Zarząd Oddziału Mazowieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z oburzeniem przyjmuje próby organizowania nagonki wobec faktu współpracy pana Zbigniewa Ziobro z telewizją Republika. Przypominamy, że form aktywności medialnej jest dziś bardzo wiele, a media pozostają wolne w doborze współpracowników i form w jakich ta współpraca się odbywa.
Współpraca komentatorska jest jedną z nich i nie ma żadnych przeszkód, aby pan Ziobro, poseł niezawodowy, mógł wykonywać taką pracę. Co widzi każdy widz, pan Ziobro realnie wykonuje powierzone mu przez redakcję zadania, jest regularnie obecny na antenie. Nie znaczy to oczywiście, że jest dziennikarzem w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Ale jest komentatorem, komentuje ze Stanów Zjednoczonych, by móc tam przebywać potrzebuje odpowiedniej wizy, którą uzyskał. To częsta sytuacja w mediach światowych.
Jest dla nas także faktem oczywistym, że pan Zbigniew Ziobro i jego współpracownicy są ofiarą politycznego wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości przez obecną władzę, która z dumą ogłasza, że „to nie jest czas ścisłego trzymania się przepisów prawa”, która zlikwidowała losowy przydział spraw sędziom i która z góry uznała przeciwników politycznych za winnych.
W sprawie Fundusz Sprawiedliwości nie przedstawiono żadnych wiarygodnych dowodów, a główny zarzut, że wspieranie określonych inicjatyw publicznych oznacza „korzyść polityczną” jest absurdalny i powinien skutkować postawieniem zarzutów wszystkim właściwie politykom w Polsce, włącznie z obecnymi ministrami dzielącymi fundusze publiczne.
Zarząd Oddziału Mazowieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Po prawie roku od powołania przedstawicieli SDP w Radach Programowych mediów publicznych w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie odbyło się spotkanie reprezentantów rad i władz SDP. Członkowie Rad Programowych z całej Polski podsumowali swoją działalność w kontekście skutków bezprawnego przejęcia mediów publicznych i nielegalnego powołania władz TVP, PR i jego rozgłośni regionalnych oraz PAP, które postawiono w stan fikcyjnej likwidacji. Ustalono tekst protestu tej sprawie.
Koleżanki i Koledzy rekomendowani do rad programowych rad programowych rozmawiali o problemach wynikających z różnic zdań między likwidatorami, a przedstawicielami SDP.
Chodzi m.in. o to, że członkowie rad ze Stowarzyszenia często słyszą od władz TVP i jej oddziałów, Polskiego Radia i rozgłośni PR w regionach i PAP, że nie mogą podać informacji związanych z programem, bo to także dotyczy spraw finansowych. To spawalnia proces opiniowania, co należy do obowiązków rad.
Spotkanie otworzyła prezes SDP Jolanta Hajdasz, członek Rady Programowej TVP3 Poznań. Prosiła o zgłaszanie kolejnych uwag i wniosków dotyczących obecnej sytuacji mediów publicznych.
Członkowie Rad Programowych Mediów Publicznych rekomendowani przez SDP zgłaszali szereg spraw, które wymagają dokładniejszego zbadania.
Są to najczęściej sprawy dotycznące nadmiernego udziału polityków obecnej koalicji w programach z pominięciem opozycji, co charakteryzuje politykę medialną rządzących po 13 grudnia 2023 roku i po bezprawnym przejęciu mediów publicznych.
Ustalono, tekst protestu władz SDP z udziałem przestawicieli Stowarzyszenia w Radach Programowych Mediów Publicznych, który kierowany jest do likwidatorów TVP i jej oddziałów, Polskiego Radia i rozgłośni PR w regionach i PAP.
Poniżej tekst protestu:
Protest SDP wobec bezprawnego przejęcia i pozornej likwidacji mediów publicznych w Polsce – stanowisko po pierwszym roku działalności Rad Programowych mediów publicznych kadencji 2025 – 2029
W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) – najstarszej i najliczniejszej organizacji dziennikarskiej w Polsce, głęboko zaniepokojeni stanem praworządności i wolności słowa w naszym kraju, wyrażamy stanowczy protest przeciwko działaniom rządu mającym na celu bezprawne przejęcie kontroli nad mediami publicznymi — Telewizją Polską, Polskim Radiem oraz Polską Agencją Prasową — a także przeciwko wszczęciu pozornego procesu ich likwidacji. Trwa on od 20 grudnia 2023 r. SDP ocenia działania rządu w stosunku do mediów publicznych negatywnie, uznając proces „likwidacji” za pozorny, bezprawny oraz niszczący dla struktury, programów i finansów spółek mediów publicznych. SDP stoi na stoi na stanowisku, że wprowadzenie Telewizji Polskiej, Polskiego Radia oraz PAP w stan likwidacji uderzyło w realizację misji publicznej. W tym czasie media publiczne straciły setki tysięcy odbiorców oraz drastycznie obniżyły swoją wartość rynkową.
