Wkrótce Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich opublikuje protest w sprawie skandalicznego wyroku za wpis na temat Jerzego Owsiaka – zapowiedziała w czwartek dyrektor CMWP SDP i prezes SDP Jolanta Hajdasz.
Nie milkną echa wzburzenia po wczorajszym wyroku toruńskiego sądu i skazania na pół roku więzienia 67-letniej emerytki za wpis o Jerzym Owsiaku. „Giń człeku” – napisała kobieta. Prawnicy Owsiaka zgotowali jej piekło.
Zdecydowana większość komentatorów i internautów w emocjonalnych postach wyraża solidarność z Panią Izą, krytykuje sąd i samego lidera WOŚP.
„Ludzie są zbulwersowani, że celebryta, który zawsze na początku roku prowadzi krytykowaną przez coraz więcej osób imprezę, jest tak zapalczywy, aby świadczyć przed sądem, że wystraszył go wpis >>Giń człeku<<” – napisał internauta z Poddębic podpisujący się Idek.
„Chodzi o tzw. efekt mrożący, żeby ludzie nie krytykowali tych, których popiera rząd. Aby krytyków zastraszyć” – to słowa Marii z Gliwic, które opublikowała na X.
Dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski, który relacjonował ogłoszenie wyroku podkreślił w poście na platformie X, że przypadku skazania emerytki prawo zadziałało natychmiast i bez żadnych skrupułów.
Pani Iza została skazana za internetowy wpis, w którym do Jerzego Owsiaka napisała „giń człeku”. Na wniosek prokuratury uznano to za groźbę karalną. Sąd wymierzył karę pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i tysiąc złotych dla szefa WOŚP. Najpewniej apelacja pic.twitter.com/PuC9LlGyG6
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) January 28, 2026
„Pani Iza została skazana za internetowy wpis, w którym do Jerzego Owsiaka napisała >>giń człeku<<. Na wniosek prokuratury uznano to za groźbę karalną. Sąd wymierzył karę pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i tysiąc złotych dla szefa WOŚP” – napisał na X Życzkowski.
Wyrok wydał sędzia Marcin Czarciński. Kara sześciu miesięcy więzienia została zawieszona na rok próby. 67-latkę obciążono też karą tysiąca złotych.
Poniżej wpis TV Republika na FB:
Pełnnomocnik Pani Izy, adw. Magdalena Majkowska z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zapowiedziała apelację w tej sprawie. „Kara orzeczona wobec oskarżonej jest represją wymierzoną w wolność słowa i ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy czy pupilów obecnej władzy” – podsumowała Majkowska.