Wolność słowa zwycięża! Sąd odrzucił pozew likwidatora PAP przeciwko dziennikarzowi TOMASZOWI GRODECKIEMU z Niezależnej.pl

Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew, jaki przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, dziennikarzowi Niezalezna.pl skierował likwidator Polskiej Agencji Prasowej, Marek Błoński. Przedmiotem pozwu były wypowiedzi, w których dziennikarz  krytycznie oceniał bezprawne przejęcie władzy w mediach państwowych i zwracał uwagę na pozorność procesu likwidacji prowadzonego w mediach publicznych.  Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP. W ocenie Centrum, gdyby sąd prowadził dalej tę sprawę,  byłby to proces typu SLAPP, którego rzeczywistym celem było zastraszenie dziennikarza i uciszenie go, by nie wypowiadał się na temat nielegalności  procesu przejęcia mediów publicznych. 

„Wyrok sądu był miażdżący dla likwidatora i dla Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji” – powiedział Tomasz Grodecki na antenie TV Republika w rozmowie z Michałem Jelonkiem. – Możemy i musimy mówić, jako dziennikarze i społeczeństwo, że nosiło to znamiona nielegalności, że tam dochodziło do wielkich nieprawidłowości, sąd to wszystko przyznał – powiedział Tomasz Grodecki. – Tym procesem próbowano mnie, ale i opinii publicznej zamknąć usta. Uzasadnienie ustne jest zupełnie miażdżące i kompromitujące dla likwidatora i PAP w likwidacji – dodał. Te wszystkie spółki niby są w likwidacji, ale zatrudniają ludzi, biorą sowite dotacje (…) To jest gigantyczna wątpliwość, o której dziennikarze mogą mówić – wskazał dziennikarz Niezalezna.pl. Możemy używać – co przyznał sąd – stwierdzeń o „nielegalnym przejęciu PAP”, „nielegalnym przejęciu TVP” czy „nielegalnym przejęciu Polskiego Radia”. Mamy prawo do takich opinii, mamy prawo to wyrażać – powiedział Tomasz Grodecki.

Rozprawa trwała około godziny. Pełnomocnikiem dziennikarza jest mec. Artur Wdowczyk.Likwidator PAP Marek Błoński domagał się od red. Tomasza Grodeckiego zapłaty 20 tysięcy złotych na Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych.  27  kwietnia b.r.  Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił cywilny pozew Błońskiego w całości. W ustnym uzasadnieniu decyzji sądu wprost była mowa o tym, że „pozorna likwidacja” tych spółek medialnych jest jak najbardziej właściwym określeniem .
30 stycznia b.r. CMWP SDP przesłało do Sądu zawiadomienie o objęciu tej sprawy swoim monitoringiem ze względu na podejrzenie naruszenia praw obywatelskich red. Tomasza Grodeckiego i zaapelowało o oddalenie powództwa w całości.  Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji,   CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania – czytamy w piśmie CMWP SDP.
Zawiadomienie o objeciu sprawy monitoringiem CMWP SDP jest tu:

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. gróźb oficera SOP wobec red. PIOTRA NISZTORA – interwencja CMWP SD

9 kwietnia b.r.  CMWP SDP otrzymało potwierdzenie z Prokuratury Rejonowej Warszawa – Żoliborz, iż  26 marca b.r.  Prokuratura ta wszczęła śledztwo w sprawie kierowania gróźb karalnych  o pozbawieniu życia i zdrowia przez funkcjonariusza SOP wobec redaktora Piotra Nisztora z TV Republika i z Gazety Polskiej. Prokuratura potwierdziła w swoim piśmie, iż groźby te „wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione”.  CMWP SDP wysłało zawiadomienie do Prokuratury w tej sprawie 6 lutego b.r. 

 

Potwierdzenie Prokuratury o wszczęciu śledztwa jest tu : zawiadomienie

 

3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego  red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl .  Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu.  Z nagranej rozmowy wynikało, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r.  na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynikało także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza

Wyżej opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.

W ocenie CMWP SDP wyżej opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP.  Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne  związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.

Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją  jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona.  Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.

Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego,  biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne.  Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać  na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym  w przyszłości.

CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .

Więcej na ten temat:

Mamy już ponad 74 tysiące dla TOMASZA DUKLANOWSKIEGO. Dziękujemy! Zbieramy dalej , do końca zbiórki jest jeszcze 38 dni

Rośnie cały czas wsparcie dla Tomka Duklanowskiego na zainicjowanej przez CMWP SDP zbiórce pieniędzy dla niego i jego rodziny na platformie Fundatorres. Wielkie dzięki!!   Do dzisiaj czyli do 23 kwietnia b.r. wsparło nas  858 osób, zebrana kwota to ponad 74 tysiące złotych !