Wprowadzanie zmian w zarządach spółek medialnych z pominięciem właściwych w sprawie organów, takich jak Rada Mediów Narodowych oraz Krajowa Rada Radiofonii Telewizji, stanowi rażące naruszenie obowiązującego w Polsce porządku prawnego. Działania oparte wyłącznie na uchwałach Sejmu i decyzjach ministrów, bez zachowania drogi ustawowej, stoją w sprzeczności z zasadami demokratycznego państwa prawnego.
Szczególny sprzeciw budzi instrumentalne wykorzystanie instytucji likwidacji spółek prawa handlowego. Ogłoszenie stanu likwidacji mediów publicznych nie ma na celu zakończenia
ich działalności, lecz stanowi jedynie prawny wybieg ukierunkowany na ominięcie ustawowych procedur i ułatwienie pełnej wymiany kadr według kryterium politycznego. Tego rodzaju pozorne działania prawne podważają zaufanie obywateli do organów państwa i niszczą stabilność instytucji o strategicznym znaczeniu dla debaty publicznej. Media publiczne należą do całego społeczeństwa, a nie do aktualnie rządzącej większości parlamentarnej. Ich misją jest dostarczanie rzetelnej, informacji. Metody siłowe, chaos prawny oraz brak transparentności przy dokonywaniu zmian personalnych i strukturalnych zaprzeczają standardom wolności słowa i pluralizmu, które są fundamentem demokracji.
Żądamy natychmiastowego zaprzestania bezprawnych działań, poszanowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego oraz powrotu do debaty nad kształtem mediów publicznych na drodze legalnego procesu legislacyjnego, z poszanowaniem Konstytucji RP i zasad dialogu społecznego.
W związku z powyższym prosimy wszystkich likwidatorów mediów publicznych o pisemną odpowiedź na poniższe pytania. Dotyczą one zarządzanej przez Panią /Pana jednostki mediów publicznych:
Oczekujemy odpowiedzi na powyższe pytania zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku.
Jaki jest stan prawny jednostki, którą Pan/Pani kieruje?
Jakie działania zostały podjęte w związku z postawieniem spółki w stan „likwidacji”
i od kiedy jest on datowany?
Czy spółka w likwidacji sporządziła bilans otwarcia procesu likwidacji, czyli opracowała bilans na dzień rozpoczęcia procesu likwidacji i gdzie jest on dostępny?
Czy i jakie nowe umowy zostały zawarte przez spółkę od dnia postawienia w stan likwidacji?
Czy podjęto jakiekolwiek czynności związane z upłynnieniem majątku spółki, np. sprzedaż maszyn, nieruchomości lub towarów?
Czy nastąpił jakikolwiek podział majątku spółki?
Jakie są aktualne wyniki oglądalności/ słuchalności spółki w likwidacji?
ZG SDP wraz z przedstawicielami SDP w Radach Programowych mediów publicznych w Polsce
Z niewielkimi poprawkami Senat przyjął Ustawę o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej popularnie zwaną Anty-SLAPP. Za przyjęciem ustawy głosowało 83 senatorów, żaden z nich nie był przeciw, ani się nie wstrzymał od głosu. Głosowanie to pokazuje, iż projekt ma wielkie szanse na uchwalenie ponad podziałami politycznymi. Ma on także poparcie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jolanta Hajdasz, prezes SDP przedstawiła stanowisko organizacji na posiedzeniu senackiej Komisji Ustawodawczej.
To ważna ustawa która ma szanse ograniczyć liczbę procesów tłumiących debatę publiczną w Polsce. Procesy te to naciągane i bezzasadne pozwy sądowe, których głównym celem nie jest wygranie sprawy, lecz uciszenie, zastraszenie i finansowe wykończenie krytyków. Skrót SLAPP pochodzi z języka angielskiego od terminu Strategic Lawsuits Against Public Participation, co tłumaczy się jako strategiczne pozwy przeciwko partycypacji publicznej. Wg najnowszego raportu pt. Slapps in Europe 2025: Democracy in the dock przygotowanego przez Fundację im. Daphne Caruana Galizia Polska znajduje się na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby zarejestrowanych przez Fundację procesów typu SLAPP.
