Wiersze w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP. Spotkanie z poetką OLGĄ OZARENKOWĄ

Litewska poetka i antropolog Olga Ozarenkowa była gościem Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W środę wieczorem w spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Prezes KPK SDP Teresa Kaczorowska podziękowała za tak duże zainteresowanie poezją a prezes SDP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że spotkania z artystami na Foksal 3/5 w Warszawie są świadczą o otwartości SDP na środowiska twórcze.

„Klub Publicystyki Kulturalnej SDP ma swoją wieloletnią tradycję a po wakacjach wznawiamy te spotkania na Foksal 3/5” – podkreśliła prezes Hajdasz. „Zapraszamy na nasze spotkania ludzi szeroko rozumianej kultury w każdą pierwszą środę miesiąca” – przypomniała kierująca KPK SDP Teresa Kaczorowska.

W spotkaniu oprócz poetki Olgi Ozarenkowej wzięli udział aktorka Marta Zygadło, która czytała wiersze autorki, ich tłumacz i muzyk Antoni Muracki. A spotkanie prowadziła dziennikarka Barbara Czechmeszyńska-Skowron, która przypomniała, że Olga Ozarenkowa wydała ostatnio polsko-litewski zbiór swoich wierszy, jeden z wielu dwujęzycznych tomików, które świadczą o wielokulturowości jej rodziny, m.in.  o korzeniach polskich, rosyjskich, litewskich, estońskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich i włoskich.

Od lewej: prowadząca spotkanie Barbara Czechmeszyńska-Skowron, poetka Olga Ozarenkowa

„Olga jest uosobieniem rodzin kresowych. (…) Mieszkała w północnej Rosji. (…) Młodość spędziła na Litwie, stąd obywatelstwo, potem był kilkuletni epizod w USA, gdzie była modelką a od 30 lat mieszka w Polsce” – zaznaczyła Barbara Czechmeszyńska-Skowron.

 

Wiersz „Plany na przyszłość” Olgi Ozarenkowej odczytała Marta Zygadło:

 

„Nie próbuję dogonić nikogo, nie ma sensu się ścigać i gnać

Pragnę zwolnić i pójść własną drogą

I stanąć

I wolną się stać”

 

(transkrypcja z interpretacji)

Poetka przywitała uczestników spotkania w nieszablonowy sposób. „Bardzo wszystkim dziękuję za to, że zostawiliście swoje ważne sprawy, przyjechaliście do centrum miasta, gdzie nie ma miejsca na parkowanie. Zaparkowaliście swoje dusze tu, na chwilę, ja mam nadzieję, że mam władzę” – powiedziała Olga Ozarenkowa.

„Myślę, że każdy ma takie specjalne miejsce, głęboko, głęboko w duszy, gdzie odkładamy, jak do szufladki najważniejsze wspomnienia” – podkreśliła poetka.

W trakcie spotkania z Olgą Ozarenkową teksty jej utworów śpiewał Antoni Muracki akompaniując sobie na gitarze.

 

zdjęcia ze spotkania Jolanta Hajdasz

 

 

***

 

Olga Ozarenkowa – poetka, obywatelka Litwy o wielokulturowych korzeniach. Z wykształcenia antropolożka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Etnologia i Antropologia Kulturowa. Wczesne dzieciństwo spędziła w Białozersku, miasteczku zbudowanym przez polskich zesłańców w europejskiej części północnej Rosji, gdzie jej rodzice, ichtiolodzy, dostali nakaz pracy. Mieszka w Warszawie od 28 lat. Stworzyła i prowadziła w latach 2004-2009 Centrum Informacji Turystycznej Litwy przy Ambasadzie Republiki Litewskiej w Polsce, za co została nagrodzona przez Prezydenta Wilna (2008). Właścicielka restauracji w sercu Warszawy, która dwukrotnie uzyskała rekomendację Michelin w 2025 r. i 2026 r.

Uważa, że „poezja jest jak EKG serca, gdzie każdy impuls jest zapisany słowem”. W swym artystycznym poetyckim pamiętniku preferuje krótkie formy, pełne skojarzeń i emocji zapisy przeżyć, wrażeń, wydarzeń chwili.

Mecenasem wielojęzycznych wydań poezji Olgi Ozarenkovej, nawiązującej kolejno do języków, którymi posługiwali się przodkowie poetki, jest Fundacja Pokolenia Pokoleniom w ramach swojego projektu Pokolenia Pokoleniom Art Kolektyw. Wydano dotychczas Olgi Ozarenko tom polsko-rosyjski i polsko-litewski, gotowy jest tom polsko-niemiecki, w przygotowaniu polsko-estoński i polsko-włoski.

