O redakcyjnych zakładnikach rządu pisze HUBERT BEKRYCHT: media likwidowane i wolność słowa likwidujące

Kończy się świat spokoju i w miarę stonowanych przekazów medialnych. Teraz, aby sprzedać zawartość medialną, kreuje się ją do sensacyjnej, a nawet plotkarskiej formy. Tak jest od lat i nie tylko w Polsce. A w tle trwa walka polityczna, której zakładnikiem są media. Od trzech lat jednak w kraju nie ma rynkowych warunków rozwoju środków przekazu, bo rząd postanowił ukraść media. Na razie tylko publiczne, które są w fikcyjnej likwidacji.

Pełzający zamach medialny trwa, a niektórzy odważniejsi dziennikarze ukuli definicję kradzieży Telewizji, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej w grudniu 2023 roku. Ich zdaniem ten rządowy zabór należących do każdego z nas mediów publicznych (państwowych), jest świadectwem utworzenia wewnętrznej kieszeni. Takiej kieszeni z pieniędzmi podatników, które można wydawać na co się chce, ale przede wszystkim na media. A prawie trzy lata temu z mediów publicznych w Polsce uczyniono bagno propagandowe. Takie, którego nie było jeszcze od 1989 roku. A próbowali propagandy w mediach politycy różnych partii. PO/ KO się udało. I są z tego dumni.

Niektórzy uważają to za żart, ale często padają też słowa o medialnym porwaniu TVP, PR, PAP przez rząd Donalda Tuska. Porwał te media tylko po to tylko, aby je zlikwidować. A to wcale nie jest dowcip. Likwidacja poprzez jej brak trwa. Likwidowanych firm państwowych nie wolno rozwijać sypiąc tam coraz więcej pieniędzy z budżetu, a w mediach publicznych można. Bo państwową telewizję, rozgłośnie radiowe i agencję prasową poddano likwidacji, aby nie było protestów, aby nie można było dokładnie policzyć przeznaczanych na nie pieniędzy, no i przede wszystkim, aby nie obrazić premiera i jego ludzi krytyką. W mediach publicznych nie ma też koncepcji ich funkcjonowania. Bo i po co? Zawsze można winę zrzucić na prawicę.

W międzyczasie, prawie dwa lata temu, udzielono gwarancji rządowych Polsatowi. No i co ważniejsze, TVN. A ten koncern zmienił właściciela. Też na amerykańskiego, ale chyba nie takiego, którego zadowoli kanał informacyjny TVN24, czy obchodzące 3 października br. 29. rocznicę startu Fakty TVN. W jakim stanie dawne imperium Mariusza Waltera i Jana Wejcherta będzie obchodziło 30-lecie? Nie wiadomo. A może wiadomo…