Zdecydowaliśmy się poprzeć ten projekt, bo zdaniem SDP liczba procesów typu SLAPP w naszym kraju niszczy debatę publiczną i zagraża wolności słowa. Ustawa nie wyeliminuje tych zjawisk całkowicie, bo dotyczy tylko procedury cywilnej, a niestety nie obejmie art. 212 kk, ale te przepisy mają szansę mocno ograniczyć nadużycia, z którymi mamy dzisiaj do czynienia w polskich sądach – powiedziała Jolanta Hajdasz podczas posiedzenia senackiej Komisji Ustawodawczej jakie odbyło się 19 maja b.r. Senat głosował nad ustawą 21 maja.
Prace nad ustawą ANTY SLAPP parlament prowadzi obecnie wyjątkowo szybko i w wyjątkowo przyspieszony sposób. Rządowy projekt tej Ustawy został ogłoszony dopiero 28 kwietnia 2026 roku, a jego procedowanie praktycznie pominęło etap konsultacji społecznych. 7 maja minął termin implementacji tego przepisu, jaki nałożyła na kraje członkowskie Unia Europejska.
Wspólny apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa z 7 maja 2026 r.
„Nigdy wcześniej takiego lekceważenia jednej części dziennikarzy nie było” – tak o m.in. atakach na niezależnych dziennikarzy w programie Anity Gargas mówiła prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Jolanta Hajdasz.
W najnowszym odcinku „Magazynu Anity Gargas” gościem jest Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Rozmowa jest o serii niepokojących zdarzeń wymierzonych w dziennikarzy, media opozycyjne i polityków opozycji: fałszywych alarmach, interwencjach policji, zgłoszeniach o rzekomych bombach, prowokacjach i działaniach, które mogą prowadzić do zastraszenia oraz dezorganizacji pracy redakcji. Czy mamy do czynienia tylko z chaosem i „głupimi żartami”, czy z działaniem według znanego scenariusza? Dlaczego państwo nie potrafi szybko ustalić sprawców? Kto może mieć dostęp do prywatnych adresów dziennikarzy? I czy obecne wydarzenia przypominają metody znane z historii działań służb wobec środowisk prawicowych? W programie także o procesach SLAPP, czyli pozwach mających uciszać dziennikarzy, o historycznych przykładach ataków na ludzi mediów oraz o sprawie Pawła Rubcowa/Pablo Gonzáleza – rosyjskiego szpiega, który przez część środowiska był broniony jako dziennikarz. Jolanta Hajdasz opowiada również o kulisach zjazdu Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy i o tym, jak polska delegacja zablokowała kandydaturę człowieka, który wcześniej bronił Gonzáleza.
Wróciłam z Paryża. Wyjazd taki bardziej zawodowy i okazja wyjątkowa, udział w „kongresie stulecia” czyli w jubileuszowym zjeździe Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, największej na świecie organizacji zawodowej naszej branży. Powstała w 1926 roku. Do tej organizacji należy dziś ponad 600 tysięcy dziennikarzy ze wszystkich kontynentów, a obok siebie są delegaci z Azji, Afryki, obu Ameryk, Australii i oczywiście Europy.
Trzeba mocno ważyć argumenty, gdy siedzi się obok delegatów np. z USA, a zaraz potem z Iranu, co mi się przydarzyło. Najbardziej radosne dla mnie było spotkanie z Marią, dziennikarkę z Grecji, która jako jedna z pierwszych zorganizowała pomoc dziennikarzy dla ukraińskich kolegów tuż po wybuchu wojny i której pomagałam dostać się z darami (laptopy, komórki, powerbanki itd.) w marcu 2022 do Kijowa. Spędziłyśmy wtedy sporo godzin w moim samochodzie i na granicy w Korczowej i to była wielka radość spotkać się znowu po latach. Znajomość miała także bardzo praktyczny wymiar, bo Maria z Aten kandydowała do władz IFJ, a polska delegacja z SDP poparła ją z pełnym zaangażowaniem. I Maria jest w nowych władzach IFJ.
I jeszcze jeden nasz sukces – bo do władz IFJ nie dostał się pewien Hiszpan, który był wielkim promotorem Pablo Gonzaleza, tzn. niejakiego Rubcowa, szpiega, którego zdemaskowano za rządów PiS i który wtedy znalazł się w więzieniu w Polsce, a którego obecny rząd oddał Rosji niejako za darmo w ramach wymiany więźniów nie uzyskując niczego. Rubcowa osobiście witał Putin na lotnisku w Moskwie, więc wiadomo jak ważny dla Rosji był to szpieg i można coś było uzyskać za jego uwolnienie, jeśli się chciało to zrobić. Przypomnę, że wtedy siedział jeszcze w kolonii karnej Andrzej Poczobut i kilkoro młodych dziennikarzy z Biełsatu oraz innych mediów, IFJ w tamtym czasie gorliwie broniła Rubcowa znanego im jako Gonzalesa i atakowała rząd w Polsce za zamordyzm i niszczenie wolności słowa i niezależności dziennikarzy.
