Protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczeniu TV Republika na konferencję prasową ministra kultury 15.02.24

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko naruszaniu zasady pluralizmu i wolności słowa demokratycznego państwa przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego podpułkownika Bartłomieja Sienkiewicza poprzez uniemożliwienie uczestnictwa w jego konferencji prasowej 15 lutego  2024 r. dziennikarzowi i ekipie telewizyjnej Telewizji Republika. Ekipa ta nie została wpuszczona na otwartą konferencję do budynku tego ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego. Tymczasem dla innych mediów konferencja ta była ogólnodostępnym wydarzeniem, uczestniczyło w niej kilkudziesięciu dziennikarzy, redaktorów, operatorów i fotoreporterów. Ekipa TV Republika dochowała należytej staranności i w stosownym czasie przekazała wszystkie niezbędne informacje , by uzyskać akredytację i móc wejść na tę konferencję.

 Reporter Telewizji Republika Michał Gwardyński i jego ekipa telewizyjna jako jedyni nie zostali wpuszczeni do budynku ministerstwa i nie mogli uczestniczyć w konferencji. To skandaliczne wydarzenie, które nie ma prawa zdarzyć się w demokratycznym państwie. 

W kontekście tej odmowy szczególnie wymowne jest to, iż obecnie TV Republika jest jedyną x niewielu stacji telewizyjnych, która na żywo relacjonuje bezprawne i kontrowersyjne  działania rządu Donalda Tuska. Po siłowym przejęciu przez ten rząd mediów publicznych telewizja ta stała się dla milionów Polaków głównym, a często jedynym źródłem aktualnych informacji. Telewizja Republika jest przy tym tą ogólnopolską telewizją, która rzetelnie prezentuje opozycyjny wobec rządu punkt widzenia  problemów politycznych i społecznych. Brak zgody na uczestnictwo TV Republika w publicznych wydarzeniach organizowanych przez urzędujących ministrów należy traktować jako szykanę wobec tych mediów, które przedstawiają krytyczne wobec rządu analizy  i opinie. Jest to  brutalne niszczenie  pluralizmu i zasady wolności słowa w naszym kraju.

Niedopuszczalne i wyjątkowo skandaliczne jest przy tym publiczne szkalowanie dziennikarzy i pracowników TV Republika przez polityka- członka aktualnego rządu . Minister podpułkownik Bartłomiej Sienkiewicz użył wobec  dyskryminowanej przez siebie stacji zniesławiających słów  „instytucja złodziei”   mówiąc : Póki nie będę miał pewności, że ta instytucja to instytucja dziennikarska, a nie instytucja złodziei, nie widzę żadnego powodu, żeby zapraszać tych przedstawicieli na moje konferencje. Jest to bezpodstawne atakowanie mediów przez  podważanie ich wiarygodności, a gdy takie słowa wypowiada urzędujący minister, za którym stoi władza i policja staje się to wyjątkowo jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa. Minister jest bowiem zobowiązany do równego traktowania wszystkich dziennikarzy i przedstawicieli świata mediów, gdyż w demokratycznym państwie to one reprezentują opinię publiczną.

CMWP SDP podkreśla, iż w ten sposób przedstawiciele obecnego rządu Donalda Tuska naruszają konstytucyjną zasadę wolności słowa demokratycznego państwa, która to obejmuje nie tylko wolność wyrażania swoich poglądów, ale także  pozyskiwania  i rozpowszechniania  informacji. Zarówno na gruncie prawa krajowego jak i międzynarodowego wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są zarówno instytucje państwowe oraz inne organizacje działające w przestrzeni publicznej. Opisana praktyka wykluczania dziennikarzy z dostępu do informacji budzi więc zdecydowany sprzeciw, nie sposób bowiem przyjąć, by opisane wyżej działania  miały się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa.

CMWP SDP zapowiada, iż będzie wspierać kierownictwo i właścicieli TV Republika , jeśli zdecydują się skierować do sądu pozew przeciwko ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP 

Warszawa, 16 lutego 2024 r.

