Przekroczyliśmy 30 000 zł pomocy dla red. LESZKA KRASKOWSKIEGO, ale zbiórka trwa nadal i nadal apelujemy o wpłaty!

Prowadzona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiórka środków na pomoc dla dzienniarza śledczego Leszka Krasowskiego przekroczyła w ostatnich dniach kwotę 30 tysięcy złotych, ale nadal apelujemy o wpłaty i wsparcie dla dziennikarza szykanowanego przez obecnie rządzących. Red. Leszek Kraskowski jest ścigany przez  prokuraturę po tym jak ujawnił nie wygodne dla posła Romana Giertycha informacje dotyczące tzw. afery Polnordu i wielomilionowych sum wyprowadzonych w tej aferze z Polski.  Zbiórka prowadzona jest na platformie Fundatorres.pl. 

link do zbiórki : https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp-leszek-kraskowski

Dziennikarz  został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury i dopiero po wielu protestach środowiska dziennikarskiego, w tym SDP, po miesiącu został zwolniony za kaucją. Po zatrymaniu przez kilka dni nie miał nawet kontaktu z adwokatem, a jego dom został przeszukany pod nieobecność jego pełnomocnika. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Kaucję za niego wpłacił prezes i redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Leszek Kraskowski jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono tę broń palną oraz amunicję, ale wszystkie okoliczności jego zatrzymania i podstawy prawne formułowanych pzeciwko niemu  zarzutów  są wyjątkowo kontrowersyjne.  Dziennikarz opisuje je dokładnie w swoich mediach społecznościowych ujawnia dokumenty dotyczace nawet jego osobistych spraw. Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna, gdyż jest w trakcie sprawy rozwodowej, a wszczęte przeciwko niemu postępowanie potęguje codzienne problemy.

CMWP SDP wspiera dziennikarza i obejmuje swoim monitoringiem jego sprawę.

 

Red. Leszek Kraskowski jest  znany z ujawniania informacji niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO.

Leszek Kraskowski stanowczo nie przyznaje się do winy.  Jego obrona wskazuje na możliwość prowokacji. Przykladowo  mail z jego rzekomymi pogróżkami  pod adresem komendanta policji został wysłany z nowo założonego konta, które zostało podpisane pełnym imieniem i nazwiskiem dziennikarza, podczas gdy w tym samym czasie prowadził on z policją oficjalną i merytoryczną korespondencję z innego zupenie konta, a biegły sądowy nie jest w stanie ustalić, że oba maile wysłała ta sama osoba, a okoliczności wskazują na ręczne preparowanie parametrów tego maila.
Mimo wniosków obrony o cofnięcie środków zapobiegawczych, w sierpniu 2026 roku sąd utrzymał w mocy nałożone na niego sankcje, w tym dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Sprawa wywołuje protesty CMWP SDP I wielu dzienikarzy ze względu na ryzyko naruszenia tajemnicy dziennikarskiej podczas zabezpieczania sprzętu elektronicznego należącego do dziennikarza.
Leszek Kraskowski funkcjonuje obecnie głównie dzięki pomocy dobrych ludzi. Okażmy zawodową solidarność, wesprzyjmy zbiórkę CMWP SDP dla niego.  Liczy sie każda złotówka!
na zdjęciu:  manitestacja przeciwko aresztowaniu red. Leszka Kraskowskiego zorganizowana przez Adama Borowskiego , Warszawa – Białołęka, 17 czerwca 2026 r.

Przeciwko dyskryminowaniu dziennikarzy. CMWP SDP wspiera telewizję W Polsce24 w sporze z Włodzimierzem Czarzastym

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę złożenia zawiadomienia do Prokuratury przez telewizję  W Polsce24 przeciwko Marszłkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu.  Zarzuty dziennikarzy tej stacji dotyczą tłumienia krytyki prasowej, publicznego poniżania reporterów oraz odmowy udzielania odpowiedzi na pytania dziennikarzy przez ostatnie 5 miesięcy, od marca  do lipca b.r. Zawiadomienie zostało złożone przez Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego stacji 18 sierpnia. 

Do prokuratury trafił obszerny materiał dowodowy – w tym nośnik pamięci zawierający nagrania sejmowych incydentów z udziałem Włodzimierza Czarzastego pełniącego funkcję Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Zawiadomienie opiera się na przepisach ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, w szczególności na art. 44 ust. 1, który jednoznacznie penalizuje utrudnianie i tłumienie krytyki prasowej, a także na naruszeniu konstytucyjnych zasad wolności słowa i równego traktowania mediów.

