Senatorowie poparli projekt tzw. ustawy ANTY-SLAPP. W czerwcu głosowanie w Sejmie

Z niewielkimi  poprawkami Senat przyjął Ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej popularnie zwaną Anty-SLAPP. Za przyjęciem ustawy głosowało 83 senatorów, żaden z nich nie był przeciw, ani się nie wstrzymał od głosu.  Głosowanie to pokazuje, iż projekt ma wielkie szanse na uchwalenie ponad podziałami politycznymi.  Ma on także poparcie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jolanta Hajdasz, prezes SDP przedstawiła stanowisko organizacji na posiedzeniu senackiej Komisji Ustawodawczej.

To ważna ustawa która ma szanse ograniczyć liczbę procesów tłumiących debatę publiczną w Polsce. Procesy  te to naciągane i bezzasadne pozwy sądowe, których głównym celem nie jest wygranie sprawy, lecz uciszenie, zastraszenie i finansowe wykończenie krytyków. Skrót SLAPP pochodzi z języka angielskiego od terminu Strategic Lawsuits Against Public Participation, co tłumaczy się jako strategiczne pozwy przeciwko partycypacji publicznej. Wg najnowszego raportu pt. Slapps in Europe  2025: Democracy in the dock przygotowanego przez Fundację im. Daphne Caruana Galizia Polska znajduje się na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby zarejestrowanych przez Fundację procesów typu SLAPP. 

Zdecydowaliśmy się poprzeć ten projekt, bo zdaniem SDP liczba procesów typu SLAPP w naszym kraju niszczy debatę publiczną i zagraża wolności słowa. Ustawa nie wyeliminuje tych zjawisk  całkowicie, bo  dotyczy tylko procedury cywilnej, a niestety nie obejmie art. 212 kk, ale te przepisy mają szansę mocno ograniczyć nadużycia, z którymi mamy dzisiaj do czynienia w polskich sądach – powiedziała Jolanta Hajdasz podczas  posiedzenia senackiej Komisji Ustawodawczej jakie odbyło się 19 maja b.r. Senat głosował nad ustawą 21 maja.

Prace nad ustawą ANTY SLAPP parlament prowadzi obecnie wyjątkowo szybko i w wyjątkowo przyspieszony sposób. Rządowy projekt tej  Ustawy  został ogłoszony dopiero  28 kwietnia 2026 roku, a jego procedowanie praktycznie pominęło etap konsultacji społecznych.  7 maja minął termin implementacji tego przepisu, jaki nałożyła na kraje członkowskie Unia Europejska.

Wspólny apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa z 7 maja 2026 r.

https://sdp.pl/razem-przeciwko-slapp-wspolny-apel-mediow-i-organizacji-pozarzadowych-o-szybkie-uchwalenie-przepisow-przeciwko-procesom-niszczacym-wolnosc-slowa/

więcej na temat projektu:

https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/wolnosc-slowa-pod-ochrona-rzad-przyjal-przepisy-uderzajace-w-pozwy-slapp

zdjęcie: cmwp

Przesłuchanie TOMASZA SAKIEWICZA w Prokuraturze Krajowej

W środę 20 maja w budynku Prokuratury Krajowej przy ulicy Postępu w Warszawie odbyło się przesłuchanie Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego TV Republika.  Przed budynkiem  nielegalnie przejętej Prokuratury Krajowej przed i w trakcie przesłuchania trwała demonstracja w obronie Tomasza Sakiewicza i wolności słowa. Brały w niej  udział setki manifestantów, w tym członkowie Klubów „Gazety Polskiej”, Ruchu Obrony Granic, a także parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. 

