CMWP SDP na XXXV FORUM EKONOMICZNYM w Karpaczu

XXXV Forum Ekonomiczne rozpoczęło się 8 września. Jego partnerem instytucjonalnym jest Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.Umowę o współpracy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP.

W tym roku Forum Ekonomiczne odbywa się od 8 do 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.

Pod szyldem CMWP 10 września odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”:

Cyfrowa rewolucja zmienia sposób tworzenia, dystrybucji i konsumowania informacji. Tradycyjne media mierzą się ze spadkiem czytelnictwa i zaufania, rosnącą rolą platform cyfrowych oraz szybkim rozprzestrzenianiem się dezinformacji. Jednocześnie pojawiają się nowe formaty, modele biznesowe i formy dziennikarstwa. Jak zmienia się krajobraz medialny w Europie? Jak odbudować zaufanie do informacji i dostosować media do nowych nawyków odbiorców? Panel poświęcony będzie przyszłości dziennikarstwa i komunikacji w erze cyfrowej.

Moderator:

Barnabás Heincz, Hype&Hyper – Kierownik Projektu, Redaktor Naczelny, Węgry

Paneliści:

Bogusław Szwedo, Radio Leliwa – Prezes Zarządu, Polska

Domenico Ercoli, Lanterna – Dziennikarz, Włochy

Péter Pető, 24.hu – Redaktor Naczelny, Węgry

Jolanta Hajdasz, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Prezes, Polska

Michał Karnowski, kanał TAK! Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

***

Forum, jak podkreślają organizatorzy, jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski, a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu, który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw. W tym roku Forum będzie gościło 6 tys. osób. Zaplanowano ponad 600 debat.

Jak zwykle impreza zgromadziła wielu dziennikarzy, którzy z Centrum Prasowego przekazują na bieżąco relacje ze spotkań i paneli dyskusyjnych.

 

zdj. Jolanta Hajdasz

CMWP SDP w obronie dobrego imienia red. BEATY PAWLIKOWSKIEJ

W odpowiedzi na bezpodstawny atak tygodnika Newsweek na dziennikarską niezależność red. Beaty Pawlikowskiej CMWP SDP oświadcza, iż obejmuje monitoringiem tę sprawę i udzieli dziennikarce wsparcia oraz nieodpłatnej pomocy prawnej, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ataki na dziennikarkę w ocenie CMWP mają charakter cenzury, gdyż ich celem jest uniemożliwienie dotarcia z ważnymi treściami do odbiorców, co jest w szeroko pojętym interesie społecznym. 

Redakcja tygodnika Newsweek w numerze z 36/2026 z 31 sierpnia   2026 r.  opublikowała na okładce zdjęcie red. Beaty Pawlikowskiej z podpisem „Szarlatanka”. Dodatkowo okładkowy artykuł w kontrowersyjny i wypaczony sposób przedstawia poglądy autorki na temat leczenia depresji oraz związanych z tym tematem jej publikacji. Użycie określenia „szarlatanka” na okładce tygodnika w odniesieniu do konkretnej osoby – w tym przypadku Beaty Pawlikowskiej – stanowi bezpośrednie, głębokie i potencjalnie bezprawne uderzenie w jej dobra osobiste, które są chronione przez Kodeks Cywilny (art. 23 i 24).  Słowo „szarlatan” w języku polskim ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. Według słowników oznacza osobę, która bez odpowiednich kwalifikacji, wiedzy lub uprawnień udaje specjalistę (najczęściej w dziedzinie medycyny) i oszukuje ludzi, oferując im bezwartościowe metody lub środki.

Beata Pawlikowska od ponad 35 lat funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako dziennikarka, podróżniczka, ale przede wszystkim autorka licznych książek (w tym poradników motywacyjnych i psychologicznych). Zarzut „szarlatanerii” wprost podważa rzetelność jej pracy twórczej i uczciwość wobec czytelników. Okładka z jej zdjęciem i tak pejoratywnym podpisem bezpośrednio uderza w możliwość dalszego wykonywania przez nią zawodu dziennikarskiego, ponieważ zarówno wydawcy, inne media, jak i przede wszystkim czytelnicy mogą rezygnować ze współpracy z osobą w poczytnym i poważnym tygodniku okrzykniętą kimś, kto miałby być oszustem medycznym.