W trakcie tegorocznej Gali Konkursu Dziennikarskiego SDP , jaka odbyła się na Foksal 20 kwietnia 2026 r. Tomasz Duklanowski dziękował wszystkim, który zdecydowali się wesprzeć zbiórkę dla niego i wpłacili  na nią pieniądze. To wsparcie bardzo dużo dla mnie znaczy powiedział red. Duklanowski, sktóry przyjechał na tę Galę aż ze Szczecina, tylko po to, by podziękować wpłacającym.  Red.Tomasz Duklanowski pisał m.in. o aferze łapówkarskiej w szczecińskim szpitalu w czasach, gdy dyrektorem tej placówki był Tomasz Grodzki, polityk PO/KO, marszałek Senatu w latach 2019-23. Pisał też Tomek o  innych aferach korupcyjnych.  Okażmy zawodową solidarność z Tomkiem i  Jego Rodziną w trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ze względu na swoją pracę zawodową i ideowe do niej podejście.

https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp

Skandaliczny wyrok więzienia dla ADAMA BOROWSKIEGO utrzymany. PROTEST CMWP SDP i APEL do PREZYDENTA RP o ułaskawienie

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu wyrokowi z art. 212 kk dla  Adama Borowskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.  Opozycjonista został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia  w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, którego autorem był Roman Giertych. 24 marca sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli potwierdziła wcześniejszą decyzję Sądu, że Adam Borowski musi trafić do więzienia na sześć miesięcy.  W sprawie chodzi o krytykę  Romana Giertycha na antenie Telewizji Republika. Obrońca Adama Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na postanowienie sądu. Wyrok jest prawomocny.  CMWP SDP  apeluje do Prezydenta Karola Nawrockiego  o ułaskawienie Adama Borowskiego. 
Skandaliczny wyrok  zapadł na podstawie komunistycznego bata na dziennikarzy czyli art. 212 §2 kodeksu karnego i został utrzymany w mocy mimo choroby nowotworowej p. Adama Borowskiego.  Kara więzienia za głoszenie opinii drastycznie narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa opisaną  w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardy prawa wypracowane w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie, a w tym wypadku dotyczy wypowiedzi na antenie ogólnopolskiej telewizji. Z całą pewnością wyrok narusza zasadę wolności słowa, dlatego CMWP SDP  zabiera głos publicznie po raz kolejny w tej sprawie. CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko karaniu wiezieniem za głoszenie opinii.
Wypowiedź miała miejsce w 2020 roku w programie „Kulisy manipulacji”, gdy Adam Borowski skomentował udział Romana Giertycha w aferze Polnordu, tej w której wyprowadzono i przywłaszczono ok 92 mln zł z tej giełdowej spółki deweloperskiej. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. Roman Giertych zarzucał Adamowi Borowskiemu, iż wypowiedziane  przez niego słowa mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. Roman Giertych domagał się także 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Adam Borowski powiedział ,cyt.  iż „Można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. On powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
link do informacji na temat oskarżenia i do programu „Kulisy manipulacji” z 2020 r.:
Wyrok się uprawomocnił, ponieważ Pan Adam Borowski nie złożył od niego apelacji. Nie mógł tego zrobić, ponieważ nie znał treści tego orzeczenia, nawet nie został o tym wyroku skutecznie powiadomiony. 20 stycznia  b.r. Sąd Rejonowy Warszawa Wola zasądził wykonanie tego skandalicznego wyroku. Ten sam Sąd na rozprawie w dniu 24 marca miał jeszcze ustalić, czy Adam Borowski, opozycjonista z okresu stanu wojennego jest zdolny do odbycia kary, bo  ujawnił iż leczy się onkologicznie.  Sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli orzekła, że nie ma przeszkód w osadzeniu Adama Borowskiego w zakładzie karnym.
CMWP podkreśla, że wyrok  skazujący na bezwzględną karę więzienia za głoszone poglądy  stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa.  Wyrok ten ma  zniechęcić zarówno Adama Borowskiego  jak i innych działaczy i  dziennikarzy,  do reagowania na bieżące wydarzenia i do publicznego wyrażania swoich opinii.  Skazanie Pana Adama Borowskiego  powoduje bowiem  tzw. efekt mrożący.  Wyrok ten całkowicie ignoruje  międzynarodowe standardy prawne w zakresie wolności słowa. Nie służy on także założonym przez ustawodawcę celom postępowania karnego, lecz przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa.
Po raz kolejny CMWP SDP stanowczo apeluje o odtajnienie wszystkich materiałów z tego procesu oraz zapowiada wystąpienie do Prezydenta Karola Nawrockiego  z wnioskiem – prośbą  o ułaskawienie niesłusznie skazanego działacza społecznego i zasłużonego opozycjonisty Adama Borowskiego.
dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 24 marca  2026 r.

DZIENNIKARKA BIEŁSATU KACIA ANDREJEWA NA WOLNOŚCI!!!