Tomasz Sakiewicz został  wezwany do prokuratury, gdzie miał zostać przesłuchany w sprawie wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych.
Media cytowały wcześniej m.in.  prokuratora Dariusza Korneluka, który twierdził m.in. w TVN 24, że przyczyną przesłuchania  była informacja Telewizji Republika o rozpoczęciu współpracy z tym politykiem.
Miało to mieć związek  z  przestępstwem poplecznictwa, m.in. tworzenia fałszywych dowodów dla osoby poszukiwanej. Tymczasem ku zaskoczeniu red. Sakiewicza treść przesłuchania była zupełnie rozbieżna od informacji podanych na wezwaniu.  Podpisał się pod nim prokurator Woźniak, który nawet nie pojawił się na przesłuchaniu.
Wg informacji redaktora naczelnego Republiki  tematyka tego przesłuchania  mogła  zakończyć się nawet postawieniem mu zarzutów.
Przesłuchanie trwało około 3 godzin. Przed prokuraturą trwała w tym czasie manifestacja zwplenników TV Republika w obronie szykanowanych przez rząd i służby red. Tomasza Sakiewicza, dziennikarzy i pracowników stacji i innych mediów konserwatywnych.
zdjęcia : GPC, CMWP

 

Mamy to !!! Udało się zebrać całą sumę na pomoc dla TOMKA DUKLANOWSKIEGO. Zbiórkę zorganizowało CMWP SDP. Dziękujemy!!!

To wielka radość i wielka satysfakcja ! Zebraliśmy całą sumę czyli zakładane 80 tysięcy złotych i to przed czasem bo zbiórka zaplanowana była do końca maja. Zebraliśmy dokładnie 80 237,00 zł i to 17 dni przed zakładanym terminem końca.

Do 13 maja 2026 roku zbiórkę wsparło aż 929 osób a akcja prowadzona była na platformie Fundatorres.pl . Zbiórki jeszcze nie kończymy,  potrwa tak jak zaplanowaliśmy do 31 maja.  Wszystko co będzie wpłacone w tym czasie trafi do Tomka.

link do wpłat:

https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp

CMWP SDP objęło monitoringiem ODWOŁANIE SZEFA INSTYTUTU FELCZAKA

Przed Sądem Rejonowym w Warszawie toczy się proces byłego dyrektora Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka prof. Macieja Szymanowskiego przeciwko tej instytucji. Postępowanie dotyczy nieprawidłowości przy odwołaniu go z tego stanowiska.  W ocenie CMWP SDP  zachodzi zagrożenie naruszenia praw  Macieja Szymanowskiego. W latach istnienia Instytutu CMWP SDP i Instytut im. Wacława Felczaka organizowały wspólnie konferencje na temat współczesnych problemów z realizacją zasady wolności słowa w krajach postkomunistycznych. 

W związku z odwołaniem od wypowiedzenia umowy wniesionym przez Pana Macieja Szymanowskiego przeciwko Instytut Współpracy Polsko – Węgierskiej im. Wacława Felczaka Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadomiło sąd o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. Stosowne pismo zostało wysłane do Sądu 11 lutego b.r. W ocenie CMWP sprawa dotyczy nie tylko indywidualnego stosunku pracy, lecz dotyka szerszego zagadnienia z dziedziny prawa konstytucyjnego, a mianowicie kwestii dokonywania przez organy władzy publicznej czynności prawnych z naruszeniem ustawowo określonych przesłanek i trybu ich dokonania, co wymaga oceny pod kątem przestrzegania zasady praworządności wyrażonej w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. CMWP jest zatem uprawnione do zajęcia stanowiska w niniejszej sprawie, nawet jeśli jej przedmiot wykracza poza typową problematykę wolności słowa, bowiem zaistniała sytuacja stanowi zagrożenie dla praw
obywatelskich, a nadto dotyczy istotnych dóbr rangi konstytucyjnej, które podlegają ochronie prawnej w interesie publicznym i społecznym.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, powiadamia właściwe organy i opinię publiczną w przypadku naruszeń obowiązujących przepisów prawa, podejmuje interwencje prawne, a w uzasadnionych przypadkach przedstawia sądom powszechnym opinie w charakterze amicus curiae.