Redaktor Beata Pawlikowska to znana publicystka, pisarka, fotografka, podróżniczka i tłumaczka. Ogromną popularność przyniósł jej cykl książek i reportaży podróżniczych oraz autorska audycja radiowa „Świat według blondynki”, którą przez wiele lat prowadziła w Radiu Zet. Jest autorką ponad stu książek, nie tylko podróżniczych, ale także poradników motywacyjnych, publikacji dotyczących rozwoju osobistego, zdrowego stylu życia oraz nauki języków obcych. Do wielu swoich książek samodzielnie wykonuje ilustracje i zdjęcia.  Red. Beata Pawlikowska samotnie przemierzyła wiele egzotycznych zakątków świata, ze szczególnym uwzględnieniem Ameryki Południowej (m.in. dżungli amazońskiej).  Obecnie aktywnie działa w internecie, prowadząc m.in. swój kanał w serwisie YouTube oraz profile w mediach społecznościowych, gdzie promuje zdrowy styl życia zgodnie ze sztuką dziennikarską wypowiadając się m.in na temat zdrowia psychicznego, depresji czy medycyny naturalnej.

Dlatego CMWP SDP oświadcza, iż deprecjonowanie i takie jak w/w opisane naruszanie dóbr osobistych red. Beaty Pawlikowskiej jest próbą ograniczenia wolności słowa i niezależności dziennikarskiej. W świetle orzecznictwa zarówno krajowego, jak i międzynarodowego, w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, cenzurowanie publicystyki, w tym próby ograniczenia swobody wypowiedzi dziennikarzy w sprawach ważnych dla każdego, jakimi są publikacje dotyczące zdrowia i różnorodnych metod leczenia chorób jest działaniem sprzecznym z Europejską Konwencją Praw Człowieka, a przede wszystkim z Polską Konstytucją. Opisana okładka tygodnika oraz towarzyszący jej artykuł naruszają dobra osobiste dziennikarki, ponieważ nie stanowią formy merytorycznego dialogu, lecz są personalnym atakiem, który ma na celu zdyskredytowanie Beaty Pawlikowskiej jako człowieka i autorki w oczach opinii publicznej.

CMWP SDP stoi w związku z tym na stanowisku, że w tym wypadku naruszanie dóbr osobistych red. Beaty Pawlikowskiej ma na celu zniechęcenie innych dziennikarzy do podejmowania trudnej i złożonej problematyki leczenia m.in depresji, do wiedzy o której każdy obywatel ma prawo. Krytykowanie dziennikarki, która ma odwagę stawiać publicznie pytania i podnosić wątpliwości, jakie zgłasza nawet samo środowisko medyczne, służy w istocie tłumieniu wymiany poglądów i opinii na ważne społeczne tematy, co stanowi niezbędny element społeczeństwa demokratycznego i jest fundamentem demokracji.  Skutkuje to niszczeniem wolnej debaty i godzi w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa. W konsekwencji powoduje to tzw. efekt mrożący i jest nie do pogodzenia z aktywnością i profesjonalizmem dziennikarzy, którzy w interesie publicznym mają prawo żądać wyjaśnień, wyświetlać kontrowersyjne sprawy, przedstawiać nawet trudno akceptowalne czy rozbieżne opinie na dany temat i bronić w ten sposób państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) oraz prawa każdego do wolności wypowiedzi i własnych poglądów.

Według oceny CMWP SDP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich red. Beaty Pawlikowskiej. W związku z powyższym CMWP SDP zapowiada objęcie monitoringiem w/opisanej sprawy zgodnie z przepisami prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

 

Warszawa, 4 września 2026 r.

 

zdj. z witryny z czasopismami

Pomóżmy GRZEGORZOWI DUDZIŃSKIEMU – niewidomemu dziennikarzowi z Bydgoszczy – nowa zbiórka CMWP SDP!

Był dziennikarzem, gdy w 2014 roku choroba odebrała mu wzrok. Nie poddał się i nadal publikuje opisując świat niedowidzących i niewidzących. Dziś Grzegorz Dudziński z Bydgoszczy prowadzi telefon zaufania dla osób tracących wzrok, nagrywa podcasty, organizuje koncerty i szefuje Fundacji Światłownia w Bydgoszczy, mimo iż jest osobą niewidomą.
Chcemy mu pomóc zebrać środki na zakup nowoczesnego smartfona, który obsługiwany jest głosem, bo to podstawowe narzędzie jego funkcjonowania na co dzień, a teraz korzysta ze starego i bardzo zawodnego już modelu. Chcemy mu także pomóc wydać książkę o doświadczeniach Grzegorza, od kiedy dowiedział się, że będzie niewidomy…
Prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz i Grzegorz Dudziński podczas spotkania w naszej siedzibie przy Foksal w Warszawie
To poruszająca i bardzo ważna publikacja, oparta nie tylko na jego przeżyciach, ale i na losach podobnych jemu osób. Jest ich niestety wielu, a mało kto potrafi pomóc temu, komu wali się świat, gdy dowiaduje się, że traci wzrok… Grzegorz ma wiedzę i doświadczenie, którymi chce się podzielić z innymi. Wesprzyjmy go, jeśli tylko możemy. Liczy się każda złotówka!