Poparcie Rady Konsultacyjnej CMWP SDP dla uchwały KRRiT w sprawie wykorzystania wpływów z opłat abonamentowych

Rada Konsultacyjna CMWP SDP popiera uchwałę KRRiT z 7.02.2024 w sprawie wykorzystania wpływów z opłat abonamentowych na realizację misji publicznej w roku 2024 i uznaje to za prawidłowe działanie organu konstytucyjnego, który dba o właściwe wykorzystanie wpływów  z tych opłat. Rada podziela stanowisko wyrażone w w/w uchwale, iż decyzje Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 27 grudnia 2023 i 29  grudnia 2023 r. zostały podjęte z rażącym naruszeniem prawa.

Jolanta Hajdasz – przewodnicząca Rady Konsultacyjnej CMWP SDP

Michał Karnowski

Janusz Kawecki

Paweł Lisicki

Tomasz Sakiewicz

Krzysztof Skowroński

Leszek Sosnowski

Wojciech Surmacz

Warszawa , 13 lutego 2024 r.

O uchwale KRRiT pisaliśmy TUTAJ.

Protest Rady Konsultacyjnej CMWP SDP przeciwko zastraszaniu reklamodawców niezależnych mediów

Rada Konsultacyjna CMWP SDP protestuje przeciwko dyskryminacji i wykluczaniu z obiegu gospodarczego  polskich, prywatnych, niezależnych  mediów ze względu na poglądy i postawę ideową przez niektóre lewicowo – liberalne środowiska medialne i polityczne poprzez zastraszanie ich reklamodawców. Narusza to zasadę wolnej konkurencji, czyli podstawową zasadę, na której opiera się każde demokratyczne państwo.

Ostrzegamy, że takie wywieranie presji jest przejawem nieuczciwej walki rynkowej i może prowadzić do upadłości gospodarczej tych podmiotów, a w konsekwencji  do ograniczania wolności słowa , dostępu do informacji i likwidacji pluralizmu i dyskryminacji obywateli.

Jolanta Hajdasz – przewodnicząca Rady Konsultacyjnej CMWP SDP

Michał Karnowski

Janusz Kawecki

Paweł Lisicki

Tomasz Sakiewicz

Krzysztof Skowroński

Leszek Sosnowski

Wojciech Surmacz

Warszawa , 13 lutego 2024 r.

Fot. Maria Giedz

Proces przeciwko dziennikarzom TVP3 Gdańsk z powództwa prezydenta Sopotu. Kolejna rozprawa

Mimo zawartej ugody nadal trwa proces z powództwa prezydenta Sopotu o ochronę dóbr osobistych przeciwko dziennikarzom TVP3 Gdańsk.  W Sądzie Okręgowym w Gdańsku 13 lutego odbyła się kolejna rozprawa przeciwko red. Joannie Strzemiecznej-Rozen, byłej już dyrektor TVP3 Gdańsk oraz red. Jakubowi Świderskiemu, byłemu dziennikarzowi TVP3 Gdańsk. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP monitoruje ten proces od 2019 r. Obserwatorem jest red. Maria Giedz.

Proces toczy się od 2018 r. . Gmina Miasta Sopot w osobie Jacka Karnowskiego, który od 1998 r. pełnił funkcję prezydenta Sopotu, a od 15 października 2023 r. jest posłem na Sejm reprezentującym KO, zarzuca im naruszenie dóbr osobistych Gminy. Zdaniem powódki materiały wyemitowane przez TVP3 Gdańsk od października 2017 r. do maja 2018 r. są nieprawdziwe, przedstawione w sposób selektywny, bez zastosowania rzetelności dziennikarskiej. 19 grudnia 2023 r. doszło do podpisania ugody pozasądowej pomiędzy Gminą a dziennikarzami. Chodziło o polubowne zakończenie sporu. W wyniku owej ugody zostało złożone oświadczenie, które dziennikarze mieli opublikować na stronie TVP3 Gdańsk do 21 stycznia 2024 r. Z przyczyn od nich niezależnych 20 grudnia 2023 r. strona została zablokowana. Odblokowano ją dokładnie dzień po obowiązującym terminie.  Ponieważ dziennikarze nie mieli możliwości publikacji uzgodnionego w ugodzie oświadczenia, na ich prośbę zostało ono opublikowane jedynie na stronie CMWP SDP. Mimo to proces jest kontynuowany.