Według oceny CMWP w niniejszym postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw Pana Macieja Szymanowskiego. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy w ramach przepisów prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

Zawiadomienie o objęciu sprawy monitoringiem CMWP SDP jest tu:

CMWP SDP Zawiadomienie w spr. Macieja Szymanowskiego

 

zdjęcie: wikipedia.org

 

Projekt ustawy ANTY SLAPP przyjęty przez Sejm

W piątek  15 maja Sejm RP głosował nad projektem tzw. ustawy Anty SLAPP, czyli uregulowania, którego celem  jest przeciwdziałanie wykorzystywaniu postępowań cywilnych do tłumienia wolności słowa oraz wzmocnienie ochrony osób zabierających głos w sprawach publicznych. Procesy te dotyczą przede wszystkim dziennikarzy, aktywistów i organizacji społecznych.  Ustawę przygotował obecny rząd realizując obowiązek wdrożenia dyrektywy unijnej z 2024 r.  Mimo wątpliwości  CMWP SDP wraz z innymi organizacjami pozarządowymi i mediami wspiera prace nad przyjęciem w Polsce tych przepisów. W piątek zdecydowaną większością głosów niższa izba parlamentu przyjęła projekt. Teraz aprobatę dla tych przepisów muszą wyrazić senatorowie i Prezydent RP.

Prace nad ustawą ANTY SLAPP parlament prowadzi obecnie wyjątkowo szybko i w wyjątkowo przyspieszony sposób. Rządowy projekt tej  Ustawy  został ogłoszony dopiero  28 kwietnia 2026 roku, a jego procedowanie praktycznie pominęło etap konsultacji społecznych.  12 maja odbyło się już pierwsze czytanie tego projektu w Sejmie.  13 maja podczas posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka swoje uwagi do projektu zgłaszali posłowie, przedstawiciele RPO, KRS oraz organizacji pozarządowych. W imieniu CMWP SDP uczestniczyła w tym posiedzeniu Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum.   Już na 15 maja zaplanowano głosowanie w tej sprawie. Mimo dyskusji i wielu uwag zgłaszanych w trakcie tych obrad w projekcie nie uwzględniono żadnych poprawek postulowanych  przez  organizacje społeczne, czy posłów opozycji. Posłowie opozycji m.in. Paweł Jabłoński  i Paweł Szrot z kubu Prawa i Sprawiedliwości apelowali o przedłużenie prac nad tą ustawą  ze względu na jej rangę  społeczną, ale także ten postulat został odrzucony. Ten projekt jest bardzo ważny, dlaczego procedujemy go tak szybko –  pytali posłowie opozycji. Sceptyczne uwagi do  projektu zgłosiła także sędzia Katarzyna Chmara z KRS-u, wg której projekt ten narusza Konstytucję , gdyż nie zachowuje równowagi stron w procesie sądowym oraz stwarza zbyt wiele przywilejów dla strony pozwanej w postępowaniu cywilnym.

Mimo wątpliwości Jolanta Hajdasz reprezentująca Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wsparła prowadzenie prac nad ta ustawą. Jest to oczekiwany przełom na drodze walki z pozwami typu SLAPP które są w Polsce nadużywane i  które dzisiaj służą do tłumienia debaty publicznej w naszym kraju. Oceniamy ten projekt  jako krok naprzód choć oczywiście  ocena będzie możliwa dopiero po tym jak poznamy jego ostateczny kształt – powiedziała dyrektor CMWP SDP podczas obrad komisji KSPC.

Podobne stanowisko prezentują m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie Amnesty International i organizacja Article 19 Europe.

Apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa z 7 maja 2026 r.

TUTAJ

więcej na temat projektu :

TUTAJ

 

 

zdj. ze str. CMWP SDP

Razem przeciwko SLAPP! Wspólny apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa

To nietypowa inicjatywa, bo ponad podziałami. Z inicjatywy  organizacji pozarządowych  –  Article 19 Europe,  Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Watchdog Polska, i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  powstało oświadczenie w sprawie pilnego przyjęcia skutecznych przepisów anty-SLAPP . Ostatecznie oświadczenie podpisało 57 przedstawicieli mediów i  organizacji pozarządowych.  Dziś czyli 7 maja zostało ono złożone w Sejmie. Data jest wymowna, ponieważ  dokładnie  7 maja 2026 r. upływa termin, w którym polskie państwo jest zobowiązane przyjąć stosowne przepisy by wprowadzić w życie  Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 11 kwietnia 2024 r. Polska do tej pory nie wykonała tego obowiązku. 