Gdy go zdemaskowano, praktycznie ze strony Federacji żadnej refleksji i reakcji, żadnego przepraszam, że to jednak wtedy rację miał ówczesny konserwatywny polski rząd. No więc nasza delegacja słowami Mariusza Pilisa na tym kongresie IFJ o tym przypomniała „who is who” w tej sprawie i to wystarczyło, a promotor Gonzaleza/Rubcowa nie został wybrany do władz International Federation of Journalists. Mała rzecz, a cieszy.
Artykuł pochodzi z FB prezes SDP Jolanty Hajdasz, szefowej polskiej delegacji na zjazd IFJ w Paryżu
Wkrótce na naszym portalu obszerniejszy komentarz Jolanty Hajdasz na temat kongresu stowarzyszeń dziennikarskich na świecie.
Jolanta Hajdasz prezes SDP zdecydowanie potępiła reakcje Tomasza Jastruna nawołującego do morderstw dziennikarzy konserwatywnych i czytelników „Gazety Polskiej”. Stowarzyszenie potępia to zachowanie i domaga się reakcji wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie.
„Za dwa słowa na portalu społecznościowym pod adresem pana Owsiaka emerytka z Torunia została błyskawicznie zatrzymana i następnie skazana w procesie karnym. Oczekiwać należy w związku z tym równie stanowczej reakcji pod adresem Tomasza Jastruna – powiedziała portalowi Niezależna.pl Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dr Jolanta Hajdasz, komentując publiczne nawoływanie do mordów na dziennikarzach i czytelnikach >>Gazety Polskiej <<” – napisała Niezależna.pl.
Jastrun na łamach postkomunistycznego tygodnika Przegląd napisał “z autorami >>Gazety Polskiej<<, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować”, ponieważ “nie ma płaszczyzny do polemiki”.” Zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu” – napisał Jastrun.
“(…) Sformułowania i słowa użyte przez Tomasza Jastruna w jego felietonie są skandaliczne pod wieloma względami” – to fragment komentarza prezes SDP Jolanty Hajdasz, która jest także dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. ”
„W centrum Monitoringu wolności prasy również rozważymy czy nie trzeba będzie podjąć jakichś bardziej radykalnych kroków od strony prawnej. Być może CMWP złoży takie doniesienie, ponieważ wzywanie do mordobicia, mordu na dziennikarzach z którymi nie zgadzamy się poglądami jest absolutnie niedopuszczalne i nieakceptowalne” – podkreśliła Hajdasz.
Dziennikarz i działacz polonijny Andrzej Poczobut – kawaler Orderu Orła Białego, bezprawnie więziony przez białoruski reżim, wyszedł we wtorek na wolność. Było to możliwe dzięki skomplikowanej grze wywiadowczej – podały światowe agencje.
Przeciwko więzieniu Poczobuta wilokrotnie protestowało Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W 2021 roku Andrzej Poczobut otrzymał Nagrodę Wolności Słowa SDP.
Andrzej Poczobut siedział w białoruskim więzieniu ponad pięć lat. Przeciwko jego uwięzieniu protestowały polskie władze. Uwolnienia Poczobuta domagało się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Andrzeja aresztowano 25 marca 2021 roku pod fikcyjnymi zarzutami.
W ubiegłym roku Prezydent RP Karol Nawrocki uhonorował Andrzeja Poczobuta najwyższym polskim odznaczeniem Orderem Orła Białego. Prezydent Nawrocki przypomniał, że o uwolnienie Poczobuta zabiegał także u prezydenta USA Donalda Trumpa.
Andrzej Poczobut, więzień polityczny reżimu Łukaszenki, kawaler Orderu Orła Białego na wolności!
Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi za doprowadzenie do uwolnienia naszego Rodaka. Dziękuję wszystkim, którzy pracowali na ten sukces.
Kancelaria Prezydenta podała, że Karol Nawrocki zaprosił Andrzeja Poczobuta do Pałacu Prezydenckiego.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Dubrownik: Andrzej Poczobut jest już w Rzeczpospolitej, uwolniony przez reżim Łukaszenki. Człowiek, który dowiódł tego jak mocna jest polskość i przywiązanie do wartości. Płacił za to wysoką cenę w ciężkim więzieniu.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) April 28, 2026
Być może podczas wizyty w Pałacu Prezydenckim odbędzie się ceremonia wręczenia Poczobutowi Orderu Orła Białego, który Karol Nawrocki przyznał dzieninikarzowu z okazji Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada ubiegłego roku.