Teresa Kaczorowska

fot. Marek Straszewski

 

Spotkanie było rejestrowane – link do YT SDP

 

 

 

 

 

Niewyjaśniona zbrodnia i pamięć o zamordowanym dziennikarzu. 34. rocznica śmierci JAROSŁAWA ZIĘTARY

Poznań, ul. Kolejowa 49. To  z tego budynku 1 września 1992 roku wyszedł do pracy w  Gazecie Poznańskiej Jarosław Ziętara i potem zaginął bez śladu. Nigdy nie odnaleziono jego ciała, choć potem w wielokrotnie wznawianych śledztwach  organy ścigania stwierdziły już w sposób niepodważalny, iż zginął dlatego, że był dziennikarzem. Do tej pory nie odnaleziono jego ciała, ani  nie ukarano winnych tej zbrodni. Jak co roku 1 września pod tablicą upamietniającą zamordowanego dziennikarza kwiaty złożyli jego przyjaciele, przedstawiciele władz miasta, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza,  NSZZ Solidarność oraz dziennikarze. W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich kwiaty złożyła Jolanta Hajdasz, prezes SDP.

Gdy rok temu spotkaliśmy się tutaj, nastroje były gorsze – powiedział Krzysztof Kaźmierczak,  redakcyjny kolega  zamordowanego dziennikarza z Gazety Poznańskiej. To właśnie Kaźmierczak stoi na czele Społecznego Komitetu im. Jarosława Ziętary, czyli grupy osób, ktore od ponad 30 lat zabiegają o wyjaśnienie tej zbrodni.  Po tym roku są jakieś nadzieje. Pierwszy raz sędziowie Sądu Apelacyjnego spojrzeli na sprawę tak, jak powinno się na nią patrzeć od początku. Ten materiał dowodowy jest naprawdę bardzo mocny i tak stwierdzili sędziowie w grudniu ubiegłego roku – powiedział Krzysztof Kaźmierczak.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym „Gazety Poznańskiej”, ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł do redakcji, ale nigdy tam nie trafił. W 1999 r. został uznany za zmarłego, ale jego ciała nie odnaleziono. Do dziś nie wyjaśniono okoliczności śmierci dziennikarza i nie pociągnięto do odpowiedzialności winnych tej zbrodni. 19 października 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok uniewinniający dwóch byłych ochroniarzy nieistniejącego już holdingu Elektromis Mirosława R., ps. „Ryba” i Dariusza L., ps. „Lala”, oskarżonych o porwanie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. Wcześniej,  24 lutego 2022 roku uniewinniony został były senator Aleksander Gawronik, któremu zarzucano podżeganie do zabójstwa dziennikarza. Prokuratura Regionalna w Krakowie w maju 2022 roku zaskarżyła w całości wyrok uniewinniający Aleksandra Gawronika odnośnie podżegania do zamordowania Jarosława Ziętary i złożyła  apelację od wyroku uniewinniającego byłych ochroniarzy Elektromisu. W styczniu 2024 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji uniewinniający Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary.

W grudniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Mirosława R. i Dariusza L. Sędzia Maciej Świergosz w uzasadnieniu stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy pozwalałby na skazanie ochroniarzy za pomoc w zabójstwie, jednak zgodnie z prawem, proces musi się odbyć ponownie. W maju br. Sąd Okręgowy podjął decyzję o ponownym zbadaniu dowodów dotyczących byłych ochroniarzy Elektromisu.  CMWP SDP wspierało stanowisko Prokuratury w tej sprawie.  Od początku wszystkie procesy dot. zabojstwa Jarosława Ziętary  były i są objęte monitoringiem CMWP SDP.

W tym roku kwiaty pod tablicą upamiętniającą zamordowanego dzienniarza Jarosława Ziętarę złozyli m.in. Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, Jarosław Lange przewodniczacy NSZZ Solidarność Regionu Wielkopolska i prof. Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM .

 

POGRZEB OFIAR RZEZI WOŁYŃSKIEJ W OSTRÓWKACH – KWIATY W IMIENIU SDP ZŁOŻYŁ WICEPREZES MARIUSZ PILIS

W rocznicę zamordowania w rzezi wołyńskiej Polaków mieszkańców wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka odbył się tam pogrzeb ofiar pacyfikacji ukraińskich oddziałów OUN/ UPA sprzed 83. lat. W oficjalnych uroczystościach uczestniczyli m.in. przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, który ekshumował ciała zamordowanych oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich a w naszym imieniu kwiaty złożył wiceprezes Mariusz Pilis.

Pogrzeb poprzedziły żmudne prace ekshumacyjne ekspertów pod kierownictwem IPN. 

 

 

Znaleziono szczątki kilkudziesięciu ofiar z ponad tysiąca, których ukraińscy nacjonaliści zamordowali w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. „Interdyscyplinarny zespół podjął szczątki 55 ofiar (w tym 26 dzieci) w trzech lokalizacjach w obu wsiach” – napisano na stronie IPN.

