Przewodniczący KRRiT Maciej Świrski.

Rada Konsultacyjna CMWP SDP przeciwko próbom wyeliminowania Przewodniczącego KRRiT z pracy na rzecz ładu medialnego

Stanowczo apelujemy  o powstrzymanie wszelkich działań prowadzących do motywowanych polityczną zemstą działań przeciwko konstytucyjnemu organowi jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz jej Przewodniczący  – napisali członkowie Rady Konsultacyjnej CMWP SDP w  Liście otwartym do Donalda Tuska, premiera RP. List jest odpowiedzią na  coraz intensywniejsze próby zastraszania Przewodniczącego KRRiT przez przedstawicieli rządu RP, jakie mają miejsce w ostatnich miesiącach, a które zdecydowanie nasiliły się w maju, w czasie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, gdy Bartłomiej Sienkiewicz minister kultury i dziedzictwa narodowego, w ostatnich dniach swojego urzędowania zgłosił wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Maciej Świrskiego, przewodniczącego KRRiT. 

Podległe Panu instytucje podejmują różnego rodzaju naciski na KRRiT i jej Przewodniczącego, chcąc wymusić od nich działania niezgodne z obowiązującym prawem. Stanowczo przeciwko temu protestujemy – czytamy w Liście podpisanym jednomyślnie przez wszystkich członków Rady – Jolantę Hajdasz, Michała Karnowskiego, Janusza Kaweckiego, Pawła Lisickiego, Tomasza Sakiewicza, Krzysztofa Skowrońskiego, Leszka Sosnowskiego i Wojciecha Surmacza. Rada zwraca uwagę, iż kontynuowanie działań dotyczących bezzasadnego wniosku o Trybunał Stanu dla Przewodniczącego KRRiT może doprowadzić do paraliżu działalności konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, nie wolno więc do nich dopuścić.

Publikujemy poniżej pełną treść listu:

List otwarty do Pana Donalda Tuska, premiera rządu RP 

w związku z próbami zastraszania Przewodniczącego KRRiT przez przedstawicieli rządu RP

Szanowny Panie Premierze!

Przed trzema miesiącami (13 lutego 2024 r.) członkowie Rady Konsultacyjnej Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wydali „Oświadczenie”, w którym wyrazili poparcie wobec aktualnych działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (uchwała z w sprawie wykorzystania wpływów z opłat abonamentowych na realizację programów misyjnych przez media publiczne). Od tamtego czasu instytucje podległe Panu podejmują różnego rodzaju naciski na KRRiT i jej Przewodniczącego, chcąc wymusić od nich działania niezgodne z obowiązującym prawem. Stanowczo przeciwko temu protestujemy.

CMWP SDP istnieje od 1996 roku i jest regulaminowo zobowiązane do monitorowania tych wszystkich działań, które mogą prowadzić do naruszania wolności mediów. W Polsce zadania regulatora mediów wypełnia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która jest organem konstytucyjnym i zgodnie z art. 213 Konstytucji RP stoi „na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”. Jeśli więc wobec tego organu konstytucyjnego podejmowane są działania zastraszające go w celu wymuszenia decyzji naruszających obowiązujące w Polsce prawo, to zadaniem CMWP jest, zauważywszy tego rodzaju działania, monitorować je, a wyniki oceny upublicznić wzywając tym samym odpowiedzialnych za tego rodzaju działania do ich zaniechania. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia.

 Przypominamy, że decyzje Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o postawieniu w stan likwidacji spółek publicznej radiofonii i telewizji, stoją nie tylko w oczywistej sprzeczności z misją publiczną przedmiotowych spółek (por. art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji), ale uniemożliwiają bezproblemowe przekazywanie tym spółkom kwot wynikających z podziału opłat abonamentowych. Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej KRRiT Przewodniczący nie mógł nawet uzyskać od obecnie zarządzających mediami publicznymi informacji związanych z dotychczasową realizacją misji publicznej (por. decyzja o karze nałożonej na likwidatora TVP SA). W projektach zaś kart powinności tych mediów na lata 2025- 2029 w żaden sposób nie uwzględniono likwidacji mediów publicznych (por. projekty kart poddane do konsultacji społecznej na stronie internetowej KRRiT). W takiej sytuacji zrozumiałe jest działanie Przewodniczącego KRRiT, który nie mając podstaw prawnych do bezpośredniego przekazania mediom publicznym w likwidacji kwot wynikających z podziału opłaty abonamentowej skorzystał z pośrednictwa niezawisłych sądów (por. uchwała KRRiT nr 40/2024). KRRiT podejmując uchwałę uznała, że wypłata wpływów z abonamentu dla mediów publicznych nastąpi po prawomocnym orzeczeniu sądu rejestrowego dotyczącym postawienia tych spółek w stan likwidacji. Jest to działanie oparte na obowiązującym w Polsce prawie i jedyne możliwe do zaakceptowania w obecnej sytuacji. Tymczasem w odniesieniu do opisanej wyżej sytuacji zauważamy różnego rodzaju naciski na Przewodniczącego KRRiT, aby zlekceważył obowiązujące go przepisy i kwoty znajdujące się w depozytach sądowych przekazał likwidatorom tych mediów z pominięciem drogi opisanej treścią wspomnianej uchwały KRRiT. Do takich form nacisku zaliczamy kolejne wystąpienia do Prokuratur oraz skierowanie wniosku do Trybunału Stanu przeciwko Przewodniczącemu KRRiT:

  • Pod koniec lutego br. likwidator Polskiego Radia wystąpił do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przez Przewodniczącego KRRiT w sprawie niezrealizowania wpłaty kwoty z opłat abonamentowych. Prokuratura takie śledztwo wszczęła w maju br.
  • Za wywieranie nacisku na Przewodniczącego KRRiT uważamy również treść pisma ministra kultury i dziedzictwa narodowego z dnia 27 marca 2024 r., w którym minister zarzuca Przewodniczącemu KRRiT „nie tylko naruszenie przepisów ustawy o opłatach abonamentowych, ale także art. 213 ust. 1 Konstytucji RP”.
  • W marcu br. także dwaj posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego KRRiT „z powodu nie przekazania mediom publicznym wpływów z opłat abonamentowych”. Kolejne wystąpienie tych posłów do Prokuratury Krajowej objęło również czworo członków KRRiT, którzy głosowali za przyjęciem uchwały z 12 lutego 2024 w sprawie skorzystania z pośrednictwa depozytu sądowego przy przekazaniu kwot z opłaty abonamentowej mediom publicznym
  • Na początku maja br. minister kultury i dziedzictwa narodowego zapowiedział w mediach „postawienie przed Trybunałem Stanu Macieja Świrskiego –przewodniczącego KRRiT”. Jak się okazało w tym czasie już zbierane były podpisy posłów pod wnioskiem w tej sprawie. Wniosek taki znalazł się już w Sejmie. Jego uzasadnienie ma charakter polityczny i oparte jest na lekceważeniu obowiązującego w Polsce prawa mediów i związanych z jego przestrzeganiem procedur

