Lajki i AI kontra dziennikarstwo? SDP o medialnych wyzwaniach na FORUM EKONOMICZNYM w Karpaczu

Jolanta Hajdasz, Michał Karnowski i Andrzej Klimczak to reprezentanci Zarządu Głównego SDP na jubileuszowym XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu, największej i najważniejszej w Europie Środkowej-Wschodniej międzynarodowej konferencji polityczno-gospodarczej. Wzięło udział ponad 6 tysięcy uczestników, przez trzy dni odbyło się ponad 500 debat i dyskusji panelowych. Partnerem strategicznym Forum było CMWP SDP. 

Sztuczna inteligencja nie zabije dziennikarstwa, nikt z nas się tego nie obawia, choć oczywiście zmienia ona organizację pracy i modele finansowania mediów. Powszechny dostęp do tego narzędzia zmniejsza liczbę miejsc pracy w mediach to oczywiste, ale największe wyzwania na dziś w komunikacji masowej są natury ideowej, bo musimy znaleźć odpowiedź na pytanie jak sprawić, by prawda wygrywała walkę o uwagę odbiorców, czy jak reagować na fake newsy i dezinformację nie zwiekszając tym samym ich zasięgów – powiedziała prezes SDP Jolanta Hajdasz  otwierając panel dyskusyjny pod patronatem CMWP SDP pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”.  Więli w nim udział  dziennikarze i medioznawcy , w tym Barnabás Heincz, redaktor naczelny Hype&Hyper – z Węgier,  redaktorzy Domenico Ercoli z Włoch, Arnout Le Clerq z Holandii  i Péter Pető z Węgier oraz Roksana Bralczyk ekspertka ds. komunikacji w firmie prywatnej.  Panel ten był ostatnim, podsumowującym dyskusje prowadzone na tzw. AI Forum. W tym roku sztuczna inteligencja i problemy z jej odpowiedzialnym wdrażaniem to jedne z najczęściej poruszanych tematów,  Wiele uwagi poświęcono także cyfryzacji jako szansie na unowocześnienie struktur państwowych.

Michał Karnowski m.in. wziął udział w dyskusji o przyczynach i skutkach zacierania granicy podziału na lewicę i prawicę, gdy ruchy lewicowe przesunęły punkt ciężkości z kwestii ekonomicznych na obyczajowe to niszę, którą kiedyś wypełniała lewica zajął tzw. „prawicowy populizm” łączący postulaty prospołeczne i konserwatywne. Czy wobec tego tradycyjny podział, ciągle obecny w przestrzeni publicznej ma jeszce sens? – na to pytanie odpowiadali uczestnicy panelu pt. Zatarta granica w polityce.

W tej debacie wzięli udział m.in. Nikoloz Kawelaszwili z Uniwersytetu im. Ilii Czawczawadze z Gruzji oraz politycy z Polski poseł Krzysztof Sobolewski i senator Krzysztof Kwiatkowski. Z kolei  Andrzej Klimczak, redaktor naczelny Forum Dziennikarzy brał udział w dsykusji pt.  Nowe modele monetyzacji mediów –  jak zarabiać w 2026 roku ? Wśród panelistów był m.in. Paweł Nowacki z Izby Wydawców Prasy i Bogusław Szewdo z Radia Leliwa.

Jednym z głośniejszych punktów programu Forum Ekonimicznego były rozmowy dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego z byłym prezydentem Andrzejem Dudą oraz wicepremierem Władysławem Kosiniak – Kamyszem. Były prezydent  podsumował dekadę swojej prezydentury, relacje polsko-ukraińskie oraz problematykę rosyjskiej dezinformacji, a prezes PSL-u i minister obrony mówił przede wszystkim o bezpieczeństwie Polski w kontekście zakupów i produkcji uzbrojenia.

Specjalną nagrodę Forum Ekonomicznego – Nagrodę Szkoy Głównej Handlowej odebrał Ryszard Florek, polski inżynier, przedsiębiorca, założyciel i prezes Fakro, od wielu lat sponsora w Konkursie SDP. Wręczył ją prof. Piotr Wachowiak, rektor SGH.  Serdecznie gratulujemy!