Niewyjaśniona zbrodnia i pamięć o zamordowanym dziennikarzu. 34. rocznica śmierci JAROSŁAWA ZIĘTARY

Poznań, ul. Kolejowa 49. To  z tego budynku 1 września 1992 roku wyszedł do pracy w  Gazecie Poznańskiej Jarosław Ziętara i potem zaginął bez śladu. Nigdy nie odnaleziono jego ciała, choć potem w wielokrotnie wznawianych śledztwach  organy ścigania stwierdziły już w sposób niepodważalny, iż zginął dlatego, że był dziennikarzem. Do tej pory nie odnaleziono jego ciała, ani  nie ukarano winnych tej zbrodni. Jak co roku 1 września pod tablicą upamietniającą zamordowanego dziennikarza kwiaty złożyli jego przyjaciele, przedstawiciele władz miasta, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza,  NSZZ Solidarność oraz dziennikarze. W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kwiaty złożyła Jolanta Hajdasz, prezes SDP.

Gdy rok temu spotkaliśmy się tutaj, nastroje były gorsze – powiedział Krzysztof Kaźmierczak,  redakcyjny kolega  zamordowanego dziennikarza z Gazety Poznańskiej. To właśnie Kaźmierczak stoi na czele Społecznego Komitetu im. Jarosława Ziętary, czyli grupy osób, ktore od ponad 30 lat zabiegają o wyjaśnienie tej zbrodni.  Po tym roku są jakieś nadzieje. Pierwszy raz sędziowie Sądu Apelacyjnego spojrzeli na sprawę tak, jak powinno się na nią patrzeć od początku. Ten materiał dowodowy jest naprawdę bardzo mocny i tak stwierdzili sędziowie w grudniu ubiegłego roku – powiedział Krzysztof Kaźmierczak.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym „Gazety Poznańskiej”, ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł do redakcji, ale nigdy tam nie trafił. W 1999 r. został uznany za zmarłego, ale jego ciała nie odnaleziono. Do dziś nie wyjaśniono okoliczności śmierci dziennikarza i nie pociągnięto do odpowiedzialności winnych tej zbrodni. 19 października 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok uniewinniający dwóch byłych ochroniarzy nieistniejącego już holdingu Elektromis Mirosława R., ps. „Ryba” i Dariusza L., ps. „Lala”, oskarżonych o porwanie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. Wcześniej,  24 lutego 2022 roku uniewinniony został były senator Aleksander Gawronik, któremu zarzucano podżeganie do zabójstwa dziennikarza. Prokuratura Regionalna w Krakowie w maju 2022 roku zaskarżyła w całości wyrok uniewinniający Aleksandra Gawronika odnośnie podżegania do zamordowania Jarosława Ziętary i złożyła  apelację od wyroku uniewinniającego byłych ochroniarzy Elektromisu. W styczniu 2024 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji uniewinniający Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary.

W grudniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Mirosława R. i Dariusza L. Sędzia Maciej Świergosz w uzasadnieniu stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy pozwalałby na skazanie ochroniarzy za pomoc w zabójstwie, jednak zgodnie z prawem, proces musi się odbyć ponownie. W maju br. Sąd Okręgowy podjął decyzję o ponownym zbadaniu dowodów dotyczących byłych ochroniarzy Elektromisu.  CMWP SDP wspierało stanowisko Prokuratury w tej sprawie.  Od początku wszystkie procesy dot. zabojstwa Jarosława Ziętary  były i są objęte monitoringiem CMWP SDP.

W tym roku kwiaty pod tablicą upamiętniającą zamordowanego dzienniarza Jarosława Ziętarę złozyli m.in. Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, Jarosław Lange przewodniczacy NSZZ Solidarność Regionu Wielkopolska i prof. Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM .

 

Przekroczyliśmy 30 000 zł pomocy dla red. LESZKA KRASKOWSKIEGO, ale zbiórka trwa nadal i nadal apelujemy o wpłaty!