Wymieniając powyższe wystąpienia zauważamy, iż zawiadomienia do Prokuratur, jeśli nawet są oparte na wyjątkowo wątłych podstawach, to jeśli zostaną na ich podstawie wszczęte uczciwe śledztwa, to one wyjaśnią potrzebę działań podjętych przez KRRiT i jej Przewodniczącego. Zwracamy jednak uwagę, iż kontynuowanie działań dotyczących bezzasadnego wniosku o Trybunał Stanu dla Przewodniczącego KRRiT może doprowadzić do paraliżu działalności konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, nie wolno więc do nich dopuścić.  W procedurze rozpatrywania wniosku o postawieniu konkretnej osoby przed Trybunałem Stanu występuje skierowanie go do komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, która po rozpatrzeniu wniosku przedstawi go Sejmowi. Znając liczbę posłów koalicji obecnie rządzącej oraz ich „podporządkowanie się instrukcjom” można sądzić, iż niezależnie od braku zasadności wniosku o postawienie Przewodniczącego przed Trybunałem Stanu może on być przyjęty przez Sejm. Wówczas zgodnie z art. 11 ust. 1. Ustawy o Trybunale Stanu takie przyjęcie „powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy”. Nie jest to jednak odwołanie z członkostwa w KRRiT. Nie ma nawet ustawowo takiej możliwości. Tak więc do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia przez Trybunał Stanu KRRiT pracuje w składzie 4-osobowym. Podjęcie jakiejkolwiek uchwały albo rozporządzenia przez KRRiT wymaga – zgodnie z art. 9 ust. 2. Ustawy o radiofonii i telewizji – uzyskania minimum 4 głosów, co w rozpatrywanej sytuacji wymaga stałej jednomyślności. Sądząc zaś po głosowaniach nad przyjętymi już w bieżącej kadencji uchwałami i rozporządzeniami przyjmowano je najczęściej czterema głosami, przy innym od tych czterech stanowisku piątego członka KRRiT. Osoba ta pozostaje dalej w składzie 4-osobowym. A to oznacza, iż opisany wyżej stan rozpatrywania wniosku (wniosek skierowany przez Sejm do Trybunału Stanu, ale przed wydaniem wyroku) doprowadza do paraliżu pracy KRRiT. To niezwykle istotna sprawa, jednoznacznie zagrażająca możliwości skutecznego działania krajowego regulatora rynku mediów, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, dlatego należy tę sprawę również uwzględnić w sytuacji prowadzenia przez polityków zmasowanego nacisku na KRRiT i jej Przewodniczącego. Nam wszystkim w Polsce powinno zależeć, aby organ konstytucyjny jakim jest KRRiT działał sprawnie i wypełniał swe konstytucyjne i ustawowe zadania. Dlatego stanowczo apelujemy do Pana o powstrzymanie wszelkich działań prowadzących do motywowanych polityczną zemstą działań przeciwko konstytucyjnemu organowi jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz jej Przewodniczący i to w szczególności przedkładamy w niniejszym wystąpieniu Panu Premierowi.

Z poważaniem

Jolanta Hajdaszprzewodnicząca Rady Konsultacyjnej CMWP SDP,

Michał Karnowski, Janusz Kawecki, Paweł Lisicki, Tomasz Sakiewicz, 

Krzysztof Skowroński, Leszek Sosnowski, Wojciech Surmacz

Warszawa, dnia 21 maja 2024 r.

Śp. ks. prof. dr hab. Michał Drożdż był pomysłodawcą  i przewodniczącym konferencji Etyka Mediów.

CMWP SDP na XVIII konferencji naukowej Etyka Mediów w Krakowie

Wybrane procesy przeciwko mediom i dziennikarzom w Polsce jako czynnik zagrażający wolności słowa to tytuł wystąpienia dr Jolanty Hajdasz, dyrektor CMWP SDP i wykładowcy akademickiego, jakie zostanie wygłoszone podczas tegorocznej XVIII konferencji Etyka Mediów na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

Tegoroczna  jej edycja ma szczególny charakter, ponieważ dedykowana jest pamięci zmarłego w ubiegłym roku ks. prof. dr hab. Michała Drożdża, pomysłodawcy  i przewodniczącego tych konferencji od 2006 r.  Ks. Michał Drożdż był także członkiem Krakowskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w poprzedniej kadencji władz SDP pełnił funkcję przewodniczącego Naczelnego Sądu Dziennikarskiego. Konferencja pt. „Troska o media – troski mediów. In memoriam ks. prof. Michała Drożdża” odbywa się w dniach 22 -23 maja b.r. na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Program konferencji jest tu: KEM program 2024

Protest CMWP SDP przeciwko odmowie wydania karty wstępu do Sejmu dla reportera TV Republika

CMWP SDP  protestuje przeciwko odmowie wydania przez Straż Marszałkowską karty wstępu do budynków polskiego Parlamentu reporterowi TV Republika i apeluje o natychmiastowe zaniechanie takich działań.  Narusza to zasadę wolności słowa demokratycznego państwa i niezależności dziennikarzy. Odmowa wydania karty wstępu dla dziennikarza TV Republika jest tym bardziej bulwersująca, że dotyczy TV Republika – jedynej nadającej na żywo program informacyjny telewizji w Polsce, która rzetelnie  przedstawia stanowiska opozycji politycznej. Dodatkowym bulwersującym czynnikiem  jest to, iż ta decyzja ma miejsce w czasie trwania w Sejmie protestu (głodówki) rolników  protestujących przeciwko tzw. „Zielonemu Ładowi” .

W związku z nagrywaniem relacji z protestów rolników w Sejmie 16 maja br.  reporter TV Republika Michał Gwardyński oraz towarzyszący mu operator  nie otrzymali przepustki czyli  karty wstępu do Sejmu. Pisemną decyzję na ten temat  z upoważnienia Komendanta Straży Marszałkowskiej  przekazał dziennikarzowi kom. Andrzej Czarnota. , naczelnik Wydziału III Straży Marszałkowskiej. W przekazanym piśmie wskazał iż ’ mając na względzie zachowanie spokoju i porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa Sejmu i Senatu”  odmawia wydania jednorazowej karty prasowej „ze względu na udział w nielegalnym proteście na terenie Kancelarii Sejmu. Nie wskazał przy tym żadnych konkretnych przyczyn, ani okoliczności , które mogłyby taką arbitralną decyzję uzasadnić.

CMWP SDP zwraca uwagę, iż decyzja ta narusza zasady polskiego systemu medialnego, opartego na wolności słowa i prawo do dostępu do informacji i idei, przywołane w Artykule 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Dlatego CMWP SDP stanowczo apeluje o traktowanie TV Republika i jej reporterów na takich samych zasadach, na jakich od wielu lat bez żadnych przeszkód pracują w polskim parlamencie dziennikarze innych stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych , prasy czy portali internetowych i przyznanie stosownych dokumentów upoważniających do poruszania się w Sejmie także reporterom tej stacji.

dr Jolanta Hajdasz 

dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 17 maja 2024 r.