W ocenie dziennikarzy i kierownictwa telewizji WPolsce24 Włodzimierz Czarzasty w okresie co najmniej od 13 marca 2026 roku do dnia 29 lipca 2026 roku nadużył swojego stanowiska i funkcji poprzez publiczne ogłaszanie a następnie realizację i wykonywanie decyzji o całkowitej odmowie udzielania wypowiedzi i nieodpowiadaniu na pytania dziennikarzy telewizji wPolsce24. Dotyczy to jego zachowania  także podczas pulicznych konferencji prasowych oraz publicznych spotkań i wydarzeń, w trakcie których odpowiadał na pytania i udzielał wypowiedzi dziennikarzom innych stacji telewizyjnych. Maszałek Sejmu wypowiadał się przy tym publicznie, że powodem takiej decyzji i jej wykonywania są przygotowywane przez dziennikarzy telewizji wPolsce24 i publikowane w tej stacji krytyczne materiały prasowe, które powodują że ma on osobisty stosunek do wszystkich dziennikarzy, redaktorów oraz nadawcy telewizji wPolsce24. Włodzimierz Czarzasty wielokrotnie mówił,  iż dziennikarzy i kierownictwa tej stacji  ,, nie lubi” , ,,nie szanuje” i nazywał ich „szczujnią”.  Jest to działanie całkowicie sprzeczne z zasadami wolności słowa demokratycznego państwa. CMWP SDP przypomnina, iż każdy polityk pełniący funkcję publiczną ma prawny obowiązek odpowiadać na pytania dziennikarzy, ponieważ wynika to bezpośrednio z konstytucyjnego prawa obywateli do wiedzy o działalności władzy oraz z ustawowych zadań prasy w zakresie społecznej kontroli władzy.

Dlatego CMWP SDP objęło swoim monitoringiem sprawę zawiadomienia telewizji W Polsce24 do prokuratury przeciwko Włodzimierzowi Czarzastemu i wspiera stację i jej dziennikarzy w tej sprawie.  Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP poinformowała o tym w programie „Do południa” redaktorów Anny Popek i Damiana Stanisławskiego wyemitowanym na antenie W Polsce24  we wtorek 18 sierpnia.

 

CMWP SDP partnerem instytucjonalnym jubileuszowego XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu

Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zostało partnerem instytucjonalnym tegorocznego, XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Umowę o współpracy pomiedzy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie  podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP. 

W tym roku Forum odbywa się w dniach 8- 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.  Pod szyldem Centrum odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”.

XXXV Forum Ekonomiczne rozpocznie się 8 września o godzinie 12.00 prezentacją Raportu SGH i Forum Ekonomicznego. Jak piszą o sobie jego organizatorzy, Forum jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, w którym od ponad trzydziestu lat spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i Świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski,  a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu,  który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw.  W trakcie Forum odbyło się  blisko 600 debat i wydarzeń merytorycznych.

ODMOWA uchylenia tajemnicy dziennikarskiej red. PIOTRA NISZTORA. Porażka prokuratury i Romana Giertycha

Redaktor Piotr Nisztor opublikował we wtorek na platformie X odpis prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie,  który odmówił uchylenia tajemnicy dziennikarskiej ws. taśm Romana Giertycha ujawnionych przez TV Republika w czerwcu 2025 r. Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji – napisał dziennikarz  w swoich mediach społecznościowych. 

Decyzja jest prawomocna.  W zakresie zaś informacji dotyczących »uzyskania« nagrania rozmów, których również we wniosku domaga się prokurator – to zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych – czytamy w uzasadnieniu do postanowienia.

 W czerwcu 2025 roku Telewizja Republika opublikowała nagrania z udziałem Donalda Tuska i Romana Giertycha oraz powiązanych z nimi osób. Prokuratura w toku śledztwa zażądała od Telewizji Republika uchylenia tajemnicy dziennikarskiej. Miałby zostać z niej zwolniony Piotr Nisztor, autor programu, w którym ujawniono nagrania. Nie zgodził się na to sąd I instancj, ale prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Jednak sąd odwoławczy  nie zmienił tej decyzji. Sprawa ta, jak i inne z udziałem red.  Piotra Nisztora objęta jest monitoringiem CMWP SDP.

DR JOLANTA HAJDASZ: Rząd musi usprawnić drożność systemu przekazywania informacji ludności cywilnej

Bezpieczeństwo jest bardzo poważną sprawą, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma oficjalnego kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia” w sobotę 1 sierpnia b.r.  Szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa – stwierdziła Jolanta Hajdasz 

W nocy z 29 na 30 lipca na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe. Rosyjska rakieta spadła na polskim terytorium. Incydent uwypuklił problemy z systemem ostrzegania nad Wisłą. Syreny uruchomiono bowiem dopiero po upadku pocisku, a mieszkańcy przez długi czas nie otrzymywali żadnych informacji, jak powinni się zachować. Tymczasem w przygotowanym przez rząd „Poradniku bezpieczeństwa” czytamy: „Jeżeli usłyszysz sygnał alarmowy, włącz radio lub telewizor i stosuj się do komunikatów”.

– Bardzo szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa. (…) Jeżeli trzy godziny trzeba było czekać na to, żeby w oficjalny sposób została potwierdzona informacja, którą właśnie po tym alarmie podano, to jest bardzo długo. Wszystko może się wydarzyć w tych trzech godzinach. To oznacza, że rządzący w ogóle nie mają pomysłu, co się w takich sytuacjach robi. Media w likwidacji same nie są na rządzących w stanie niczego wymusić. (…) Zawsze ktoś w redakcjach informacyjnych jest na dyżurze w nocy i pilnuje tego, co się dzieje. (…) Żeby media prywatne mogły cokolwiek podać, muszą zweryfikować te informacje. Ci, którzy mieli dyżur i usłyszeli z Lublina sygnał alarmowy, nie dowiedzieli się niczego. (…) Mamy wręcz obowiązek móc włączyć radio na jedynkę czy telewizję na program pierwszy po to, żeby dowiedzieć się, co powinniśmy robić i co się dzieje. Widzimy, jak bardzo to jest potrzebne. Rząd nie zdał egzaminu, nie pokazał, że ma w jakikolwiek sposób wdrożone i opanowane procedury – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała raport podsumowujący działalność mediów publicznych w pierwszym półroczu 2026 roku. W dokumencie zwrócono uwagę m.in. na to, że po ponad dwóch latach od postawienia mediów publicznych w stan likwidacji nie są prowadzone rzeczywiste działania likwidacyjne. W międzyczasie spółki otrzymują miliardowe dotacje z budżetu państwa. Nie ma również zapowiadanej przez rząd reformy mediów publicznych.