Dziennikarka Biełsatu Kacia Andrejewa (Bachwałowa) – po 5 latach i 4 miesiącach w więzieniach i kolonii karnej – wreszcie na wolności! Kolejnych 250 więźniów Łukaszenki zostało zwolnionych wg informacji strony amerykańskiej w zamian za zdjęcie przez USA sankcji z dwóch dużych białoruskich banków i białoruskiego ministerstwa finansów a także z firm wydobywających sole potasowe i zajmujących się produkcją nawozów potasowych.
CMWP SDP wielokrotnie upominało się o uwięzionych na Białorusi dziennikarzy. Były protesty, petyscje akcje. Wielokrotnie informwała o tym m.in. na FB Agnieszka Romaszewska, b. szefowa TV Biełsat, bezprawnie zwolniona przez nielegalne władze TVP w likwidacji przejętej przez rząd ponad dwa lata temu. Agnieszka należy do SDP, była m.in. wiceprezesem Stowarzyszenia.
Romaszewska na bieżąco relacjonowała przez lata sytuację m.in. Andrzeja Poczobuta i Kaci Andrejewej:
Wersja angielska wpisu Agnieszki za postem Pawła Zielińskiego na FB:
15 spośród zwolnionych zostało wywiezionych za granicę – na Litwę, podobnie jak dwie poprzednie duże grupy, natomiast nazwisk tych, którzy zostali uwolnieni na Białorusi nie podano.
W więzieniu wciąż pozostaje Igor Ilasz – mąż Kaci Andrejewej, aresztowany w 2024 r. a także kilka tysięcy pozostałych więźniów osądzonych z politycznych artykułów (organizacje obrony praw człowieka podawały przed tą falą zwolnień liczbę 1200 potwierdzonych przypadków, jednak liczba ta jest wg świadectw b. więźniów, znacznie, może nawet kilkakrotnie większa).
Szczegóły dottyczące represji totalitarnego reżimu na Białorusi współpracującego ze zdbrodniarzami z Kremla były m.in w publikacjach SDP:

Protest CMWP SDP przeciwko arogancji marszałka Sejmu wobec dziennikarza telewizji wPolsce24

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko arogancji i impertynencji Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy , czego kolejnym ,   jaskrawym przykładem jest  zachowanie W. Czarzastego wobec red. Macieja Zemły, reportera telewizji wPolsce24  w  polskim Parlamencie 16 marca b.r.  Buta i prostackie odpowiedzi Marszałka na zadane mu dziennikarskie pytania nie licują z powagą funkcji, którą pełni, nie odpowiadają także standardom relacji polityk – dziennikarz, jaka powinna charakteryzować system prasowy każdego demokratycznego państwa. W niepodważalny sposób narusza to zasadę wolności słowa i jest atakiem wymierzonym w wolne i niezależne od władzy politycznej media. CMWP SDP apeluje do Marszałka Sejmu o równe traktowanie wszystkich dziennikarzy  i  mediów, które reprezentują. 

16 marca b.r podczas konferencji prasowej Red. Maciej Zemła zapytał Włodzimierza Czarzastego  o to, kiedy „odmrozi” prezydencki projekt „Polski SAFE 0%” , co w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych jest jest bardzo zasadnym,  aktualnym pytaniem ,na które odpowiedzi oczekują w imieniu swoich odbiorców wszystkie media . Jest to o tyle istotne pytanie, iż wcześniej marszałek Sejmu  zapowiadał, że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem i skierował go do tzw. sejmowej zamrażarki , czyli wstrzymał jakiekolwiek prace legislacyjne nad tym dokumentem.  Włodzimierz Czarzasty nie odpowiedział na zadane przez red. Zemłę pytanie podczas swojej konferencji prasowej , a dopytywany o tę samą kwestią na sejmowym korytarzu zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi, obrażał dziennikarza w butny  i arogancki sposób unikając konkretnego odniesienia się do sprawy. Słowny atak na dziennikarza był w tej sytuacji niczym nie usprawiedliwiony, dziennikarz zadawał pytania w spokojny i rzeczowy sposób, usiłując uzyskać konkretną informację. Istotny jest także kontekst tej sprawy – dziennikarz przygotowywał materiał dla telewizji, która prezentuje także zdania i opinie ugrupowań  opozycyjnych w stosunku do obozu rządzącego i w stosunku do politycznego zaplecza Włodzimierza Czarzastego, aktywisty komunistycznego w latach PRL-u.

CMWP SDP przypomina, iż wszelkie ataki na dziennikarza wykonującego swoje obowiązki są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca.Ujawnianie rzeczywistych intencji i dbanie o transparentność  działań polityków  jest najistotniejszym elementem  kontrolnej funkcji , jaką pełnią media w stosunku do przedstawicieli władzy ustawodawczej , wykonawczej i sądowniczej, utrudnianie dziennikarzom pracy jest zawsze działaniem przeciwko demokracji i przeciwko państwu prawa.  Jest rzeczą wyjątkowo bulwersującą , że Marszałek Sejmu  zamiast być wzorem poszanowania zasad opartych na kulturze osobistej i wzajemnej neutralności relacji polityk –  dziennikarz , wykazuje się całkowitym brakiem profesjonalizmu i osobiście niszczy  standardy debaty publicznej. CMWP SDP apeluje do Komisji Etyki Poselskiej, by zajęła się sprawą  naruszenia zasad etyki poselskiej przez Marszałka  Sejmu Włodzimierza Czarzastego  i  traktowaniem przez niego dziennikarzy mających odwagę prezentować odmienne w stosunku do niego poglądy.

 

dr Jolanta Hajdasz , 

dyrektor CMWP SDP

                                                                                                                                          Warszawa, 17 marca 2026 r.

 

 

 

Poprzedni wpis na sdp.pl

Nie ma zgody SDP i CMWP SDP na chamskie zachowanie marszałka Sejmu i polityka Lewicy Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy. Chodzi o skandaliczne prowokowanie Macieja Zemły dziennikarza telewizji wPolsce24. Zaproszona we wtorek do tej stacji prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że zarówno CMWP SDP i SDP ostro zaprotestowały przeciwko takiemu traktowaniu dziennikarzy przez byłego aktywistę partii komunistycznej, który jest teraz marszałkiem Sejmu.