Z niepokojem odnotowujemy, że Polska nadal nie przyjęła przepisów zapewniających skuteczną ochronę osób i organizacji uczestniczących w debacie publicznej przed SLAPP-ami, a zaprezentowany rządowy projekt zawiera istotne ograniczenia, które osłabiają jego praktyczną użyteczność. W naszej ocenie kluczowe jest obecnie sprawne procedowanie projektu ustawy w Sejmie, przy jednoczesnym wykorzystaniu etapu parlamentarnego do wprowadzenia poprawek, które zwiększą skuteczność projektowanych rozwiązań – czytamy w oświadczeniu.  Podpisały je nie tylko tzw. organizacje i media głównego nurtu, ale także media konserwatywne i prawicowe.  Wśród sygnatariuszy  dokumentu są m.in. Tomasz Sakiewicz z TV Republika i Gazety Polskiej, Krzysztof Skowroński z Radia Wnet, Mariusz Pilis z Telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski z Tygodnika Sieci, Paweł Lisicki z Tygodnika Do Rzeczy, Rafał Woś i Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność i Wojciech Surmacz z News Max Polska. Obok nich podpisali się pod oświadczeniem przedstawiciele Izby Wydawców Prasy, Oko Press,  Stowarzyszenia Prasy Lokalnej, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Sieć Obywatelska Watchdog Polska i Stowarzyszenie Amnesty International.

W ocenie sygnatariuszy Oświadczenia  opóźnienie w implementacji oznacza, że dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne, lokalne ruchy obywatelskie, sygnaliści, naukowcy, działacze związkowi oraz inne osoby zabierające głos w sprawach publicznych nadal pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed postępowaniami wszczynanymi w celu ich zastraszenia, finansowego obciążenia lub uciszenia. Jednocześnie niewprowadzenie niezbędnych korekt do projektu grozi zaprzepaszczeniem szansy na przyjęcie ustawy zawierającej skuteczne mechanizmy ochrony przed SLAPP-ami. Obserwujemy, że problem SLAPP-ów w Polsce pozostaje bardzo powszechny. Szczególnie dotkliwy jest na szczeblu lokalnym, gdzie pojedyncze osoby, stowarzyszenia mieszkańców i lokalni dziennikarze często mierzą się z nieproporcjonalną presją procesową ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami finansowymi, organizacyjnymi lub politycznymi. Podobny mechanizm obserwujemy w sprawach o szerszym znaczeniu publicznym, gdzie duże podmioty gospodarcze wykorzystują instrumenty prawne wobec aktywistów oraz organizacji społecznych nagłaśniających istotne społecznie kwestie, które nie dysponują porównywalnymi zasobami do prowadzenia długotrwałych sporów sądowych. Takie działania wywołują efekt mrożący, ograniczają dostęp obywateli do informacji, osłabiają społeczną kontrolę nad decyzjami władz i inwestorów oraz szkodzą debacie publicznej i partycypacji społecznej – czytamy w oświadczeniu.

Obawiamy się, że jeżeli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, ich skuteczność w praktyce będzie mocno ograniczona. Wiele z postulatów przedstawionych przez organizacje pozarządowe podczas konsultacji społecznych nie zostało uwzględnionych, a powody ich odrzucenia zdają się pomijać realia funkcjonowania postępowań typu SLAPP
w Polsce oraz praktykę ich rozpoznawania przez sądy – napisano w Oświadczeniu .

Pełny tekst Oświadczenia i lista sygnatariuszy:

7.05.26-oswiadczenie-antySLAPP-

 

Wolność słowa zwycięża! Sąd odrzucił pozew likwidatora PAP przeciwko dziennikarzowi TOMASZOWI GRODECKIEMU z Niezależnej.pl

Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew, jaki przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, dziennikarzowi Niezalezna.pl skierował likwidator Polskiej Agencji Prasowej, Marek Błoński. Przedmiotem pozwu były wypowiedzi, w których dziennikarz  krytycznie oceniał bezprawne przejęcie władzy w mediach państwowych i zwracał uwagę na pozorność procesu likwidacji prowadzonego w mediach publicznych.  Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP. W ocenie Centrum, gdyby sąd prowadził dalej tę sprawę,  byłby to proces typu SLAPP, którego rzeczywistym celem było zastraszenie dziennikarza i uciszenie go, by nie wypowiadał się na temat nielegalności  procesu przejęcia mediów publicznych. 