Protest CMWP SDP przeciwko skazaniu red. Rafała Ziemkiewicza za rzekome pomówienie Barta Staszewskiego

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skazaniu z art. 212 kk red. Rafała Ziemkiewicza za  wypowiedź na platformie X na temat Barta Staszewskiego, aktywisty społecznego opublikowaną w styczniu 2023 r.   Za nazwanie aktywisty „łachmytą” sąd  skazał dziennikarza na 4 miesiące ograniczenia wolności, publikacje wyroku w internecie, 5.000 PLN na cel społeczny i zwrot kosztów procesu. Wyrok jest nieprawomocny. Redaktor Rafał Ziemkiewicz zapowiada złożenie od niego apelacji. CMWP SDP  obejmuje tę sprawę monitoringiem traktując skazanie dziennikarza za naruszenie prawa każdego obywatela do wolności opinii i prawa do jej  wyrażania. 

W styczniu 2023 r. na platformie X red. Rafał Ziemkiewicz komentował działalność działacza społecznego Barta Staszewskiego, który znany jest m.in. z tego, iż próbował przekonać opinię publiczną (m.in. w Parlamencie Europejskim) do tego, iż w Polsce „w niektórych  miejscowościach istnieją specjalne strefy wykluczające osoby LGBT”  poprzez publikację zdjęć zrobionych przez siebie znaków drogowych z takim napisem, a nie istniejących w rzeczywistości.  W tym kontekście red. Rafał Ziemkiewicz komentował inny wpis aktywisty nazywając go „łachmytą”, który, „bierze pieniądze z zagranicy za fabrykowanie oszczerstw i potwarzy na Ojczyznę”. 6 maja b.r. red. Rafał Ziemkiewicz i aktywista Bart Staszewski poinformowali w mediach społecznościowych , iż 6 maja w Sądzie Rejonowym Warszawa Śródmieście zapadł wyrok skazujący dziennikarza w procesie karnym z art. 212 kk zgodnie z którym red. Rafał Ziemkiewicz jest  winny pomówienia i znieważenia Barta Staszewskiego, za co skazuje go  na 4 miesiące ograniczenia wolności, publikację wyroku w internecie i zwrot kosztów procesu.

CMWP stanowczo podkreśla, iż orzeczona dla redaktora Rafała Ziemkiewicza kara ze względu na niewielką szkodliwość społeczną czynu jest nieuzasadniona i bulwersująca , stanowi przy tym tzw. SLAPP (ang. strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa, poprzez zniechęcenie zarówno red. Rafała Ziemkiewicza, jak i innych dziennikarzy, do podejmowania istotnej oraz wywołującej społeczne emocje tematyki. Skazanie dziennikarza na karę pozbawienia wolności za użycie słowa „łachmyta” jest nie do pogodzenia z zasadą wolności słowa demokratycznego państwa i  powoduje autocenzurę i tzw. efekt mrożący (tzw. chilling effect), wielokrotnie negatywnie opisywany na gruncie prawa polskiego, jak i międzynarodowego, orzeczona kara ma bowiem zniechęcać innych dziennikarzy do  poruszania podobnej tematyki, w tym wypadku – do krytykowania działalności w/w aktywisty.  Działanie takie nie służy więc ochronie prawa, ale przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa. Warto przy tym zauważyć, iż jest rzeczą powszechnie znaną, iż w swojej działalności Bart Staszewski posługuje się emocjami i że jego działalność wywołuje nawet skrajne emocje, więc tym bardziej w interesie społecznym dziennikarze mają prawo wyrażać publicznie różne poglądy i opinie na jego temat.

CMWP SDP podkreśla, iż wpis na platformie X red. Rafała Ziemkiewicza jest typową wypowiedzią charakterystyczną dla tego komunikatora, a więc jest szczególną, ukształtowaną już przez dziesięciolecia formą twórczości i publicznego wyrażania poglądu, opinii i oceny, która nie jest wypowiedzią faktu ( materiałem informacyjnym), a jest po prostu  autorskim komentarzem do bieżących wydarzeń . Z racji wyjątkowo ograniczonej objętości każdej pojedynczej publikacji tzw. wpisu,  wypowiedzi na platformie X cechuje emocjonalność i wyjątkowo potoczny, dosadny język, co jest cechą komunikowania w tym medium powszechnie akceptowaną przez jego użytkowników. Karanie sądowe użytkownika platformy X za wypowiedź nie odbiegającą swoim stylem od tysięcy podobnych wypowiedzi jest więc zupełnie niezrozumiałe i może być rozpatrywane jedynie w kategoriach niechęci wydającego wyrok Sądu do red. Rafała Ziemkiewicza.

W ocenie CMWP SDP kara ta budzi poważne wątpliwości i nie koresponduje z powszechnie przyjętymi standardami w zakresie wolności słowa, wyrażonymi m. in. w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardami wypracowanymi w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie.  Wyrok jest nieprawomocny, CMWP SDP zapowiada wsparcie dziennikarza, jeśli  złoży od niego apelację.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 7 maja 2024 r.

CMWP SDP w obronie praw księdza Michała Olszewskiego, prezesa Fundacji Profeto

29 kwietnia br. Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP podpisała  „List otwarty w obronie praw księdza Michała Olszewskiego, prezesa Fundacji Profeto”, niesłusznie aresztowanego  księdza, który współpracował z Funduszem Sprawiedliwości budując na jego zlecenie ośrodek dla ofiar przemocy. O jego losie miał zadecydować były wiceminister w rządzie PO-PSL. List został przekazany opinii publicznej przed rozprawą, na której sąd miał rozpatrzeć zażalenie na tymczasowy areszt księdza Olszewskiego, który został osadzony w więzieniu tuż przed Świętami Wielkanocnymi.

List w obronie księdza Michała Olszewskiego  podpisało wielu znanych dziennikarzy i działaczy społecznych   m.in. Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Paweł Nowacki, Piotr Gursztyn, Goran Andrijanić, Marek Formela,  Maciej Pawlicki, Michał Adamczyk, Jan Pospieszalski, Marcin Wikło, Bronisław Wildstein, Małgorzata Żaryn, Jan Żaryn, Andrzej Rafał Potocki, Piotr Semka, prof. Stanisław Mikołajczak, czy Teresa Bochwic. List podpisał także red. Krzysztof Skowroński, prezes SDP.