Czarzasty nie ma prawa się tak chamsko zachowywać wobec przedstawicieli wszystkich podatników, wobec dziennikarzy” – podkreśliła prezes SDP w wPolsce24.

 „Polityk postkomunistycznej lewicy uchyla się w sposób bulwersujący od udzielania odpowiedzi na pytanie o los projektu ustawy w sprawie o finansowaniu bezpieczeństwa państwa złożonej przez prezydenta RP Karola Nawrockiego i prowokuje dziennikarzy” – powiedziała Hajdasz w programie „Kontra” telewizji wPolsce24 prowadzonym przez red. Tadeusza Płużańskiego.

Prezes SDP dodała, że CMWP SDP i SDP zdecydowanie protestują przeciwko takiego skandalicznego spektaklu, który funduje Czarzasty odbiorcom mediów. Jolanta Hajdasz wyraziła solidarność z red. Maciejem Zemłą, która określiła zachowanie dziennikarza jako wyjątkowo cierpliwe i profesjonalne.

red.

 

 

 

 

 

 

Apel CMWP SDP o wyjaśnienie nieuczciwej kampanii propagandowej wymierzonej w KANAŁ ZERO

Apel CMWP SDP o wyjaśnienie okoliczności kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych metodach wymierzonej w KANAŁ ZERO

CMWP SDP stanowczo apeluje o wyjaśnienie wszystkich okoliczności planu kontrowersyjnej  kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych i nieakceptowalnych metodach wymierzonej w Kanał Zero i jego sponsorów oraz reklamodawców, jaką zaplanowała Fundacja Otwarty Dialog.  Realizację tego „projektu”  wstrzymało ujawnienie przez Krzysztofa Stanowskiego w mediach jej planu oraz budżetu na realizację . Nadal nie wiadomo jednak  z jakich źródeł  Fundacja pozyskała środki na ten kontrowersyjny projekt oraz dlaczego jego rozliczenie miało się odbyć przez firmę zagraniczną z Belgii.  

23 lutego b.r. Fundacja Otwarty Dialog (ODF), kierowana przez Ludmiłę Kozłowską i Bartosza Kramka  ogłosiła skandaliczną akcję medialną wymierzoną w Kanał Zero i jego sponsorów. Projekt zakładał  bezzasadną „ekspozycję” Kanału Zero i portalu Zero.pl jako „narzędzi rosyjskiej propagandy”, a głównym celem kampanii miało być zniechęcenie reklamodawców Kanału Zero do kupowania w nim reklam oraz  utrwalenie negatywnego wizerunku  Kanału w opinii publicznej. Akcja miała charakter tzw. czarnego PR , jej budżet wyceniono na 35 tys. zł, 20 tys. zł to koszty działań głównych,   5 tys. zł przeznaczono na zagraniczne wersje językowe  tworzonego „raportu”, a 10 tys. zł zabezpieczono na ew. pozew sądowy.  Z niewiadomych powodów rozliczenia tej akcji  miały odbywać się przez belgijską spółkę KL Solutions SRL.

Z opublikowanego w mediach planu projektu pt. „Jak  Kanał Zero i Zero.pl uwierzytelniają rosyjską propagandę w Polsce” wynika , iż Fundacja Otwarty Dialog planowała w 2026 roku zrealizować   kampanię wymierzoną w Kanał Zero, zachęcając jego sponsorów i reklamodawców do wycofania jego finansowego wsparcia . Projekt zakładał opracowanie raportu na temat „uwierzytelniania rosyjskiej propagandy w Polsce” przez Kanał Zero, prezentację tego raportu w mediach głównego nurtu, oraz  przekazanie ostrzeżeń do reklamodawców. Planowano współpracę z dziennikarzami „niechętnymi K. Stanowskiemu i jego ośrodkom medialnym”. Zostali wśród nich wskazani: m.in. Dorota Wysocka-Schnepf z TVP w likwidacji, Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” i Krzysztof Boczek z  Press i OkoPress.  W. Czuchnowski i D. Wysocka Schnepf zadeklarowali, że ich nazwiska zostały użyte w planowanym projekcie bez ich wiedzy, ale Krzysztof Boczek  – co ujawnił Krzysztof Stanowski  – kontaktował się z nim w celu przeprowadzenia wywiadu zgodnie z informacjami opisanymi w ujawnionym opisie kampanii wymierzonej w Kanał Zero i jego właścicieli oraz autorów.

Fundacja Otwarty Dialog (Open Dialogue Foundation) jest wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) pod numerem 0000353754 .  Fundacja została zarejestrowana 12 kwietnia 2010 roku przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy KRS .Obecnie prezesem fundacji Otwarty Dialog jest Ludmiła Kozłowska, wiceprezesem – Marcin Mycielski. W skład Rady Fundacji wchodzą: Bartosz Kramek, Andrzej Wielowieyski i Michał Boni.