Na rozprawie 13 lutego 2024 r. nie pojawił się powód, czyli Jacek Karnowski, gdyż przestał pełnić funkcję prezydenta Sopotu. Gminę reprezentowała mec. Monika Nowińska-Retkowska. Nie pojawiła się też red. Joanna Strzemieczna-Rozen, reprezentował ją mec. Wenanty Plichta. Natomiast stawił się pozwany Jakub Świderski, który w latach 2002-2006 był członkiem Rady Miasta Sopot, kandydował także na prezydenta miasta Sopot. Mimo kolejnego już wezwania nie zgłosił się świadek Jarosław Sulewski, który co prawda wcześniej złożył pisemne zeznanie, ale bardzo lakoniczne i niepełne. Sprawę prowadził Sędzia Sądu Okręgowego Piotr Kowalski.

Pełnomocnik Gminy Sopot mec. Nowińska-Retkowska wniosła o rezygnację z przesłuchania świadka Sulewskiego, bowiem zdaniem Gminy jego pisemne zeznania są wystarczające. Odmiennego zdania jest pozwany Świderski i podtrzymywał żądanie przesłuchanie owego świadka. Mec. Plichta, reprezentujący pozwaną Strzemieczną-Rozen stwierdził, że wykluczając ustne zeznania świadka Sulewskiego ogranicza się pozwanym prawo do obrony. Jednakże sędzia Kowalski przychylił się do wniosku mec. Nowińskiej-Retkowskiej o odrzucenie dalszych prób przesłuchania świadka Sulewskiego – był wzywany kilkakrotnie na rozprawy – dodając, że można będzie przesłuchać owego świadka w Sądzie Apelacyjnym. Mec. Nowińska-Retkowska złożyła pisemne uzupełnienie do wypowiedzi strony powodowej dokonanej w formie ustnej na posiedzeniu sądowym w dniu 19 września 2023 r. Sąd zgodził się, aby strona pozwana ustosunkowała się do owego uzupełnienia i przedstawiła je na kolejnej rozprawie.

Mec. Plichta poinformował Sąd o zawartej 19 grudnia 2023 r. ugodzie pozasądowej. Oboje pozwani, a także Lucjan Brudzyński wyznaczony przez Prezesa Rady Ministrów do pełnienia funkcji Prezydenta Miasta Sopotu, podpisali  się pod tą ugodą. Jednak nie doszło do jej wykonania, gdyż wydarzenia związane z mediami publicznymi po utworzeniu rządu 13 grudnia uniemożliwiły publikację oświadczenia, które miało być  warunkiem wykonania ugody. Wniosek o opublikowanie oświadczenia wpłynął do TVP3 Gdańsk 21 grudnia 2023 r. Pozwani otrzymali na nie odpowiedź wystawioną 28 grudnia 2023 r., w której Bogdan Szczepański, kierownik Sekcji Reklamy Marketingu i Promocji Telewizji Polskiej S.A. Oddziału w Gdańsku informuje, że: „z przyczyn od nas niezależnych w dniu 20.12.2023 r. strona internetowa www.gdansk.tvp.pl została zawieszona i do dnia wysłania tego pisma działanie jej nie zostało przywrócone. W chwili przywrócenia sprawności działania strony internetowej TVP3 Gdańsk zostaną Państwo poinformowani o sposobie załatwienia wniosku dotyczącego możliwości umieszczenia przez Państwa płatnego ogłoszenia.” Przywrócenie działania strony nastąpiło po terminie wyznaczonym w ugodzie. Sędzia Kowalski zaproponował, aby Powód, czyli Gmina Sopot przedstawiła swoje stanowisko na temat przedłużenia terminu wykonania owej ugody. Jeśli odpowiedź władz Sopotu będzie pozytywna, pozwani będą mogli ponownie złożyć wniosek dotyczący publikacji płatnego oświadczenia, o ile nowy dyrektor TVP3 Gdańsk zgodzi się na jego publikację. Wówczas ciągnący się od sześciu lat proces zostanie zakończony. Sędzia Kowalskim wyznaczył 60 dni na złożenie informacji dotyczącej wykonania ugody. Następstwem będzie wycofanie pozwu. Jeśli do tego nie dojdzie, to proces będzie kontynuowany, a termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 16 kwietnia 2024 r.