„Wyrok sądu był miażdżący dla likwidatora i dla Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji” – powiedział Tomasz Grodecki na antenie TV Republika w rozmowie z Michałem Jelonkiem. – Możemy i musimy mówić, jako dziennikarze i społeczeństwo, że nosiło to znamiona nielegalności, że tam dochodziło do wielkich nieprawidłowości, sąd to wszystko przyznał – powiedział Tomasz Grodecki. – Tym procesem próbowano mnie, ale i opinii publicznej zamknąć usta. Uzasadnienie ustne jest zupełnie miażdżące i kompromitujące dla likwidatora i PAP w likwidacji – dodał. Te wszystkie spółki niby są w likwidacji, ale zatrudniają ludzi, biorą sowite dotacje (…) To jest gigantyczna wątpliwość, o której dziennikarze mogą mówić – wskazał dziennikarz Niezalezna.pl. Możemy używać – co przyznał sąd – stwierdzeń o „nielegalnym przejęciu PAP”, „nielegalnym przejęciu TVP” czy „nielegalnym przejęciu Polskiego Radia”. Mamy prawo do takich opinii, mamy prawo to wyrażać – powiedział Tomasz Grodecki.

Rozprawa trwała około godziny. Pełnomocnikiem dziennikarza jest mec. Artur Wdowczyk.Likwidator PAP Marek Błoński domagał się od red. Tomasza Grodeckiego zapłaty 20 tysięcy złotych na Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych.  27  kwietnia b.r.  Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił cywilny pozew Błońskiego w całości. W ustnym uzasadnieniu decyzji sądu wprost była mowa o tym, że „pozorna likwidacja” tych spółek medialnych jest jak najbardziej właściwym określeniem .
30 stycznia b.r. CMWP SDP przesłało do Sądu zawiadomienie o objęciu tej sprawy swoim monitoringiem ze względu na podejrzenie naruszenia praw obywatelskich red. Tomasza Grodeckiego i zaapelowało o oddalenie powództwa w całości.  Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji,   CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania – czytamy w piśmie CMWP SDP.
Zawiadomienie o objeciu sprawy monitoringiem CMWP SDP jest tu:

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. gróźb oficera SOP wobec red. PIOTRA NISZTORA – interwencja CMWP SD

9 kwietnia b.r.  CMWP SDP otrzymało potwierdzenie z Prokuratury Rejonowej Warszawa – Żoliborz, iż  26 marca b.r.  Prokuratura ta wszczęła śledztwo w sprawie kierowania gróźb karalnych  o pozbawieniu życia i zdrowia przez funkcjonariusza SOP wobec redaktora Piotra Nisztora z TV Republika i z Gazety Polskiej. Prokuratura potwierdziła w swoim piśmie, iż groźby te „wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione”.  CMWP SDP wysłało zawiadomienie do Prokuratury w tej sprawie 6 lutego b.r. 

 

Potwierdzenie Prokuratury o wszczęciu śledztwa jest tu : zawiadomienie

 

3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego  red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl .  Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu.  Z nagranej rozmowy wynikało, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r.  na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynikało także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza

Wyżej opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.

W ocenie CMWP SDP wyżej opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP.  Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne  związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.

Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją  jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona.  Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.

Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego,  biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne.  Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać  na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym  w przyszłości.

CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .

Więcej na ten temat:

Mamy już ponad 74 tysiące dla TOMASZA DUKLANOWSKIEGO. Dziękujemy! Zbieramy dalej , do końca zbiórki jest jeszcze 38 dni

Rośnie cały czas wsparcie dla Tomka Duklanowskiego na zainicjowanej przez CMWP SDP zbiórce pieniędzy dla niego i jego rodziny na platformie Fundatorres. Wielkie dzięki!!   Do dzisiaj czyli do 23 kwietnia b.r. wsparło nas  858 osób, zebrana kwota to ponad 74 tysiące złotych !