CMWP SDP przypomina, iż wykorzystywanie działań mających na celu celowe zaszkodzenie reputacji innej osoby lub firmy jest niedopuszczalne w państwie demokratycznym  ze względów etycznych, prawnych i wizerunkowych. Zaplanowana przez Fundację Otwarty Dialog kampania  była i jest całkowicie nieetyczna ponieważ zamiast promować własne wartości, skupiła się na niszczeniu innych za pomocą manipulacji i kłamstw. Uderzająca jest w tej sytuacji hipokryzja organizacji, która publicznie promuje się jako obrońca wartości demokratycznych, podczas gdy sama przy pomocy opłacanych przez siebie usługodawców występujących w roli dziennikarzy zamierzała wykorzystać dezinformację w celu deprecjonowania i niszczenia medium konkurencyjnego dla siebie i swojego zaplecza medialnego.

Wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej wymierzonej w Kanał Zero  akcji jest bardzo  ważne dla polskiego systemu medialnego, gdyż  sprawa ta udowodniła istnienie  w Polsce nieformalnego i  bezprawnego mechanizmu niszczenia mediów przy wykorzystaniu organizacji pozarządowych finansowanych w nietransparentny sposób do których należy Fundacja Otwarty Dialog.

CMWP SDP od wielu lat usiłuje opisać to zjawisko poprzez ukazywanie nie mającej uzasadnienia ani usprawiedliwienia tzw. zmowy reklamowej,  ponieważ w Polsce  do mediów mających wielotysięczne rzesze odbiorców trafiają znikome ilości reklam, zupełnie nieadekwatne do poziomu ich audytorium.  Dotyczy to przede wszystkim prowadzonej od ponad dwóch lat skandalicznej akcji  zastraszania  reklamodawców TV Republika, co od stycznia 2024 roku jawnie prowadzą konkurencyjne dla tej telewizji media. Dotyczy to także gazet i portali katolickich (m.in. TV Trwam, gazety „Nasz Dziennik”, czy tygodników  „Gość Niedzielny” i  „Niedziela” ) oraz wielu innych wydawnictw i podmiotów medialnych o charakterze prawicowych i konserwatywnym . Działania te w skandaliczny sposób naruszają zasadę wolnej konkurencji wolnego rynku oraz zasadę wolności słowa, które są fundamentami demokratycznego państwa. W oczywisty sposób naruszają także normy prawa międzynarodowego i krajowego, które stoją na straży w/w zasad państwa prawa.

Dlatego CMWP SDP apeluje do wszystkich instytucji odpowiedzialnych za polski ład medialny , takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Rzecznik Praw Obywatelskich o wszczęcie postępowań mających na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności ujawnionej w stosunku do Kanału Zero kampanii negatywnego PR-u jaką zamierzała sfinansować i przeprowadzić Fundacja Otwarty Dialog. Osoby odpowiedzialne za tego typu skandaliczne działania powinny ponieść surowe konsekwencje , działając w opisany wyżej sposób niszczą bowiem uczciwą konkurencję między mediami  i  pluralizm niezbędne do realizacji zasady wolności słowa demokratycznego państwa. 

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP 

                                                                                                                                             Warszawa, 14 marca 2026 r.
Plan kampanii FOD przeciwko Kanałowi Zero str. 1
Plan kampanii FOD przeciwko Kanałowi Zero str. 2

 

CMWP SDP w obronie praw obywatelskich mec. LECHA OBARY

W związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych wniesionym przeciwko mec. Lechowi Obara przez spółkę Ancile Investmant Company,  Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadomiło Sąd Okręgowy w Warszawie, przed którym toczy się sprawa,  o objęciu jej monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. Według CMWP wniesienie pozwu może stanowić zagrożenie dla praw obywatelskich pozwanego Lecha Obary. W związku z tym CMWP SDP przystępuje do tej sprawy w charakterze obserwatora i zamierza przesłać do Sądu opinię amicus curiae. 

Spółka, która pozwała mec. Lecha Obarę  jest zarejestrowana na wyspach Kajmany (to tzw. raj podatkowy). W skierowanym pozwie o ochronę dóbr osobistych żąda od Lecha Obary zapłaty łącznej kwoty 50.000,00 zł, zwrotu kosztów procesu, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, oraz oficjalnych przeprosin na stronie internetowej kancelarii.

Sprawa dotyczy przetwórstwa owoców i warzyw z Lubelszczyzny oraz dziesiątek polskich rolników pokrzywdzonych przez spółkę założoną przez  ukraińskiego oligarchę  (imię i nazwisko znane CMWP SDP) pod nazwą TB Fruit sp. z o.o.  Kwota niezaspokojonych wierzytelności przekracza 10 mln złotych samych rolników , pokrzywdzonymi w tej sprawie są także inni lokalni przedsiębiorcy (np. ich usługodawcy, kontrahenci) oraz  lokalny samorząd terytorialny i Skarb Państwa. Łącznie suma niezaspokojonych długów spółki TB Fruit sięga ponad 300 milionów złotych. Cała sprawa ma charakter przestępczy, za czym świadczy prowadzone od kilku lat przez Prokuraturę Regionalną przy wsparciu Prokuratury Krajowej RP śledztwo.

Za właścicielem spółki i jego współpracownikami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wystosowano list gończy. Ponadto są oni poszukiwani „czerwoną dyfuzją Interpolu”,  której celem jest aresztowanie osoby poszukiwanej w celu jej późniejszej ekstradycji (czerwona dyfuzja Interpolu jest często wykorzystywana jako „szybsza ścieżka” do rozpoczęcia poszukiwań międzynarodowych, zanim dopełnione zostaną formalności związane z wystawieniem pełnej czerwonej noty).