30 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył zażalenie na areszt księdza Michała Olszewskiego, prezesa katolickiej Fundacji Profeto. W ocenie sygnatariuszy Listu sprawa ta związana jest z wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości stając się narzędziem wykorzystywanym medialnie w sporze między obozem rządzącym a opozycją. Sprawa ta nabrała charakteru politycznego i tak jest dzisiaj odbierana przez opinię publiczną. Sędzią, który ma rozpoznawać tę sprawę był Piotr Kluz, znany aktywista sędziowski. Media w 2009 r. donosiły, że wybór Piotra Kluzy na wiceministra w rządzie PO-PSL był wyłączną decyzją Donalda Tuska, który aktualnie ma jednoznacznie negatywny pogląd o Funduszu Sprawiedliwości, czemu dał wyraz w swoich wpisach na “X” z 26 i 27 marca 2024 r.Sędzia ten przed rozpoznaniem zażalenia na areszt księdza Michała Olszewskiego podjął co najmniej kontrowersyjną decyzję, ograniczając wystąpienia obrońców do 15 minut. To praktyka radykalnie ogranicza prawa do obrony ludzi pozbawionych wolności – czytamy w Liście.

Mimo apelu zawartego w Liście 30 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił zażalenie ws. aresztowania ks.

Wystarczy wysłać maila ze swoim podpisem na adres [email protected], wpisując w tytule wiadomości imię i nazwisko.

Treść listu jest TUTAJ.

 

Protest CMWP SDP przeciwko wykorzystywaniu nierzetelnych raportów organizacji „Reporterzy bez Granic” przez ministra spraw zagranicznych

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko wykorzystywaniu nierzetelnych raportów na temat wolności mediów w Polsce organizacji „Reporterzy bez Granic” przez ministra spraw zagranicznych i przeciwko uzasadnianiu nimi radykalnie krytycznej oceny polityki zagranicznej prowadzonej przez jego przeciwników politycznych. W odniesieniu do Polski z lat 2016 – 2023 Raporty te są oparte o subiektywnie dobierane kryteria oceny poziomu wolności prasy i niezależności dziennikarzy, przez co w tendencyjny sposób przedstawiają sytuację i rynek mediów w naszym kraju.  Wielokrotnie protestowało przeciwko zawartym w nich treściom Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

25 kwietnia 2024 w Sejmie posłowie wysłuchali informacji Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych na temat założeń polskiej polityki zagranicznej na 2024 r. Zdaniem ministra, pogorszenie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości ilustrują rankingi niezależnych instytucji, w tym organizacji Reporterzy bez Granic, która co roku publikuje tzw. Światowy Indeks Wolności Prasy.  Minister stwierdził, że według organizacji Reporterzy bez Granic, Polska w 2014 roku w kategorii wolności prasy zajmowała 19. miejsce na 180 krajów. W 2023 r. spadliśmy na 57. pozycję tuż przed Burkina Faso, Papuą Nową Gwineą i Gujaną – zauważył szef MSZ.

SDP i CMWP w ostatnich latach wielokrotnie protestowało przeciwko nierzetelnym ocenom zawartym w raportach organizacji Reporterzy bez Granic oraz przeciwko nieobiektywnej i niewiarygodnej metodologii przygotowywania tych raportów. Specjalne stanowisko w tej sprawie zajął Nadzwyczajny Zjazd SDP, jaki odbył się w Kazimierzu Dolnym w 2018 roku, protesty przeciwko krzywdzącym dla Polski ocenom CMWP SDP publikowało m.in. w 2018, 2019, 2020, 2021 i 2022 r.  Zwracaliśmy uwagę, iż po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości w 2015 r. w nieuzasadniony merytorycznie sposób w przygotowywanym przez organizację „Reporterzy bez Granic” Światowym Indeksie Wolności Prasy (World Press Freedom Index) regularnie obniżano naszemu krajowi miejsce. Polska krytykowana była w zasadzie za wszystko, co zmieniało się w systemie prasowym. Publikowane w latach 2016 -2023 raporty zupełnie pomijały ogromną różnorodność mediów w Polsce, ich swobodne funkcjonowanie we wszystkich sektorach i nieskrępowane prowadzenie biznesów medialnych przez firmy i koncerny, w tym także zagraniczne.

SDP i CMWP SDP podkreślało w swoich stanowiskach, iż organizacja „Reporterzy bez Granic” uwzględniała jedynie te argumenty, które uzasadniały postawioną z góry tezę o niskim poziomie wolności słowa w Polsce, a pomijała te, które mogą tej tezie zaprzeczyć. Dobór tych argumentów świadczył także o polityzacji stosowanych przez organizację kryteriów oceny poziomu wolności prasy. W ten sposób Raporty stały się narzędziem w konfrontacji opcji politycznych w naszej części Europy, opowiadając się jednoznacznie po jednej stronie sporu politycznego, w Polsce – po stronie przeciwników obozu politycznego Prawa i Sprawiedliwości.

Krytyczne oceny na temat Raportów organizacji „Reporterzy bez Granic” na temat swoich krajów wyrażali także dziennikarze z zagranicy (np. Węgry, Rumunia, Chorwacja) podczas konferencji organizowanych przez SDP, m.in. w 2019, 2022 i 2023 roku. Zawarte są one także w przygotowanym przez SDP opracowaniach m.in.  „Raport o wolności mediów krajów Inicjatywy Trójmorza”(2019) i w Forum Dziennikarzy pt. „Media o nas, my w mediach.  Wizerunek kontra rzeczywistość państw i społeczeństw Europy Środkowej w zachodnioeuropejskich mediach” (2023).

CMWP SDP podkreśla, iż Raporty organizacji „Reporterzy bez Granic” stały się źródłem mylnych ocen realnej sytuacji na rynku mediów w Polsce dla wszystkich jego odbiorców, zarówno w Europie, jak i na świecie. Dlatego CMWP SDP apelowało i apeluje do dziennikarzy o ostrożność i rzetelność przy cytowaniu wniosków zawartych w tych Raportach  oraz przestrzega przed ich uogólnianiem ze względu niewielki i subiektywnie wyselekcjonowany materiał badawczy, jaki poddano analizie oraz brak obiektywizmu i rzetelności przy jego ocenie.

Wsparcie CMWP SDP dla protestu Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań przeciwko działaniom „likwidatora” rozgłośni

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wspiera działania Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań w obronie dziennikarzy zwalnianych z pracy  przez „likwidatora” Radia Poznań Piotra Michalaka.  Zwolnieni z pracy  zostali : red. Piotr Tomczyk, Bartosz Garczyński, Arkadiusz Kozłowski, Krystyna Różańska-Gorgolewska, Michał Sobkowiak, Sławomir Zasadzki, Roman Wawrzyniak, a także Przemysław Stochaj oraz pracująca na umowie o współpracę red. Aleksandra Fedorska.