Prowadzona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiórka środków na pomoc dla dzienniarza śledczego Leszka Krasowskiego przekroczyła w ostatnich dniach kwotę 30 tysięcy złotych, ale nadal apelujemy o wpłaty i wsparcie dla dziennikarza szykanowanego przez obecnie rządzących. Red. Leszek Kraskowski jest ścigany przez  prokuraturę po tym jak ujawnił nie wygodne dla posła Romana Giertycha informacje dotyczące tzw. afery Polnordu i wielomilionowych sum wyprowadzonych w tej aferze z Polski.  Zbiórka prowadzona jest na platformie Fundatorres.pl. 

link do zbiórki : https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp-leszek-kraskowski

Dziennikarz  został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury i dopiero po wielu protestach środowiska dziennikarskiego, w tym SDP, po miesiącu został zwolniony za kaucją. Po zatrymaniu przez kilka dni nie miał nawet kontaktu z adwokatem, a jego dom został przeszukany pod nieobecność jego pełnomocnika. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Kaucję za niego wpłacił prezes i redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Leszek Kraskowski jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono tę broń palną oraz amunicję, ale wszystkie okoliczności jego zatrzymania i podstawy prawne formułowanych pzeciwko niemu  zarzutów  są wyjątkowo kontrowersyjne.  Dziennikarz opisuje je dokładnie w swoich mediach społecznościowych ujawnia dokumenty dotyczace nawet jego osobistych spraw. Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna, gdyż jest w trakcie sprawy rozwodowej, a wszczęte przeciwko niemu postępowanie potęguje codzienne problemy.

CMWP SDP wspiera dziennikarza i obejmuje swoim monitoringiem jego sprawę.

 

Red. Leszek Kraskowski jest  znany z ujawniania informacji niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO.

Leszek Kraskowski stanowczo nie przyznaje się do winy.  Jego obrona wskazuje na możliwość prowokacji. Przykladowo  mail z jego rzekomymi pogróżkami  pod adresem komendanta policji został wysłany z nowo założonego konta, które zostało podpisane pełnym imieniem i nazwiskiem dziennikarza, podczas gdy w tym samym czasie prowadził on z policją oficjalną i merytoryczną korespondencję z innego zupenie konta, a biegły sądowy nie jest w stanie ustalić, że oba maile wysłała ta sama osoba, a okoliczności wskazują na ręczne preparowanie parametrów tego maila.
Mimo wniosków obrony o cofnięcie środków zapobiegawczych, w sierpniu 2026 roku sąd utrzymał w mocy nałożone na niego sankcje, w tym dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Sprawa wywołuje protesty CMWP SDP I wielu dzienikarzy ze względu na ryzyko naruszenia tajemnicy dziennikarskiej podczas zabezpieczania sprzętu elektronicznego należącego do dziennikarza.
Leszek Kraskowski funkcjonuje obecnie głównie dzięki pomocy dobrych ludzi. Okażmy zawodową solidarność, wesprzyjmy zbiórkę CMWP SDP dla niego.  Liczy sie każda złotówka!
na zdjęciu:  manitestacja przeciwko aresztowaniu red. Leszka Kraskowskiego zorganizowana przez Adama Borowskiego , Warszawa – Białołęka, 17 czerwca 2026 r.

Przeciwko dyskryminowaniu dziennikarzy. CMWP SDP wspiera telewizję W Polsce24 w sporze z Włodzimierzem Czarzastym

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę złożenia zawiadomienia do Prokuratury przez telewizję  W Polsce24 przeciwko Marszłkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu.  Zarzuty dziennikarzy tej stacji dotyczą tłumienia krytyki prasowej, publicznego poniżania reporterów oraz odmowy udzielania odpowiedzi na pytania dziennikarzy przez ostatnie 5 miesięcy, od marca  do lipca b.r. Zawiadomienie zostało złożone przez Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego stacji 18 sierpnia. 

Do prokuratury trafił obszerny materiał dowodowy – w tym nośnik pamięci zawierający nagrania sejmowych incydentów z udziałem Włodzimierza Czarzastego pełniącego funkcję Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Zawiadomienie opiera się na przepisach ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, w szczególności na art. 44 ust. 1, który jednoznacznie penalizuje utrudnianie i tłumienie krytyki prasowej, a także na naruszeniu konstytucyjnych zasad wolności słowa i równego traktowania mediów.

W ocenie dziennikarzy i kierownictwa telewizji WPolsce24 Włodzimierz Czarzasty w okresie co najmniej od 13 marca 2026 roku do dnia 29 lipca 2026 roku nadużył swojego stanowiska i funkcji poprzez publiczne ogłaszanie a następnie realizację i wykonywanie decyzji o całkowitej odmowie udzielania wypowiedzi i nieodpowiadaniu na pytania dziennikarzy telewizji wPolsce24. Dotyczy to jego zachowania  także podczas pulicznych konferencji prasowych oraz publicznych spotkań i wydarzeń, w trakcie których odpowiadał na pytania i udzielał wypowiedzi dziennikarzom innych stacji telewizyjnych. Maszałek Sejmu wypowiadał się przy tym publicznie, że powodem takiej decyzji i jej wykonywania są przygotowywane przez dziennikarzy telewizji wPolsce24 i publikowane w tej stacji krytyczne materiały prasowe, które powodują że ma on osobisty stosunek do wszystkich dziennikarzy, redaktorów oraz nadawcy telewizji wPolsce24. Włodzimierz Czarzasty wielokrotnie mówił,  iż dziennikarzy i kierownictwa tej stacji  ,, nie lubi” , ,,nie szanuje” i nazywał ich „szczujnią”.  Jest to działanie całkowicie sprzeczne z zasadami wolności słowa demokratycznego państwa. CMWP SDP przypomnina, iż każdy polityk pełniący funkcję publiczną ma prawny obowiązek odpowiadać na pytania dziennikarzy, ponieważ wynika to bezpośrednio z konstytucyjnego prawa obywateli do wiedzy o działalności władzy oraz z ustawowych zadań prasy w zakresie społecznej kontroli władzy.