 

 

CMWP SDP na XXXV FORUM EKONOMICZNYM w Karpaczu

XXXV Forum Ekonomiczne rozpoczęło się 8 września. Jego partnerem instytucjonalnym jest Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.Umowę o współpracy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP.

W tym roku Forum Ekonomiczne odbywa się od 8 do 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.

Pod szyldem CMWP 10 września odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”:

Cyfrowa rewolucja zmienia sposób tworzenia, dystrybucji i konsumowania informacji. Tradycyjne media mierzą się ze spadkiem czytelnictwa i zaufania, rosnącą rolą platform cyfrowych oraz szybkim rozprzestrzenianiem się dezinformacji. Jednocześnie pojawiają się nowe formaty, modele biznesowe i formy dziennikarstwa. Jak zmienia się krajobraz medialny w Europie? Jak odbudować zaufanie do informacji i dostosować media do nowych nawyków odbiorców? Panel poświęcony będzie przyszłości dziennikarstwa i komunikacji w erze cyfrowej.

Moderator:

Barnabás Heincz, Hype&Hyper – Kierownik Projektu, Redaktor Naczelny, Węgry

Paneliści:

Bogusław Szwedo, Radio Leliwa – Prezes Zarządu, Polska

Domenico Ercoli, Lanterna – Dziennikarz, Włochy

Péter Pető, 24.hu – Redaktor Naczelny, Węgry

Jolanta Hajdasz, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Prezes, Polska

Michał Karnowski, kanał TAK! Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

***

Forum, jak podkreślają organizatorzy, jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski, a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu, który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw. W tym roku Forum będzie gościło 6 tys. osób. Zaplanowano ponad 600 debat.

Jak zwykle impreza zgromadziła wielu dziennikarzy, którzy z Centrum Prasowego przekazują na bieżąco relacje ze spotkań i paneli dyskusyjnych.

 

zdj. Jolanta Hajdasz

CMWP SDP w obronie dobrego imienia red. BEATY PAWLIKOWSKIEJ

W odpowiedzi na bezpodstawny atak tygodnika Newsweek na dziennikarską niezależność red. Beaty Pawlikowskiej CMWP SDP oświadcza, iż obejmuje monitoringiem tę sprawę i udzieli dziennikarce wsparcia oraz nieodpłatnej pomocy prawnej, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ataki na dziennikarkę w ocenie CMWP mają charakter cenzury, gdyż ich celem jest uniemożliwienie dotarcia z ważnymi treściami do odbiorców, co jest w szeroko pojętym interesie społecznym. 

Redakcja tygodnika Newsweek w numerze z 36/2026 z 31 sierpnia   2026 r.  opublikowała na okładce zdjęcie red. Beaty Pawlikowskiej z podpisem „Szarlatanka”. Dodatkowo okładkowy artykuł w kontrowersyjny i wypaczony sposób przedstawia poglądy autorki na temat leczenia depresji oraz związanych z tym tematem jej publikacji. Użycie określenia „szarlatanka” na okładce tygodnika w odniesieniu do konkretnej osoby – w tym przypadku Beaty Pawlikowskiej – stanowi bezpośrednie, głębokie i potencjalnie bezprawne uderzenie w jej dobra osobiste, które są chronione przez Kodeks Cywilny (art. 23 i 24).  Słowo „szarlatan” w języku polskim ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. Według słowników oznacza osobę, która bez odpowiednich kwalifikacji, wiedzy lub uprawnień udaje specjalistę (najczęściej w dziedzinie medycyny) i oszukuje ludzi, oferując im bezwartościowe metody lub środki.

Beata Pawlikowska od ponad 35 lat funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako dziennikarka, podróżniczka, ale przede wszystkim autorka licznych książek (w tym poradników motywacyjnych i psychologicznych). Zarzut „szarlatanerii” wprost podważa rzetelność jej pracy twórczej i uczciwość wobec czytelników. Okładka z jej zdjęciem i tak pejoratywnym podpisem bezpośrednio uderza w możliwość dalszego wykonywania przez nią zawodu dziennikarskiego, ponieważ zarówno wydawcy, inne media, jak i przede wszystkim czytelnicy mogą rezygnować ze współpracy z osobą w poczytnym i poważnym tygodniku okrzykniętą kimś, kto miałby być oszustem medycznym.