Podawane przez „likwidatora” powody wypowiedzeń umów o pracę są niekonkretne, uznaniowe i nieprawdziwe. W ocenie CMWP SDP służą przede wszystkim temu, by nie wypłacać pracownikom należnych odszkodowań za zwolnienia, jakie obowiązują w przypadku likwidacji spółki.  Zwolnienia te dotyczą, poza jedną osobą, członków  Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań. Przykładowo w  uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę jednego z dziennikarzy wpisano jako powód to iż rzekomo „wspiera prawą stronę” , co jest  dyskryminacją ze względu na poglądy. W innych wypowiedzeniach umów o pracę jako ich powód podawana jest „likwidacja spółki”, choć wszystkie okoliczności funkcjonowania Radia Poznań pokazują, że jest to działanie pozorne, którego celem jest jedynie bezprawne przejęcie funkcji zarządczych w tej spółce. CMWP SDP zwraca uwagę, iż na miejsce zwalnianych pracowników zatrudniani są kolejni, wprowadzane są nowe pozycje do ramówki programu,  wynajmowane są billboardy i prowadzona jest  promocja oraz autopromocja na antenie rzekomo „likwidowanej” rozgłośni.

Dlatego CMWP SDP apeluje o zaprzestanie działań dyskryminujących zwalnianych z pracy dziennikarzy Radia Poznań oraz o przywrócenie ich do pracy w Radiu lub podjęcia negocjacji ze Związkiem Zawodowym Pracowników Radia Poznań, by zwolnienia z pracy odbywały się z poszanowaniem Prawa pracy i prawa dziennikarzy do ich niezależności .

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP 

Warszawa, 25 kwietnia 2024 r.

 

Fot. Wikipedia

Protest CMWP SDP przeciwko skandalicznemu skazaniu red. Sebastiana Morynia z TV Republika z art. 212 kk

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko prawomocnemu skazaniu red. Sebastiana Morynia, byłego zastępcy redaktora naczelnego TV Republika za publikację artykułu „Obrońcy SB-ków Obywatele RP blokują wjazd do Ministerstwa Sprawiedliwości” w 2019 r.  Zgodnie z wyrokiem Sądu II instancji redaktor Sebastian Moryń ma zapłacić ponad 60 tysięcy złotych z tytułu orzeczonych grzywien, nawiązek i kosztów procesu, mimo iż żadna ze skarżących go osób nie została imiennie wymieniona w artykule, a jego treść była relacją z publicznego wydarzenia, jakim była pikieta zorganizowana przed Ministerstwem Sprawiedliwości.  W ocenie CMWP SDP wyrok ten w rażący sposób narusza zasadę wolności słowa i prawo dziennikarza oraz jego redakcji do swobody wypowiedzi.  

9 grudnia 2019 Stowarzyszenie Ruch „Obywatele RP” zorganizował pikietę pod Ministerstwem Sprawiedliwości. Demonstranci mieli transparenty z hasłami dotyczącymi ich negatywnej oceny reformy wymiaru sprawiedliwości podejmowanej przez ówcześnie rządzący obóz polityczny Zjednoczonej Prawicy (żądali m.in. przywrócenia wskazanych przez nich sędziów do orzekania).  9 grudnia 2019 roku w serwisie internetowym „Telewizji Republika” ukazał się artykuł p.t. „Obrońcy SB- ków Obywatele RP blokują wjazd do Ministerstwa Sprawiedliwości” , który – zgodnie z wyrokiem sądów miał pomówić za pomocą środków masowego komunikowania  i poniżyć w oczach opinii publicznej 19 oskarżycieli prywatnych – członków Ruchu „Obywatele RP” przypisując im uczestnictwo w „antypolskiej organizacji, zrzeszającej byłych UB-eków i SB-eków” oraz przez to , że to, że „chcą powrotu do władzy komunistów” .

Początkowo Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie, IV Wydział Karny 25 lipca 2022 r. umorzył postępowanie jeszcze przed otwarciem przewodu sądowego wobec stwierdzenia oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia akurat Sebastiana Morynia o przestępstwo zniesławienia z art. 212 § 2 kk , bo jedynym argumentem przemawiającym za jego oskarżeniem jest fakt pełnienia przez niego funkcji zastępcy red. nacz. Telewizji Republika odpowiedzialnego za serwis on-line w dniu publikacji, a nie był to argument wystarczający do ponoszenia przez niego odpowiedzialności karnej. Jednak 19 oskarżycieli prywatnych  z Ruchu „Obywatele RP” skutecznie zaskarżyło to pierwsze postanowienie Sądu.

14 listopada 2023 r. Sąd uznał Oskarżonego Sebastiana Morynia za winnego czynu z art. 212 § 2 k.k. i na tej podstawie skazał go i wymierzył mu karę 200 (dwustu) stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na 100 (sto) złotych oraz nawiązkę w wysokości po 2.000,00 złotych dla każdego z 19 oskarżycieli prywatnych. Dodatkowo sąd orzekł zwrot kosztów postępowania na rzecz 16 oskarżycieli prywatnych po 300,00 zł (łącznie: 4.800,00 zł) oraz zwrot kosztów postępowania na rzecz Skarbu Państwa w wysokości 900,00 zł, z uwagi na fakt, że 3 oskarżycieli zostało zwolnionych od opłaty od aktu oskarżenia (900,00 zł). W sumie było to aż 63 tysiące 700 zł.  Redaktor Sebastian Moryń złożył apelację od tego wyroku.

10 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IX Wydział Karny Odwoławczy w osobie sędzi SO Anety Obszyńskiej – Małocha utrzymał w mocy zaskarżony wyrok dodatkowo zasądzając od oskarżonego dziennikarza kwotę kolejnych 2 tysięcy zł na rzecz Skarbu Państwa. W konsekwencji tego wyroku red. Sebastian Moryń za publikację jednego artykułu ma więc zapłacić 65 tysięcy 700 złotych kary i stać się osobą karaną na równi z pospolitymi przestępcami.

W ocenie CMWP SDP wyrok ten w skandaliczny i rażący sposób narusza zasadę wolności słowa . Sformułowania użyte w przedmiotowym artykule, mieszczą się w dozwolonym prawie do krytyki, a sposób i okoliczności publikacji przemawiają jednoznacznie za znikomą społeczną szkodliwością czynu albowiem w oparciu o treść publikacji prasowej w ogóle nie da ustalić się danych osobowych oskarżycieli prywatnych – a zatem brak jest jakiegokolwiek powiązania oskarżycieli prywatnych z zamieszczonymi w materiale prasowym twierdzeniami.

Sporny artykuł nie odnosi się w żaden bezpośredni sposób do osób, które oskarżyły red. Sebastiana Morynia. Pokrzywdzeni nie są wymienieni z imienia i nazwiska, nie da się ich w ogóle zidentyfikować na gruncie tej publikacji. Sprawa jest wyjątkowo bulwersująca, ponieważ sami „Obywatele RP” – jako niesformalizowana grupa – nie mogą posiadać statusu „pokrzywdzonego” przestępstwem zniesławienia zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami.   Z treści artykułu w ogóle nie można było wywnioskować, o którym z oskarżycieli prywatnych jest mowa, a zatem jeżeli oskarżony redaktor na gruncie niniejszej sprawy nie zna żadnej z osób będących oskarżycielami prywatnymi, to nawet przy hipotetycznym, nieprawdziwym założeniu, że Oskarżony dopuścił do opublikowania spornego materiału prasowego (co nie jest oczywiście prawdą) – to nie mógł mieć na myśli żadnego z oskarżycieli, a zatem nie mógł ich zniesławić.