Spółka Ancile Investmant Company, która pozwała mec. Lecha Obarę o naruszenie dóbr osobistych,  jest jednym z wierzycieli TB Fruit. Jako jedna  z nielicznych została zabezpieczona hipotecznie na nieruchomościach dłużnika poprzez umowę, na kwotę około 220 mln złotych, co przekracza wartość samego przedsiębiorstwa TB Fruit. Takie zabezpieczenie wyprzedza zaspokojenie innych wierzycieli ze sprzedaży nieruchomości, które są jedynym pozostałym po TB Fruit majątku pozwalającym na dochodzenie wierzytelności – realnie uniemożliwia to zaspokojenie
innych wierzycieli.

Zdaniem Lecha Obary  hipoteki na rzecz Ancile zostały ustanowione w sposób fikcyjny.  Przemawia za tym  szereg faktów i dowodów, w tym m.in. szeroko zakrojone działania Prokuratury. Mecenas Lech Obara zaangażował się w obronę pokrzywdzonych przez w/w spółkę rolników , którzy nie otrzymali wynagrodzenia za przekazane spółce towary (owoce) . Proceder wyłudzenia towarów bez zapłaty jest skomplikowany i złożony. Reprezentujący interesy pokrzywdzonych rolników  mec. Lech Obara po zapoznaniu się ze sprawą podjął szereg czynności zarówno prawnych jak i medialnych, a także wystąpień do instytucji Państwowych  w obronie poszkodowanych. W wielu wystąpieniach medialnych używał sformułowań takich jak np. „prawniczy majstersztyk”, czy też wyrażał opinię („moim zdaniem”, „uważam że” itp.) o powiązaniach między Ancile, a poszukiwanym właścicielem współpracującej z tą  spółką firmą TB Fruit.

Kluczowym zdarzeniem, a zarazem powodem skierowania pozwu przeciwko niemu , było wystąpienie Lecha Obary na posiedzeniu Parlamentarnego zespołu ds. Zwalczania Przestępstw Gospodarczych i Lichwy z dnia 18 stycznia 2022 r. Na posiedzeniu Lech Obara określił cały proceder słowami : Jest to wielka międzynarodowa afera. Skandalem jest, że żaden z podmiotów publicznych w żaden sposób nie zabezpieczył swojego roszczenia. Natomiast majątek wcześniej już zabezpieczyła spółka TB Fruit ustanawiając pozorną – naszym zdaniem – hipotekę na kwotę 50 mln euro (tj. około 220 mln złotych) na rzecz firmy Ancile z Kajmanów. Tym samym zablokowano możliwość dochodzenia wcześniejszych, a niezabezpieczonych roszczeń na kwotę 90 mln złotych – i tych prywatnych i tych publicznych. Dlatego chcemy, aby wszelkie tego typ działania zostały rozliczone. Wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko mec. Lechowi Obarze miało na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy.

Sprawa toczy się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

PREZES SDP na Kongresie Samorządów. Za czy przeciw rządowej propozycji ZAKAZU WYDAWANIA PRASY przez władze lokalne?

Zakaz wydawania prasy przez samorządy, jaki chce wprowadzić obecny rząd, wydaje się pomysłem spóźnionym. Media lokalne są bardzo słabe, jest ich coraz mniej. Niszczenie tej prasy to uderzenie w  lokalne  środowiska, choć przyznaję , że SDP od wielu lat zabiega o wprowadzenie tego zakazu. Ale dotychczasowe działania obecnego rządu na rynku mediów każą nam podchodzić do pomysłu takich ustawowych zakazów z ogromną ostrożnością i rezerwą – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP podczas panelu dyskusyjnego na temat prasy lokalnej i regionalnej, jaki odbył się w drugim dniu Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach. 

W dyskusji uczestniczyli także Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,  Andrzej Andrysiak, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy i  Katarzyna Syryjczyk Słomska ze Stowarzyszenia Kobiety w Centrum, na co dzień przewodnicząca Rady Miejskiej w 19 -tysięcznym Mikołowie i jednocześnie redaktor naczelna wydawanego tam przez lokalne władze dwutygodnika.  Moderatorem dyskusji był Jędrzej Skrzypczak, profesor na Wydziale Dziennikarstwa  Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kongres Samorządów w Mikołajkach odbywa się w tym roku po raz XI.

Prowadzenie  działalności wydawniczej przez samorządy to jeden z najbardziej zapalnych punktów obecnej debaty o kondycji mediów lokalnych. Zwolennicy wskazują na ustawowy obowiązek informowania mieszkańców oraz konieczność wypełniania luki tam, gdzie prasa komercyjna zanika. Krytycy alarmują jednak, że tzw. „gazety władzy”, finansowane z publicznych środków, stanowią nieuczciwą konkurencję dla niezależnych wydawców i często służą jedynie propagandzie sukcesu obecnych włodarzy. Istotą problemu jest systemowy konflikt interesów: czy instytucja sprawująca władzę może jednocześnie pełnić funkcję obiektywnego obserwatora? Spór ten to w rzeczywistości gra o pluralizm i prawo obywateli do rzetelnej kontroli poczynań administracji.