Redaktor Beata Pawlikowska to znana publicystka, pisarka, fotografka, podróżniczka i tłumaczka. Ogromną popularność przyniósł jej cykl książek i reportaży podróżniczych oraz autorska audycja radiowa „Świat według blondynki”, którą przez wiele lat prowadziła w Radiu Zet. Jest autorką ponad stu książek, nie tylko podróżniczych, ale także poradników motywacyjnych, publikacji dotyczących rozwoju osobistego, zdrowego stylu życia oraz nauki języków obcych. Do wielu swoich książek samodzielnie wykonuje ilustracje i zdjęcia.  Red. Beata Pawlikowska samotnie przemierzyła wiele egzotycznych zakątków świata, ze szczególnym uwzględnieniem Ameryki Południowej (m.in. dżungli amazońskiej).  Obecnie aktywnie działa w internecie, prowadząc m.in. swój kanał w serwisie YouTube oraz profile w mediach społecznościowych, gdzie promuje zdrowy styl życia zgodnie ze sztuką dziennikarską wypowiadając się m.in na temat zdrowia psychicznego, depresji czy medycyny naturalnej.

Dlatego CMWP SDP oświadcza, iż deprecjonowanie i takie jak w/w opisane naruszanie dóbr osobistych red. Beaty Pawlikowskiej jest próbą ograniczenia wolności słowa i niezależności dziennikarskiej. W świetle orzecznictwa zarówno krajowego, jak i międzynarodowego, w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, cenzurowanie publicystyki, w tym próby ograniczenia swobody wypowiedzi dziennikarzy w sprawach ważnych dla każdego, jakimi są publikacje dotyczące zdrowia i różnorodnych metod leczenia chorób jest działaniem sprzecznym z Europejską Konwencją Praw Człowieka, a przede wszystkim z Polską Konstytucją. Opisana okładka tygodnika oraz towarzyszący jej artykuł naruszają dobra osobiste dziennikarki, ponieważ nie stanowią formy merytorycznego dialogu, lecz są personalnym atakiem, który ma na celu zdyskredytowanie Beaty Pawlikowskiej jako człowieka i autorki w oczach opinii publicznej.

CMWP SDP stoi w związku z tym na stanowisku, że w tym wypadku naruszanie dóbr osobistych red. Beaty Pawlikowskiej ma na celu zniechęcenie innych dziennikarzy do podejmowania trudnej i złożonej problematyki leczenia m.in depresji, do wiedzy o której każdy obywatel ma prawo. Krytykowanie dziennikarki, która ma odwagę stawiać publicznie pytania i podnosić wątpliwości, jakie zgłasza nawet samo środowisko medyczne, służy w istocie tłumieniu wymiany poglądów i opinii na ważne społeczne tematy, co stanowi niezbędny element społeczeństwa demokratycznego i jest fundamentem demokracji.  Skutkuje to niszczeniem wolnej debaty i godzi w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa. W konsekwencji powoduje to tzw. efekt mrożący i jest nie do pogodzenia z aktywnością i profesjonalizmem dziennikarzy, którzy w interesie publicznym mają prawo żądać wyjaśnień, wyświetlać kontrowersyjne sprawy, przedstawiać nawet trudno akceptowalne czy rozbieżne opinie na dany temat i bronić w ten sposób państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) oraz prawa każdego do wolności wypowiedzi i własnych poglądów.

Według oceny CMWP SDP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich red. Beaty Pawlikowskiej. W związku z powyższym CMWP SDP zapowiada objęcie monitoringiem w/opisanej sprawy zgodnie z przepisami prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

 

Warszawa, 4 września 2026 r.

 

zdj. z witryny z czasopismami

Pomóżmy GRZEGORZOWI DUDZIŃSKIEMU – niewidomemu dziennikarzowi z Bydgoszczy – nowa zbiórka CMWP SDP!