– Widać ewidentnie, że media publiczne dzisiaj to jest jedna wielka równia pochyła, jeśli chodzi o poziom czy o wyniki biznesowe. (…) W porównaniu do środków, którymi dysponują, to jest to żałosne, co tam dzisiaj jest stworzone. Można tylko ubolewać, że coś takiego ma miejsce i wierzyć, że ktoś kiedyś kogoś za to rozliczy, bo to kpina z nas wszystkich. Natomiast zaczęliśmy tę rozmowę od bardzo poważnej sprawy, jaką jest bezpieczeństwo, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. (…) I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. (…) Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – wskazała prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Dr Jolanta Hajdasz zaznaczyła, że sektor mediów publicznych „powinien być jak najszybciej uporządkowany, bo jeżeli państwo nie dysponuje swoimi mediami we współczesnym świecie, to jest głuche i ślepe, nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Nie jest tak, że życie będzie miało pustkę, tylko tę pustkę wypełnią zupełnie inne podmioty”.

– Kanał bezpośrednich informacji płynących od osób, które będą zarządzały naszym państwem, powinien być publiczny i nie uzależniony od tego, czy w danym momencie ktoś ma pieniądze na to, żeby prowadzić daną działalność medialną. (…) Jest to bardzo złożony problem. Natomiast każde państwo, które dysponuje dzisiaj jakąkolwiek władzą, bo jest państwem niezależnym, ma media, które są jemu podporządkowane; media nie fikcyjne, tylko takie, które przekażą wiążące informacje, a tutaj mamy po prostu ten wielki brak i wielki znak zapytania, co tak naprawdę rządzący zamierzają robić w sferze komunikowania masowego – powiedziała.

źrodło: radiomaryja.pl (link:

cała rozmowa jest tu :

MACIEJ ŚWIRSKI NA WOLNOŚCI [Aktualizacja] – PROTEST ZG SDP PRZECIWKO ZATRZYMANIU CZŁONKA KRRIT – PRÓBA ZASTRASZENIA?

ZG SDP wyraża kategoryczny sprzeciw wobec zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, byłego członka Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Działania podjęte przez służby podległe obecnemu rządowi noszą wszelkie znamiona tzw. pokazówki medialnej oraz zemsty politycznej.  Stosowanie tak drastycznych środków przymusu wobec osoby publicznej, która nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i mogła zostać wezwana do prokuratury w standardowym trybie, rażąco narusza zasady demokratycznego państwa prawa.

14 lipca b.r.  rano, na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, agenci CBA zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej  Macieja Świrskiego  i Cezarego Jurkiewicza. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, iż śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez byłych członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej „Sprawiedliwe sądy” w 2017 roku czyli blisko 9 lat temu.  Po przeszukaniach i zabezpieczeniach, prowadzonych przez agentów CBA w prywatnych mieszkaniach, zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie po południu rozpoczęły się ich przesłuchania. Wieczorem 14 lipca z izby zatrzymań zwolniono Cezary Jurkiewicz, nie zwolniono jednak Macieja Świrskiego.

Zarząd Główny SDP podkreśla, iż zatrzymanie obu mężcyzn, a szczególnie Macieja Świrskiego ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych. To kolejne takie działanie podejmowane przez obecny rząd przeciwko środowiskom prawicowym, które wpisują się w konsekwentną próbę sparaliżowania i zneutralizowania krytyków władzy. Akcja CBA służy jedynie odwróceniu uwagi publicznej od bieżących kompromitacji i problemów koalicji rządzącej. Maciej Świrski to znany publicysta i działacz społeczny oraz ekspert do spraw mediów, bezpieczeństwa i wizerunku Polski w świecie, popularny komentator i autor wnikliwych analiz politycznych. Dlatego obecny rząd prześladuje  go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością. Obecne działania podejmowane przeciwko niemu są kolejnym tego przykladem. 

ZG SDP stanowczo przypomina, iż wykorzystywanie aparatu przymusu państwowego do doraźnej walki politycznej i niszczenia wizerunku ludzi, którzy wielokrotnie przeciwstawiali się bezprawnym działaniom rządu, jest niedopuszczalne i narusza ich prawa obywatelskie, szczególnie prawo do obrony i sprawiedliwej oceny ich działań.

ZG SDP żąda  natychmiastowego zaprzestania stosowania metod państw autorytarnych, niezwłocznego uwolnienia Macieja Świrskiego oraz pełnego wyjaśnienia motywacji stojących za skandaliczną decyzją o jego zatrzymaniu.