W poruszającym wpisie na FB dyrektor programowy wPolsce24, wiceprezes SDP Mariusz Pilis, który w imieniu członków SDP oddał hołd ofiarom, tak opisywał ten pogrzeb po 83 latach:  „Ostrówki. Wołyń. Dzisiaj. Z potrzeby serca. Kwiaty złożyłem w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Pamiętamy i pamiętać będziemy (…).” – napisał Pilis na FB.

„Przepiękna Homilia. Wielu ludzi. Polska powróciła po swoich” – zaznaczył dziennikarz.

„Dziękuję wszystkim ludziom z IPN, którym mogłem towarzyszyć przy ich ciężkiej i ważnej pracy ekshumacyjnej i dzisiaj w tej pięknej uroczystości pochowania ofiar rzezi Woli Ostrowieckiej i Ostrówek. Pochowaliśmy dzisiaj 55 osób” – podkreślił wiceprezes SDP.

Jak przypominają historycy z IPN „Zbrodnia Wołyńska to jedna z najtragiczniejszych kart polskiej historii XX wieku. W latach 1943–1945 ukraińscy nacjonaliści z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) dokonali zaplanowanego ludobójstwa na ludności polskiej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Ataki rozpoczęły się na większą skalę wiosną 1943 r., osiągając apogeum 11 lipca 1943 r. (tzw. »Krwawa niedziela«), gdy zaatakowano jednocześnie kilkadziesiąt polskich miejscowości. W sumie zamordowano od 80 do 120 tysięcy Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – stosując niewyobrażalnie okrutne metody: mordowano przy użyciu siekier, kos, wideł, palono żywcem i stosowano tortury. Kilkaset tysięcy osób musiało uciekać, ratując życie” – zaznacza IPN w opublikowanych dokumentach.

Instytut Pamięci Narodowej od lat bada rzeź wołyńską. Historycy opisują fakty dotyczące krwawych zbrodni OUN/ UPA oraz zwykłych Ukraińców, którzy ze szczególnym okrucieństwem zabijali swoich sąsiadów. „Jednym z najbardziej tragicznych epizodów tej zbrodni była zagłada Ostrówek i Woli Ostrowieckiej dokonana 30 sierpnia 1943 r. O świcie kureń (ukraiński pododdział) UPA Iwana Kłymczaka »Łysego« oraz sotnia Iwana Zareczniuka »Worona«, wsparci przez ukraińskich mieszkańców okolicznych wsi, otoczyli obie polskie wsie szczelnym kordonem” – napisano na portalu IPN.

„Mieszkańców podstępnie zgromadzono na placach szkolnych pod pretekstem zebrania. W Ostrówkach mężczyzn zapędzono do szkoły i zabudowań, gdzie grupami po dziesięciu mordowano uderzeniami siekier, drewnianymi maczugami i strzałami w tył głowy. Kobiety z dziećmi i starców zamknięto w kościele. W Woli Ostrowieckiej podobny los spotkał mieszkańców – mężczyzn zabijano za stodołą Strażyca, a później podpalono budynek ze zgromadzonymi kobietami i dziećmi, wrzucając granaty przez okna.

W ciągu zaledwie kilku godzin Ukraińcy wymordowali w obu wsiach ok. 1050 osób – w tym setki dzieci i kobiet. Ocalałych uratowało niespodziewane pojawienie się niemieckiego patrolu, który wywołał panikę wśród napastników. Po rzezi wsie splądrowano i spalono, a ciała pomordowanych wrzucano do masowych dołów, studni i rowów. Dziś na miejscu dawnych polskich osad rozciągają się pola i łąki” – relacjonują historycy IPN

IPN dodaje: „Od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 r. pracownicy IPN, przedsiębiorstwa »Wołyńskie Starożytności« oraz specjalista medycyny sądowej z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przeprowadzili ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej w dawnych wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka (…) Według listy ofiar sporządzonej przez historyków wciąż pozostaje do odnalezienia ok. 300 osób (…). Znaleziono szczątki 55 ofiar, w tym 26 dzieci, w trzech miejscach w obu wsiach” – informuje IPN.

Na podst. portalu IPN i wpisu na FB Mariusza Pilisa oprac. red.

Zdjęcia – z FB Mariusza Pilisa i z portalu IPN

CMWP PARTNEREM XXXV FORUM EKONOMICZNEGO: Przedstawiciele SDP na prestiżowym spotkaniu Karpaczu 8 – 10 września br.