W trakcie spotkania uczestnicy dyskusji zaprezentowali swoje diagnozy sytuacji oraz oceniali proponowane w założeniach do ustawy medialnej rozwiązania ograniczające aktywność na rynku mediów  jednostek samorządu terytorialnego,  zwłaszcza w kontekście Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Wyjątkowo krytycznie uczestnicy dyskusji ocenili fakt usunięcia tych przepisów z projektu ustawy , co miało miejsce w grudniu b.r.

Kwestia zakazu wydawania prasy przez samorządy w Polsce jest przedmiotem sporów w ramach prac nad nową ustawą medialną (stan na koniec 2025/początek 2026 r.). Organizacje wydawców (np. Izba Wydawców Prasy, czy Stowarzyszenie Gazet Lokalnych ) domagają się tego zakazu, twierdząc że media samorządowe to „tuba propagandowa” i nieuczciwa konkurencja, co uderza w lokalny rynek medialny.  Samorządowcy (np. Związek Miast Polskich) uważają zakaz za niezgodny z prawem, broniąc „prawa do informowania mieszkańców o swoich działaniach (promocja, inwestycje) i podkreślają, że w wielu miejscach ich biuletyny są jedynym źródłem lokalnych informacji. W grudniu 2025 r. z projektu ustawy medialnej wykreślono przepisy zakazujące samorządom wydawania prasy, wcześniej wiceminister kultury Maciej Wróbel wskazywał, że projekt miał dopuszczać możliwość wydawania przez samorządy biuletynów informacyjnych, ale bez prowadzenia przez nie komercyjnej działalności i publikowania reklam. Obecnie sprawa pozostaje otwarta, a  organizacje branżowe, typu IWP  apelują o przywrócenie tych  ograniczeń.
„Samorząd w czasach niepewności – lokalne odpowiedzi na globalne wyzwania” to motto tegorocznego XI Europejskiego Kongresu Samorządów. Odbywa się on w Mikołajkach  na Mazurach. Wg organizatorów w tym roku w  dniach 1–3 marca wzięło w nim udział ponad 3000 uczestników.

Europejski Kongres Samorządów to platforma wymiany poglądów oraz miejsce w którym spotkają się liderzy samorządów, przedstawiciele elit regionalnych, członkowie administracji państwowej, organizacji pozarządowych i biznesu. Program obejmuje ponad 200 wydarzeń: bloków programowych, paneli dyskusyjnych, warsztatów, wykładów, prezentacji.

Debaty Kongresu poruszą między innymi problemy współczesnej urbanistyki, mechanizmów rozwoju miast i regionów, finansowania inwestycji, zarządzania miastem, ochrony środowiska, polityki zdrowotnej oraz działań samorządów w nowej rzeczywistości.

Gościem pierwszego dnia Kongresu był Prezydent Karol Nawrocki. Spotkanie z nim miało charakter wywiadu na żywo, rozmowę prowadziła red. Dorota Gawryluk , szef pionu informacji TV Polsat.

 

Galeria ze strony CMWP:

 

 

 

 

CENTRUM MONITORINGU WOLNOŚCI PRASY SDP zaprasza na KONFERENCJĘ ONLINE „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu (…) przeciwko TV REPUBLIKA 2024 -2025″.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zaprasza na konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Transmisja na portalu SDP rozpocznie się we wtorek 24 lutego 2026 o godz. 12.00.
Od 13 grudnia 20123 r. czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze  działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika. W tym czasie  TV Republika stała się  realną konkurencją dla najwiekszych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.
Mimo to przez cały ten czas jest ona obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.
Kto i dlaczego zwalcza tak intensywnie TV Republika, jakie są przyczyny tych ataków, a jakie mogą być ich skutki? To pytania, na które odpowiemy w czasie konferencji. Uczestnikami dyskusji będą także dziennikarze, którzy doświadczają najbardziej dokuczliwych  ataków na siebie:
Uczestnicy konferencji  :
  • prof. Piotr Grochmalski , Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie
  • red. Tomasz Sakiewicz , TV Republika
  • red. Michał Rachoń, TV Republika
  • red. Piotr Nisztor, TV Republika
  • red. Tomasz Duklanowski, Gazeta Polska i TV Republika
  • red. Jarosław Olechowski, TV Republika

Lista gości może się rozszerzyć.

Prowadzenie konferencji –  dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWWP SDP. Konferencja będzie transmitowana na portalu sdp.pl . Zapraszamy gorąco do  jej  śledzenia. Razem walczmy o wolność słowa!

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

W obronie dziennikarza Niezależnej.pl – ZAWIADOMIENIE CMWP SDP ws. z powództwa PAP przeciw TOMASZOWI GRODECKIEMU

Złożono zawiadomienie Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich działającego w sprawie z powództwa PAP w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu – podała prezes SDP, dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz. W związku z pozwem o naruszenie dóbr osobistych wniesionym przez pełnomocnika Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, powiadamia właściwe organy i opinię publiczną w przypadku naruszeń obowiązujących przepisów prawa, podejmuje interwencje prawne, a w uzasadnionych przypadkach przedstawia sądom powszechnym opinie w charakterze amicus curiae.