W sytuacji, gdy za jeden krótki artykuł dziennikarz jest skazany prawomocnym wyrokiem w procesie karnym i będzie wpisany do rejestru osób karanych jak pospolity przestępca i gdy ma zapłacić ponad 65 tysięcy złotych kary wyjątkowo cyniczne jest   także twierdzenie zawarte w uzasadnieniu wyroku iż Sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące – to że artykuł został szybko usunięty ze strony internetowej Telewizji Republika oraz to, że oskarżony dziennikarz ma na swoim utrzymaniu żonę i 4 dzieci.  W ocenie CMWP SDP wysokość zasądzonej kwoty świadczy o tym, iż sąd zlekceważył te okoliczności łagodzące.

CMWP SDP zwraca także uwagę, iż wyrok Sądu I instancji oraz II instancji został oparty jedynie na zdaniu Oskarżycieli prywatnych, którzy nie dysponują żadnym materiałem dowodowym potwierdzającym, że oskarżony redaktor Sebastian Moryń jest autorem przedmiotowego artykułu. Na marginesie wbrew twierdzeniom zawartym w zaskarżonym wyroku podstawą odpowiedzialności osoby pełniącej funkcję „zastępcy redaktora naczelnego Telewizji Republika odpowiedzialnego za serwis on-line” nigdy nie może być art. 25 ust. 4  Prawa prasowego, który przewiduje wyłącznie odpowiedzialność redaktora naczelnego danej Redakcji, a nie jego zastępcy. W materiałach sądowych nie ma także śladu informacji o tym, by oskarżyciele prywatni zwrócili się do Redakcji z żądaniem sprostowania artykułu na temat ich pikiety przed Sejmem, co jest lekceważeniem zasad obowiązujących w kontaktach z mediami. Dziennikarze i redakcje mają prawo się mylić, mają jednak obowiązek sprostowania popełnianych przez siebie pomyłek. Nikt się nie zwrócił do Redakcji z taką prośbą.

CMWP SDP pragnie także podkreślić uderzającą i rażącą niewspółmierność orzeczonej kary wobec Oskarżonego całkowicie pomijającą znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu, jakim była sporna publikacja. Nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie, zwłaszcza przez opinię publiczną, w tym czytelników artykułu, jakie konkretnie osoby są związane z  Ruchem „Obywatele RP”, a w konsekwencji, do kogo indywidualnie odnosił się inkryminowany artykuł i w konsekwencji kogo zniesławia.

W ocenie CMWP SDP wyrok ten ma także charakter cenzury, gdyż jego konsekwencją jest już teraz usunięcie z przestrzeni internetowej wspomnianego artykułu, przez co uniemożliwia się dotarcie z ważnymi treściami do odbiorców mediów, co jest przecież w szeroko pojętym interesie społecznym. Przez to odbiorcy mediów, czyli wszyscy zainteresowani ta sprawą obywatele nie mogą zapoznać się z argumentacją ani faktami przytaczanymi przez TV Republika, co w oczywisty sposób narusza ich prawa obywatelskie. Zgodnie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma przecież prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, iż każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej, a prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice. Także w myśl artykułu 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii, a prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru. Ponadto zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), wolność słowa dotyczy nie tylko prawa do informacji lub opinii nieobraźliwych lub neutralnych, ale nawet tych, które są obraźliwe, szokujące lub niepokojące.

CMWP stoi przy tym na stanowisku, iż orzeczona w tym wypadku kara dla redaktora Sebastiana Morynia stanowi tzw. SLAPP (z ang. strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa, poprzez zniechęcenie zarówno red. Morynia, jak i innych dziennikarzy, do podejmowania istotnej oraz wywołującej społeczne emocje tematyki reformy wymiaru sprawiedliwości  oraz jej społecznych skutków. Skazanie red. Sebastiana Morynia powoduje tzw. efekt mrożący (tzw. chilling effect), wielokrotnie negatywnie opisywany na gruncie prawa polskiego, jak i międzynarodowego. Jest to nie do pogodzenia z opartą na dążeniu do prawdy i prezentacji różnych punktów widzenia pracą dziennikarzy, której istotą jest m.in. odwaga w poruszaniu trudnych, a nawet kontrowersyjnych tematów oraz ocena faktów, osób i ich działalności. Przykładowo Ruch „Obywatele RP” np. nazywa Marsz Niepodległości, jaki 11 listopada odbywa się w stolicy Polski „marszem nienawiści” i „zawstydzającą demonstracją naznaczonego nienawiścią skrajnego nacjonalizmu. Wielokrotnie organizował także kontrdemonstracje przeciwko obchodom tzw. miesięcznic smoleńskich. Trudno zaprzeczyć, iż działalność Ruchu „Obywatele RP” wywołuje społeczne emocje, więc tym bardziej w interesie społecznym dziennikarze mają prawo wyrażać publicznie różne poglądy i opinie na jego temat.

Dlatego CMWP SDP stoi na stanowisku, iż skazanie red. Sebastiana Morynia z art. 212 kk skutkuje niszczeniem wolnej debaty i godzi w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa. CMWP SDP obejmuje tę sprawę monitoringiem i zapewnia, że udzieli skazanemu dziennikarzowi wsparcia i pomocy prawnej.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP 

Warszawa, 15 kwietnia 2024 r.

Przegrana red. Pawła Gąsiorskiego w trybie wyborczym

Mimo iż w chwili publikacji artykułu wójt nie był jeszcze kandydatem w wyborach samorządowych, to jednak dziennikarz musiał odpowiadać przed sądem w trybie wyborczym. Na skutek przegranej apelacji w piątek 5 kwietnia red. Pawel Gasiorski opublikował sprostowanie artykułu dotyczącego niezrealizowanych obietnic z poprzednich wyborów przez wójta gminy  Lelów. Dziennikarz miał wsparcie CMWP SDP.

