać i protestować miedzy sobą, raczej przeciwko pomysłom pani redaktor Doroty niż przeciwko Prezydentowi, ale w powietrzu zawisło to pytanie, czy Prezydent naprawdę chce się teraz dystansować, czy  odcinać od prawej strony sceny politycznej,  od tych, którzy go wybrali. Coś w tym jest, bo tyle razy we wszystkich przemówieniach padła informacja o 400 tysiącach osób z poglądami lewicowymi, które zagłosowały na Karola Nawrockiego w drugiej turze i przesądziły o wyniku wyborów, że trudno nie zauważyć tego wyróżnienia. Czy to sygnał trochę innej strategii i taktyki politycznej? Czas pokaże, ale historia nas wszystkich nauczyła, że cel nie uświęca środków.  Nic by się nie stało, gdyby wczoraj Prezydent dostrzegał i doceniał jednak także swoje realne zaplecze polityczne, tych którzy naprawdę wypracowali wygraną . Do tej pory Karol Nawrocki był człowiekiem niezwykle autentycznym, jego reakcje, a także oceny sytuacji były prawdziwe, oparte na tym co wiedział i czuł. Wczorajsza wspaniała uroczystość zasygnalizowała mi jednak, że specjaliści od story tellingu jako metody komunikowania masowego już są w Pałacu Prezydenckim, już sterują i kreują. Wykorzystanie zwykłych ludzi i ich historii jako nośnika idei, pomysłów i treści jest dziś bardzo popularne i nadal mało rozpoznane przez odbiorców, „szary to kupuje”, jak mawiają w agencjach, więc czemu nie miałby z tych metod korzystać i Karol Nawrocki? Oby tylko nie zgubił po drodze tego co najważniejsze, rzeczywistych relacji i swojego prawdziwego „ja”.  Prawda rzadko leży pośrodku i nie da się stracić cnoty i ją nadal mieć.

Podsumowanie

Bilans pierwszego roku tej prezydentury jest imponujący. Karol Nawrocki złożył 29 wizyt zagranicznych, w tym 4 w Stanach Zjednoczonych. Wypracował bardzo dobre relacje z USA i prezydentem Trumpem, a one dzisiaj kształtują nasze bezpieczeństwo i są  z całą pewnością jego fundamentem. Te polsko–amerykańskie relacje są dziś najlepsze w historii i wygląda na to, że mają szanse się rozwijać, bo oparte są na wspólnocie wartości i na wspólnocie interesów, bo my i oni cenimy wolność, patriotyzm i przedsiębiorczość, co raz po raz podkreśla Karol Nawrocki. Prezydent 17 razy spotykał się z wojskiem, wydał 23 postanowienia o użyciu sił zbrojnych poza granicami RP i wręczył 40 nominacji generalskich w siłach zbrojnych i służbach mundurowych. Wręczył ponad 90 tysięcy odznaczeń. Zastosował prawo łaski wobec 7 osób, w tym także wobec Adama Borowskiego, o co apełowało także SDP. Złożył 22 inicjatywy ustawodawcze, zawetował 41  ustaw, a podpisał 255. Nie jest więc żadnym „wetomatem” , jak przedstawia go Donald Tusk i jego zaplecze medialne i polityczne. Z tych 22 projekstów ustaw w sejmowej zamrażarce decyzją marszałka Czarzastego jest aż 21. Nie ma wątpliwości, że wygrana Karola Nawrockiego uratowała Polskę przed domknięciem systemu przez Donalda Tuska i jego mocodawców.