Dlatego CMWP SDP objęło swoim monitoringiem sprawę zawiadomienia telewizji W Polsce24 do prokuratury przeciwko Włodzimierzowi Czarzastemu i wspiera stację i jej dziennikarzy w tej sprawie.  Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP poinformowała o tym w programie „Do południa” redaktorów Anny Popek i Damiana Stanisławskiego wyemitowanym na antenie W Polsce24  we wtorek 18 sierpnia.

 

CMWP SDP partnerem instytucjonalnym jubileuszowego XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu

Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zostało partnerem instytucjonalnym tegorocznego, XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Umowę o współpracy pomiedzy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie  podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP. 

W tym roku Forum odbywa się w dniach 8- 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.  Pod szyldem Centrum odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”.

XXXV Forum Ekonomiczne rozpocznie się 8 września o godzinie 12.00 prezentacją Raportu SGH i Forum Ekonomicznego. Jak piszą o sobie jego organizatorzy, Forum jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, w którym od ponad trzydziestu lat spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i Świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski,  a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu,  który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw.  W trakcie Forum odbyło się  blisko 600 debat i wydarzeń merytorycznych.

ODMOWA uchylenia tajemnicy dziennikarskiej red. PIOTRA NISZTORA. Porażka prokuratury i Romana Giertycha

Redaktor Piotr Nisztor opublikował we wtorek na platformie X odpis prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie,  który odmówił uchylenia tajemnicy dziennikarskiej ws. taśm Romana Giertycha ujawnionych przez TV Republika w czerwcu 2025 r. Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji – napisał dziennikarz  w swoich mediach społecznościowych. 

Decyzja jest prawomocna.  W zakresie zaś informacji dotyczących »uzyskania« nagrania rozmów, których również we wniosku domaga się prokurator – to zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych – czytamy w uzasadnieniu do postanowienia.

 W czerwcu 2025 roku Telewizja Republika opublikowała nagrania z udziałem Donalda Tuska i Romana Giertycha oraz powiązanych z nimi osób. Prokuratura w toku śledztwa zażądała od Telewizji Republika uchylenia tajemnicy dziennikarskiej. Miałby zostać z niej zwolniony Piotr Nisztor, autor programu, w którym ujawniono nagrania. Nie zgodził się na to sąd I instancj, ale prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Jednak sąd odwoławczy  nie zmienił tej decyzji. Sprawa ta, jak i inne z udziałem red.  Piotra Nisztora objęta jest monitoringiem CMWP SDP.

DR JOLANTA HAJDASZ: Rząd musi usprawnić drożność systemu przekazywania informacji ludności cywilnej

Bezpieczeństwo jest bardzo poważną sprawą, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma oficjalnego kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia” w sobotę 1 sierpnia b.r.  Szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa – stwierdziła Jolanta Hajdasz 

W nocy z 29 na 30 lipca na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe. Rosyjska rakieta spadła na polskim terytorium. Incydent uwypuklił problemy z systemem ostrzegania nad Wisłą. Syreny uruchomiono bowiem dopiero po upadku pocisku, a mieszkańcy przez długi czas nie otrzymywali żadnych informacji, jak powinni się zachować. Tymczasem w przygotowanym przez rząd „Poradniku bezpieczeństwa” czytamy: „Jeżeli usłyszysz sygnał alarmowy, włącz radio lub telewizor i stosuj się do komunikatów”.