 

 

Kolejna rozprawa przeciwko red. Tomaszowi Sakiewiczowi z powództwa Tomasza Grodzkiego

1 lutego miała miejsce kolejna rozprawa z oskarżenia prywatnego senatora Tomasza Grodzkiego przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi. Były marszałek Senatu oskarża redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” o zniesławienie. Sprawa jest objęta monitoringiem CMWP SDP. Tomasz Grodzki nie wyraził zgody na jawność procesu. 

Posiedzenie odbyło się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Woli .  Sprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami. Przedmiotem sprawy są wpisy  dziennikarza Gazety Polskiej  na temat byłego ordynatora Szpitala Szczecin–Zdunowo. W swych wypowiedziach dziennikarz wyraża podejrzenia dotyczące przyjmowania przez lekarza korzyści finansowych.

Redaktor Sakiewicz wnosił już o odtajnienie sprawy. Niestety,  jak dotąd jego prośba nie została uwzględniona. Myślę, że bieg tej sprawy, wszystko, co się wokół niej dzieje wskazuje na to, iż opinia publiczna powinna się z tym zapoznać. To nie jest zwykła sprawa, to nie jest sprawa pomiędzy Tomaszem Sakiewiczem, a Tomaszem Grodzkim; to jest sprawa wysokiej rangi interesu publicznego, bo zarzuty dotyczą byłego marszałka Senatu i redaktora naczelnego kilku mediów. Jeden reprezentuje wyborców, drugi reprezentuje opinię publiczną. Jeśli takiego kalibru zarzuty są tu wzajemnie stawiane, to powinny być one upublicznione. Jestem przekonany, że przebieg tej rozprawy bardzo by pomógł opinii publicznej rozsądzić, jak oceniać uczestników tej rozprawy – komentuje naczelny „Gazety Polskiej”. W jego opinii polityk nadużywa swoich przywilejów wynikających ze sprawowanego mandatu. W  dniu rozprawy minęło 1 051 dni odkąd były marszałek Senatu ukrywa się za immunitetem. Termin następnego posiedzenia został wyznaczony na 19 marca br. Tego dnia mają zostać przesłuchani kolejni świadkowie.

CMWP SDP na konferencji „Oblicza dziennikarstwa” w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

Anita Gargas, Dorota Kania, Jakub Maciejewski, Janusz Kawecki oraz  Jolanta Hajdasz byli uczestnikami konferencji „Oblicza dziennikarstwa” , jaka odbyła się 27 stycznia 2024 r. w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. W  specjalnym panelu dyskusyjnym wystąpili dziennikarze TV Trwam , Radia Maryja i Naszego Dziennika  – redaktorzy  Ewelina Wiśniewska, Piotr Krupa, Jakub Więcław, Michał Rybka, a także redaktor Rafał Stefaniuk.  Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP wygłosiła referat na temat efektu mrożącego procesów typu SLAPP,  jakimi zajmowała się podczas pracy w Centrum w ostatnich 3 latach. 

Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu  konferencję poświęconą problematyce współczesnych mediów organizuje co roku w styczniu  z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy. Tegoroczne sympozjum było zatytułowane „Oblicza dziennikarstwa”.  Spotykamy się tutaj nie po to, żeby tylko tak na siebie popatrzeć, tylko po to, by naładować akumulatory i iść, i odnawiać oblicze ziemi. Każdy niech pomyśli, co ja mogę zrobić w prawdzie i miłości. Temu mają też służyć media – mówił o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor i założyciel Radia Maryja oraz TV Trwam, prof. AKSiM otwierając konferencję. O posłudze myślenia w pracy dziennikarza mówił prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki, członek KRRiT w latach 2016-2022.Posługa myślenia – tak to wyjaśniał św. Jan Paweł II – jest to wykazywanie dociekliwości i wnikliwości w stawianiu pytań oraz uczciwości w odnajdywaniu na nie odpowiedzi – podkreślał prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki.