Dwa miesiące temu z białoruskiego więzienia wyszła dziennikarka Biełsatu Kaciaryna Andrejewa. Relacjonowała m.in. protesty przeciwko sfałszowanym wyborom na Białorusi. Aresztowano ją, kiedy miała 22 lata, przesiedziała w więzieniu ponad 5,5 roku. Reżim w Mińsku przetrzymuje jeszcze kilkunastu dziennikarzy TV Biełsat.
Reżim w Mińsku przetrzymuje jeszcze kilkunastu dziennikarzy TV Biełsat. Dyktatura więzi też wielu białoruskich dziennikarzy, którzy nie dają sobie wmówić, że Mińsk z Moskwą to stolice demokratycznych państw…
Już w poniedziałek 20 kwietnia w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich rozpocznie się Gala 32. Konkursu Dziennikarskiego z Nagrodami SDP. W tym roku oceniono ponad 200 nadesłanych przez Autorów i Redakcje prac dziennikarskich: publikacji prasowych i internetowych, przekazów telewizyjnych i radiowych. Jury Selekcyjne, a potem Jury Główne wyłoniło zwycięzców 11 kategorii, w tym dwie zupełnie nowe w tym Konkursie.
Protokół z wynikami poniżej
Tuż przez Galą Konkursu SDP portal sdp.pl rozmawiał z prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolantą Hajdasz przewodniczącą jury:
Portal SDP sdp.pl: Konkurs Dziennikarski z Nagrodami SDP to tradycja i renoma, to coraz więcej Autorów i tematów…
Jolanta Hajdasz: To prawda. Ten konkurs jest najstarszym w Polsce po 1989 roku i – moim zdaniem – stał się już tym najbardziej prestiżowym w naszym zawodzie. Nagrody stanowią obraz spraw, którymi żyją Polacy. To już 32. edycja Konkursu Dziennikarskiego z Nagrodami SDP. Pokazuje on trendy w dziennikarstwie, a wspólnym mianownikiem zgłaszanych prac jest zawsze to, iż Autorzy nagrodzonych prac z reguły tworzą swoje dzieła wychodząc poza zwykłe zawodowe obwiązki i na pewno każdy z nich traktuje swoją pracę jako powołanie, a nie tylko zawód czy źródło dochodów.
sdp.pl: Mówi się często, że to konkurs dla cierpliwych i dociekliwych dziennikarzy.
Jolanta Hajdasz:Bardzo często nagradzane prace to tematy, na które autorzy pracują wiele lat. Są to także prace, w których autorzy odkrywają sprawy nie poruszane w innych mediach. Każda z kategorii konkursowych ma wyjątkowych patronów na przykład śp. prezesa IPN Janusza Kurtykę, w kategorii historycznej, pisarza i dziennikarza Stefana Żeromskiego, w kategorii społecznej, a w kategorii gospodarczej rywalizują autorzy prac o tematyce gospodarczej o nagrodę imienia wicepremiera i wieloletniego ministra II RP Eugeniusza Kwiatkowskiego, który był autorem koncepcji portu w Gdyni i patronem jego budowniczych. Mamy też nowe kategorie. Jedna z nich to nagroda za publikacje religijne im. św. Maksymiliana Marii Kolbego, bohaterskiego zakonnika, który dobrowolnie oddał życie za współwięźnia w niemieckim obozie śmierci Auschwitz, a który był wydawcą i redaktorem naczelnym najpoczytniejszego czasopisma przedwojennego o milionowym nakładzie pt. „Rycerz Niepokalanej”. Drugą „debiutującą” w naszym konkursie kategorią jest nagroda za publikacje turystyczne i podróżnicze imienia Kazimierza Nowaka, pioniera polskiego reportażu, który w latach 1931–1936 przebył samotnie kontynent afrykański, z północy na południe, a następnie z powrotem, pokonując około 40 tys. km rowerem, pieszo, konno, na wielbłądzie, czółnem oraz pociągiem. Tym konkursem chcemy przypominać takich wybitnych dziennikarzy jak on.
sdp.pl: Każdy z tych konkursów jest trochę inny, ale zawsze ważna jest w nich walka o wolność słowa.