– Bardzo szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa. (…) Jeżeli trzy godziny trzeba było czekać na to, żeby w oficjalny sposób została potwierdzona informacja, którą właśnie po tym alarmie podano, to jest bardzo długo. Wszystko może się wydarzyć w tych trzech godzinach. To oznacza, że rządzący w ogóle nie mają pomysłu, co się w takich sytuacjach robi. Media w likwidacji same nie są na rządzących w stanie niczego wymusić. (…) Zawsze ktoś w redakcjach informacyjnych jest na dyżurze w nocy i pilnuje tego, co się dzieje. (…) Żeby media prywatne mogły cokolwiek podać, muszą zweryfikować te informacje. Ci, którzy mieli dyżur i usłyszeli z Lublina sygnał alarmowy, nie dowiedzieli się niczego. (…) Mamy wręcz obowiązek móc włączyć radio na jedynkę czy telewizję na program pierwszy po to, żeby dowiedzieć się, co powinniśmy robić i co się dzieje. Widzimy, jak bardzo to jest potrzebne. Rząd nie zdał egzaminu, nie pokazał, że ma w jakikolwiek sposób wdrożone i opanowane procedury – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała raport podsumowujący działalność mediów publicznych w pierwszym półroczu 2026 roku. W dokumencie zwrócono uwagę m.in. na to, że po ponad dwóch latach od postawienia mediów publicznych w stan likwidacji nie są prowadzone rzeczywiste działania likwidacyjne. W międzyczasie spółki otrzymują miliardowe dotacje z budżetu państwa. Nie ma również zapowiadanej przez rząd reformy mediów publicznych.

– Widać ewidentnie, że media publiczne dzisiaj to jest jedna wielka równia pochyła, jeśli chodzi o poziom czy o wyniki biznesowe. (…) W porównaniu do środków, którymi dysponują, to jest to żałosne, co tam dzisiaj jest stworzone. Można tylko ubolewać, że coś takiego ma miejsce i wierzyć, że ktoś kiedyś kogoś za to rozliczy, bo to kpina z nas wszystkich. Natomiast zaczęliśmy tę rozmowę od bardzo poważnej sprawy, jaką jest bezpieczeństwo, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. (…) I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. (…) Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – wskazała prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Dr Jolanta Hajdasz zaznaczyła, że sektor mediów publicznych „powinien być jak najszybciej uporządkowany, bo jeżeli państwo nie dysponuje swoimi mediami we współczesnym świecie, to jest głuche i ślepe, nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Nie jest tak, że życie będzie miało pustkę, tylko tę pustkę wypełnią zupełnie inne podmioty”.

– Kanał bezpośrednich informacji płynących od osób, które będą zarządzały naszym państwem, powinien być publiczny i nie uzależniony od tego, czy w danym momencie ktoś ma pieniądze na to, żeby prowadzić daną działalność medialną. (…) Jest to bardzo złożony problem. Natomiast każde państwo, które dysponuje dzisiaj jakąkolwiek władzą, bo jest państwem niezależnym, ma media, które są jemu podporządkowane; media nie fikcyjne, tylko takie, które przekażą wiążące informacje, a tutaj mamy po prostu ten wielki brak i wielki znak zapytania, co tak naprawdę rządzący zamierzają robić w sferze komunikowania masowego – powiedziała.

źrodło: radiomaryja.pl (link:

cała rozmowa jest tu :

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

ZG SDP wyraża kategoryczny sprzeciw wobec zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, byłego członka Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Działania podjęte przez służby podległe obecnemu rządowi noszą wszelkie znamiona tzw. pokazówki medialnej oraz zemsty politycznej.  Stosowanie tak drastycznych środków przymusu wobec osoby publicznej, która nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i mogła zostać wezwana do prokuratury w standardowym trybie, rażąco narusza zasady demokratycznego państwa prawa.

14 lipca b.r.  rano, na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, agenci CBA zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej  Macieja Świrskiego  i Cezarego Jurkiewicza. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, iż śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez byłych członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej „Sprawiedliwe sądy” w 2017 roku czyli blisko 9 lat temu.  Po przeszukaniach i zabezpieczeniach, prowadzonych przez agentów CBA w prywatnych mieszkaniach, zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie po południu rozpoczęły się ich przesłuchania. Wieczorem 14 lipca z izby zatrzymań zwolniono Cezary Jurkiewicz, nie zwolniono jednak Macieja Świrskiego.

Zarząd Główny SDP podkreśla, iż zatrzymanie obu mężcyzn, a szczególnie Macieja Świrskiego ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych. To kolejne takie działanie podejmowane przez obecny rząd przeciwko środowiskom prawicowym, które wpisują się w konsekwentną próbę sparaliżowania i zneutralizowania krytyków władzy. Akcja CBA służy jedynie odwróceniu uwagi publicznej od bieżących kompromitacji i problemów koalicji rządzącej. Maciej Świrski to znany publicysta i działacz społeczny oraz ekspert do spraw mediów, bezpieczeństwa i wizerunku Polski w świecie, popularny komentator i autor wnikliwych analiz politycznych. Dlatego obecny rząd prześladuje  go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością. Obecne działania podejmowane przeciwko niemu są kolejnym tego przykladem. 