Zbliża się kolejne, tym razem jubileuszowe, XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu. W tym roku Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jest partnerem instytucjonalnym imprezy. Forum potrwa od 8 do 10 września. Zaplanowano ponad 600 debat. Wśród przeszło 6 tys. uczestników znajdą się oczywiście przedstawiciele SDP, a władze reprezentować będą: prezes dr Jolanta Hajdasz, która również jest dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i prezes Oddziału Mazowieckiego SDP Michał Karnowski z „Kanału Tak!” Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zostało partnerem instytucjonalnym tegorocznego, XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Umowę o współpracy pomiedzy pomiędzy Fundacją Instytut Studiów Wschodnich, a Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich w tej sprawie  podpisali Jerzy Bochyński, prezes Zarządu Fundacji i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP. W tym roku Forum odbywa się w dniach 8- 10 września, pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”. 

Pod szyldem Centrum odbędzie się panel dyskusyjny pt. „Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej” *.

XXXV Forum Ekonomiczne rozpocznie się 8 września o godzinie 12.00 prezentacją Raportu SGH i Forum Ekonomicznego. Forum, jak podkreślaja organizatorzy, jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie spotykają się osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata. Pomysłodawcą wydarzenia jest Zygmunt Berdychowski,  a organizatorem Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. W latach 1992–2019 Forum odbywało się w Krynicy -Zdroju. W 2020 roku wydarzenie z powodu pandemii Covid -19 odbyło się w Karpaczu,  który stał się miejscem Forum od 2021 roku. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ponad 6 tysięcy osób z ponad 50 państw.

Lajki i zasięg zamiast papieru – media i informacja w erze cyfrowej Sala:4.6 *

Cyfrowa rewolucja zmienia sposób tworzenia, dystrybucji i konsumowania informacji. Tradycyjne media mierzą się ze spadkiem czytelnictwa i zaufania, rosnącą rolą platform cyfrowych oraz szybkim rozprzestrzenianiem się dezinformacji. Jednocześnie pojawiają się nowe formaty, modele biznesowe i formy dziennikarstwa. Jak zmienia się krajobraz medialny w Europie? Jak odbudować zaufanie do informacji i dostosować media do nowych nawyków odbiorców? Panel poświęcony będzie przyszłości dziennikarstwa i komunikacji w erze cyfrowej.

Moderator:
Barnabás Heincz, Hype&Hyper – Kierownik Projektu, Redaktor Naczelny, Węgry
Paneliści:
Bogusław Szwedo, Radio Leliwa – Prezes Zarządu, Polska
Domenico Ercoli, Lanterna – Dziennikarz, Włochy
Péter Pető, 24.hu – Redaktor Naczelny, Węgry
Jolanta Hajdasz, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Prezes, Polska
Michał Karnowski, kanał TAK! Stowarzyszenie Dzienniarzy Polskich

KONCERT CHARYTATYWNY W OLSZTYNIE: Po raz kolejny zagramy dla WOJTKA CIESIELSKIEGO z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP

Olsztyn po raz kolejny pokaże, że słowo „solidarność” ma nie tylko historyczne znaczenie. 9 września w Galerii Sowa odbędzie się kolejny koncert charytatywny na rzecz Wojciecha Ciesielskiego – legendy warmińsko-mazurskiej „Solidarności”, historyka, dziennikarza, działacza społecznego i zasłużonego członka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Na scenie wystąpią Czerwony Tulipan oraz Andrzej Brzozowski Warmia Retro Band.

Koncert rozpocznie się 9 września 2026 roku o godz. 18.00 w Galerii Sowa przy ul. Zamkowej 2 w Olsztynie. Bilet-cegiełka kosztuje 50 zł, a dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc Wojciechowi Ciesielskiemu.

Wieczór poprowadzi Bartosz Gołębiowski, dziennikarz i konferansjer, który angażował się również w poprzednie wydarzenia organizowane na rzecz Wojciecha Ciesielskiego. Tym razem dla olsztyńskiej publiczności zagrają Czerwony Tulipan oraz Andrzej Brzozowski Warmia Retro Band.

 

To kolejna odsłona akcji pomocy człowiekowi, którego nazwisko przez dziesięciolecia było związane z najważniejszymi wydarzeniami społecznymi i historycznymi Warmii i Mazur. Wojciech Ciesielski urodził się w 1951 roku. W 1980 roku był członkiem Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie, współorganizował Międzyzakładowy Komitet Założycielski „Solidarności” w Olsztynie, a także inspirował powstanie Niezależnego Zrzeszenia Studentów na uczelni.

Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany. 13 grudnia 1981 roku internowany w Iławie. Po krótkim zwolnieniu w lutym 1982 roku ponownie został internowany – najpierw ponownie w Iławie, a następnie w Kwidzynie. Mimo represji nie zrezygnował z działalności opozycyjnej, angażując się m.in. w kolportaż niezależnych wydawnictw.