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dzienniakrzy Polskich:

 

Jolanta Hajdasz – Prezes,

Wanda Nadobnik – Wiceprezes,

Mariusz Pilis –Wiceprezes,

Krzysztof Skowroński – Skarbnik,

Hubert Bekrycht – Sekretarz Generalny,

Paweł Gąsiorski, Maria Giedz, Krzysztof Gurba, Michał Karnowski,

Andrzej Klimczak, Anna Popek, Aleksandra Tabaczyńska,  Janusz Życzkowski

 

Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika

 

IFJ dobrze ocenia popartą przez SDP ustawę anty-SLAPP. Prezes SDP: nie jest doskonała, ale dobrze, że prezydent ją podpisał

Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (International Federation of Journalists – IFJ) z zadowoleniem przyjęła podpisanie przez prezydenta RP Karola Nawrockiego ustawy-anty-SLAPP. W pracę nad ustawą zaangażowały się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Uczestnicząca w wielu spotkaniach i konsultacjach, m.in. w Sejmie, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz podkreśliła, że Stowarzyszenie docenia uchwalenie aktu prawnego mającego przeciwdziałać przewlekłym procesom sądowym przeciwko mediom, ale ustawa nie jest idealna. Polska jest jednym z pierwszych krajów UE, które przyjęły regulacje anty-SLAPP.

IFJ opublikowała na swojej stronie informację o uchwaleniu polskiej ustawy anty-SLAPP.

Publikacja z czwartku 25 czerwca 2026 roku. Poniżej tłumaczenie, link do tekstu oryginalnego oraz artykuły z portalu sdp.pl opisujące zaangarzowanie SDP w prace nad ustawą.

 

19 czerwca Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób biorących udział w debacie publicznej. Powszechnie znana jako „ustawa anty-SLAPP”, ustawa ta ustanowi solidne ramy prawne do zwalczania strategicznych pozwów przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP). Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) dołącza do swoich polskich organizacji stowarzyszonych – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) i Towarzystwa Dziennikarzy – z zadowoleniem przyjmując ustawę, która zapewni prawne gwarancje dla dziennikarstwa w interesie publicznym, jednocześnie rozwiązując problem wykorzystywania postępowań sądowych do tłumienia debaty publicznej. Chociaż ta nowa ustawa stanowi krok w dobrym kierunku, konieczne są dalsze reformy, aby zapewnić skuteczną ochronę dziennikarzy.

Widok ogólny z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta elekta Polski Karola Nawrockiego w Zgromadzeniu Narodowym, Sejmie RP, w sierpniu 2025 r. Zdjęcie: Wojtek Radwanski / AFP.

Pozwy SLAPP są powszechnie stosowane do uciszania mediów na całym świecie. W Polsce niedawno uchwalona ustawa anty-SLAPP stanowi ważny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, którzy wpadają w kosztowne i uciążliwe procesy sądowe z powodu relacjonowania w interesie publicznym. Pozwy SLAPP wywierają mrożący wpływ na całe środowisko dziennikarskie, ponieważ są wykorzystywane przez osoby sprawujące władzę do zastraszania i uciszania dziennikarzy.

Nowe polskie przepisy obejmują pozwy krajowe i transgraniczne, zapewniając jednocześnie wdrożenie zarówno dyrektywy UE w sprawie anty-SLAPP, jak i rekomendacji Rady Europy w sprawie SLAPP. 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP) poinformowało IFJ: „[Ta niedawno przyjęta ustawa] zmniejsza tzw. „efekt mrożący”. Dziennikarze lokalni i śledczy często powstrzymywali się od publikowania kontrowersyjnych materiałów z obawy przed długotrwałymi procesami. Nowe przepisy mają na celu zachęcenie do publikowania tematów ważnych społecznie bez obawy przed szykanami prawnymi”.

Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), dodała: „Ustawa ta określa kryteria, dzięki którym sądy mogą szybko odrzucać pozwy zawierające niewspółmierne roszczenia, wygórowane lub bezpodstawne żądania, […] groźby i zastraszanie, działania w złej wierze w postępowaniach sądowych, pozywanie osób fizycznych zamiast podmiotów, w imieniu których występują […]. To kluczowe rozwiązanie, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie w sprawach SLAPP. Jeśli proces ciągnie się latami, sam staje się narzędziem represji, nawet jeśli pozwany ostatecznie wygra”. 

Chociaż uchwalenie ustawy anty-SLAPP stanowi istotny krok w kierunku ochrony dziennikarzy, nie ma ona zastosowania w postępowaniu karnym. Zniesławienie pozostaje w Polsce przestępstwem (art. 212 Kodeksu karnego) i jest często wykorzystywane w kraju do atakowania dziennikarzy, aktywistów i sygnalistów działających w interesie publicznym.

Przewodnicząca SDP, Jolanta Hajdasz, powiedziała : „Cieszę się, że prezydent Karol Nawrocki podzielił nasze stanowisko i podpisał tę ustawę anty-SLAPP, choć nie jest ona doskonała. Nie reguluje ona spraw karnych za zniesławienie, a w Polsce nadal obowiązuje prawo komunistyczne, zgodnie z którym za wyrażanie poglądów można zostać skazanym i skazanym na karę więzienia. Ta nowa ustawa to krok w dobrym kierunku, dlatego poparliśmy jej uchwalenie i ma ona kluczowe znaczenie dla ochrony wolności słowa w Polsce”. 