Był dziennikarzem, gdy w 2014 roku choroba odebrała mu wzrok. Nie poddał się i nadal publikuje opisując świat niedowidzących i niewidzących. Dziś Grzegorz Dudziński z Bydgoszczy prowadzi telefon zaufania dla osób tracących wzrok, nagrywa podcasty, organizuje koncerty i szefuje Fundacji Światłownia w Bydgoszczy, mimo iż jest osobą niewidomą.
Chcemy mu pomóc zebrać środki na zakup nowoczesnego smartfona, który obsługiwany jest głosem, bo to podstawowe narzędzie jego funkcjonowania na co dzień, a teraz korzysta ze starego i bardzo zawodnego już modelu. Chcemy mu także pomóc wydać książkę o doświadczeniach Grzegorza, od kiedy dowiedział się, że będzie niewidomy…
Prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz i Grzegorz Dudziński podczas spotkania w naszej siedzibie przy Foksal w Warszawie
To poruszająca i bardzo ważna publikacja, oparta nie tylko na jego przeżyciach, ale i na losach podobnych jemu osób. Jest ich niestety wielu, a mało kto potrafi pomóc temu, komu wali się świat, gdy dowiaduje się, że traci wzrok… Grzegorz ma wiedzę i doświadczenie, którymi chce się podzielić z innymi. Wesprzyjmy go, jeśli tylko możemy. Liczy się każda złotówka!

Przekroczyliśmy 30 000 zł pomocy dla red. LESZKA KRASKOWSKIEGO, ale zbiórka trwa nadal i nadal apelujemy o wpłaty!

Prowadzona przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiórka środków na pomoc dla dzienniarza śledczego Leszka Krasowskiego przekroczyła w ostatnich dniach kwotę 30 tysięcy złotych, ale nadal apelujemy o wpłaty i wsparcie dla dziennikarza szykanowanego przez obecnie rządzących. Red. Leszek Kraskowski jest ścigany przez  prokuraturę po tym jak ujawnił nie wygodne dla posła Romana Giertycha informacje dotyczące tzw. afery Polnordu i wielomilionowych sum wyprowadzonych w tej aferze z Polski.  Zbiórka prowadzona jest na platformie Fundatorres.pl. 

link do zbiórki : https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp-leszek-kraskowski

Dziennikarz  został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury i dopiero po wielu protestach środowiska dziennikarskiego, w tym SDP, po miesiącu został zwolniony za kaucją. Po zatrymaniu przez kilka dni nie miał nawet kontaktu z adwokatem, a jego dom został przeszukany pod nieobecność jego pełnomocnika. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Kaucję za niego wpłacił prezes i redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Leszek Kraskowski jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono tę broń palną oraz amunicję, ale wszystkie okoliczności jego zatrzymania i podstawy prawne formułowanych pzeciwko niemu  zarzutów  są wyjątkowo kontrowersyjne.  Dziennikarz opisuje je dokładnie w swoich mediach społecznościowych ujawnia dokumenty dotyczace nawet jego osobistych spraw. Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna, gdyż jest w trakcie sprawy rozwodowej, a wszczęte przeciwko niemu postępowanie potęguje codzienne problemy.

CMWP SDP wspiera dziennikarza i obejmuje swoim monitoringiem jego sprawę.

 

Red. Leszek Kraskowski jest  znany z ujawniania informacji niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO.

Leszek Kraskowski stanowczo nie przyznaje się do winy.  Jego obrona wskazuje na możliwość prowokacji. Przykladowo  mail z jego rzekomymi pogróżkami  pod adresem komendanta policji został wysłany z nowo założonego konta, które zostało podpisane pełnym imieniem i nazwiskiem dziennikarza, podczas gdy w tym samym czasie prowadził on z policją oficjalną i merytoryczną korespondencję z innego zupenie konta, a biegły sądowy nie jest w stanie ustalić, że oba maile wysłała ta sama osoba, a okoliczności wskazują na ręczne preparowanie parametrów tego maila.
Mimo wniosków obrony o cofnięcie środków zapobiegawczych, w sierpniu 2026 roku sąd utrzymał w mocy nałożone na niego sankcje, w tym dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Sprawa wywołuje protesty CMWP SDP I wielu dzienikarzy ze względu na ryzyko naruszenia tajemnicy dziennikarskiej podczas zabezpieczania sprzętu elektronicznego należącego do dziennikarza.
Leszek Kraskowski funkcjonuje obecnie głównie dzięki pomocy dobrych ludzi. Okażmy zawodową solidarność, wesprzyjmy zbiórkę CMWP SDP dla niego.  Liczy sie każda złotówka!
na zdjęciu:  manitestacja przeciwko aresztowaniu red. Leszka Kraskowskiego zorganizowana przez Adama Borowskiego , Warszawa – Białołęka, 17 czerwca 2026 r.