Jolanta Hajdasz: Oczywiście, to dwie fundamentalne Nagrody SDP – Nagroda Wolności Słowa i Nagroda Watergate. W 32. edycji Główną Nagrodę zdobyła ją Katarzyna Gójska, charyzmatyczna publicystka z TV Republika za prowadzenie debat prezydenckich w ub roku, które w tych wyborach stały się wyjątkowym i ogromnie ważnym elementem. II Nagrodę Wolności Słowa dostał Mariusz Pilis dyrektor programowy telewizji wPolsce24, reżyser i dokumentalista za film „Polska. Pełzający zamach stanu?” i przejmujący film „21.37”, który powstał z okazji 20 -tej rocznicy śmierci Jana Pawła II.
Z kolei Nagroda Watergate w tym roku to docenienie mrówczej pracy Piotra Nisztora, który ujawnił nieprawidłowości w spółce KGHM Polska Miedź S.A. A II Nagroda Watergate przypadła Anicie Gargas, która opowiada w swoich materiałach o kłopotach Grupy Azoty i PKP Cargo już po przejęciu władzy przez nową ekipę rządzącą. Nie wymienimy tu wszystkich nagród, w tym – po raz pierwszy – specjalnych nagród dla autorów książek – publikujemy je na portalu SDP. Wszystkie są zasłużone.
Są też inne nagrody, trzy specjalne: dla Tygodnika Solidarność w 45. rocznicę utworzenia, kwartalnika historycznego „Rakowiecka 37” i dla Krzysztofa Stanowskiego. W tym przypadku ta nagroda specjalna przypadła twórczy Kanału Zero za to, że złamał dziennikarski schemat i postanowił relacjonować kampanię prezydencką z perspektywy kandydata do najwyższego urzędu w Polsce i reportera jednocześnie. To bardzo ciekawa perspektywa, proszę pomyśleć o ilu rzeczach odbiorcy nie mieliby pojęcia, gdyby nie jego kandydowanie. Jest też jeszcze jedna bardzo ważna i bardzo prestiżowa nagroda – Laur SDP. Nasze Stowarzyszenie wyróżniło prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza Laurem SDP za „twórcze wykorzystanie mediów w służbie Polsce”. O wszystkich nagrodach więcej powiemy podczas uroczystej Gali, do śledzenia której na portalu sdp.pl już teraz zachęcam.
sdp.pl: Jest wiele rywalizacji medialnych w formie konkursów, ale z historii i teraźniejszości wynika, że Konkurs Dziennikarski z Nagrodami SDP się rozwija…
Jolanta Hajdasz: Jak najbardziej, nasz konkurs się rozwija, ale to nie jest konkurs o charakterze komercyjnym z wysokimi nagrodami pieniężnymi. Tu cenimy niezależność autorów i niezależność jurorów, który mają do czynienia z tylko pracami zgłoszonymi przez dziennikarzy i redakcje. Jeśli ktoś się nie zgłasza, albo ktoś go nie zgłosi, to go w tym konkursie nie ma. Nie zapominajmy, że my nie oceniamy poziomu dziennikarstwa w naszym kraju, tylko oceniamy przedłożone Jury prace. Te nagrodzone prace, a nawet – tu mogę zdradzić tajemnicę – te prace, które nie dostały żadnych wyróżnień, są zawsze najwyższej próby. W zasadzie każda zasługuje na nagrodę i wyróżnienie. Gorąco zachęcam do tego, by brać udział w takich konkursach, bo satysfakcja z wykonanej pracy, gdy uznają ją inni, jest zawsze bezcenna.
Na zaproszenie kapelana Prezydenta RP Karola Nawrockiego, ks. Jarosława Wąsowicza delegacja kilkunastu osób reprezentujących Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wzięła udział we Mszy świętej w Pałacu Prezydenckim. Ta Msza św. rozpoczęła tegoroczne obchody Jubileuszu 75-lecia SDP.
Mszę świętą koncelebrowali prezydencki kapelan ks. Jarosław Wąsowicz SDB i reprezentujący rzeszowski oddział SDP ks. Wiktor Florek. Na prośbę uczestników ks. Wiktor sprawował tę Mszę w intencji powrotu do zdrowia Marii Giedz z Zarządu Głównego SDP. Delegację SDP tworzyli :
Jolanta Hajdasz, Wanda Nadobnik, Aleksandra Tabaczyńska, Anna Popek, Mariusz Pilis, Hubert Bekrycht, Krzysztof Skowroński, Michał Karnowski, Krzysztof Gurba, Andrzej Klimczak i Janusz Życzkowski z Zarządu Głównego SDP, Zbigniew Natkański i Łukasz Brodzik z Głównej Komisji Rewizyjnej, Krystyna Różańska- Gorgolewska z Komisji Interwencyjnej, Teresa Kaczorowska, przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, Barbara Ziółkowska – przewodnicząca Sądu Dziennikarskiego i Wojciech Reszczyński – rzecznik dyscyplinarny SDP, a także członkowie oddziałów Stowarzyszenia: Dorota Kania, Aleksandra Miedziejko i Jolanta Życzkowska. Wśród dziennikarzy obecni byli m.in. Marzena Nykiel, Magdalena Uchaniuk i Adrian Borecki oraz Dawid Wildstein.