Uczciwość i prawda w przekazie dziennikarskim nie dla wszystkich jest jednak wygodna. Wtedy zaczynają się schody, o czym na własnej skórze przekonują się często dziennikarze śledczy jak red. Anita Gargas.  Po tym jak już nastąpi publikacja, rozpoczyna się drugi rozdział naszej batalii, bo prawie możemy w ciemno powiedzieć, że nie ważne jakie będziemy mieli dowody, jak bardzo będzie udokumentowane nasze śledztwo, to możemy się liczyć z tym, że czarny bohater naszej opowieści pozwie nas do sądu. Mam 24 procesy przez te parę lat i większość jest w toku – podsumowała red. Anita Gargas.

Procesy przeciwko mediom oraz reprezentującym je dziennikarzom przebiegają w różny sposób. Często w trakcie ich trwania dochodzi do zastraszania dziennikarzy, o czym w swoim wykładzie na przykładzie tzw. procesu SLAPP mówiła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz.  Używane jest to po prostu w kontekście procesów, które nie służą wyjaśnieniu tego, jaka była prawda, wskazaniu kto w danym sporze miałby rację. Generalnie chodzi przede wszystkim o to, żeby było to działanie, które polega na akcji procesowej, uwikłaniu osoby bądź podmiotu, która jest pozwana w celu uciszenia go, stłumienia krytyki, a w skrajnych przypadkach wręcz zastraszeniu dziennikarza czy zniechęceniu go do podejmowania tematyki niewygodnej dla osoby skarżącej – oznajmiła dr Jolanta Hajdasz.

O wpływie resortowych dzieci na współczesność i obecną politykę opowiedziała red. Dorota Kania. Współautorka książki „Resortowe Dzieci. Media” wskazywała na konkretne przykłady, w tym przykłady ze świata mediów.  W TVN resortowe dzieci znacie: Monika Olejnik, Andrzej Morozowski, ale również Tomasz Sianecki. Wreszcie moje odkrycie z ubiegłego roku, bo zainteresowałam się, że tak mało wiadomo o panie Katarzynie Kieli, szefowej TVN. Jej ojciec zarejestrowany jako tajny współpracownik był tak ważny dla komunistycznego wywiadu, że wpuścili go do pracy, gdzie? Do ośrodka wywiadu. Tam jako inżynier przeprowadzał prace, takie miał zaufanie bezpieki. Jego córka jest teraz władcą umysłów, rządzi w TVN – podkreśliła red. Dorota Kania.

Choć trudno bronić konserwatywnych wartości w świecie liberalnych mediów, to jednak warto to robić. Między innymi o tym w swojej prelekcji mówił red. Jakub Maciejewski, publicysta tygodnika „Sieci” i portalu wPolityce.pl, korespondent wojenny na Ukrainie. Przede wszystkim nie odpuszczać i naprawdę mieć świadomość z kim mamy do czynienia: głupcy, koniunkturaliści i agentura. Damy radę  powiedział red. Jakub Maciejewski.

Podczas spotkania głos zabrali także dziennikarze Radia Maryja i TV Trwam: Ewelina Wiśniewska, Piotr Krupa, Jakub Więcław, Michał Rybka, a także redaktor Rafał Stefaniuk z Naszego Dziennika – zarazem absolwenci AKSiM.Dziennikarstwo to jest cudowny zawód. To jest wielka misja i odpowiedzialność. Staramy się przekazywać wszystkie informacje starannie, rzetelnie, wiarygodnie. To jest wielka walka o prawdę każdego dniawskazywała Ewelina Wiśniewska, dziennikarz Radia Maryja i TV Trwam. – Każdy dzień jest wyzwaniem, by zadbać o naszych widzów. Wiemy, że po drugiej stronie radioodbiornika, telewizora, komputera, smartfona, jest człowiek, który nam zaufał, który w pewnym sensie nas utrzymuje, bo to, że funkcjonujemy, to jest dar serca wielu osób z całego kraju i zagranicy – dodał Piotr Krupa, dziennikarz TV Trwam.

