STEFAN TRUSZCZYŃSKI: Worthy of NATO!

Flaga NATO grafika: Wikipedia

After many statements  (March 4,  2022) by world politicians regarding the lack of NATO involvement in military aid to Ukraine during the Russian invasion of this country, we would like to remind you of the column by Stefan Truszczyński of February 27, 2022 (eglish version).

W związku z wieloma wypowiedziami światowych polityków (z 4 marca 2022 r.) dotyczących braku zaangażowania NATO w pomoc militarną Ukrainie podczas rosyjskiej inwazji na ten kraj, przypominamy felieton Stefana Truszczyńskiego z 27 lutego 2022 r. Najpierw tłumaczenie felietonu na angielski.

  ***

Who is worthy of being a NATO member? Poland is just proving to be. Citizens rush to help, authorities speak out clearly. Nobody had believed the bandit would go so far. Although the attack could have been expected, till the very last moment, till 5 o’clock on Thursday morning, we had all been deluding ourselves into thinking that it would not happen.

But the criminal attack did happen, and it took the crimes committed to make people realize how dangerous and naïve their faith in the law, agreements and international organizations was. There is still faith in our defensive alliance, belief that NATO is very powerful… Well, it will be powerful only when it responds. Deterrence alone is not enough.

There are 600.000 members of the International Federation of Journalists, which is several times more than the headcount of the Polish armed forces. Let’s use this potential, let’s cooperate.

The conscience of many naïve idiots and plain morons is being awakened now, however, way too slow. These days, everybody has access to instant means of communication and everyone can hear and see what is happening in a split second. Yet, lengthy and hollow discussions continue, including regarding the most vital question: how to defend an invaded country and its people who are being murdered as we speak. How long will Ukrainian soldiers, so heroic and effective in combat, have to prove that they are worthy of being a member of an organization which prides itself of being the defender of the civilized world?

The proof of the soldier is in the fight. Lazy and affluent Europe may remain such only if it has true defenders. We have seen before – for example in Srebrenica – what soldiers from European wealthy states are worth when Serbian murderers massacred the Muslim population.

There is nothing to consider or contemplate! What are we waiting for? Ukraine is a European democratic state and now it is wrecked with agonizing pain… and waiting. Supplying arms
is not enough. Hordes released by the bloodthirsty madman can be stopped only with brute force. 50 thousand Russian troops attacked Ukraine. 100 thousand more are waiting for the order to invade. It slowly dawns on those hapless, unaware young Russian soldiers that they will die. Those boys do not understand what they are fighting for. Their officers have been brainwashed. Their generals have been intimidated. Individuals who do not deserve to be called journalists were bribed.

What is NATO waiting for? Why are we hiding in trenches? NATO will understand their mistake only when it gets hit by a Russian missile. First nuclear threats have already been made. Everybody has seen exploding fuel storage tanks, targeted pipelines, bombed cities.
What is NATO waiting for? The grandfathers of today’s decision-makers did exactly the same: they met and deliberated as the invaders’ tanks wreaked havoc in Poland.

And now billionaires count how much they might lose by not exporting luxury goods to Russia and ordinary people enjoy themselves in cafés or at concerts while terrified Ukrainian children cry in the arms of their helpless mothers.

Women and children, the sick and the weak may stay behind – the rest must go and fight or otherwise soon will cry bitter tears of regret not knowing who to blame. Today the fate of Ukraine is being decided, and most probably the fate of my country and you country, too.
Criminally attacked Ukraine should be protected by NATO, period.

The infamous German offer to provide some old helmets will be remembered as a cynical joke. We could do so much better. NATO is perfectly able to start protecting Ukrainian skies
in a matter of minutes. A fighter jet is a fighter jet only when it fights! Sitting idly in a hangar, it is merely a very expensive toy, a pile of scrap. People trained to defend should defend or else they are only imposters.

The so-called principles of democracy have put civilians in power and given them the final say. History shows, however, that they are the firsts to hide in shelters or run away from the danger. We can see how they rule in the times of peace but we could never see what they are worth when it comes to fight and defend. Only the strongest will win and prevail: the strongest in actions, not words.