Prezes SDP Jolanta Hajdasz, wręczyła duszpasterzowi prezydenta Karola Nawrockiego zaproszenie dla głowy państwa i prośbę o patronat Prezydenta na jubileusz 75-lecia powojennej działalności SDP. W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zwracam się z prośbą o patronat Prezydenta RP nad Jubileuszem 75 – lecia istnienia naszej organizacji. SDP, mimo iż formalnie zostało założone w mrocznych czasach stalinizmu (11. marca 1951 r.), to wielokrotnie w historii Polski udowodniło, iż staje po stronie walczących o wolność, w tym wolność słowa . Tak było w okresach wszystkich przełomów historycznych od roku 1956 , przez 1980 i 1981 oraz 1989 po dzień dzisiejszy – powiedziała Jolanta Hajdasz. Kulminacją obchodów Jubileuszu 75- lecia Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich będzie uroczysty koncert, jaki zaplanowany jest na 21 listopada 2026 r. w Warszawie. Objęcie Jubileuszu 75 -lecia SDP patronatem Prezydenta RP byłoby wyrazem docenienia roli działaczy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w historii nie tylko mediów, ale także w historii naszego kraju – zakończyła swoje wystąpienie prezes SDP.
W wygłoszonej homilii ksiądz Jarosław Wąsowicz zwrócił uwagę, że w Wielkim Tygodniu, w Tygodniu Nadziei, w kaplicy Prezydenckiej właśnie w Wielką Środę kończą się rekolekcje dla pracowników Kancelarii Prezydenta, a rozpoczynają się obchody jubileuszu 75- lecia SDP.
Uroczystości jubileuszowe zaplanowane są na jesień tego roku.
Szefowa Stowarzyszenia wręczyła także zaproszenie i prośbę o patronat Prezydenta Karola Nawrockiego jego rzecznikowi Rafałowi Leśkiewiczowi.
Poza delegacją SDP i reprezentantami mediów konserwatywnych we Mszy w Kaplicy Prezydenckiej uczestniczyli m.in. ministrowie Prezydenta Karola Nawrockiego. Obecni byli m.in. sekretarz stanu Wojciech Kolarski oraz rzecznik prezydenta podsekretarz stanu Rafał Leśkiewicz, a także doradca Prezydenta RP Jan Józef Kasprzyk.
fot. M.Pilis
tekst JH i HB zdj. HB
////////////////////////////////////////////////
Treść Pisma do Prezydenta RP Karola Nawrockiego przekazane rzecznikowi prezydenta Rafałowi Leśkiewiczowi przez prezes SDP Jolantę Hajdasz|
Szanowny Panie Prezydencie.
w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zwracam się z prośbą o patronat Prezydenta RP nad Jubileuszem 75 – lecia istnienia naszej organizacji. SDP, mimo iż formalnie zostało założone w mrocznych czasach stalinizmu (11. marca 1951 r.), to wieloktrotnie w historii Polski udowodniło, iż staje po stronie walczących o wolność, w tym wolność słowa . Tak było w okresach wszystkich przełomów historycznych od roku 1956 , przez 1980 i 1981 oraz 1989 po dzień dzisiejszy.
Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego władze państwowe rozwiązały SDP, tworząc w jego miejsce Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL (dziś SD RP). Po 1989 SDP zostało reaktywowane i do dziś dnia próbuje odzyskać utracony w czasie stanu wojennego majątek – przede wszystkim potwierdzić swoje prawo do administrowania Domem Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie.
W 1995 r. z inicjatywy SDP powstała Karta Etyczna Mediów, dokument będący podstawą zawodowej etyki dziennikarskiej w Polsce. Od 1996 roku czyli od 30 lat w strukturze SDP istnieje Centrum Monitoringu Wolności Prasy, którego zadaniem jest publiczne zajmowanie stanowiska i udzielanie pomocy dziennikarzom w przypadkach zagrożenia wolności słowa i wypowiedzi. W tym roku już po raz 32. organizowany jest także najstarszy w Polsce Konkurs dla Dziennikarzy, w którym od początku przyznawana jest Nagroda Główna Wolności Słowa i Nagroda Watergate za dziennikarstwo śledcze.