W trakcie tegorocznej Gali Konkursu Dziennikarskiego SDP , jaka odbyła się na Foksal 20 kwietnia 2026 r. Tomasz Duklanowski dziękował wszystkim, który zdecydowali się wesprzeć zbiórkę dla niego i wpłacili  na nią pieniądze. To wsparcie bardzo dużo dla mnie znaczy powiedział red. Duklanowski, sktóry przyjechał na tę Galę aż ze Szczecina, tylko po to, by podziękować wpłacającym.  Red.Tomasz Duklanowski pisał m.in. o aferze łapówkarskiej w szczecińskim szpitalu w czasach, gdy dyrektorem tej placówki był Tomasz Grodzki, polityk PO/KO, marszałek Senatu w latach 2019-23. Pisał też Tomek o  innych aferach korupcyjnych.  Okażmy zawodową solidarność z Tomkiem i  Jego Rodziną w trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ze względu na swoją pracę zawodową i ideowe do niej podejście.

https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp

Skandaliczny wyrok więzienia dla ADAMA BOROWSKIEGO utrzymany. PROTEST CMWP SDP i APEL do PREZYDENTA RP o ułaskawienie

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu wyrokowi z art. 212 kk dla  Adama Borowskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.  Opozycjonista został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia  w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, którego autorem był Roman Giertych. 24 marca sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli potwierdziła wcześniejszą decyzję Sądu, że Adam Borowski musi trafić do więzienia na sześć miesięcy.  W sprawie chodzi o krytykę  Romana Giertycha na antenie Telewizji Republika. Obrońca Adama Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na postanowienie sądu. Wyrok jest prawomocny.  CMWP SDP  apeluje do Prezydenta Karola Nawrockiego  o ułaskawienie Adama Borowskiego. 
Skandaliczny wyrok  zapadł na podstawie komunistycznego bata na dziennikarzy czyli art. 212 §2 kodeksu karnego i został utrzymany w mocy mimo choroby nowotworowej p. Adama Borowskiego.  Kara więzienia za głoszenie opinii drastycznie narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa opisaną  w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardy prawa wypracowane w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie, a w tym wypadku dotyczy wypowiedzi na antenie ogólnopolskiej telewizji. Z całą pewnością wyrok narusza zasadę wolności słowa, dlatego CMWP SDP  zabiera głos publicznie po raz kolejny w tej sprawie. CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko karaniu wiezieniem za głoszenie opinii.
Wypowiedź miała miejsce w 2020 roku w programie „Kulisy manipulacji”, gdy Adam Borowski skomentował udział Romana Giertycha w aferze Polnordu, tej w której wyprowadzono i przywłaszczono ok 92 mln zł z tej giełdowej spółki deweloperskiej. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. Roman Giertych zarzucał Adamowi Borowskiemu, iż wypowiedziane  przez niego słowa mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. Roman Giertych domagał się także 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Adam Borowski powiedział ,cyt.  iż „Można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. On powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
link do informacji na temat oskarżenia i do programu „Kulisy manipulacji” z 2020 r.:
Wyrok się uprawomocnił, ponieważ Pan Adam Borowski nie złożył od niego apelacji. Nie mógł tego zrobić, ponieważ nie znał treści tego orzeczenia, nawet nie został o tym wyroku skutecznie powiadomiony. 20 stycznia  b.r. Sąd Rejonowy Warszawa Wola zasądził wykonanie tego skandalicznego wyroku. Ten sam Sąd na rozprawie w dniu 24 marca miał jeszcze ustalić, czy Adam Borowski, opozycjonista z okresu stanu wojennego jest zdolny do odbycia kary, bo  ujawnił iż leczy się onkologicznie.  Sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli orzekła, że nie ma przeszkód w osadzeniu Adama Borowskiego w zakładzie karnym.
CMWP podkreśla, że wyrok  skazujący na bezwzględną karę więzienia za głoszone poglądy  stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa.  Wyrok ten ma  zniechęcić zarówno Adama Borowskiego  jak i innych działaczy i  dziennikarzy,  do reagowania na bieżące wydarzenia i do publicznego wyrażania swoich opinii.  Skazanie Pana Adama Borowskiego  powoduje bowiem  tzw. efekt mrożący.  Wyrok ten całkowicie ignoruje  międzynarodowe standardy prawne w zakresie wolności słowa. Nie służy on także założonym przez ustawodawcę celom postępowania karnego, lecz przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa.
Po raz kolejny CMWP SDP stanowczo apeluje o odtajnienie wszystkich materiałów z tego procesu oraz zapowiada wystąpienie do Prezydenta Karola Nawrockiego  z wnioskiem – prośbą  o ułaskawienie niesłusznie skazanego działacza społecznego i zasłużonego opozycjonisty Adama Borowskiego.
dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 24 marca  2026 r.