Zapis video konferencji jest TUTAJ.

 

Konferencja „Oblicza dziennikarstwa” z udziałem CMWP SDP

Anita Gargas , Dorota Kania , Jakub Maciejewski, Janusz Kawecki i Jolanta Hajdasz będą uczestnikami konferencji pt. Oblicza dziennikarstwa, jaka odbędzie się w najbliższą sobotę 27 stycznia b.r. na Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Jest to coroczne sympozjum odbywające się z okazji przypadającego 24 stycznia w Kościele katolickim wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

Konferencja ma charakter otwarty, zapisy do udziału w niej tel. 56 650 40 00 lub e-mail : [email protected].

Szczegółowy program: TUTAJ.

Protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczeniu ekipy TV Republika na konferencję ministra Bartłomieja Sienkiewicza

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko naruszaniu zasady pluralizmu i wolności słowa demokratycznego państwa przez ministra i urzędników ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego  poprzez uniemożliwienie uczestnictwa w konferencji prasowej ministra Bartłomieja Sienkiewicza 22 stycznia 2024 r. dziennikarzowi i ekipie telewizyjnej Telewizji Republika.

Ekipa ta nie została wpuszczona na otwartą konferencję prasową do ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego. Tymczasem dla innych mediów konferencja ta była ogólnodostępnym wydarzeniem, uczestniczyło w niej kilkudziesięciu dziennikarzy, redaktorów, operatorów i fotoreporterów. Telewizja Republika jako jedyna została wyproszona z budynku ministerstwa i nie mogła uczestniczyć w konferencji.  Podczas relacji na żywo dziennikarz stacji Łukasz Żmuda kilkakrotnie próbował dostać się do środka, jednak ochroniarz za każdym razem odmawiał mu wstępu do budynku ministerstwa, a ostatecznie drzwi zamknięto. To skandaliczne wydarzenie, które nie ma prawa zdarzyć się w demokratycznym państwie.

W kontekście tej odmowy szczególnie wymowne jest to, iż obecnie TV Republika  jest jedyną stacją telewizyjną, która na żywo relacjonuje bieżące protesty społeczne związane z bezprawnymi i kontrowersyjnymi  działaniami rządu Donalda Tuska. Po siłowym przejęciu przez ten rząd mediów publicznych telewizja ta stała się dla milionów Polaków głównym, a często jedynym  źródłem aktualnych informacji. Obok Telewizji Trwam i Telewizji wPolsce.pl  Telewizja  Republika jest  przy tym tą ogólnopolską telewizją, która rzetelnie prezentuje opozycyjny wobec rządu punkt widzenia  problemów politycznych i społecznych. Brak zgody na uczestnictwo TV Republika w publicznych wydarzeniach organizowanych przez urzędujących ministrów należy traktować jako szykanę wobec tych mediów, które przedstawiają krytyczne wobec rządu analizy  i opinie.Jest to  brutalne niszczenie  pluralizmu i zasady wolności słowa w naszym kraju.

CMWP SDP podkreśla, iż w ten sposób przedstawiciele obecnego rządu Donalda Tuska  naruszają  konstytucyjną zasadę wolności słowa demokratycznego państwa, która  to obejmuje nie tylko  wolność wyrażania swoich poglądów, ale także  pozyskiwania  i rozpowszechniania  informacji. Zarówno na gruncie prawa krajowego jak i międzynarodowego wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są zarówno instytucje państwowe oraz inne organizacje działające w przestrzeni publicznej. Opisana praktyka wykluczania  dziennikarzy z dostępu do informacji budzi więc zdecydowany sprzeciw, nie sposób bowiem przyjąć, by opisane wyżej działania  miały się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP 

Warszawa, 22 stycznia 2024 r.

Dodatkowe informacje TUTAJ.

