WOJCIECH SURMACZ – producent wykonawczy NEWSMAX POLSKA dla SDP.PL: nie potrzebujemy krzyczeć, żeby mieć rację

4 lipca rozpoczyna nadawanie nowy kanał telewizyjny NEWSMAX – to amerykański konserwatywny projekt istniejący na rynku USA we współpracy z serbskimi partnerami. 20 kwietnia br. ruszył także portal internetowy NP. Szefem Newsmaxu w Polsce został dziennikarz i publicysta Wojciech Surmacz, w latach 2018 – 2024 prezes Polskiej Agencji Prasowej.
Z Wojciechem Surmaczem, tuż przed uruchomieniem specjalnego sobotniego programu inaugurującego start stacji w 250. rocznicę utworzenia Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, rozmawiał  red. nacz. portalu SDP (sdp.pl) Hubert Bekrycht.
Wojciech Surmacz podczas konferencji SDP w rocznicę bezprawego przejęcia przez rząd mediów publicznych w Polsce – 19 grudnia 2024 roku fot. i grafika HB
Hubert Bekrycht: Czy Newsmax to będzie amerykańska telewizja w polskich warunkach, czy polska w amerykańskim stylu?
Wojciech Surmacz: Żadne z powyższych — i oba jednocześnie. Newsmax to marka z amerykańskim rodowodem i kulturą dziennikarstwa, która zakłada, że widz jest dorosły i nie wymaga ideologicznej opieki. Ale robimy to po polsku, dla Polaków, o sprawach, które Polaków dotyczą.
HB: „Krytycy” starają się przypiąć wam łatkę… Zatem Newsmax to „prawicowy Polsat: czy „lewicowa TV Republika”?
WS: Skoro jedni chcą widzieć w nas prawicową, a drudzy lewicową telewizję — to albo jesteśmy doskonale wyważeni, albo nikt jeszcze nie zadał sobie trudu, żeby nas rzeczywiście obejrzeć. Skłaniam się ku tej drugiej teorii. Łatka to narzędzie dla tych, którzy boją się czytać instrukcję obsługi. My nie mamy łatki. Mamy program.
HB: Absolutny prekursor w przekazie informacji — to w ogóle możliwe?
WS: W teorii — tak. W praktyce polskiego rynku medialnego — to pytanie godne filozofa, najlepiej takiego, który ma ubezpieczenie zdrowotne. Ale poważnie: nie twierdzimy, że wynaleźliśmy dziennikarstwo. Twierdzimy, że robimy je inaczej — bez plemiennych wojen, z szacunkiem dla faktów i dla widza. Czy to jest prekursorstwo? Może smutniejsze jest to, że w 2025 roku w ogóle trzeba o tym mówić jak o czymś wyjątkowym.
HB: Rosyjskie powiązania przez serbskich partnerów — plotka, pomówienie?
WS: Klasyk gatunku. Nieznane źródło, nieoparte na faktach, za to niezwykle atrakcyjne medialnie. Jeszcze niedawno, gdybym dostał rubla za każdą podobną insynuację, mógłbym sfinansować całą telewizję. Ale dzisiaj to już pieśń przeszłości. Dziennikarstwo nie polega na kolportowaniu plotek bez weryfikacji. A akurat w tym jesteśmy dość mocni — w weryfikacji.
HB: Patchwork czy monolit — jaka będzie redakcja?
WS: Patchwork, i niech Bóg błogosławi każdą jego łatę. Mamy ludzi z różnych środowisk, różnych doświadczeń i — co tu ukrywać — różnych temperamentów. To nie słabość, to atut. Monolit jest piękny architektonicznie, ale ma jedną wadę: nie słyszy sam siebie. Redakcja, która myśli jednym głosem, bardzo szybko przestaje myśleć w ogóle. Chcemy debaty, także wewnętrznej, bo bez niej nie ma dobrego dziennikarstwa — jest tylko chór wujów.
WS: Czy wystarczy pieniędzy?
To pytanie, które zadaje się ludziom związanym z każdem przedsięwzięciem medialnym, a odpowiedź zawsze brzmi tak samo: nigdy nie masz tyle, ile byś chciał, i zawsze więcej niż myślisz, że masz. Jesteśmy częścią struktury z prawdziwym zapleczem — Newsmax to nie „garage startup” dwóch zapaleńców z kamerą. Mamy plan, mamy budżet, mamy wolę. Czy wystarczy? Zapytajcie mnie za rok.
HB: Co was istotnie wyróżnia?
To, że nie boimy się nudy — w sensie: nie potrzebujemy krzyczeć, żeby mieć rację. Polskie media nauczyły się, że uwagę zdobywa się temperaturą — im głośniej, tym lepiej. My stawiamy na coś staroświeckiego i nieco ekscentrycznego: treść. Rzetelna, podana bez protekcjonalizmu. I jedno praktyczne wyróżnienie: jesteśmy nowi. A nowość w mediach — jak dobry garnitur — jest zaletą dokładnie do momentu, gdy przestaje być nowością. Dlatego musimy zdążyć zbudować reputację, zanim nowość minie. Pracujemy nad tym codziennie.
***

Wojciech Surmacz – rocznik 1973 – polski dziennikarz śledczy i ekonomiczny, publicysta, menedżer mediów. Jak mawia, pracował w wielu redakcjach i ciągle się czegoś uczy. Surmacz to m.in były prezes PAP (2018 – 24). Szefował także spółce Media Alert, która wydawała portal gospodarczy Biznes Alert (2024-2025). Portale medialne, wskazując jako źródło m.in. Wikipedię, piszą o dyrektorze wykonawczym Newsmaxa, że „w latach 2014–2016 [Wojciech Surmacz – red.] był redaktorem naczelnym Gazety Bankowej. Pracował również w dzienniku Puls Biznesu (1998–2007), tygodniku Newsweek (2007–2011) oraz miesięczniku Forbes (2011–2014)”.

Zanim został szefem PAP, był także wiceszefem radiowej Trójki i szefem redakcji gospodarczej Polskiego Radia S.A., w 2017 roku był komentatorem programu TVP W tyle wizji. Po zwolnieniu z funkcji prezesa PAP, po bezprawnym przejęciu przez rząd mediów publicznych, 20 grudnia 2023 roku nie uznał swojego odwołania sygnowanego przez ówczesnego ministra kultury z PO i pozostał przez kilka dni w swoim gabinecie.

Wojciech Surmacz prowadził również programy w telewizji Polsce24 i Radiu Wnet.

 

HB/ dp/ Newsmax