Po 1989 roku kontynuował działalność społeczną, historyczną i dziennikarską. Przez lata dokumentował historię regionu i działalność opozycji antykomunistycznej, gromadził pamiątki i archiwalia oraz uczestniczył w licznych inicjatywach popularyzujących historię. Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności, a w 2017 roku otrzymał przyznawaną przez Instytut Pamięci Narodowej Nagrodę Honorową „Świadek Historii”.

Dziś to właśnie Wojciech Ciesielski potrzebuje solidarności innych. W ostatnich miesiącach, po poważnych problemach zdrowotnych i amputacji nogi, jego codzienność stała się znacznie trudniejsza. Potrzebne są środki m.in. na rehabilitację, specjalistyczny sprzęt oraz poprawę warunków umożliwiających mu możliwie samodzielne funkcjonowanie.

Olsztynianie już kilkukrotnie odpowiadali na apel o pomoc. W październiku 2025 roku w kościele ewangelicko-augsburskim na olsztyńskiej starówce odbył się koncert kwartetu MC Kwadrat. Kolejne duże wydarzenie zorganizowano 25 czerwca 2026 roku w Auli im. Anny Wasilewskiej w Olsztynie. Towarzyszyła mu aukcja dzieł sztuki i wyjątkowych pamiątek, w tym przedmiotów związanych z historią „Solidarności”. Także wtedy na scenie wystąpił MC Kwadrat.

9 września zagramy dla Wojtka po raz kolejny. Tym razem spotkamy się w Galerii Sowa. To okazja nie tylko do wysłuchania koncertów znakomitych wykonawców, ale przede wszystkim do okazania wsparcia człowiekowi, który przez znaczną część swojego życia działał na rzecz innych oraz dokumentował historię Olsztyna i regionu.

 

Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w koncercie, również mogą wesprzeć akcję. Darowizny można wpłacać na konto:

04 1910 1048 2120 7459 2943 0001

Koncert charytatywny na rzecz Wojtka Ciesielskiego

9 września 2026 r., godz. 18.00
Galeria Sowa, ul. Zamkowa 2, Olsztyn
Bilet-cegiełka: 50 zł

Zagrajmy dla Wojtka po raz kolejny. Bo solidarność najlepiej pokazuje swoją siłę wtedy, gdy zamienia się w konkretne działanie.

 

 

 

tekst i grafika przesłana przez Warmińsko-Mazurski Oddział SDP

Jubileusz JANA PONIATOWSKIEGO Prezesa Seniora Oddziału Dolnośląskiego SDP

Jan Poniatowski, dziennikarz prasowy i radiowy, wieloletni członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz dwukrotny prezes Oddziału Dolnośląskiego SDP, obchodził 70. urodziny. W jubileuszowym spotkaniu uczestniczyli członkowie jego rodziny, przyjaciele oraz przedstawiciele środowiska dziennikarskiego.

Obchody rozpoczęły się od wspólnej modlitwy w mieszkaniu Jubilata. Była to chwila refleksji i podziękowania za minione lata, a także za osoby, które towarzyszyły Janowi Poniatowskiemu na kolejnych etapach jego życia zawodowego i prywatnego.

Później przyszedł czas na mniej oficjalną część jubileuszu. Przy wspólnym stole spotkali się najbliżsi, przyjaciele i koledzy Jana Poniatowskiego. Wśród zaproszonych nie zabrakło przedstawicieli dolnośląskiego środowiska dziennikarskiego.

Spotkanie stało się okazją zarówno do składania życzeń, jak i do rozmów oraz wspomnień sięgających wielu lat znajomości i wspólnej działalności.

Związany z prasą, radiem i SDP

Jan Poniatowski od lat jest związany z dziennikarstwem prasowym i radiowym. Debiutował w harcerskiej gazecie „Świat Młodych”. Współpracował m.in. ze „Słowem – Dziennikiem Katolickim”, Polskim Radiem Wrocław oraz Radiem Wnet.

Istotną część jego działalności stanowi również praca na rzecz środowiska dziennikarskiego. Dwukrotnie pełnił funkcję prezesa Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Podczas jubileuszowego spotkania sam Jubilat znacznie mniej mówił jednak o dorobku zawodowym niż o relacjach z ludźmi, których przez lata spotkał na swojej drodze.

– To są ludzie, na których zawsze można liczyć i z którymi zawsze, jak to się mówi, jest po drodze. Ja na nich mogę liczyć, oni na mnie– powiedział.

Słowa te dobrze oddawały charakter jubileuszowego spotkania. Zamiast rozbudowanych oficjalnych wystąpień dominowały bezpośrednie rozmowy.

Z dystansem do jubileuszu

Sam fakt ukończenia 70 lat Jan Poniatowski przyjął z charakterystycznym dystansem. Zapytany o to, jak obchodzi się taki jubileusz, nie dopatrywał się w nim powodów do przesadnie uroczystych podsumowań.