Fot. Aleksandra Tabaczyńska

Sprawa Jarosława Ziętary. Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok uniewinniający Aleksandra Gawronika

Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji uniewinniający Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania i pomocnictwa do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. Kończy to jeden z wątków tej wieloletniej, dramatycznej i do dziś niewyjaśnionej sprawy.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia między innymi stwierdził

Fot. Aleksandra Tabaczyńska

– Trzeba zauważyć, że postępowanie karne, zwieńczone procesem sądowym na poziomie sądu I i II instancji to nie jest, ujmując w sposób kolokwialny: uroczyste zatwierdzenie aktu oskarżenia. Sąd ma określone zadanie do wykonania, musi się opierać na całym materiale z całego postępowania karnego. Nie może się to opierać na przypuszczeniach, prawdopodobieństwie, na pewnych kompromisach, niedomówieniach, bądź niejasnościach – orzekł sędzia Grzegorz Nowak. I dodał jeszcze

– Z pewnością Aleksander Gawronik jest osobą kontrowersyjną, bez wątpienia znał się z szefem firmy Elektromis, w której miało dojść do kluczowej narady w sprawie zabicia poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary, ale nie ma mocnych dowodów na jego winę.

Po zakończeniu posiedzenia sądu, prokurator Piotr Kosmaty powiedział mediom:

– Zasadniczo nie zgadzam się z dzisiejszym orzeczeniem (…) po prostu sąd inaczej ocenia te dowody, zmierzając do tego, że świadkowie są niewiarygodni. Natomiast ja uważam, że ten materiał dowodowy, który został zgromadzony na etapie śledztwa, jak i później w całym procesie przed sądem I instancji, jak i II instancji w pełni wykazał, że Aleksander Gawronik dopuścił się tego czynu.

Dopytywany przez dziennikarzy o dalsze losy sprawy dodał:

Fot. Aleksandra Tabaczyńska

– Będę korzystał do końca ze wszystkich możliwości prawnych, aby mówiąc kolokwialnie, walczyć o sprawiedliwość, a mianowicie doprowadzić do skazania pana Gawronika, i jeszcze do tego, aby jakiś kolejny sąd – mam nadzieję – po ostatecznym uchyleniu tego wyroku ocenił raz jeszcze te dowody. I żebym mógł przeprowadzić te dowody, których nie mogłem z uwagi na decyzję sądu I instancji –  powiedział po zakończeniu procesu, w piątek 19 stycznia prokurator Piotr Kosmaty.

Zapowiedział również, że zwróci się do sądu o uzasadnienie orzeczenia i prawdopodobnie wniesie kasację do Sądu Najwyższego.

Proces Aleksandra Gawronika toczył się przed poznańskim Sądem Okręgowym od stycznia 2016 roku. W lutym 2022 roku oskarżony, były senator został nieprawomocnie uniewinniony. Wyrok ten zaskarżyła prokuratura i od czerwca 2023 roku odbywały się kolejne rozprawy, podczas których przesłuchano trzech dodatkowych świadków. 19 stycznia br.  Grzegorz Nowak, sędzia Sądu Apelacyjnego ogłosił, że wyrok I instancji został podtrzymany.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wysłało do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu Opinię amicus curiae i objęło ten proces obserwacją.


1 września 1992 roku około godziny 9.00 rano po raz ostatni widziany był młody, poznański dziennikarz Jarosław Ziętara. Wyszedł z domu, przy ulicy Kolejowej 49 i według zeznań świadków w dwóch procesach zakończonych już w Sądzie Okręgowym w Poznaniu, wsiadł do rzekomego radiowozu i odjechał. Odjechał prawdopodobnie w towarzystwie mężczyzn ubranych w mundury policji. Do redakcji „Gazety Poznańskiej”, w której pracował już nigdy nie dotarł. Do dziś nie odnaleziono ciała Ziętary, nie wiadomo też kiedy dokładnie zginął ani kto go zabił. W Poznaniu znajdują się dwa miejsca upamiętniające Jarosława Ziętarę. Pierwsze to ulica jego imienia, która znajduje się przy budynku gdzie w 1992 roku mieściła się siedziba „Gazety Poznańskiej”. To miejsce pracy, do którego Ziętara nie dotarł 32 lata temu. Drugą lokalizacją jest tablica przy ulicy Kolejowej 49 na poznańskim Łazarzu. Na murze kamienicy, gdzie dziennikarz wynajmował mieszkanie widnieje napis: „W tym domu mieszkał Jarosław Ziętara. Porwany 1 września 1992 r. Zginął bo był dziennikarzem.”