Możemy się tylko domyślać, w jakim kierunku zmieniono by prawo, lub jego interpretację, jak bardzo niszczono by nadal polską gospodarkę, szkołę czy kulturę, bo że to wszystko miałoby miejsce, nie można wątpić.  My jako środowisko dziennikarskie także mamy powody do zawodowego zadowolenia i satysfakcji, bo PKN podpisał ustawę anty SLAPP.  Zapewne Donald Tusk nie przewidział, że będzie to możliwe, gdy znienacka pod koniec kwietnia wrzucił ten projekt na listę rządowych projektów ustaw i gdy Sejm rozpoczął jego procedowanie w trybie ekspresowym. Ale potraktowaliśmy tę sprawę poważnie, połączyliśmy siły z bardzo różnych stron i poglądów i dosłownie (jak np. zrobiło to SDP) wepchnęliśmy się i na posiedzenia Sejmu i Senatu, podpowiadając tym, którzy mieli możliwość zgłaszania poprawek do Ustawy. Nasz apel do Prezydenta o podpisanie tej ustawy zapewne pomógł Karolowi Nawrockiemu podjąć decyzję o podpisie. Doceniamy i dziękujemy za tę ustawę Panie Prezydencie.  Wy naród jesteście siłą i nadzieją Prezydenta, zawsze będę Wam wierny – powiedział Karol Nawrocki. Oby faktycznie tak było.

 

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

zdj. Jolanta Hajdasz

ŚWIRSKI MIAŁ RACJĘ. WYGRANA KRAJOWEJ RADY RADIOFONII I TELEWIZJI Z POLSKIM RADIEM W LIKWIDACJI

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wygrała przed Naczelnym Sądem Administracyjnym sprawę z Polskim Radiem S.A. w likwidacji. W prawomocnym wyroku z 30 lipca 2026 NSA potwierdził, że Przewodniczący KRRiT nie pozostawał w bezczynności przy przekazywaniu środków z opłat abonamentowych na realizację misji publicznej. Tym samym oddalona została skarga kasacyjna spółki. Wyrok kończy wieloetapowe postępowanie sądowe i potwierdza, że działania KRRiT były zgodne z prawem – napisano na internetowym profilu KRRiT. Oznacza to, że szef KRRiT Maciej Świrski miał rację nie przekazywał pieniędzy z abonamentu TVP, PR i PAP, bo kwestionował legalność powołania władz mediów publicznych w grudniu 2023 roku.

Sprawa dotyczyła przekazywania zaliczkowych środków abonamentowych Polskiemu Radiu S.A. w likwidacji w okresie od 11 stycznia do 11 czerwca 2024 r. W czerwcu 2024 r. spółka złożyła skargę na bezczynność Przewodniczącego KRRiT – podkreślono na portali Rady.

Spór rozpoczął się po bezprawnym przejęciu mediów publicznych, w tym Polskiego Radia, przez rząd w grudniu 2023 roku. Przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji był wówczas Maciej Świrski, który teraz jest członkiem KRRiT. Na początku 2024 roku Świrski publicznie wyrażał swoje wątpliwości, czy nowe władze mediów publicznych powołane po pacyfikacji siedzib TVP, PR i PAP nakazanej przez rząd mają legalny mandat do sprawowania funkcji.

Realizację bezprawnego przejęcia, bo z pominięciem Rady Mediów Narodowych, zlecono tzw. Grupie Wejście. Jej koordynację powierzono m.in. ówczesnej adwokat potwierdzającej przejęcie spółek medialnych skarbu państwa mecenas Sylwii Gregorczyk-Abram oraz – co podkreślały media – marionetkowym szefom

Zamiast przekazywać pieniądze oznaczone w budżecie jako „abonamentowe” – od dawna ściągalność abonamentu RTV, jako podatku, czy daniny państwowej, utrzymuje się na marginalnym poziomie –  mediom przejętym przez rząd, przewodniczący Rady składał je w depozytach sądowych. Rząd zaczął walczyć z KRRiT i jej szefem. Oskarżenia i nielegalne działania wobec konstytucyjnego organu konstytucyjnego skończyły się zawieszeniem Świrskiego w obowiązkach przewodniczącego w związku z rzekomymi przesłankami postępowania wobec niego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nie skończyło się jednak nękanie Krajowej Rady. Było to pod koniec lipca 2025 roku. Od tamtej pory funkcję szefowej KRRiT pełni Agnieszka Glapiak. Świrski nadal jest członkiem Rady.