Przeciwko dyskryminowaniu dziennikarzy. CMWP SDP wspiera telewizję W Polsce24 w sporze z Włodzimierzem Czarzastym

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę złożenia zawiadomienia do Prokuratury przez telewizję  W Polsce24 przeciwko Marszłkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu.  Zarzuty dziennikarzy tej stacji dotyczą tłumienia krytyki prasowej, publicznego poniżania reporterów oraz odmowy udzielania odpowiedzi na pytania dziennikarzy przez ostatnie 5 miesięcy, od marca  do lipca b.r. Zawiadomienie zostało złożone przez Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego stacji 18 sierpnia. 

Do prokuratury trafił obszerny materiał dowodowy – w tym nośnik pamięci zawierający nagrania sejmowych incydentów z udziałem Włodzimierza Czarzastego pełniącego funkcję Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Zawiadomienie opiera się na przepisach ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, w szczególności na art. 44 ust. 1, który jednoznacznie penalizuje utrudnianie i tłumienie krytyki prasowej, a także na naruszeniu konstytucyjnych zasad wolności słowa i równego traktowania mediów.

W ocenie dziennikarzy i kierownictwa telewizji WPolsce24 Włodzimierz Czarzasty w okresie co najmniej od 13 marca 2026 roku do dnia 29 lipca 2026 roku nadużył swojego stanowiska i funkcji poprzez publiczne ogłaszanie a następnie realizację i wykonywanie decyzji o całkowitej odmowie udzielania wypowiedzi i nieodpowiadaniu na pytania dziennikarzy telewizji wPolsce24. Dotyczy to jego zachowania  także podczas pulicznych konferencji prasowych oraz publicznych spotkań i wydarzeń, w trakcie których odpowiadał na pytania i udzielał wypowiedzi dziennikarzom innych stacji telewizyjnych. Maszałek Sejmu wypowiadał się przy tym publicznie, że powodem takiej decyzji i jej wykonywania są przygotowywane przez dziennikarzy telewizji wPolsce24 i publikowane w tej stacji krytyczne materiały prasowe, które powodują że ma on osobisty stosunek do wszystkich dziennikarzy, redaktorów oraz nadawcy telewizji wPolsce24. Włodzimierz Czarzasty wielokrotnie mówił,  iż dziennikarzy i kierownictwa tej stacji  ,, nie lubi” , ,,nie szanuje” i nazywał ich „szczujnią”.  Jest to działanie całkowicie sprzeczne z zasadami wolności słowa demokratycznego państwa. CMWP SDP przypomnina, iż każdy polityk pełniący funkcję publiczną ma prawny obowiązek odpowiadać na pytania dziennikarzy, ponieważ wynika to bezpośrednio z konstytucyjnego prawa obywateli do wiedzy o działalności władzy oraz z ustawowych zadań prasy w zakresie społecznej kontroli władzy.

Dlatego CMWP SDP objęło swoim monitoringiem sprawę zawiadomienia telewizji W Polsce24 do prokuratury przeciwko Włodzimierzowi Czarzastemu i wspiera stację i jej dziennikarzy w tej sprawie.  Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP poinformowała o tym w programie „Do południa” redaktorów Anny Popek i Damiana Stanisławskiego wyemitowanym na antenie W Polsce24  we wtorek 18 sierpnia.

 

CMWP SDP partnerem instytucjonalnym jubileuszowego XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu

Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zostało partnerem instytucjonalnym tegorocznego, XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Umowę o współpracy pomiedzy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie  podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP. 

W tym roku Forum odbywa się w dniach 8- 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.  Pod szyldem Centrum odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej”.

XXXV Forum Ekonomiczne rozpocznie się 8 września o godzinie 12.00 prezentacją Raportu SGH i Forum Ekonomicznego. Jak piszą o sobie jego organizatorzy, Forum jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, w którym od ponad trzydziestu lat spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i Świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski,  a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu,  który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw.  W trakcie Forum odbyło się  blisko 600 debat i wydarzeń merytorycznych.