1 marca br. red. Paweł Gąsiorski na prowadzonym przez siebie portalu internetowym www.gminalelow.pl opublikował artykuł pt. „Chyba czas na zmianę byłego księdza na kogoś z pomysłem na gminę Lelów”, w którym usiłował wykazać, iż osoba pełniąca tę funkcję w mijającej kadencji nie wywiązała się z kilku swoich obietnic wyborczych. m.in. budowy nowego ośrodka zdrowia, który aktualnie mieści się w budynku Urzędu Gminy. Dziennikarz wytknął mu „brak ośrodka zdrowia” w gminie, co wg wójta wymagało sprostowania, bo „ośrodek zdrowia istnieje” . Tymczasem  budowę nowego budynku  ośrodka zdrowia pozywający dziennikarza wójt gminy  obiecywał wybudować już przez dwie kadencje, stąd zastosowany przez  dziennikarza skrót myślowy  dotyczący „braku ośrodka zdrowia” w gminie, bo choć ośrodek zdrowia funkcjonuje, to nie ma w gminie nowego, obiecywanego przez obecnego wójta gminy nowego budynku ośrodka zdrowia. Sporny tekst został opublikowany 1 marca 2024 r. , a  dopiero 28 marca wójt gminy, którego dotyczył artykuł, wniósł o nakazanie sprostowania nieprawdziwej wg niego informacji. Z niezrozumiałych powodów nie zwrócił się do Redakcji o sprostowanie przez blisko miesiąc zgodnie z obowiązującym Prawem prasowym. W dniu publikacji w/w osoba –  dotychczasowy wójt gminy, a obecnie kandydat w wyborach samorządowych –  nie był jeszcze zarejestrowany jako kandydat na stanowisko wójta gminy, co czyni niezrozumiałym zastosowanie do opisanej okoliczności publikacji trybu wyborczego.

Red. Paweł Gąsiorski złożył zażalenie od podjętej w trybie wyborczym decyzji Sądu nakazującej mu sprostowanie informacji.  W piątek 5 kwietnia b.r. sąd apelacyjny podtrzymał jednak wyrok sądu niższej instancji. Postanowienie było od razu  prawomocne, nie przysługuje od niego skarga kasacyjna. Tego samego dnia na stronach Gminalelow.pl pojawiło się sprostowanie podpisane przez red. Pawła Gąsiorskiego.

Stanowisko CMWP SDP jest TUTAJ.

 

CMWP SDP w obronie dziennikarza pozwanego z 212 kk za zadanie pytania

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko naruszeniu zasady wolności słowa przez prokurator Annę Adamiak poprzez skierowanie przez nią do Sądu pozwu karnego przeciwko dziennikarzowi za zadawanie pytania na konferencji prasowej premiera RP Donalda Tuska. Jest to próba zastraszania dziennikarzy i próba wprowadzenia zakazanej przez Konstytucję RP cenzury prewencyjnej. CMWP SDP informuje, iż obejmuje tę sprawę monitoringiem i zapewnia, iż udzieli pozwanemu dziennikarzowi wsparcia i pomocy prawnej.

Sprawa dotyczy red. Michała Jelonka, dziennikarza Telewizji Republika, który został pozwany przez prokurator Annę Adamiak za to, iż 30 stycznia b.r. na konferencji prasowej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska zadał mu pytanie Czy autorytet Ministra sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara polega na przywróceniu do pracy w Prokuraturze prokurator Adamiak, która przyczyniła się do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego? Wg Pani prokurator pytanie to zawierało nieprawdziwą i zniesławiającą ją tezę, dlatego 26 marca b.r. skierowała przeciwko dziennikarzowi pozew z art. 212 kk o zniesławienie.

CMWP SDP zwraca uwagę, iż zgodnie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii, a prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, iż Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice.  Zasady te dotyczą także, a nawet przede wszystkim dziennikarzy, którzy mają prawo wykonywać swój zawód w wolny i nieskrępowany sposób, bez obawy, iż samo zadanie niewygodnego dla kogoś pytania skutkować będzie procesem karnym i zagrożeniem ograniczeniem wolności do 1 roku. Kierowanie pozwu do Sądu przeciwko dziennikarzowi, który zadaje pytanie na konferencji prasowej w tym wypadku służy w istocie tłumieniu krytyki prasowej. Skutkuje to niszczeniem wolnej debaty i godzi w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa. W konsekwencji spowoduje także tzw. efekt mrożący czyli służyć będzie zastraszaniu dziennikarzy, by nie podejmowali trudnych i kontrowersyjnych tematów z obawy o niebezpieczeństwo uwikłania w żmudny i kosztowny proces karny. Jest to także nie do pogodzenia z aktywnością i profesjonalizmem dziennikarzy, którzy w interesie publicznym mają prawo żądać wyjaśnień, wyświetlać kontrowersyjne sprawy, krytykować polityków i bronić w ten sposób państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP).

CMWP SDP przypomina, iż w marcu 2023 r. białoruski sąd w politycznym, pokazowym postępowaniu skazał na 10 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze Alesia Bialackiego, białoruskiego obrońcę praw człowieka, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i twórcę Centrum Praw Człowieka Wiasna. Jednak nazwisko tego białoruskiego opozycjonisty stało się głośne w Polsce już blisko 11 lat wcześniej. W czerwcu 2011 r. strona polska udzieliła pomocy prawnej Białorusi, w wyniku czego Aleś Bialacki został aresztowany. Polska prokuratura przekazała wtedy Białorusi dane o przepływach finansowych na koncie A. Bialackiego, gdzie zbierane były pieniądze na działalność opozycyjną. W marcu 2023 Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie, w którym przypomniało, że „w związku z przekazaniem materiałów dotyczących opozycjonisty białoruskiemu reżimowi, w ówczesnej Prokuraturze Generalnej stanowisko stracił prokurator Krzysztof Karsznicki, dyrektor departamentu zajmującego się współpracą międzynarodową oraz jego zastępca”. Wobec prokurator Anny Adamiak bezpośrednio zajmującej się sprawą w Prokuraturze Generalnej wszczęto postępowanie dyscyplinarne, które w pierwszej instancji zakończyło się umorzeniem wobec znikomej szkodliwości społecznej czynu, zaś w drugiej uniewinnieniem. Prokurator Generalny ocenia to rozstrzygnięcie jako niesłuszne — ocenił ówczesny szef MS i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Podobnie wypowiadał się już w 2011 r. prokurator Andrzej Seremet, ponieważ prokurator Anna Adamiak jako referent sprawy rozpatrywała wniosek strony białoruskiej i – mimo negatywnej opinii prokuratury w Warszawie – skierowała go do realizacji. Zignorowała także zalecenie ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w myśl którego wnioski z Białorusi należy traktować ze szczególną ostrożnością, gdyż mogą być one pułapką zastawianą na tamtejszych opozycjonistów. W świetle chociażby przytoczonych faktów pytanie dziennikarza było zasadne i z całą pewnością za jego zadanie nie powinny go spotkać negatywne konsekwencje.