Pod koniec lipca tego roku, zdaniem m.in. władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, próbowano zastraszyć Macieja Świrskiego. Tak w oficjalnym proteście nazwano zatrzymano Świrskiego w innej niż jego obowiązki w KRRiT sprawie. Sprawie sprzed 9 lat, dawno już wyjaśnionej a dotyczącej Polskiej Fundacji Narodowej, z którą był związany zatrzymany na kilkanaście godzin Świrski. Po jego wypuszczeniu na wolność, taki opresyjny sposób działania rządu wobec członka konstytucyjnego organu państwa, władze SDP określiły jako zemstę polityczną.

Nie cichną echa postępowań w sprawach przeciwko KRRiT. Wytoczyły jej m.in. władze mediów publicznych.  W imieniu Polskiego Radia w likwidacji skargę złożyło kierownictwo rozgłośni. Początkowo Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał ją za zasadną, wyrok ten został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny w czerwcu 2025 roku. Po ponownym rozpoznaniu sprawy WSA oddalił skargę, a obecny wyrok NSA utrzymał to rozstrzygnięcie w mocy.

„Prawomocnym wyroku z 30 lipca 2026 NSA potwierdził, że Przewodniczący KRRiT nie pozostawał w bezczynności przy przekazywaniu środków z opłat abonamentowych na realizację misji publicznej. Tym samym oddalona została skarga kasacyjna spółki. Wyrok kończy wieloetapowe postępowanie sądowe i potwierdza, że działania KRRiT były zgodne z prawem” – napisała w komunikacie KRRiT

 

KRRiT/ hub

 

CIĄG DALSZY POLITYCZNYCH REPRESJI WOBEC MACIEJA ŚWIRSKIEGO Z KRRiT: Blokada konta, kłopoty z wydaniem książki

Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika

We wtorek rano Centralne Biuro Śledcze zatrzymało Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zatrzymano także Cezarego Jurkiewicza. Obaj byli 10 lat temu we władzach Polskiej Fundacji Narodowej. Przeszukano też mieszkanie dziennikarza TV Republika Piotra Matczuka. Sekretarz generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Hubert Bekrycht skrytykował te działania CBA.

O zatrzymaniach Świrskiego i Jurkiewicza oraz przeszukaniu u Matczuka poinformowały media konserwatywne. Potwierdziło je biuro prasowe kooryrdynatora służb specjalnych.

Działania CBA wobec członka KRRiT Macieja Świrskiego skrytykował sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht w programie „Popek &Stanisławski” na antenie konserwatywnej telewizji wPolsce24. „Zatrzymanie Macieja Świrskiego oznacza, że państwo nie jest z kartonu ani z papieru a z błota, którym obrzuca się krytyków władzy” – podkreślił Bekrycht.

Sekretarz generalny SDP przypomniał, że to właśnie Maciej Świrski jako szef KRRiT przeciwstawiał się bezprawnemu przejęciu przez rząd mediów publicznych w grudniu 2023 roku. „To zatrzymanie ma na celu przykrycie przez rząd afer rządu Tuska, m.in. afery w Szpitalu Południowym” – podsumował Hubert Bekrycht.

Tych afer koalicji do wyciszenia, do „przykrycia” innymi „sprawami prawicy” jest więcej. To m.in. oburzająca afera w Kłodzku, kolejne nieprawidłowości w służbie zdrowia, szykanowanie niezależnych dziennikarzy oraz mediów konserwatywnych, na przykład ataki na TV Republika, z wtargnięciem do mieszkania szefa stacji Toamsza Sakiewicza i skuciem jego asystentki oraz przeszukaniem u dziannikarza Piotra Matczuka włącznie – przypomniał sekr. gen. SDP

Podejrzenia wobec Świrskiego i Jurewicza w sprawie powstałej prawie 10 lat temu Polskiej Fundacji Narodowej promującej nasz kraj pojawiły się już dawno temu, ale dopiero teraz po ponad 30 miesiącach rządów PO/KO niespodziewanie CBA dokunuje tych bulwersujących zatrzymań.