ODMOWA uchylenia tajemnicy dziennikarskiej red. PIOTRA NISZTORA. Porażka prokuratury i Romana Giertycha

Redaktor Piotr Nisztor opublikował we wtorek na platformie X odpis prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie,  który odmówił uchylenia tajemnicy dziennikarskiej ws. taśm Romana Giertycha ujawnionych przez TV Republika w czerwcu 2025 r. Krótko, jasno, konkretnie sąd zmiażdżył wniosek prokuratury podtrzymując decyzję I instancji – napisał dziennikarz  w swoich mediach społecznościowych. 

Decyzja jest prawomocna.  W zakresie zaś informacji dotyczących »uzyskania« nagrania rozmów, których również we wniosku domaga się prokurator – to zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych – czytamy w uzasadnieniu do postanowienia.

 W czerwcu 2025 roku Telewizja Republika opublikowała nagrania z udziałem Donalda Tuska i Romana Giertycha oraz powiązanych z nimi osób. Prokuratura w toku śledztwa zażądała od Telewizji Republika uchylenia tajemnicy dziennikarskiej. Miałby zostać z niej zwolniony Piotr Nisztor, autor programu, w którym ujawniono nagrania. Nie zgodził się na to sąd I instancj, ale prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Jednak sąd odwoławczy  nie zmienił tej decyzji. Sprawa ta, jak i inne z udziałem red.  Piotra Nisztora objęta jest monitoringiem CMWP SDP.

Legenda opozycji antykomunistycznej ADAM BOROWSKI UŁASKAWIONY przez PREZYDENTA RP KAROLA NAWROCKIEGO

Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej, prezes Klubu Gazety Polskiej w Warszawie, obrońca praw człowieka nie pójdzie do więzienia za to, że nie przeprosi posła PO/KO Romana Giertycha. Wielokrotnie represjonowanego za komunistycznych rządów Adama Borowskiego za mocne słowa wobec adwokata koalicji ułaskawił prezydent RP Karol Nawrocki.

W poniedziałek na temat ułaskawienia Adama Borowskiego wypowiedziała się Kancelaria Prezydenta RP. Minister w KPRP Mateusz Kotecki przedstawił w poniedziałek informacje na temat decyzji o ułaskawieniach, podjętej przez prezydenta Karola Nawrockiego.

„Prezydent Karol Nawrocki wydał trzy postanowienia w związku z zastosowaniem prawa łaski. Zgodnie z art. 144 konstytucji prawo łaski wpisuje się w prerogatywę prezydencką, która nie wymaga kontrasygnaty premiera. Prawo łaski jest prerogatywą prezydencką, która nie podlega kontroli. Prezydent podejmując decyzję, zapoznaje się z całością dokumentacji nt. skazanego, w tym aktami sprawy, wyrokiem sądu, uzasadnieniem. Wczytuje się we wniosek prokuratora generalnego, opinię sądu, opinię środowiskową. Skazany ubiegający się o ułaskawienie musi spełnić jeden z kilku warunków” – powiedział minister Kotecki.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Rzecznika Praw Obywatelskich, który nie został wybrany przez większość sejmową, został skazany na sześć miesięcy więzienia. Powód -zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha. Borowski powiedział, że nie przeprosi polityka, chociaż wtedy uniknąłby wyroku.

O ułaskawienie Adama Borowskiego, przed kilkoma miesiącami wystąpiło do Prezydenta RP także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Na powyższym zdjęcoi Adam Borowski z prezesem SDP Jolantą Hajdasz podczas manifestacji przed aresztem na warszawskiej Białołęce, Był to protest przeciwko aresztowaniu na podstawie kontrowersyjnych dowodów dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, ktory pisał o aferze Polnordu i roli, którą odgrywał w niej poseł PO/ KO Roman Giertych, prawnik i adwokat wielu polityków koalicji rządzącej.