DZIENNIKARKA BIEŁSATU KACIA ANDREJEWA NA WOLNOŚCI!!!

Dziennikarka Biełsatu Kacia Andrejewa (Bachwałowa) – po 5 latach i 4 miesiącach w więzieniach i kolonii karnej – wreszcie na wolności! Kolejnych 250 więźniów Łukaszenki zostało zwolnionych wg informacji strony amerykańskiej w zamian za zdjęcie przez USA sankcji z dwóch dużych białoruskich banków i białoruskiego ministerstwa finansów a także z firm wydobywających sole potasowe i zajmujących się produkcją nawozów potasowych.
CMWP SDP wielokrotnie upominało się o uwięzionych na Białorusi dziennikarzy. Były protesty, petyscje akcje. Wielokrotnie informwała o tym m.in. na FB Agnieszka Romaszewska, b. szefowa TV Biełsat, bezprawnie zwolniona przez nielegalne władze TVP w likwidacji przejętej przez rząd ponad dwa lata temu. Agnieszka należy do SDP, była m.in. wiceprezesem Stowarzyszenia.
Romaszewska na bieżąco relacjonowała przez lata sytuację m.in. Andrzeja Poczobuta i Kaci Andrejewej:
Wersja angielska wpisu Agnieszki za postem Pawła Zielińskiego na FB:
15 spośród zwolnionych zostało wywiezionych za granicę – na Litwę, podobnie jak dwie poprzednie duże grupy, natomiast nazwisk tych, którzy zostali uwolnieni na Białorusi nie podano.
W więzieniu wciąż pozostaje Igor Ilasz – mąż Kaci Andrejewej, aresztowany w 2024 r. a także kilka tysięcy pozostałych więźniów osądzonych z politycznych artykułów (organizacje obrony praw człowieka podawały przed tą falą zwolnień liczbę 1200 potwierdzonych przypadków, jednak liczba ta jest wg świadectw b. więźniów, znacznie, może nawet kilkakrotnie większa).
Szczegóły dottyczące represji totalitarnego reżimu na Białorusi współpracującego ze zdbrodniarzami z Kremla były m.in w publikacjach SDP:

Protest CMWP SDP przeciwko arogancji marszałka Sejmu wobec dziennikarza telewizji wPolsce24

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko arogancji i impertynencji Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy , czego kolejnym ,   jaskrawym przykładem jest  zachowanie W. Czarzastego wobec red. Macieja Zemły, reportera telewizji wPolsce24  w  polskim Parlamencie 16 marca b.r.  Buta i prostackie odpowiedzi Marszałka na zadane mu dziennikarskie pytania nie licują z powagą funkcji, którą pełni, nie odpowiadają także standardom relacji polityk – dziennikarz, jaka powinna charakteryzować system prasowy każdego demokratycznego państwa. W niepodważalny sposób narusza to zasadę wolności słowa i jest atakiem wymierzonym w wolne i niezależne od władzy politycznej media. CMWP SDP apeluje do Marszałka Sejmu o równe traktowanie wszystkich dziennikarzy  i  mediów, które reprezentują. 