 

Potocki, Gołębiewski i Hajdasz w Salonie dziennikarskim w telewizji wPolsce.pl

Prezydent Andrzej Duda poinformował 11 stycznia, że wszczął postępowanie ułaskawieniowe wobec posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na prośbę ich żon. Prezydent Duda zaznaczył, że postępowanie będzie przeprowadzone w „trybie prezydenckim”. Zawnioskował też do Prokuratora Generalnego, którym jest Adam Bodnar, aby zawiesił wykonywanie kary i zwolnił osadzonych w zakładach karnych posłów PiS na czas postępowania ułaskawieniowegoRed. Andrzej Rafał Potocki ocenił, że decyzja prezydenta została podjęta za szybko. Gołym okiem widać, że prezydent Duda – moim zdaniem, to trochę za wcześnie – stawiał sprawę tego marszu, jako coś, co może spowodować wybuch społeczny w Polsce, którego on, jako prezydent wszystkich Polaków, w jakimś sensie się obawia– mówił publicysta tygodnika „Sieci”. Jak dla mnie decyzja wydana przed demonstracją była za wczesna. Prezydent niegdyś powiedział, że jest człowiekiem niezłomnym. Ja mam prośbę do pana prezydenta, żeby przed podjęciem każdej ważnej decyzji, takiej, jaką była ta o wszczęciu procedury ułaskawieniowej, pamiętał o tym, że mówił wszystkim i przedstawiał się jako człowiek niezłomny – powiedział Potocki.

Innego zdania była dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz. Pozwolę sobie inaczej spojrzeć na tę sprawę. Myślę, że prezydent dobrze zrobił. Jest to swego rodzaju upokorzenie, że drugi raz musi robić coś, czego w świetle prawa robić nie musiał, ale pokazał, że chodzi o ludzkie życie, o bezpieczeństwo tych dwóch osób. Zdajemy sobie sprawę, co znaczy wsadzenie do więzienia tak wysokiej rangą funkcjonariuszy przez lata walczących z korupcją. Myślę, że prezydent odpowiedział na rzeczywistą troskę żon. One wiedza, dlaczego ich praca jest ważna, wiedzą więcej, niż wiemy my – wskazała Jolanta Hajdasz. Byłam poruszona, kiedy widziałam na demonstracji plakaty: „Panie prezydencie nie daj się zabić”. Mam zdjęcia tych plakatów . Tak ludzie to odczuwają i widzą zagrożenie. Szanujmy prezydenta za tę decyzje, bo czasem trzeba pokazać, że zrobi się wszystko dla tych, których uważa się za „krystalicznie czystych” – dodała.

Arkadiusz Gołębiewski zwrócił z kolei uwagę, że działania prezydenta Dudy mogą mieć szerszy kontekst. Chciałbym wierzyć, że za tym stoi szersza perspektywa planu prezydenta. Mało jest miejsc, gdzie można posłuchać innego głosu. Trzeba patrzeć szerzej, mamy tyle zagrożeń światowych, musimy uporządkować nasze krajowe sprawy. Nie sądzę, by prezydent był aż tak emocjonalny, by dwa dni po aresztowaniu, aż tak mocno wpłynęło na niego, by wystąpić o ułaskawienie. Myślę, że za tym stoi szerszy plan uspokojenia emocji społecznych – powiedział Gołębiewski. Red. Andrzej Rafał Potocki także odniósł się do kwestii bezpieczeństwa prezydenta Dudy. Polityka jest brutalną grą i w tej chwili my jesteśmy w tej brutalnej grze, bierzemy w niej poniekąd udział. Wygra ten, kto będzie bardziej przewidujący i reagował inaczej, niż nakazuje serce. Nie wiem, czy to jest prawnie możliwe, ale uważam, że ochrona prezydenta powinna zostać zmieniona na żandarmerię. Dlaczego żandarmeria? Kto wie, czym jest żandarmeria, ten wie dlaczego – powiedział publicysta tygodnika „Sieci”.

Cała audycja jest TUTAJ.

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close