Prezes SDRP, Jerzy Domański, zauważył: „Przyjęcie ustawy anty-SLAPP to ważny krok w kierunku wzmocnienia wolności słowa i ochrony dziennikarzy, aktywistów i obywateli uczestniczących w debacie publicznej. Zbyt długo nadużycia sądowe były wykorzystywane do tworzenia efektu mrożącego i zniechęcania do kontroli spraw leżących w interesie publicznym. Chociaż dalsze ulepszenia mogą być nadal konieczne, ustawa ta stanowi ważny fundament dla ochrony niezależnego dziennikarstwa i demokratycznego dyskursu w Polsce”.

Towarzystwo Dziennikarskie (w Warszawie) z zadowoleniem przyjęło polską ustawę anty-SLAPP, która zapewnia dziennikarzom pewną ochronę przed sprawami o zniesławienie, mającymi na celu ograniczenie debaty publicznej. Choć przyznaje, że jest to ważny krok, podkreśla on wagę zajęcia się teraz kwestią dekryminalizacji artykułu 212 Kodeksu karnego, który klasyfikuje zniesławienie jako przestępstwo. Zarówno Towarzystwo Dziennikarskie, jak i SDP postrzegają zniesławienie jako sprawę cywilną, a nie karną.

Sekretarz Generalny IFJ, Anthony Bellanger, powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy uchwalenie ustawy anty-SLAPP, która stanowi kluczowy krok w kierunku ochrony wolności słowa i wolności mediów w Polsce. Konieczne są skuteczne i odstraszające sankcje wobec tych, którzy nadużywają sądów jako narzędzia cenzury, atakując dziennikarzy i inne osoby za relacjonowanie w interesie publicznym. Choć nie jest ona doskonała, to jednak stanowi ważne zwycięstwo dla wolności mediów i doceniamy wysiłki naszych partnerów, którzy walczyli o jej uchwalenie” – napisano w biuletynie IFJ 25 czerwca 2026 roku.

wersja oryginalna: 

TUTAJ

Apel organizacji pozarządowych do Prezydenta Karola Nawrockiego – TUTAJ

Informacja CMWP SDP:

To także nasz sukces! Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP!

 

Więcej na ten temat :

Projekt ustawy Anty SLAPP w Sejmie. Głosowanie już w piątek 15 maja

 

Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY -SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie. W pracach nad ustawą bierze udział SDP

Pomóż i Ty! Trwa zbiórka CMWP SDP na pomoc dla aresztowanego dziennikarza LESZKA KRASKOWSKIEGO. Prosimy o wsparcie!

Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc dla aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Wielokrotnie ujawniał on w swoich publikacjach niewygodne dla obecnej władzy fakty, m.in.  opisywał związek afery firmy Polnord z działalnością posła KO, adwokata Romana Giertycha.  Pod kontrowersyjnymi zarzutami aresztowano go na trzy miesiące, przeciwko czemu stanowczo protestuje Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. 

Wszystkim, którzy wpłacili na tę zbiórkę w imieniu całego dziennikarskiego środowiska już teraz dziękujemy i prosimy nadal o wsparcie. Okażmy solidarność zawodową z prześladowanym dziennikarzem.  Zbiórkę wsparło dotychczas ponad 113 osób, zebraliśmy  20 617 zł.  Zbiórka założona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP potrwa trzy mięsiące.

Link do zbiórki:

TUTAJ

Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP. O jej przyjęcie apelowało także SDP

Prezydent Karol Nawrocki podpisał 19 czerwca Ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej zwaną potocznie Ustawą Anty- SLAPP. O jej przyjęcie apelowało także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, angażowaliśmy się w prace nad Ustawą zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Jolanta Hajdasz, prezes SDP przedstawiała uwagi i stanowisko Stowarzyszenia na posiedzeniach komisji sejmowej i senackiej. Wspólnie z mediami i organizacjami pozarządowymi podpisaliśmy Apel o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa z 7 maja 2026 r. Specjalną uchwałą Zarząd Głowny SDP poparł także Apel do Prezydenta Karola Nawrockiego  o podpisanie tej ustawy . Nie jest ona idealna, nie dotyczy procesów z art. 212kk, ale to krok w dobrą stronę i dlatego popieraliśmy przyjęcie tej ustawy. Cieszę się, że Prezydent Karol Nawrocki podzielił nasze zdanie  – powiedziała Jolana Hajdasz. 