CMWP SDP informuje, iż obejmuje tę sprawę monitoringiem i zapewnia, iż udzieli pozwanemu dziennikarzom Michałowi Jelonkowi i mediom wszelkiego wsparcia i pomocy prawnej.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 4 kwietnia 2024 r.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP w obronie red. Pawła Gąsiorskiego

CMWP SDP protestuje przeciwko postanowieniu Sądu Okręgowego w Częstochowie z 2 kwietnia br. , zgodnie z którym redaktor Paweł Gąsiorski ma sprostować w  przyspieszonym trybie wyborczym informację, która ukazała się na prowadzonym przez niego portalu internetowym zanim osoba, której dotyczył artykuł została zarejestrowana jako kandydat na stanowisko wójta.  Zgodnie z postanowieniem Sądu dziennikarz ma w ciągu 24 godzin nie tylko opublikować sprostowanie na pierwszej stronie portalu internetowego, gdzie ukazał się  w/w artykuł, ale ma także ponieść koszty postępowania sądowego, których  w przypadku zwykłego wniosku o sprostowanie by nie było. W ocenie CMWP SDP  karanie dziennikarza w przyspieszonym trybie wyborczym za teksty opublikowane przed rejestracją kandydata, którego dotyczą, narusza zasadę wolności słowa i psuje debatę publiczną. Konsekwencją przyspieszonego działania sądu jest bowiem m.in. konieczność usunięcia spornego tekstu z internetu, podczas gdy w interesie społecznym jest raczej publiczna dyskusja na problemy poruszane przez dziennikarza.

1 marca br. red. Paweł Gąsiorski na prowadzonym przez siebie portalu internetowym www.gminalelow.pl opublikował artykuł pt. „Chyba czas na zmianę byłego księdza na kogoś z pomysłem na gminę Lelów”, w którym usiłował wykazać, iż osoba pełniąca tę funkcję w mijającej kadencji nie wywiązała się z kilku swoich obietnic wyborczych. m.in. budowy nowego ośrodka zdrowia, który aktualnie mieści się w budynku Urzędu Gminy.

Dziennikarz wytknął mu „brak ośrodka zdrowia” w gminie, co wg wójta wymaga sprostowania, bo „ośrodek zdrowia istnieje” . Tymczasem  budowę nowego budynku  ośrodka zdrowia pozywający dziennikarza wójt gminy  obiecywał wybudować już przez dwie kadencje, stąd zastosowany przez  dziennikarza skrót myślowy  dotyczący „braku ośrodka zdrowia” w gminie, bo choć ośrodek zdrowia funkcjonuje, to nie ma w gminie nowego, obiecywanego przez obecnego wójta gminy nowego budynku ośrodka zdrowia. Sporny tekst został opublikowany 1 marca 2024 r. , a  dopiero 28 marca wójt gminy, którego dotyczył artykuł, wniósł o nakazanie sprostowania nieprawdziwej wg niego informacji. Z niezrozumiałych powodów nie zwrócił się do Redakcji o sprostowanie przez blisko miesiąc zgodnie z obowiązującym Prawem prasowym. Dodatkową okolicznością  łagodzącą jest to, iż w dniu publikacji w/w osoba –  dotychczasowy wójt gminy, a obecnie kandydat w wyborach samorządowych –  nie był jeszcze zarejestrowany jako kandydat na stanowisko wójta gminy, co czyni niezrozumiałym zastosowanie do opisanej okoliczności publikacji trybu wyborczego. To bardzo kontrowersyjna praktyka, bowiem zgodnie z w/opisaną logiką Sądu w ten sposób w trybie wyborczym można  by  zastosować sankcje wobec  każdego dziennikarza, który pisał krytycznie o jakimkolwiek  kandydacie w wyborach np. samorządowych przed jego rejestracją, usuwając z przestrzeni publicznej materiały krytyczne wobec nich.

Dlatego CMWP SDP wspiera dziennikarza w tym sporze i apeluje do Sądu instancji odwoławczej o oddalenie wniosku kandydata na wójta gminy Lelów przeciwko red. Pawłowi Gąsiorskiemu.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Michał Jaszewski, doradca prawny SDP

Warszawa, 2 kwietnia 2024 r.

 

Protest CMWP SDP przeciwko atakowi marszałka Sejmu na Radio Maryja i jego założyciela

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko nieuzasadnionemu podważaniu wiarygodności osób pracujących w środkach masowego komunikowania przez polityków, czego jaskrawym przykładem jest zachowanie marszałka Sejmu Szymona Hołowni, drugiej osoby w państwie, wobec ojca Tadeusza Rydzyka, założyciela i redaktora naczelnego Radia Maryja.

15 marca 2024 r. w serwisie społecznościowym X (dawny Twitter) marszałek Sejmu opublikował nagranie ilustrujące jego wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie „przepływów finansowych pomiędzy państwem a Kościołem i związkami wyznaniowymi”. Szymon Hołownia uzasadnił go manipulacją na temat o. Tadeusza Rydzyka.  Nagranie Marszałka Sejmu świadczy także o jego negatywnym nastawieniu do podmiotu, który zamierza kontrolować, ponieważ rzekomą sumę dotacji „dla instytucji związanych z o. Tadeuszem Rydzykiem” zestawił od razu ze zdaniem, iż za tę kwotę „można wybudować czterdzieści nowych przedszkoli”. Wyjątkowo bulwersujące jest w tym wypadku powielanie typowych dla władzy komunistycznej metod deprecjonowania pracy  osób związanych z Kościołem katolickim oraz to, że robi to osoba sprawującą wysoki urząd w państwie. Działanie marszałka Sejmu jest także upokarzające dla podmiotu, który ma być kontrolowany –  Szymon Hołownia ogłosił decyzję o swoim wniosku do Naczelnej Izby Kontroli używając rozrywkowego sposobu jej przekazania, ilustrując ją tzw. filmikiem i dodając rymowankę niskich lotów. Bezsprzecznie narusza to powagę sprawowanego przez niego urzędu i poniża wymienionego przez niego z nazwiska redaktora naczelnego  Radio Maryja w oczach obserwatorów jego mediów społecznościowych i wszystkich, którzy cytowali tę wypowiedź.

CMWP SDP zwraca uwagę, że taki sposób działania najwyższych organów państwa i polityków sprawujących w nich najwyższe funkcje w stosunku do mediów oraz ich pracowników jest wyjątkowo bulwersujący, zakłóca on bowiem wzajemne relacje władzy wykonawczej i środków masowego komunikowania. Stawianie niepotwierdzonych zarzutów osobistego wykorzystywania przez założycieli i szefów mediów funduszy pochodzących z publicznych dotacji jest każdego z nich wyjątkowo dokuczliwe, ponieważ podważa ich wiarygodność i społeczne  do nich zaufanie. Stawianie takich niepotwierdzonych zarzutów osobie duchownej jest jeszcze bardziej dotkliwe, ponieważ podważa także jej moralność, cechę niezbędną zarówno w pełnieniu funkcji dziennikarskiej, jak i duszpasterskiej. W demokratycznym państwie opartym na poszanowaniu zasady wolności słowa i mediów takie działanie nigdy nie powinno mieć miejsca.

CMWP SDP wyraża solidarność z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem, założycielem i redaktorem naczelnym Radia Maryja i deklaruje wsparcie działań podejmowanych przez kierownictwo Radia Maryja w związku z w/w wypowiedziami marszałka  Sejmu na temat tej rozgłośni i jej kierownictwa.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 21 marca 2024 r.

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close