– Jak każdy inny. Myślę, że jeszcze inne też przybędą, że na tym nie skończymy – mówił.

I właśnie ten dystans, połączony z serdeczną atmosferą spotkania, najlepiej charakteryzował obchody siedemdziesiątych urodzin Jana Poniatowskiego.

Jubileusz był nie tylko okazją do przypomnienia jego wieloletniej pracy dziennikarskiej i działalności w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Przede wszystkim był spotkaniem ludzi, których przez lata połączyły wspólna praca, doświadczenia i przyjaźń.

Janowi Poniatowskiemu życzymy zdrowia, energii do dalszej aktywności, kolejnych interesujących tematów dziennikarskich oraz wielu następnych jubileuszy obchodzonych w gronie osób, na które – jak sam powiedział – zawsze może liczyć.

A skoro Jubilat zapowiada, że „na tym nie skończymy”, pozostaje życzyć nie tradycyjnych stu, lecz co najmniej dwustu lat!

 

Oddział Dolnośląski
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

ODDZIAŁ MAZOWIECKI SDP zaprasza na wyjątkową wizytę w Archiwum IPN

Drodzy przyjaciele, jako dziennikarze wielokrotnie pisaliśmy o efektach pracy Instytutu Pamięci Narodowej. Ale jak to wygląda od środka? Oto okazja, by sprawdzić. W imieniu Oddziału Mazowieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich serdecznie zapraszam na wizytę w Archiwum IPN przy ul. Kłobuckiej w Warszawie w środę 2 września 2026 roku o 13 (spotykamy się kwadrans wcześniej przed wejściem). Dowiemy się, jak to wszystko działa. Niepowtarzalna, wyjątkowa okazja.

Zgłoszenia proszę kierować na [email protected] do piątku 28 sierpnia.

Zapraszamy i dziennikarzy i osoby zaprzyjźnione, zainteresowane tematem.

Prezes OM SDP
Michał Karnowski

Nie żyje HELENA LAZAROWICZ, działaczka opozycji, wydawca i członkini dolnośląskiego SDP

Zmarła Helena Lazarowicz – działaczka opozycji antykomunistycznej, współpracowniczka podziemnej prasy, wydawca i członkini Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Od końca lat 70. współtworzyła niezależny obieg informacji na Dolnym Śląsku, później działała w „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”. Po 1989 roku pozostała związana z działalnością wydawniczą i społeczną. Zmarła 24 sierpnia 2026 roku. Miała 70 lat.
Życiorys Heleny Lazarowicz przez blisko pół wieku pozostawał związany ze słowem drukowanym. Najpierw były ulotki i wydawnictwa drugiego obiegu, później podziemna prasa „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”, a w wolnej Polsce – własne wydawnictwo. W ostatnich latach należała również do Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i angażowała się w Konkurs Dziennikarski im. Romualda Lazarowicza, upamiętniający jej zmarłego w 2019 roku męża.

Zaczęło się od ulotki w akademiku

Helena Lazarowicz urodziła się 24 maja 1956 roku w Raciborzu. Ukończyła Liceum Ogólnokształcące Carolinum w Nysie, a w latach 1976–1978 studiowała bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała później m.in. jako nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 9 we Wrocławiu.
Pierwszy czynny epizod jej działalności opozycyjnej miał miejsce już w 1978 roku. Mieszkając w akademiku „Dwudziestolatka”, wywiesiła na tablicy ogłoszeń ulotkę Studenckiego Komitetu Solidarności. Została przy tym zauważona przez przedstawiciela rady mieszkańców. Skończyło się kilkunastominutową pogonią po korytarzach akademika, a jeszcze tej samej nocy rada zebrała się w trybie pilnym w związku z zaistniałym „zagrożeniem”.
Droga Heleny Lazarowicz do środowiska antykomunistycznego nie była jednak oczywista. Wychowała się w domu związanym z ówczesnym systemem – jej ojciec był pierwszym sekretarzem powiatowej organizacji partyjnej. Ważnym doświadczeniem okazało się wspomnienie z 1968 roku. Jako dwunastoletnia dziewczynka w Nysie obserwowała z balkonu polskich żołnierzy jadących do Czechosłowacji i radośnie im machała. Kiedy z czasem zrozumiała znaczenie interwencji wojsk Układu Warszawskiego, obraz ten stał się dla niej „zadrą”. Sama przyznawała później, że w jej zaangażowaniu opozycyjnym była również chęć „odkupienia pewnej winy”.