Jest to ustawa niezwykle istotna dla ochrony wolności słowa w Polsce. Nie ma ona barwy politycznej. Nie służy jednej stronie sporu publicznego, jednej redakcji, jednej organizacji społecznej ani jednemu środowisku. Chroni wszystkich, którzy zabierają głos w sprawach publicznych: dziennikarzy, aktywistów, lokalnych watchdogów, blogerów, naukowców, artystów, sygnalistów, mieszkańców angażujących się w sprawy lokalne, a także osoby pełniące funkcje publiczne, gdy same stają się celem nękania prawnego za udział w debacie. Ustawa odpowiada na jedno z coraz częstszych i najbardziej dotkliwych naruszeń swobody wypowiedzi: strategiczne wykorzystywanie postępowań sądowych do tłumienia debaty publicznej, znane jako SLAPP-y (ang. Strategic Lawsuits Against Public Participation). Głównym celem postępowań typu SLAPP nie jest uzyskanie ochrony na drodze sądowej. Ich funkcją jest zastraszenie, wywołanie efektu mrożącego, finansowe i psychiczne obciążenie pozwanych oraz zniechęcenie innych osób do zabierania głosu w sprawach istotnych społecznie – czytamy w Apelu do Prezydenta Karola Nawrockiego. Poza SDP i CMWP SDP podpisały go także m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka,  Stowarzyszenie Amnesty International i organizacja ARTICLE 19 Europe.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP mówiło o tych procesach wielokrotnie.  Przygotowywalismy oświadczenia i stanowiska, organizowaliśmy konferencje i braliśmy udział w międzynarodowych debatach na temat tego typu bulwersujących procesów sądowych. W Polsce jest ich wyjatkowo dużo,  wg  najnowszego raportu pt. Slapps in Europe  2025: Democracy in the dock przygotowanego przez Fundację im. Daphne Caruana Galizia, Polska znajduje się na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby zarejestrowanych przez Fundację procesów typu SLAPP.   

W apelu do Prezydenta podkreśliliśmy, iż dla wielu ofiar SLAPP-ów sam proces staje się karą. Koszty obsługi prawnej, wieloletnie postępowania, groźba wysokich roszczeń, konieczność odpowiadania na kolejne pisma procesowe oraz ryzyko osobistej odpowiedzialności mogą skutecznie zniechęcić do dalszej aktywności publicznej. W małych społecznościach lokalnych, redakcjach czy organizacjach społecznych jeden pozew może uciszyć nie tylko osobę pozwaną, ale także całe środowisko. Dlatego przyjęta ustawa jest tak potrzebna. Wprowadza ona konkretne gwarancje procesowe dla osób uczestniczących w debacie publicznej. Po pierwsze, szeroko definiuje debatę publiczną, obejmując ochroną nie tylko działalność dziennikarską, lecz także aktywność obywatelską, naukową, artystyczną, społeczną, strażniczą i przygotowawczą związaną ze sprawami budzącymi uzasadnione zainteresowanie społeczne.

Po drugie, ustawa pozwala sądowi zobowiązać powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu, jeżeli pozwany uprawdopodobni, że powództwo służy przede wszystkim stłumieniu, ograniczeniu lub zakłóceniu debaty publicznej albo szykanowaniu za udział w niej. To ważny mechanizm wyrównujący dysproporcję sił między silnym ekonomicznie powodem a osobą pozwaną.

Po trzecie, ustawa umożliwia organizacjom pozarządowym udział w postępowaniu lub przedstawienie sądowi istotnych informacji i opinii. Dzięki temu sąd będzie mógł lepiej dostrzec szerszy kontekst sprawy: jej znaczenie dla debaty publicznej, wolności słowa, prawa do informacji, ochrony środowiska, praw człowieka czy kontroli obywatelskiej nad władzą.

Po czwarte, ustawa wskazuje kryteria pozwalające sądom rozpoznawać sprawy o charakterze SLAPP. Należą do nich między innymi nieproporcjonalność roszczenia, nadmierny lub nieuzasadniony charakter żądań, wszczynanie wielu podobnych postępowań, groźby i zastraszanie, działania procesowe podejmowane w złej wierze, wykorzystywanie przewagi finansowej, politycznej lub społecznej, a także pozywanie osób fizycznych zamiast podmiotów, w ramach których działały. To praktyczne narzędzie dla sądów, które pozwala oceniać nie tylko formalną treść pozwu, ale również jego rzeczywisty cel i kontekst.

Po piąte, ustawa przewiduje możliwość szybkiego oddalenia powództwa oczywiście bezzasadnego. Jest to rozwiązanie kluczowe, ponieważ w sprawach SLAPP czas ma ogromne znaczenie. Jeżeli proces trwa latami, sam staje się narzędziem represji, nawet jeżeli ostatecznie pozwany wygra sprawę.

Po szóste, ustawa przewiduje sankcje wobec powodów nadużywających postępowania sądowego do tłumienia debaty publicznej. Sąd będzie mógł nałożyć grzywnę, a także zobowiązać powoda do publikacji sentencji wyroku na jego koszt. To ważny sygnał, że nadużywanie prawa do uciszania krytyki nie może pozostawać bez konsekwencji.

Po siódme, ustawa wzmacnia ochronę kosztową pozwanych. W razie stwierdzenia, że postępowanie miało charakter SLAPP, sąd będzie nakładał na powoda obowiązek zwrotu kosztów procesu, w tym — na wniosek pozwanego — rzeczywistych kosztów zastępstwa procesowego, o ile nie są nadmierne. Ma to fundamentalne znaczenie dla osób, które nie dysponują zasobami porównywalnymi z dużymi podmiotami gospodarczymi, instytucjami lub osobami wpływowymi. Podpisanie ustawy jest ważne również w szerszym kontekście odporności państwa na dezinformację i obce manipulacje informacyjne. Odporność demokratyczna nie może opierać się wyłącznie na działaniach państwa, administracji czy platform internetowych. Jej podstawą jest silna, pluralistyczna i wolna debata publiczna, szczególnie na poziomie lokalnym. To właśnie dziennikarze, społecznicy, mieszkańcy, organizacje strażnicze i niezależne media najczęściej jako pierwsi identyfikują nadużycia, manipulacje, konflikty interesów, korupcję,
dezinformację lub decyzje podejmowane bez przejrzystości. Jeżeli te osoby są uciszane pozwami, państwo traci jeden z najważniejszych mechanizmów demokratycznej samoobrony.