Od 1989 roku SDP jest członkiem International Federation of Journalists, Międzynarodowej Federacji Dziennikarskiej, największej na świecie zawodowej organizacji dziennikarzy, która w tym roku obchodzi 100-lecie swego istnienia. W Polsce SDP jest najstarszą i najliczniejszą organizacją dziennikarską. Liczy obecnie około 2,5 tysiąca członków zrzeszonych w 17 oddziałach terenowych w największych miastach Polski. Pracują oni społecznie na rzecz nie tylko dziennikarzy i mediów, ale także milionów swoich widzów, słuchaczy i czytelników oraz użytkowników Internetu.We współczesnym świecie, w którym media odgrywają fundamentalną rolę we wszystkich sferach życia publicznego, ma to wielkie znaczenie.
Kulminacją obchodów Jubileuszu 75- lecia Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich będzie uroczysty koncert, jaki zaplanowany jest na 21 listopada 2026 r. w Warszawie.
Objęcie Jubileuszu 75 -lecia SDP patronatem Prezydenta RP byłoby wyrazem docenienia roli działaczy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w historii nie tylko mediów, ale także w historii naszego kraju.
CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu wyrokowi z art. 212 kk dla Adama Borowskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”. Opozycjonista został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, którego autorem był Roman Giertych. 24 marca sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli potwierdziła wcześniejszą decyzję Sądu, że Adam Borowski musi trafić do więzienia na sześć miesięcy. W sprawie chodzi o krytykę Romana Giertycha na antenie Telewizji Republika. Obrońca Adama Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na postanowienie sądu. Wyrok jest prawomocny. CMWP SDP apeluje do Prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawienie Adama Borowskiego.
Skandaliczny wyrok zapadł na podstawie komunistycznego bata na dziennikarzy czyli art. 212 §2 kodeksu karnego i został utrzymany w mocy mimo choroby nowotworowej p. Adama Borowskiego. Kara więzienia za głoszenie opinii drastycznie narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa opisaną w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardy prawa wypracowane w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie, a w tym wypadku dotyczy wypowiedzi na antenie ogólnopolskiej telewizji. Z całą pewnością wyrok narusza zasadę wolności słowa, dlatego CMWP SDP zabiera głos publicznie po raz kolejny w tej sprawie. CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko karaniu wiezieniem za głoszenie opinii.
Wypowiedź miała miejsce w 2020 roku w programie „Kulisy manipulacji”, gdy Adam Borowski skomentował udział Romana Giertycha w aferze Polnordu, tej w której wyprowadzono i przywłaszczono ok 92 mln zł z tej giełdowej spółki deweloperskiej. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. Roman Giertych zarzucał Adamowi Borowskiemu, iż wypowiedziane przez niego słowa mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. Roman Giertych domagał się także 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Adam Borowski powiedział ,cyt. iż „Można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. On powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
link do informacji na temat oskarżenia i do programu „Kulisy manipulacji” z 2020 r.:
Wyrok się uprawomocnił, ponieważ Pan Adam Borowski nie złożył od niego apelacji. Nie mógł tego zrobić, ponieważ nie znał treści tego orzeczenia, nawet nie został o tym wyroku skutecznie powiadomiony. 20 stycznia b.r. Sąd Rejonowy Warszawa Wola zasądził wykonanie tego skandalicznego wyroku. Ten sam Sąd na rozprawie w dniu 24 marca miał jeszcze ustalić, czy Adam Borowski, opozycjonista z okresu stanu wojennego jest zdolny do odbycia kary, bo ujawnił iż leczy się onkologicznie. Sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli orzekła, że nie ma przeszkód w osadzeniu Adama Borowskiego w zakładzie karnym.
CMWP podkreśla, że wyrok skazujący na bezwzględną karę więzienia za głoszone poglądy stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa. Wyrok ten ma zniechęcić zarówno Adama Borowskiego jak i innych działaczy i dziennikarzy, do reagowania na bieżące wydarzenia i do publicznego wyrażania swoich opinii. Skazanie Pana Adama Borowskiego powoduje bowiem tzw. efekt mrożący. Wyrok ten całkowicie ignoruje międzynarodowe standardy prawne w zakresie wolności słowa. Nie służy on także założonym przez ustawodawcę celom postępowania karnego, lecz przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa.
Po raz kolejny CMWP SDP stanowczo apeluje o odtajnienie wszystkich materiałów z tego procesu oraz zapowiada wystąpienie do Prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem – prośbą o ułaskawienie niesłusznie skazanego działacza społecznego i zasłużonego opozycjonisty Adama Borowskiego.