Podziemna gazeta powstawała w jej mieszkaniu

W 1979 roku Helena Lazarowicz związała się z „Biuletynem Dolnośląskim”, jednym z najważniejszych niezależnych pism wrocławskiej opozycji.
Mieszkanie Heleny i Romualda Lazarowiczów początkowo miało posłużyć drukarzom tylko do dokończenia jednego nakładu. Dotychczasowe miejsce druku trzeba było nagle opuścić, dlatego część sprzętu przeniesiono do ich kuchni. Prowizoryczne rozwiązanie okazało się na tyle skuteczne, że drukowano tam kolejne numery „Biuletynu Dolnośląskiego”.
Helena Lazarowicz zajmowała się korektą tekstów, przepisywaniem ich na matryce i składaniem gotowych arkuszy. W mieszkaniu odbywały się również narady redakcyjne. W praktyce wykonywano tam niemal cały proces przygotowania kolejnego numeru – od pracy z tekstem po druk i złożenie gotowego pisma.
Sama swoją rolę określała skromnie, podkreślając przede wszystkim techniczny charakter wykonywanej pracy. Jednocześnie trafnie zauważała: „beze mnie i bez moich koleżanek nie byłoby tego pisma”.
Była to praca żmudna i wymagająca fizycznie. Ręczny druk oznaczał wykonywanie przez wiele godzin tysięcy tych samych ruchów. Farba drukarska zostawała na dłoniach, ubraniach, a nawet książkach znajdujących się w mieszkaniu. Część z nich Helena Lazarowicz zachowała później jako pamiątki tamtych czasów.
W 1980 roku działała również w Obywatelskim Komitecie Wyborców we Wrocławiu, organizującym bojkot wyborów do Sejmu PRL i rad narodowych.

Sierpień 1980 i „Solidarność”

Jeszcze przed rozpoczęciem strajków we Wrocławiu Helena i Romuald Lazarowiczowie pojechali do Trójmiasta. Wieźli pieniądze zebrane na pomoc protestującym robotnikom oraz dużą ilość wydawnictw drugiego obiegu. Dotarli m.in. do strajkujących stoczniowców.
Po powstaniu NSZZ „Solidarność” Helena Lazarowicz rozpoczęła pracę w małej poligrafii Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego we Wrocławiu, a następnie Zarządu Regionu Dolny Śląsk. Zajmowała się również kolportażem niezależnych publikacji, przede wszystkim książek Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWA.
Okres legalnego działania „Solidarności” trwał niewiele ponad rok. Po wprowadzeniu stanu wojennego doświadczenia zdobyte przy niezależnej poligrafii ponownie okazały się potrzebne.

13 grudnia zadania rozdzielono „jak w wojsku”

Już 13 grudnia 1981 roku Helena i Romuald Lazarowiczowie włączyli się w organizowanie podziemnego obiegu informacji. Około południa znaleźli się w mieszkaniu Hanny Łukowskiej, gdzie zaczęli zbierać się działacze, którzy uniknęli zatrzymania.
Zadania rozdzielono – jak po latach określiła to Helena Lazarowicz – „jak w wojsku”. Romuald otrzymał zadanie przygotowania pisma „Z Dnia na Dzień”, Helena znalazła się natomiast w ekipie odpowiedzialnej za jego techniczne przygotowanie.
„Z Dnia na Dzień” stało się jednym z najważniejszych pism podziemnej „Solidarności” na Dolnym Śląsku. Helena Lazarowicz pracowała przy nim jako redaktorka, maszynistka i składaczka. W warunkach całkowitej kontroli oficjalnych mediów przez władze PRL pismo przekazywało informacje o sytuacji w regionie, działalności podziemia i represjach.
Wiosną 1982 roku Lazarowiczowie zaangażowali się w powstającą „Solidarność Walczącą”. Od czerwca Helena działała w organizacji i współpracowała także z podziemnym Radiem Solidarność Walcząca. Przez wiele miesięcy pozostawała w ukryciu.
Działalność wydawnicza towarzyszyła jej przez kolejne lata. Zmieniały się jedynie warunki i technika – ręcznie przygotowywane matryce z czasem ustępowały coraz nowocześniejszym metodom składu. Pod koniec lat 80. zarówno „Solidarność Walcząca”, jak i „Biuletyn Dolnośląski” korzystały już z komputerów.

Od podziemnej poligrafii do własnego wydawnictwa

Rok 1989 nie zakończył związku Heleny Lazarowicz ze słowem drukowanym. Zmieniły się natomiast warunki, w których mogła pracować.
Była członkiem zarządu Stowarzyszenia Inicjatyw Polsko-Niemieckich, pracowała w księgarni Ossolineum we Wrocławiu, a w 1995 roku wraz z Romualdem Lazarowiczem stworzyła Wydawnictwo Lena.
Doświadczenie zdobywane przez lata w drugim obiegu znalazło w ten sposób naturalną kontynuację. Wydawnictwo zajmowało się własnymi publikacjami, ale także kompleksowym przygotowywaniem książek dla innych autorów i oficyn – redakcją i korektą tekstów, składem, projektowaniem okładek oraz przygotowaniem materiałów do druku. Helena Lazarowicz współpracowała również z wrocławskim Wydawnictwem Wektory.
Jedną z ważniejszych publikacji Leny była wydana w 2008 roku książka Grzegorza Eberhardta „Pisarz dla dorosłych. Opowieść o Józefie Mackiewiczu”, która została później wyróżniona w Nagrodzie Literackiej im. Józefa Mackiewicza.