Wraz z Adamem Borowskim Prezydent RP ułaskawił Piotra „Starucha” Staruchowicza jednego z liderów środowiska kibiców Legii Warszawa. Ułaskawiony przez prezydenta został też  Piotr Pytel, który, jak relacjonują media, siedział 22 lata w więzieniu za zbrodnię, ktorej nie popełnił

 

DR JOLANTA HAJDASZ: Rząd musi usprawnić drożność systemu przekazywania informacji ludności cywilnej

Bezpieczeństwo jest bardzo poważną sprawą, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma oficjalnego kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia” w sobotę 1 sierpnia b.r.  Szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa – stwierdziła Jolanta Hajdasz 

W nocy z 29 na 30 lipca na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe. Rosyjska rakieta spadła na polskim terytorium. Incydent uwypuklił problemy z systemem ostrzegania nad Wisłą. Syreny uruchomiono bowiem dopiero po upadku pocisku, a mieszkańcy przez długi czas nie otrzymywali żadnych informacji, jak powinni się zachować. Tymczasem w przygotowanym przez rząd „Poradniku bezpieczeństwa” czytamy: „Jeżeli usłyszysz sygnał alarmowy, włącz radio lub telewizor i stosuj się do komunikatów”.

– Bardzo szokujące jest to, że ten system kompletnie nie działa. (…) Jeżeli trzy godziny trzeba było czekać na to, żeby w oficjalny sposób została potwierdzona informacja, którą właśnie po tym alarmie podano, to jest bardzo długo. Wszystko może się wydarzyć w tych trzech godzinach. To oznacza, że rządzący w ogóle nie mają pomysłu, co się w takich sytuacjach robi. Media w likwidacji same nie są na rządzących w stanie niczego wymusić. (…) Zawsze ktoś w redakcjach informacyjnych jest na dyżurze w nocy i pilnuje tego, co się dzieje. (…) Żeby media prywatne mogły cokolwiek podać, muszą zweryfikować te informacje. Ci, którzy mieli dyżur i usłyszeli z Lublina sygnał alarmowy, nie dowiedzieli się niczego. (…) Mamy wręcz obowiązek móc włączyć radio na jedynkę czy telewizję na program pierwszy po to, żeby dowiedzieć się, co powinniśmy robić i co się dzieje. Widzimy, jak bardzo to jest potrzebne. Rząd nie zdał egzaminu, nie pokazał, że ma w jakikolwiek sposób wdrożone i opanowane procedury – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała raport podsumowujący działalność mediów publicznych w pierwszym półroczu 2026 roku. W dokumencie zwrócono uwagę m.in. na to, że po ponad dwóch latach od postawienia mediów publicznych w stan likwidacji nie są prowadzone rzeczywiste działania likwidacyjne. W międzyczasie spółki otrzymują miliardowe dotacje z budżetu państwa. Nie ma również zapowiadanej przez rząd reformy mediów publicznych.

– Widać ewidentnie, że media publiczne dzisiaj to jest jedna wielka równia pochyła, jeśli chodzi o poziom czy o wyniki biznesowe. (…) W porównaniu do środków, którymi dysponują, to jest to żałosne, co tam dzisiaj jest stworzone. Można tylko ubolewać, że coś takiego ma miejsce i wierzyć, że ktoś kiedyś kogoś za to rozliczy, bo to kpina z nas wszystkich. Natomiast zaczęliśmy tę rozmowę od bardzo poważnej sprawy, jaką jest bezpieczeństwo, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. (…) I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. (…) Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – wskazała prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Dr Jolanta Hajdasz zaznaczyła, że sektor mediów publicznych „powinien być jak najszybciej uporządkowany, bo jeżeli państwo nie dysponuje swoimi mediami we współczesnym świecie, to jest głuche i ślepe, nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Nie jest tak, że życie będzie miało pustkę, tylko tę pustkę wypełnią zupełnie inne podmioty”.

– Kanał bezpośrednich informacji płynących od osób, które będą zarządzały naszym państwem, powinien być publiczny i nie uzależniony od tego, czy w danym momencie ktoś ma pieniądze na to, żeby prowadzić daną działalność medialną. (…) Jest to bardzo złożony problem. Natomiast każde państwo, które dysponuje dzisiaj jakąkolwiek władzą, bo jest państwem niezależnym, ma media, które są jemu podporządkowane; media nie fikcyjne, tylko takie, które przekażą wiążące informacje, a tutaj mamy po prostu ten wielki brak i wielki znak zapytania, co tak naprawdę rządzący zamierzają robić w sferze komunikowania masowego – powiedziała.

źrodło: radiomaryja.pl (link:

cała rozmowa jest tu :