ZG SDP stanowczo przypomina, iż wykorzystywanie aparatu przymusu państwowego do doraźnej walki politycznej i niszczenia wizerunku ludzi, którzy wielokrotnie przeciwstawiali się bezprawnym działaniom rządu, jest niedopuszczalne i narusza ich prawa obywatelskie, szczególnie prawo do obrony i sprawiedliwej oceny ich działań.

ZG SDP żąda  natychmiastowego zaprzestania stosowania metod państw autorytarnych, niezwłocznego uwolnienia Macieja Świrskiego oraz pełnego wyjaśnienia motywacji stojących za skandaliczną decyzją o jego zatrzymaniu.

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dzienniakrzy Polskich:

 

Jolanta Hajdasz – Prezes,

Wanda Nadobnik – Wiceprezes,

Mariusz Pilis –Wiceprezes,

Krzysztof Skowroński – Skarbnik,

Hubert Bekrycht – Sekretarz Generalny,

Paweł Gąsiorski, Maria Giedz, Krzysztof Gurba, Michał Karnowski,

Andrzej Klimczak, Anna Popek, Aleksandra Tabaczyńska,  Janusz Życzkowski

 

Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika

 

IFJ dobrze ocenia popartą przez SDP ustawę anty-SLAPP. Prezes SDP: nie jest doskonała, ale dobrze, że prezydent ją podpisał

Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (International Federation of Journalists – IFJ) z zadowoleniem przyjęła podpisanie przez prezydenta RP Karola Nawrockiego ustawy-anty-SLAPP. W pracę nad ustawą zaangażowały się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Uczestnicząca w wielu spotkaniach i konsultacjach, m.in. w Sejmie, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz podkreśliła, że Stowarzyszenie docenia uchwalenie aktu prawnego mającego przeciwdziałać przewlekłym procesom sądowym przeciwko mediom, ale ustawa nie jest idealna. Polska jest jednym z pierwszych krajów UE, które przyjęły regulacje anty-SLAPP.

IFJ opublikowała na swojej stronie informację o uchwaleniu polskiej ustawy anty-SLAPP.

Publikacja z czwartku 25 czerwca 2026 roku. Poniżej tłumaczenie, link do tekstu oryginalnego oraz artykuły z portalu sdp.pl opisujące zaangarzowanie SDP w prace nad ustawą.

 

19 czerwca Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób biorących udział w debacie publicznej. Powszechnie znana jako „ustawa anty-SLAPP”, ustawa ta ustanowi solidne ramy prawne do zwalczania strategicznych pozwów przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP). Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) dołącza do swoich polskich organizacji stowarzyszonych – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) i Towarzystwa Dziennikarzy – z zadowoleniem przyjmując ustawę, która zapewni prawne gwarancje dla dziennikarstwa w interesie publicznym, jednocześnie rozwiązując problem wykorzystywania postępowań sądowych do tłumienia debaty publicznej. Chociaż ta nowa ustawa stanowi krok w dobrym kierunku, konieczne są dalsze reformy, aby zapewnić skuteczną ochronę dziennikarzy.

Widok ogólny z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta elekta Polski Karola Nawrockiego w Zgromadzeniu Narodowym, Sejmie RP, w sierpniu 2025 r. Zdjęcie: Wojtek Radwanski / AFP.

Pozwy SLAPP są powszechnie stosowane do uciszania mediów na całym świecie. W Polsce niedawno uchwalona ustawa anty-SLAPP stanowi ważny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, którzy wpadają w kosztowne i uciążliwe procesy sądowe z powodu relacjonowania w interesie publicznym. Pozwy SLAPP wywierają mrożący wpływ na całe środowisko dziennikarskie, ponieważ są wykorzystywane przez osoby sprawujące władzę do zastraszania i uciszania dziennikarzy.

Nowe polskie przepisy obejmują pozwy krajowe i transgraniczne, zapewniając jednocześnie wdrożenie zarówno dyrektywy UE w sprawie anty-SLAPP, jak i rekomendacji Rady Europy w sprawie SLAPP. 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) poinformowało IFJ: „[Ta niedawno przyjęta ustawa] zmniejsza tzw. „efekt mrożący”. Dziennikarze lokalni i śledczy często powstrzymywali się od publikowania kontrowersyjnych materiałów z obawy przed długotrwałymi procesami. Nowe przepisy mają na celu zachęcenie do publikowania tematów ważnych społecznie bez obawy przed szykanami prawnymi”.

Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), dodała: „Ustawa ta określa kryteria, dzięki którym sądy mogą szybko odrzucać pozwy zawierające niewspółmierne roszczenia, wygórowane lub bezpodstawne żądania, […] groźby i zastraszanie, działania w złej wierze w postępowaniach sądowych, pozywanie osób fizycznych zamiast podmiotów, w imieniu których występują […]. To kluczowe rozwiązanie, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie w sprawach SLAPP. Jeśli proces ciągnie się latami, sam staje się narzędziem represji, nawet jeśli pozwany ostatecznie wygra”. 

Chociaż uchwalenie ustawy anty-SLAPP stanowi istotny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, nie ma ona zastosowania w postępowaniu karnym. Zniesławienie pozostaje w Polsce przestępstwem (art. 212 Kodeksu karnego) i jest często wykorzystywane w kraju do atakowania dziennikarzy, aktywistów i sygnalistów działających w interesie publicznym.

Przewodnicząca SDP, Jolanta Hajdasz, powiedziała : „Cieszę się, że prezydent Karol Nawrocki podzielił nasze stanowisko i podpisał tę ustawę anty-SLAPP, choć nie jest ona doskonała. Nie reguluje ona spraw karnych za zniesławienie, a w Polsce nadal obowiązuje prawo komunistyczne, zgodnie z którym za wyrażanie poglądów można zostać skazanym i skazanym na karę więzienia. Ta nowa ustawa to krok w dobrym kierunku, dlatego poparliśmy jej uchwalenie i ma ona kluczowe znaczenie dla ochrony wolności słowa w Polsce”. 

Prezes SDRP, Jerzy Domański, zauważył: „Przyjęcie ustawy anty-SLAPP to ważny krok w kierunku wzmocnienia wolności słowa i ochrony dziennikarzy, aktywistów i obywateli uczestniczących w debacie publicznej. Zbyt długo nadużycia sądowe były wykorzystywane do tworzenia efektu mrożącego i zniechęcania do kontroli spraw leżących w interesie publicznym. Chociaż dalsze ulepszenia mogą być nadal konieczne, ustawa ta stanowi ważny fundament dla ochrony niezależnego dziennikarstwa i demokratycznego dyskursu w Polsce”.

Towarzystwo Dziennikarskie (w Warszawie) z zadowoleniem przyjęło polską ustawę anty-SLAPP, która zapewnia dziennikarzom pewną ochronę przed sprawami o zniesławienie, mającymi na celu ograniczenie debaty publicznej. Choć przyznaje, że jest to ważny krok, podkreśla on wagę zajęcia się teraz kwestią dekryminalizacji artykułu 212 Kodeksu karnego, który klasyfikuje zniesławienie jako przestępstwo. Zarówno Towarzystwo Dziennikarskie, jak i SDP postrzegają zniesławienie jako sprawę cywilną, a nie karną.

Sekretarz Generalny IFJ, Anthony Bellanger, powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy uchwalenie ustawy anty-SLAPP, która stanowi kluczowy krok w kierunku ochrony wolności słowa i wolności mediów w Polsce. Konieczne są skuteczne i odstraszające sankcje wobec tych, którzy nadużywają sądów jako narzędzia cenzury, atakując dziennikarzy i inne osoby za relacjonowanie w interesie publicznym. Choć nie jest ona doskonała, to jednak stanowi ważne zwycięstwo dla wolności mediów i doceniamy wysiłki naszych partnerów, którzy walczyli o jej uchwalenie” – napisano w biuletynie IFJ 25 czerwca 2026 roku.

wersja oryginalna: 

TUTAJ

Apel organizacji pozarządowych do Prezydenta Karola Nawrockiego – TUTAJ

Informacja CMWP SDP:

To także nasz sukces! Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP!

 

Więcej na ten temat :

Projekt ustawy Anty SLAPP w Sejmie. Głosowanie już w piątek 15 maja

 

Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY -SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie. W pracach nad ustawą bierze udział SDP

Pomóż i Ty! Trwa zbiórka CMWP SDP na pomoc dla aresztowanego dziennikarza LESZKA KRASKOWSKIEGO. Prosimy o wsparcie!

Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc dla aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Wielokrotnie ujawniał on w swoich publikacjach niewygodne dla obecnej władzy fakty, m.in.  opisywał związek afery firmy Polnord z działalnością posła KO, adwokata Romana Giertycha.  Pod kontrowersyjnymi zarzutami aresztowano go na trzy miesiące, przeciwko czemu stanowczo protestuje Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. 

Wszystkim, którzy wpłacili na tę zbiórkę w imieniu całego dziennikarskiego środowiska już teraz dziękujemy i prosimy nadal o wsparcie. Okażmy solidarność zawodową z prześladowanym dziennikarzem.  Zbiórkę wsparło dotychczas ponad 113 osób, zebraliśmy  20 617 zł.  Zbiórka założona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP potrwa trzy mięsiące.

Link do zbiórki:

TUTAJ