Silna debata jest nie tylko elementem wolności słowa. Jest także warunkiem bezpieczeństwa informacyjnego państwa. Ustawa anty-SLAPP nie ogranicza prawa do sądu. Nie odbiera nikomu możliwości dochodzenia ochrony swoich praw w uzasadnionych przypadkach. Wprowadza natomiast
mechanizmy pozwalające odróżnić rzeczywiste spory prawne od postępowań, których głównym celem jest zastraszenie, uciszenie lub wyczerpanie przeciwnika debaty publicznej. Co więcej, ustawa służy nie tylko ochronie uczestników debaty publicznej, lecz także usprawnieniu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości poprzez ograniczenie konieczności prowadzenia bezzasadnych postępowań.

Z tych względów apelujemy o podpisanie ustawy – napisaliśmy do Prezydenta Karola Nawrockiego. Wolność słowa nie polega wyłącznie na tym, że można coś powiedzieć. Polega również na tym, że za udział w debacie publicznej nie powinno się płacić latami procesu, strachem i finansowym wyniszczeniem.

Apel organizacji pozarządowych do Prezydenta Karola Nawrockiego – TUTAJ

Informacja CMWP SDP:

To także nasz sukces! Prezydent podpisał Ustawę anty-SLAPP!

Więcej na ten temat :

Projekt ustawy Anty SLAPP w Sejmie. Głosowanie już w piątek 15 maja

Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY -SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie. W pracach nad ustawą bierze udział SDP

Ponad 18 tysięcy w niecałą dobę. Rekordowe wpłaty na zbiórkę CMWP SDP na pomoc dla LESZKA KRASKOWSKIEGO

Wystarczyło mniej niż 24 godziny, by na koncie zbiórki pieniedzy na pomoc dla aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego znalazło się ponad 18 tysiecy złotych. Zbiórkę w tej pierwszej dobie jej aktywności wsparło 105 osób.  Zbiórka założona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP potrwa trzy mięsiące.

Wszystkie środki z tej zbiórki zostaną przekazane niesusznie aresztowanemu dziennikarzowi, który wieloktrotnie ujawniał niewygodne dla obecnej władzy fakty.  Wsystkich , którzy wpłacili na tę zbiórkę w imieniu całego dziennikarskiego środowiska dziękujemy i prosimy nadal o wsparcie. Okażmy solidarność zawodową z prześladowanym dziennikarzem.

Link do zbiórki:

TUTAJ

Kolejna próba wciągnięcia SDP w śledztwo przeciwko Zbigniewowi Ziobrze. Protest i oświadczenie prezes SDP

PROTEST I OŚWIADCZENIE PREZES STOWARZYSZENIA DZIENNIKARZY POLSKICH 

W związku z działaniami Prokuratury Krajowej, która kolejnym pismem z dnia 2 czerwca 2026 roku (sygn. akt prokuratora Piotra Woźniaka) zażądała od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich cyt. „dobrowolnego wydnia rzeczy pochodzących z przestępstwa oraz służacych do popełniania przestępstwa, a także wszelkich innych rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie” w postaci m.in. deklaracji członkowskiej SDP,  deklaracji  IFJ,  i szeregu dokumentów oraz szczegółowych danych dotyczących rzekomego członkostwa oraz wydania legitymacji krajowych i międzynarodowych (IFJ) dla pana Zbigniewa Ziobry, w imieniu Zarządu Głównego SDP oraz własnym wyrażam stanowczy protest przeciwko kolejnej próbie bezpodstawnego wciągania niezależnej organizacji pozarządowej w śledztwo o charakterze politycznym.

Jako Prezes SDP oświadczam, że przynależność do SDP nie jest przestępstępstwem. Stowarzyszenie odmawia przekazania żądanych informacji z uwagi na brak jakichkolwiek podstaw prawnych do ich udzielenia oraz konieczność bezwzględnej ochrony konstytucyjnych praw obywatelskich. Naszą decyzję opieramy na następujących fundamentach prawnych i ustrojowych:

  1. Ochrona autonomii NGO: Autonomia organizacji pozarządowych wymaga bezwzględnej ochrony danych ich członków przed nieuzasadnioną, politycznie motywowaną ingerencją organów władzy publicznej.
  2. Naruszenie RODO: Żądane przez Prokuraturę informacje stanowią dane osobowe w rozumieniu art. 4 pkt 1 RODO. Ponieważ SDP jest organizacją o charakterze społecznym i światopoglądowym, informacje te mogą dotykać danych szczególnej kategorii (art. 9 RODO), których przetwarzanie i udostępnianie bez wyraźnej zgody osoby zainteresowanej jest prawnie zabronione.
  3. Prawa Konstytucyjne: Przynależność do stowarzyszeń zawodowych stanowi integralny element prawa do prywatności oraz wolności zrzeszania się, chronionych art. 47 i art. 58 Konstytucji RP, a także art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
  4. Sprzeciw wobec instrumentalizacji: Działania prokuratury traktujemy jako próbę instrumentalnego wykorzystania najstarszej organizacji dziennikarskiej w Polsce do bieżących rozgrywek politycznych i medialnych. Zadaniem SDP jest obrona wolności słowa oraz niezależności środowiska dziennikarskiego, a nie uleganie presji organów śledczych naruszających standardy państwa prawa.