Więcej TUTAJ – TV Republika

Więcej TUTAJ – wPolityce

Więcej TUTAJ – Do Rzeczy

Więcej TUTAJ – Radio WNET

Więcej TUTAJ – Niezależna.pl

Protest ZG SDP przeciwko postawieniu szefa KRRiT MACIEJA ŚWIRSKIEGO przed Trybunałem Stanu

 

Więcej  TUTAJ – w Polityce – 2025 r.

 

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

CIĄG DALSZY POLITYCZNYCH REPRESJI WOBEC MACIEJA ŚWIRSKIEGO Z KRRiT: Blokada konta, kłopoty z wydaniem książki

ATAK NA MEDIA PUBLICZNE NA WĘGRZECH, PRZYPOMINA SIŁOWE PRZEJĘCIE TVP, PR i PAP PRZEZ RZĄD TUSKA – będzie protest SDP

We wtorek wieczorem nowa ekipa w węgierskich mediach publicznych wyłączyła sygnał w telewizji i ograniczyła nadawanie radia. Państwowe przekazy są sparaliżowane.  Delegowana przez tryumfatora wiosennych wyborów parlamentarnych, węgierskiego premiera Pétera Magyara, dyrekcja mediów publicznych robi w nich czystkę. We wtorek wieczorem pojawiły się pierwsze doniesienia o wyłączeniu sygnału telewizyjnego i kłopotach z odbiorem państwowego radia. W środę spodziewany jest oficjalny protest ZG SDP w sprawie zamachu na węgierskie media!

To było do przewidzenia – mówią specjaliści medialni. Nowa władza mści się na ekipie byłego premiera Węgier Victora Orbana, który wprowadził reformę mediów.

Nie wiadomo, co dzieje się wewnątrz budynków węgierskich mediów publicznych, ale przypominają się obrazy z siłowego bezprawnego przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska. Stało się to na rozkaz ówczesnego ministra kultury, pułkownika Bartłomieja Sienkiewicza, obecnie, w nagrodę za sprawne złamanie prawa, europosła PO/KO.

Od kilkudziesięciu minut z Węgier docierają sprzeczne informacje o tym, czy rządowe siły zajęły telewizję, czy nie. Na ekranach odbiorcy mogą przeczytać komunikat, z którego wynika, że rząd przejął media publiczne. To tekst z Magyar TV – MTV:

 

„Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy za to, że kłamaliśmy przez tyle lat! Media publiczne przechodzą transformację, aby w przyszłości stać się niezależne i wiarygodne. Relacja z wydarzeń jest tymczasowo zawieszona. Bądźcie czujni!” – napisano na czarnym tle

Na Węgrzech – jak podkreślają dziennikarze, który obserwują media tego kraju – sytuacja w mediach jest krytyczna. Zderzenie dwóch ekip medialnych może doprowadzić do nieszczęścia. To nie tylko przypuszczenia, to poważne obawy.

Tym bardziej, że były szef węgierskiego rządu Victor Orban nie był, delikatnie mówiąc, zwolennikiem liberalnej demokracji w Unii Europejskiej. Zarzucano mu wspieranie Rosji po wybuchu wojny z Ukrainą. Teraz premier Péter Magyar robi to samo, bo otwarcie krytykuje europejskie, militarne wsparcie dla Kijowa.

A polityczna bitwa o media publiczne w Budapeszcie może być też wykorzystana do prowokacji. Czyjej? Węgry są w NATO…

 

Na profilu FB publicysty Michała Karnowskiego z kanału TAK pojawił się wpis o tytule „UWAGA!! „PRZEJĘCIE” i WYŁĄCZENIE mediów publicznych na Węgrzech”:

 

 

 

SDP WSPIERA ALARM DLA WOLNOŚCI SŁOWA I PROTEST PRZED ARESZTEM, GDZIE WIĘZIONY JEST RED. LESZEK KRASKOWSKI

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich od wielu dni protestuje przeciwko skandalicznemu zatrzymaniu i aresztowaniu dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Reporter badał powiązania adwokata i posła KO Romana Giertycha w związku z aferą Polnordu. SDP wspiera alarm dla wolności słowa w sprawie Leszka Kraskowskiego oraz protest, który odbędzie się w środę 17 czerwca o godz. 17.30 przed zakładem, gdzie jest uwięziony dziennikarz, czyli przed Aresztem Śledczym Warszawa-Białołęka – ul. Ciupagi 1. 