Związana z dolnośląskim środowiskiem dziennikarskim

Helena Lazarowicz była członkinią Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Pozostawała również zaangażowana w zachowanie pamięci o Romualdzie Lazarowiczu – dziennikarzu, działaczu opozycji antykomunistycznej i wydawcy, który zmarł w 2019 roku.
Jego imię nosi organizowany przez Oddział Dolnośląski SDP konkurs dziennikarski. Helena Lazarowicz była członkinią kapituły konkursu i uczestniczyła w kolejnych jego edycjach.
Romuald Lazarowicz był dla niej nie tylko mężem i współpracownikiem przez dziesięciolecia wspólnej działalności. Poznali się jeszcze na studiach bibliotekoznawczych. Zaczęło się od studenckiej znajomości, a jednym z pierwszych powodów fascynacji przyszłym mężem było jego poczucie humoru. Po jego śmierci przyznawała, że właśnie śmiechu i jego umiejętności dostrzegania humoru w codziennych sytuacjach brakowało jej szczególnie.
Konkurs noszący imię Romualda Lazarowicza stał się jednym ze sposobów zachowania pamięci o jego dziennikarskim dorobku. Jak podkreślają organizatorzy, jego patron był człowiekiem, który „miał pióro, miał wiedzę i miał kręgosłup”.
Helena Lazarowicz od 2010 roku należała również do Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Odznaczona za działalność na rzecz wolnej Polski

Za działalność opozycyjną została uhonorowana wysokimi odznaczeniami państwowymi. W 2007 roku otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 2016 roku Krzyż Wolności i Solidarności.
Odeszła osoba, której biografia obejmuje niemal pół wieku pracy ze słowem – najpierw przepisywanym na matryce i drukowanym w konspiracyjnych mieszkaniach, później wydawanym już bez cenzury we własnej oficynie.
Od pierwszej ulotki wywieszonej w akademiku, przez „Biuletyn Dolnośląski”, „Solidarność”, „Z Dnia na Dzień” i „Solidarność Walczącą”, aż po działalność wydawniczą i dolnośląskie środowisko dziennikarskie – kolejne etapy życia Heleny Lazarowicz łączyło przekonanie o znaczeniu wolnego słowa.
Helena Lazarowicz zmarła 24 sierpnia 2026 roku. Miała 70 lat.
Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom śp. Heleny Lazarowicz składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Jakub Ciołko

NOTACJE SDP (12) Gościem TADEUSZA PŁUŻAŃSKIEGO był fotoreporter TOMASZ GUTRY

Od 1980 r. dokumentował przemiany w Polsce, w tym pielgrzymki Papieża Jana Pawła II do Polski. W 1989 r. jego zdjęcia znalazły się w pierwszych numerach „Gazety Wyborczej”. Publikował w „Przeglądzie Katolickim”, „Głosie”, „Naszej Polsce”, „Poznaj Swój Kraj”, „Cogito”, „Super Expressie”.
Od 1992 r. związany z „Tygodnikiem Solidarność”. Postrzelony w trakcie Marszu Niepodległości 11 listopada 2020 r. Prokuratura umorzyła postępowanie ws. przekroczenia uprawnień przez policjantów. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia nie uwzględnił zażalenia Gutrego na decyzję prokuratury.
***

Rozmowy prowadzi publicysta wPolsce24 Tadeusz Płużański, dziennikarz od lat zajmujący się historią.

Program realizowany jest we współpracy z kanałem TAK.

W poprzednich odcinkach Notacji SDP gośćmi byli Bronisław Wildstein, Wojciech Reszczyński, Jerzy Kłosiński, Jerzy Jachowicz, Janina Jankowska, Piotr Jegliński, Teresa Bochwic, Paweł Nowacki, Jan Pospieszalski i Marcin Gugulski oraz Piotr Zaremba.

red. sdp.pl/ fb T, Płużański

NOTACJE SDP (11) Gościem TADEUSZA PŁUŻAŃSKIEGO był dziennikarz, komentator polityczny, historyk PIOTR ZAREMBA

W jedenastej części cyklu gościem Tadeusza Płużańskiego był dziennikarz, komentator polityczny, historyk, krytyk teatralny i filmowy PIOTR ZAREMBA

Odcinek dostępny na kanale YT Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, gdzie są też oczywiście inne części naszej serii NOTACJE SDP.