Dbając o bezpieczeństwo danych osobowych, respektując Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej oraz unijne przepisy o ochronie danych, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nie spełni oczekiwań Prokuratury Krajowej w obecnym stanie prawnym i faktycznym. Wzywamy organy państwowe do zaprzestania praktyk godzących w niezależność organizacji społecznych i wolność funkcjonowania struktur obywatelskich w Polsce.

Stosowne zażalenie na postanowienie Prokuratury zostanie wniesione w trybie kodeksowym do Sądu Rejonowego, w którego okręgu toczy się postępowanie .

 

dr Jolanta Hajdasz
Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich 

 

 

Warszawa, 11 czerwca 2026 r.

Pismo z Prokuratury Krajowej jest tu: doc06208720260611141557 (1)

Porażka Tuska. B. dyrektor Instytutu im. Felczaka PROF. MACIEJ SZYMANOWSKI, ze wsparciem CMWP SDP, wygrał w sądzie!

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów  przegrała proces dotyczący bezprawnego odwołania prof. Macieja Szymanowskiego z funkcji dyrektora Instytutu Współpracy Polsko -Węgierskiej im. Wacława Felczaka po przejęciu władzy przez obecną koalicję. Odwołanie podpisał osobiście  premier Donald Tusk. 22 maja przed Sądem Rejonowym m.st. Warszawy zapadł wyrok w sprawie byłego dyrektora Instytutu, który został odwołany ze stanowiska z dnia na dzień w czerwcu 2024 roku i to pomimo trwającej kadencji, z pogwałceniem wszelkich procedur, jakien powinny towarzyszyć zmianom kadrowym w takich instytucjach. Sąd uznał odwołanie prof. Macieja Szymanowskiego za niezgodne z prawem i zasądził na jego rzecz odszkodowanie, o które wnosił pełnomocnik byłego dyrektora.  Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP.  Maciej Szymanowski w przeszłości był dziennikarzem i nadal jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. 

Tryb odwołania Macieja Szymanowskiego ze stanowiska Dyrektora Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka wpisuje się w sytuację polityczną, jaka ma miejsce w Polsce po wyborach parlamentarnych w 2023 roku oraz po powołaniu 13 grudnia 2023 roku rządu przez pana Donalda Tuska, Prezesa Rady Ministrów, który zwolnił z pracy Powoda.  Siłowe i naruszające obowiązujące prawo przejęcie mediów publicznych (grudzień 2023), kontrowersyjne zmiany w Prokuraturze Krajowej (styczeń 2024), czy ignorowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego to przykłady działań rządu, które doprowadziły do chaosu i dualizmu prawnego w Polsce w latach 2024 – 2026. Działanie te doprowadziły także do sytuacji, w której naruszana jest zasada wolności słowa, gdyż osoby krytykujące w/w działania lub osoby powiązane w jakikolwiek sposób z poprzednim rządem Zjednoczonej Prawicy poddawane są represjom i szykanom, stawia się im fikcyjne zarzuty, prowadzi postępowania cywilne i karne oraz prowadzi negatywne kampanie wizerunkowe na ich temat – czytamy w opinii amicus curie wysłanej do Sądu przez CMWP SDP w obronie praw  prof. Macieja  Szymanowskiego.   Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie publicznie krytykowało takie działania jako naruszające fundamenty demokratycznego państwa. W latach, gdy Maciej Szymanowski kierował Instytutem Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Instytut im. Wacława Felczaka organizowały wspólnie konferencje na temat współczesnych problemów z realizacją zasady wolności słowa w krajach postkomunistycznych, stąd w naszej ocenie zwolnienie z funkcji i z pracy p. Macieja Szymanowskiego może mieć też ukryty kontekst polityczny i wpisuje się w walkę z realnymi i potencjalnymi przeciwnikami politycznymi obecnego rządu – napisano w stanowisku CMWP SDP. Podpisała je dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP i prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Z uzasadnienia przedstawionego przez Sędziego wynikało, że skład orzekający w sprawie nie miał wątpliwości, co do wadliwości procedury zastosowanej przez KPRM. Fundamentalne znaczenie dla ogłoszonego werdyktu miały mieć uchybienia formalne, przede wszystkim brak wymaganej ustawą opinii Rady Instytutu wyrażonej w formie uchwały oraz odwołanie dyrektora mimo obowiązującej kadencji do 2028 roku. Sąd podważył tym samym argumentację strony rządowej, która próbowała dowieść, że dyrektora takiej instytucji można odwołać w każdym czasie i bez wskazywania przyczyn.

Wyrok jest nieprawomocny.

więcej na ten temat:

inne publikacje na ten temat:

https://dorzeczy.pl/opinie/890881/kprm-polegla-w-sadzie-bezprecedensowy-wyrok-ws-instytutu-felczaka.html