Prezydium Zarządu Głównego SDP w specjalnym oświadczeniu zażądało m.in. „natychmiastowego uchylenia decyzji o tymczasowym areszcie wobec redaktora Leszka Kraskowskiego, zagwarantowania pełnego poszanowania tajemnicy dziennikarskiej w toku dalszych czynności oraz przeniesienia postępowania na transparentne i w pełni legalne tory, pozbawione politycznych nacisków”.

Władze SDP stanowczo protestują przeciwko represjom wobec dziennikarzy. W oświadczeniu Stowarzyszenie zapowiedziało akcję. „Informujemy, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zawiadomi międzynarodowe organizacje dziennikarskie oraz organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka o tym bulwersującym zdarzeniu. Apelujemy do całego środowiska dziennikarskiego o solidarność, szczegółowe przyglądnie się sprawie i nieuleganie bezkrytycznemu podejściu do informacji płynących z sądu, prokuratury i organów ścigania”.

W imieniu ZG SDP pod oświadczeniem podpisali się: Jolanta Hajdasz – prezes SDP, Mariusz Pilis  – wiceprezes SDP, Wanda Nadobnik – wiceprezes SDP, Krzysztof Skowroński – skarbnik SDP, Hubert Bekrycht – sekretarz generalny SDP.

Jednocześnie władze SDP wspierają akcję Strefy Wolnego Słowa (m.in. TV Republika i Gazeta Polska, Niezależna i GPC), czyli alarm wolności słowa. Wystosowano apel, w którym zaznaczono niespotykaną dotąd skalę prześladowań dziennikarzy. „Rząd koalicji 13 grudnia nasila ataki na niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Zatrzymania, policyjne naloty na domy pod absurdalnymi pretekstami i nękanie prokuratorskie to dziś brutalna rzeczywistość w Polsce. Nie możemy pozwolić, aby ta sprawa została zamieciona pod dywan! Ruszamy z akcją informacyjną – pomóż nam powiadomić amerykański Kongres, unijnych polityków i międzynarodowe organizacje o tym, co naprawdę dzieje się w naszym kraju” – napisano w apelu publikowanym m.in. na stronie TV Republika.

„Obecna władza za wszelką cenę próbuje zakneblować usta tym, którzy patrzą jej na ręce. Przykłady z ostatnich tygodni i miesięcy mrożą krew w żyłach i przypominają najczarniejsze czasy komunistycznej bezpieki. Aresztowanie dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, skandaliczne wejście policji do mieszkania redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza pod pretekstem fałszywego alarmu, czy ciągłe nękanie takich dziennikarzy jak Piotr Nisztor i Tomasz Duklanowski – to tylko wierzchołek góry lodowej” – zaznaczono.

Apel można znaleźć m.in. na stronie TV Republika i po angielsku na Poland Daily 24:

TEKST po angielsku

SDP popiera też protest organizowany przez szefa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Adama Borowskiego w obronie wolności słowa przed aresztem, gdzie uwięziono Leszka Kraskowskiego.

SDP popiera też protest organizowany przez szefa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Adama Borowskiego w obronie wolności słowa przed aresztem, gdzie uwięziono Leszka Kraskowskiego.

Demonstracja odbędzie się w środę o godzinie 17.30 przed Aresztem Śledczym Warszawa-Białołęka przy ul. Ciupagi 1.

 

 

 

 

Poniżej tekst oświadczenia i protestu SDP ws. zatrzymania i aresztowania red. Leszka Kraskowskiego:

PROTEST SDP przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i aresztowaniu redaktora LESZKA KRASKOWSKIEGO