16 marca b.r podczas konferencji prasowej Red. Maciej Zemła zapytał Włodzimierza Czarzastego  o to, kiedy „odmrozi” prezydencki projekt „Polski SAFE 0%” , co w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych jest jest bardzo zasadnym,  aktualnym pytaniem ,na które odpowiedzi oczekują w imieniu swoich odbiorców wszystkie media . Jest to o tyle istotne pytanie, iż wcześniej marszałek Sejmu  zapowiadał, że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem i skierował go do tzw. sejmowej zamrażarki , czyli wstrzymał jakiekolwiek prace legislacyjne nad tym dokumentem.  Włodzimierz Czarzasty nie odpowiedział na zadane przez red. Zemłę pytanie podczas swojej konferencji prasowej , a dopytywany o tę samą kwestią na sejmowym korytarzu zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi, obrażał dziennikarza w butny  i arogancki sposób unikając konkretnego odniesienia się do sprawy. Słowny atak na dziennikarza był w tej sytuacji niczym nie usprawiedliwiony, dziennikarz zadawał pytania w spokojny i rzeczowy sposób, usiłując uzyskać konkretną informację. Istotny jest także kontekst tej sprawy – dziennikarz przygotowywał materiał dla telewizji, która prezentuje także zdania i opinie ugrupowań  opozycyjnych w stosunku do obozu rządzącego i w stosunku do politycznego zaplecza Włodzimierza Czarzastego, aktywisty komunistycznego w latach PRL-u.

CMWP SDP przypomina, iż wszelkie ataki na dziennikarza wykonującego swoje obowiązki są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca.Ujawnianie rzeczywistych intencji i dbanie o transparentność  działań polityków  jest najistotniejszym elementem  kontrolnej funkcji , jaką pełnią media w stosunku do przedstawicieli władzy ustawodawczej , wykonawczej i sądowniczej, utrudnianie dziennikarzom pracy jest zawsze działaniem przeciwko demokracji i przeciwko państwu prawa.  Jest rzeczą wyjątkowo bulwersującą , że Marszałek Sejmu  zamiast być wzorem poszanowania zasad opartych na kulturze osobistej i wzajemnej neutralności relacji polityk –  dziennikarz , wykazuje się całkowitym brakiem profesjonalizmu i osobiście niszczy  standardy debaty publicznej. CMWP SDP apeluje do Komisji Etyki Poselskiej, by zajęła się sprawą  naruszenia zasad etyki poselskiej przez Marszałka  Sejmu Włodzimierza Czarzastego  i  traktowaniem przez niego dziennikarzy mających odwagę prezentować odmienne w stosunku do niego poglądy.

 

dr Jolanta Hajdasz , 

dyrektor CMWP SDP

                                                                                                                                          Warszawa, 17 marca 2026 r.

 

 

 

Poprzedni wpis na sdp.pl

Nie ma zgody SDP i CMWP SDP na chamskie zachowanie marszałka Sejmu i polityka Lewicy Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy. Chodzi o skandaliczne prowokowanie Macieja Zemły dziennikarza telewizji wPolsce24. Zaproszona we wtorek do tej stacji prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że zarówno CMWP SDP i SDP ostro zaprotestowały przeciwko takiemu traktowaniu dziennikarzy przez byłego aktywistę partii komunistycznej, który jest teraz marszałkiem Sejmu.

Czarzasty nie ma prawa się tak chamsko zachowywać wobec przedstawicieli wszystkich podatników, wobec dziennikarzy” – podkreśliła prezes SDP w wPolsce24.

 „Polityk postkomunistycznej lewicy uchyla się w sposób bulwersujący od udzielania odpowiedzi na pytanie o los projektu ustawy w sprawie o finansowaniu bezpieczeństwa państwa złożonej przez prezydenta RP Karola Nawrockiego i prowokuje dziennikarzy” – powiedziała Hajdasz w programie „Kontra” telewizji wPolsce24 prowadzonym przez red. Tadeusza Płużańskiego.

Prezes SDP dodała, że CMWP SDP i SDP zdecydowanie protestują przeciwko takiego skandalicznego spektaklu, który funduje Czarzasty odbiorcom mediów. Jolanta Hajdasz wyraziła solidarność z red. Maciejem Zemłą, która określiła zachowanie dziennikarza jako wyjątkowo cierpliwe i profesjonalne.

red.