***

Godni NATO! Felieton STEFANA TRUSZCZYŃSKIEGO 

Kto jest godny być członkiem NATO? Polska właśnie się sprawdza. Godni są ludzie, którzy spieszą z pomocą. Władza mówi coraz bardziej konkretnie. Nikt nie przypuszczał, że bandyta tak daleko się posunie. Niby można było spodziewać się ataku, ale jednak do ostatniej chwili – do tej piątej rano w czwartek – myśleliśmy, że jednak nie!

Ale zbrodnicza napaść stała się faktem. Tak dopiero zbrodnia uświadamia jak groźne jest wierzenie w skuteczność prawa, umowy, międzynarodowe organizacje. Trwa jeszcze wiara w sojusz obronny. NATO jest potężne. Właściwie dopiero będzie takie gdy zacznie naprawdę działać. Odstraszanie nie wystarcza.

600 tysięcy członków liczy Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy. To kilka razy więcej niż mamy w Polsce wojska. Współdziałajmy.

Budzą się sumienia różnych naiwniaków i głupków. Ale zbyt wolno. Są jednak teraz tak fantastyczne drogi, łącza przekazu, że w ułamku sekundy wszyscy wszystko mogą usłyszeć, zobaczyć. Ale trwają jałowe dyskusje. Również ta najważniejsza, jak bronić napadniętego państwa i mordowanych tam ludzi? Jak długo bohaterscy i skuteczni w walce żołnierze ukraińscy będą musieli udowadniać, że są godni być członkiem organizacji broniącej cywilizowanego świata?

Wartość żołnierzy sprawdza się w boju. Syta Europa taka pozostanie, gdy będzie miała prawdziwych obrońców. Już doświadczyliśmy – na przykład w Srebrenicy – co warci są żołnierze z luksusowego kraju. Zbrodniarze serbscy wybili ludność muzułmańską.

Nad czym tu się zastanawiać? Na co czekać? Ukraina to kraj europejski, demokratyczny. Teraz zwija się z bólu i ciągle czeka. Dostarczenie jej broni to za mało. Hordy uruchomione przez szaleńca mogą być zatrzymane tylko siłą. Rzucono 50 tysięcy. Jeszcze 100 tysięcy czeka na rozkaz. Dociera do nich, do tych nieświadomych młodych żołnierzy, że też będą ginąć. Ci chłopcy nie rozumieją za co walczą. Otumaniono ich. Ogłupiono oficerów. Zastraszono generałów. Pozyskano, przekupiono ludzi, którzy nie zasługują na miano dziennikarzy.

Na co to NATO? Tkwi w okopach. Zrozumie błąd gdy sojusz zostanie trafiony rakietą. Już słychać atomowe groźby. Przecież wszyscy widzą jak wybuchają zbiorniki paliwa, rurociągi, jak rujnowane są miasta. Na co czeka NATO? Dziadowie obecnych decydentów też zbierali się, radzili, nawet gdy żelazne zagony czołgowe ryły już Polskę. Teraz miliarderzy liczą ile stracą na eksporcie luksusowych towarów.

Bardzo blisko od siedzących w kawiarniach i bawiących się na koncertach płaczą przerażone dzieci tulone przez bezradne matki.

Niech kobiety z dziećmi, ludzie chorzy i słabi zostaną. Pozostali muszą iść walczyć. Po to, by potem przez lata nie zawodzić żałobnym płaczem z pretensjami nie wiadomo do kogo. Dziś decyduje się los Ukrainy, ale także mojego i twojego kraju. Napadnięty zbrodniczo kraj powinien być pod obroną NATO.

Oferta starych niemieckich hełmów przejdzie do historii jako cyniczny żart. Wystarczy niewiele minut by zacząć chronić ukraińskie niebo. Samolot wojskowy jest nim, gdy walczy, gdy broni. W hangarze jest tylko drogą zabawką. Kupą żelastwa. Bronić ludzi powinni przysposobieni do tej pracy. Uzurpatorzy tego nie potrafią.

Tak zwane zasady demokracji stawiają cywilów na czele. Oni mają decydować. Jak uczy historia to jednak ci pierwsi włażą do schronów lub uciekają z miejsca zagrożenia. Uczą się. Jak rządzą – widzimy. Jak bronią – możemy już nie zobaczyć. Wygrają i przetrwają najsilniejsi. Ale nie w gadaniu