Według oceny CMWP w niniejszym postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw red. Tomasza Grodeckiego. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy w ramach przepisów prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji, CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

Zawiadomienie CMWP SDP w spr. z powództwa PAP przeciwko T. Grodeckiemu

 

***

Już na początku tygodnia Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pojawiła się informacja, że CMWP SDP będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki. Potwierdziła to  dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.

Grodecki jego portal są prześladowani przez  likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.

Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.

Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje (fragment artykułu w portalu SDP z poniedziałku 2 lutego br.).

 

CMWP SDP zapowiada monitoring sprawy red. TOMASZA GRODECKIEGO z PORTALU NIEZALEŻNA.PL po pozwaniu dziennikarza przez likwidatora PAP

CENZURA NA ŻYCZENIE PAP – Likwidator atakuje dziennikarza Niezależnej.pl, swojego b. szefa, b. wicenaczelnego agencji

 

PROTEST CMWP SDP przeciwko wyrokowi za wpis na temat Jerzego Owsiaka – CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i uważa, że wyrok powinien być uchylony

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko niesprawiedliwemu wyrokowi 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok dla Pani Izabeli z Torunia za jej wpis na portalu społecznościowym Facebook na temat Jerzego Owsiaka. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności tego zdarzenia kara jest całkowicie nieuzasadniona. Nawet pobieżna analiza faktów dotyczących tej sprawy musi prowadzić bowiem do wniosku, iż w tym wypadku inkryminowany wpis był jedynie wyrazem stanu emocjonalnego 67-letniej emerytki, a nie rzeczywistą groźbą karalną. Zignorowanie tego faktu przez Sąd jest niezrozumiałe i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Narusza przy tym drastycznie zasadę wolności słowa, gdyż wymierza karę więzienia za głoszenie opinii, co jest sprzeczne zarówno z prawem międzynarodowym, jak i krajowym. 

28 stycznia b.r. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią emerytkę z Torunia, Panią Izabelę na 6 miesięcy pozbawienia wolności – w zawieszeniu na rok – za komentarz pod jednym z postów Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych. Pani Izabela otrzymała zakaz kontaktowania się i zbliżania się do szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez 3 lata. Ma też 1 000 zł zadośćuczynienia na WOŚP. Pani Izabela napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych słowa: Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT.

Autorka tego wpisu to starsza, schorowana  kobieta, jej wpis nie był anonimowy, mimo to  została potraktowana z pełną surowością wymiaru sprawiedliwości jak najbardziej groźny przestępca. Prokuratura uznała, że ma do czynienia z realną do spełnienia groźbą karalną. Kobieta została zatrzymana przez policję o 6.25,  a już po kilkunastu godzinach od zatrzymania prokuratura postawiła jej zarzuty „nawoływania do zbrodni”, choć poza w/w wpisem nie istnieją żadne przesłani, by twierdzić, że była ona przygotowywana w jakikolwiek sposób.

Wyrok sądu pierwszej instancji jest rażąco niesprawiedliwy i budzi zrozumiały sprzeciw, nie sposób bowiem znaleźć uzasadnienia dla tak drastycznej kary, jaką jest grożąca komuś  kara więzienia. Zwraca w tym wypadku uwagę koincydencja faktów, bo wpis dotyczy wyjątkowo uprzywilejowanego w działaniach obecnej władzy działacza społecznego, co potwierdza iż z niezrozumiałych powodów cieszy się on swoistym „parasolem ochronnym obecnej władzy”, a jego krytyka jest karana z wyjątkową, niespotykaną w krajach demokratycznych surowością .

CMWP SDP zwraca uwagę, iż wymierzanie kary więzienia za głoszenie opinii jak ma  to miejsce w przypadku pani Izabeli z Torunia, prowadzi do uruchomienia i upowszechnienia w komunikowaniu masowym  mechanizmu autocenzury, czyli samoograniczania się także dziennikarzy i publicystów i nie podejmowania przez nich trudnych i kontrowersyjnych tematów społecznych, a takim od wielu lat jest działalność fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Brak transparentności, jaki można zauważyć w wielu aspektach jej działalności  budzi kontrowersje i emocje oraz bulwersuje sporą część społeczeństwa , do której – jak się okazało – należy także ukarana emerytka.  W oczywisty sposób niszczy to zasadę wolności słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich. Jest to tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) , wielokrotnie opisywany zarówno na gruncie prawa polskiego, jak i innych krajów jako działanie przeciwko wolności słowa i wypowiedzi.

W związku z powyższym należy przypomnieć, że wolność słowa i prasy podlega ochronie zarówno na gruncie krajowego, jak i międzynarodowego porządku prawnego. W szczególności art. 14 Konstytucji RP stanowi, iż Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Zgodnie z art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, każdy ma prawo do swobody wypowiedzi, które obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Jak wielokrotnie podkreślał Europejski Trybunał Praw Człowieka, swoboda wypowiedzi jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa. Bez wolnej prasy społeczeństwo demokratyczne nie istnieje.

Ze względu na naruszenie zasady wolności słowa poprzez publikację w mediach (portal społecznościowy) CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i stoi na stanowisku, że wyrok ten powinien zostać uchylony.

dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 30 stycznia 2026 r.

zdjęcia : screeny z mat. red. Janusza Życzkowskiego w TV Republika